piątek, 25 kwietnia 2014

Zakazana miłość syreny


Moc Akvamarynu
Julia Bardini 

 
Wydawnictwo: Białe Pióro
Data i miejsce wydania: Warszawa 2014
Liczba stron: 138
Ocena: 4-/6









     Wiara w obecność syren sięga zarania dziejów. Naukowcy uważają, że syreny owe istoty o aparycji ryby i człowieka mogły w istocie istnieć. Może faktycznie tkwi w tym jakieś ziarno prawdy? Pomimo tego motyw syren często jest wykorzystywany przez literaturę. Tym razem znajdziemy go w debiutanckiej powieści „Moc Akvamarynu’’, którą w wieku czternastu lat napisała Julia Bardini. Z jakim to wyszło rezultatem? O tym zaraz, najpierw pokrótce przedstawię fabułę.

Marek Jankowski mieszka na Sycylii. Wraz ze swoim przyjacielem Salvatore zajmuje się łowieniem delfinów, aby pozyskać ich żółć do wyrobu specjalistycznych kosmetyków. Wprawdzie mężczyzna nie lubi swej pracy, ale wysokie zarobki skutecznie zagłuszają jego sumienie. Tymczasem na terenach łowieckich w pobliżu Wyspy coraz częściej giną myśliwi polujący na orki. Marek zamierza przyjrzeć się bliżej tej sytuacji.
Niespodziewanie sam ulega wypadkowi i spotyka zjawiskową syrenę imieniem Alina, która od wielu lat prowadzi ofensywę przeciw ludzkości. Wbrew sobie nimfa morska zakochuje się w mężczyźnie od pierwszego wejrzenia. W zasiniałych okolicznościach daruje mu życie i czyści wszelkie wspomnienia z nią związane. Przeznaczenie ma jednak wobec nich zupełnie inne plany. Już wkrótce Marek i Alina, wraz z piątką innych osób będą musieli przeciwstawić się niebezpiecznemu wrogowi, aby pewna przepowiednia związana z kamieniem akvamarynu mogła się wypełnić. Z jakim to wyjdzie rezultatem?

Jestem pod wielkim wrażeniem odwagi i determinacji Julii Bardini, autorki książki. Dlaczego? Otóż ta młoda dziewczyna do niedawna bardzo słabo mówiła i pisała po polsku. Do jedenastego roku życia mieszkała w miasteczku Sarzana w regionie Liguria w północnej części Włoch. Rozwód rodziców sprawił, że musiała zamieszkać w Polsce, utęsknionej ojczyźnie jej mamy. Obecnie uczęszcza do trzeciej klasy gimnazjum w Tomaszowie Mazowieckim. Coraz lepiej aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Wolny czas poświęca na czytanie książek fantasty. To właśnie one zainspirowały młodziutką nastolatkę do napisania i wydania własnej powieści. Jak widać dla chcącego nic trudnego.

Mogłoby się wydawać, że tak młoda osoba nie jest jeszcze całkiem gotowa, aby zostać pisarką. Niemniej uważam, że Julia relatywnie odnalazła się w literackim świecie. Dotychczas nie miałam okazji czytać książek o syrenach (oprócz znanej baśni Hansa Christiana Andersena), mimo to bez przeszkód odnalazłam się w fantastycznej wizji wykreowanej przez autorkę i w ciągu kilku chwili oczyma wyobraźni znalazłam się wśród magicznych, sycylijskich wód. Co prawda powieść skierowana jest raczej do młodzieży, ale dorosły czytelnik także znajdzie w niej coś dla siebie.

Względnie płynny, naturalny i poprawny styl zaskakuje dojrzałością, wrażliwością oraz niebanalnymi obserwacjami. Akcja jest spójna i dobrze przemyślana, z wieloma zwrotami i ciekawymi wydarzeniami. Bohaterowie są stosunkowo wyraziści (jedni mniej inni bardziej). Podejmują w miarę rozsądne decyzje, chociaż niekiedy dość ryzykowne. Jedyny zarzut to mnogość postaci i koligacji rodzinnych, które w pewnym momencie były dla mnie trudne do ogarnięcia. Zauważyłam też sporadyczne literówki i klika osobliwych wyrażeń. Ciekawym urozmaiceniem są za to pięknie wykonane szkice delfinów (przez AK) i syren autorstwa Ilony Ejsmont. Sama okładka książki także przykuwa wzrok i uwagę.

Zabrakło mi jeszcze otwartej manifestacji wobec zabijania delfinów. Wiele osób bezsensowne i bezmyślne podejmuje się likwidacji zwierząt, które nie służy niczemu. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że taka rabunkowa dominacja człowieka nad przyrodą może doprowadzić do degradacji świata przyrody i kryzysu ekologicznego. Warto zatem wykazać się zdrowym rozsądkiem i skutecznie zwalczać ten nielegalny proceder, ponieważ niszcząc środowisko naturalne, niszczymy siebie.

Usiądź wygodnie, zamknij oczy i przenieść się na sycylijską plażę. Tylko w tym miejscu południowy wiatr opowie ci niezwykłą historie o przyjaźni, poświęceniu, walce, zemście, zbrodni, przeznaczeniu, magii, ludzkim losie, i zakazanej miłości, której nawet czas nie rozłączy. Osobiście dostrzegam w Julii spory potencjał, dlatego z niecierpliwością będę oczekiwała jej kolejnych dzieł. Tymczasem serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych do powyższej lektury. To doskonała propozycja w ramach relaksu i umilenia sobie wolnego czasu.


***

Wydawnictwo Białe Pióro

48 komentarzy:

  1. Brzmi całkiem dobrze i po raz pierwszy w przypadku tego wydawnictwa naprawdę ładna okładka. Nic tylko życzyć autorce powodzenia :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze książki o syrenach, choć wiem, że istnieją :) zaciekawiłaś mnie tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, napisać książkę to już jest wyczyn. ale zrobienie tego, w jakby nie było obcym języku, to z kolei gigantyczna i heroiczna praca. chylę czoła i życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie dziewczynie nie brak odwagi i talentu, to się chwali, jednak jakoś nie czuję weny do tego tematu, może dlatego że syrena imieniem Alina brzmi dla mnie zbyt abstrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przeczytałabym, zapowiada się świetnie. Syreny, to coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące. Raczej nie odważyłabym się przeczytać tej książki, ale mam nadzieję, że autorka będzie pisać dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybynie Twoja recenzja nie zwróciłabym na książkę z uwagii na wiek autorki, jednak teraz moje zdanie się zmieniło. Bardzo ją podziwiam i gratuluje :-0

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem do niej przekonana, tematyka trochę nie w moim guście, jednak na podziw zasługuje wyobraźnia autorki i młody wiek, w którym zaczęła tworzyć. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z reguły nie spodziewam się zbyt wiele po nastoletnich pisarkach, ale tutaj pomysł wydaje się bardzo oryginalny, a sama książka na dość wysokim poziomie. Aż się boję przeczytać, bo jeszcze w depresję wpadnę nad moim brakiem talentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podchodź do siebie tak krytycznie, gdyż jestem przekonana, że masz literacki talent, tylko go jeszcze nie ,,oszlifowałaś''. W każdym razie warto spróbować. Autorka zaryzykowała i jej się udało. Jak widać, dla chcącego nic trudnego.

      Usuń
  10. Na taką plażę z chęcią bym się przeniosła.. i mogłabym słuchać tych opowieści do woli.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda więc na to, że pierwsze koty za płoty;)

    OdpowiedzUsuń
  12. 14 lat i już wydała książkę, a na dodatek do niedawna słabo mówiła po polsku? Hmm ja chyba jednak odpuszczę bo temat syren nie do końca mnie interesuje,

    OdpowiedzUsuń
  13. Że ile lat? 14 ?!
    Szacunek!
    Mam nie wiele czasu by wydać debiutancką książkę, która jest bardzo dobra :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Tematyka syren nie może mnie do siebie przekonać, choć próbowałam nie raz :(

    OdpowiedzUsuń
  15. 14 lat? naprawdę? no to chylę czoła i rozglądam się za książką tej młodziutkiej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem pozytywnie zaskoczona, i przyznam że mam wielką ochotę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O syrenie żadnej książki nie czytałam, a z chęcią bym to zmieniła. I ta Sycylia, ach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś uwielbiałam film "Plusk" z Tomem Hanksem a traktujący o miłości syreny i człowieka :) Z chęcią przeczytałabym tę książkę, tak z sentymentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś obejrzałam film ,,Plus'' i faktycznie jest to piękna historia. ,,Moc Akvamarynu'' pod względem fabuły nie przypomina w/w produkcji, mimo to jest również ciekawa i wciągająca.

      Usuń
    2. Pomyślałam dokładnie o tym samym co Aleksandra :)

      Usuń
  19. Patrzyłam na okładkę i nie wiedziałam, co na niej jest. Bardzo nieczytelna. Ale jak książka o delfinach, to sie skuszę. Tym bardziej, że autorka jest taka młodziutka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przekonałam się do tej książki. Chylę czoła przed tym, że tak młodej dziewczynie udało się wydać książkę, która zbiera dość pozytywne recenzje, ale dla mnie jej fabuła jest zbyt ,,naciągana".

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę mnie zaskoczyłaś -autorką i tematyką. Chyba pierwszy raz spotykam się z książką podejmująca taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie leży mi ta książka :) za bardzo kojarzy mi się z Arielką :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka jest w drodze do mnie (od zaprzyjaźnionej blogerki :)) - mam ochotę na baśniową opowieść, wydaje mi się że ta będzie idealna :)
    Zerknij na komentarze pod moją recenzją książki "Wieczerza" - czeka na Ciebie bardzo dobra wiadomość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak ty odbierzesz debiut Julii, choć mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle :)

      Ogromnie mnie zaskoczył komentarz pod twoją recenzją książki "Wieczerza". Fajnie dostawać takie miłe wiadomości :)

      Usuń
    2. Okaże się jak przeczytam, ale też mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle ;P

      Też bardzo się ucieszyłam z tej wiadomości - super, że będziesz mogła przeczytać książkę "Wieczerza". Ciekawa jestem jak Ty ją odbierzesz :)

      Usuń
  24. Podziwiam autorkę za to, że w tak młodym wieku napisała książkę i sprawdziła się w tym. Ja jednak nie mam ochoty na zapoznawanie się z taką fabułą, po prostu do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Młodziutka autorka! Widzę, że i po książkę warto sięgnąć i dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa głównej bohaterki. Z chęcią przeczytam. I jaka młoda autorka.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chętnie bym po książkę sięgnęła, chociażby dlatego, żeby poznać tak obiecujący debiut nastolatki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznam, że bardzo zaciekawiłaś mnie tym debiutem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam już o tej autorce i jestem ciekawa jej książki, więc będę musiała się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba nie dla mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeczytam, gdy tylko znajdę okazję :))

    OdpowiedzUsuń
  32. 14 lat? Wow. Podziwiam autorkę, naprawdę. Książki nie czytałam (jeszcze), ale mam wrażenie, że napisana z takim bagażem doświadczeń może być naprawdę dobra.

    OdpowiedzUsuń
  33. Z reguły unikam takich książek, ale może w końcu warto zmienić to. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Naprawdę wielkie brawa dla autorki!
    A co do książki, to jeszcze się wacham :) Przyznam, że książka sprawia wrażenie ciekawej, no ale.....

    OdpowiedzUsuń
  35. Chętnie się przeniosę na sycylijską plażę:) Jestem pod wrażeniem, że tak młodej dziewczynie udało się napisać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Po książkę raczej nie sięgnę, ale brawa dla autorki, że spełniła swoje marzenie napisania i wydania książki.

    OdpowiedzUsuń
  37. Sycylia mnie ciągnie...syrena już nieco mniej, ale może jednak wyspa zwycięży?

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyznam szczerze, że z początku nie wiedziałam, co jest na okładce ;D myślałam, że to jakaś książka kryminalna, tak mi to wyglądało. No, nie zgadłabym :)
    Raczej poszukiwać w księgarniach jej nie będę, ale gdyby wpadła mi w ręce, to z pewnością bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Spróbuję dać tej lekturze szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Brzmi rzeczywiście interesująco - może nie tak by szukać, ale jeśli ją spotkam sięgnę z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...