czwartek, 11 września 2014

Morderca dziewic


Więcej Czerwieni
Katarzyna Puzyńska


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 4 września 2014
Liczba stron: 560 

Ocena: 5/6






     Ostatnio na nowo zaczytuje się w kryminałach, dlatego szukam jakieś ciekawej książki w tym gatunku. Tym razem mój wybór padł na ''Więcej czerwieni'' Katarzyny Puzyńskiej. Jest to drugi (po debiutanckim ''Motylku'') tom kryminalnej serii o policjantach z Lipowa. Nie czytałam poprzedniej części, mimo to postanowiłam zabrać się za niniejszą lekturę. Czy jestem w pełni usatysfakcjonowana? Najpierw kilka słów na temat fabuły.

Lipowo-mała wioska na Mazurach. Młodszy aspirant Daniel Podgórski, szef tutejszego komisariatu dostaje wezwanie do brutalnej śmierci młodej dziewczyny. Wkrótce pojawia się następna ofiara. Policja kryminalna z Brodnicy podejrzewa, że oba zabójstwa mogą być dziełem seryjnego mordercy. W zaistniałej sytuacji prokurator formuje ekipę dochodzeniową z kontrowersyjną komisarz Klementyną Kopp na czele. Niestety nie ma konkretnych dowodów ani poszlak wskazujących na jakikolwiek mocny trop. Co gorsza szaleniec nie poprzestaje na tych dwóch zbrodniach:

''Dziewczyna była naga, tak jak Kózka i Śmieszka. Podgórski zauważył na jej skórze ślady pobicia. Dłonie i nogi Olgi związano sizalowym sznurkiem, tak samo jak to miało miejsce w przypadku dwóch pierwszych ofiar. Nie było wątpliwości, że to kolejne makabryczne dzieło Mordercy Dziewic''.

Kto i dlaczego zabija? Czy uda się śledczym szybko znaleźć sprawcę zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

Katarzyna Puzyńska, z wykształcenia psycholog, z zawodu nauczyciel akademicki na wydziale psychologii, z powołania pisarz. Jej debiutancka proza porównywana jest do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

''Więcej czerwieni'' można spokojnie czytać bez znajomości poprzedniego tomu, ponieważ są to różne historie praktycznie niepowiązane ze sobą. Ja w każdym razie bez żadnych przeszkód odnalazłam się fabule. Jedynym elementem spajającym są ci sami bohaterowie. Początkowo byłam oszołomiona bogactwem wątków, postaci i pomysłów literackich, gdyż bardzo nie lubię tego rodzaju zabiegów. Na szczęście Pani Puzyńska rewelacyjnie łączy ze sobą wydarzenia i rozwój życia bohaterów. Duży plus daje za umiejscowienie akcji we współczesnej Polsce, co sprawia, że powieść staje się bardziej wiarygodna i realistyczna. Sam temat ciekawy, ale jego wykonanie to niemal istny majstersztyk. W pierwszej kolejności mam na myśli mistrzowską intrygę na wielu płaszczyznach. Mamy społeczność wiejską, w której niemal każdy coś ukrywa, ma jakieś tajemnice i grzeszki na sumieniu. Kiedy więc do akcji wkracza seryjny morderca, rodzi się wówczas pytanie: kto zabija? Muszę przyznać, że autorka znakomicie zwodzi czytelnika, bawi się z nim w kotka i myszkę. Niejednokrotnie błędnie typowałam winnego. Cały czas czułam, że coś tu jest nie w porządku. Coś mi umykało i nie potrafiłam znaleźć oczywistego rozwiązania. Z jednej strony mamy podane na tacy mnóstwo szczegółów, a z drugiej strony widnieje ukryte błędne koło, które nijak nie pasuje do rozszyfrowania tej nietypowej zagadki. Zapewniam Was, będziecie mieli nie lada twardy orzech do zgryzienia.

W książce występuje cała galeria barwnych, wyrazistych postaci o złożonych osobowościach, które mocno przemawiają do wyobraźni i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Charakteryzują się typowymi cechami ludzkimi, mają swoje problemy i słabości. Szczególnie ekscentryczna Klementyna Kopp wyróżnia się spośród innych. Na swój specyficzny sposób polubiłam jej charakter i sposób bycia, chociaż trochę irytowało mnie jej zauroczenie pewną osobą. Na szczęście pisarka nie uwikłała ją w żaden nieszczęśliwy romans. Wyszło to tylko z korzyścią dla całej książki, bo dzięki czemu mamy do czynienia z prawdziwym, rasowym kryminałem.

Seria o Lipowie to nie tylko ciekawy, wciągający kryminał psychologiczny, ale także niezwykła powieść społeczno-obyczajowa. W realistyczny sposób pokazuje mentalność mieszkańców małej wioski zanurzonych w ponurej, pozbawionej perspektyw rzeczywistości. ''Człowiek w życiu radzi sobie, jak może. Nie ma to tamto''. Aby zarobić na utrzymanie, ludzie imają się różnych zajęć, nie zawsze zgodnych z obiektywną normą moralności. Najlepszym tego przykładem jest ośrodek wczasowy Słoneczna Dolina, który stanowi doskonały kamuflaż w celu ukrycia innego biznesu. Jakiego? To już musicie odkryć sami.

Jestem pod wrażeniem tej lektury. Całość napisana została bardzo sprawnie, żywym, barwnym i zrozumiałym językiem, z wieloma opisami sytuacji i zdarzeń. Dwutorowa narracja toczy się jakby w dwie strony - chronologicznie i achronologicznie, tworząc spójną całość. Akcja płynie miarowym tempem, bez żadnych większych zrywów, mimo to czuć podskórne, bulgoczące pod pokrywą napięcie. Natomiast zakończenie nawiązujące do starotestamentalnej zasady "oko za oko, ząb za ząb" było oryginalne, odważne i pomysłowe. Nie podobała mi się tylko jedna rzecz, a mianowicie przesadnia tytułomania, czyli ciągła skłonność do używania tytułów takich jak: młodszy aspirant, komisarz kryminalna itp. Myślę, że śmiało można byłoby ograniczyć tę sztywną etykietę. Poza tym nie mam więcej zastrzeżeń.

To doskonale skonstruowany kryminał pełen zaskakujących przygód i mrocznych sekretów. Potrafi zaintrygować, wciągnąć i przykuć na dłużej uwagę. Znakomite połączenie elementów psychologii z zagadką detektywistyczną. Prawdziwa uczta dla fanów mocnych wrażeń. Świetny materiał na film, albo nawet serial. Polecam wszystkim zainteresowanym.


***
Fan Page Katarzyny Puzyńskiej na Facebooku:klik
Oficjalna strona autorki: klik
  Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

62 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale chętnie przeczytam, skoro tak zachwalasz :) Dobrze, że nie jest konieczne czytanie tom po tomie, bo nie wiem czy uda mi się znaleźć pierwszą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzę książkę dla siebie. Zapisuję tytuł :)
    Zapraszam na nowy czwartkowy cykl - Z poezją na Ty
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/09/11/z-poezja-na-ty-w-malinowym-chrusniaku/

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz bardziej przekonuję się do kryminałów rodzimych twórców:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Morderca dziewic? Ostatnio sporo czytałam o smokach, to też mordercy dziewic. ;) Za kryminałami raczej nie przepadam, ale tak fajnie piszesz o tej zabawie w kotka i myszkę, że może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tytuł to bardziej metafora/ przenośnia niż prawdziwe sformułowanie, bowiem w rzeczywistości ofiary mordercy wcale nie były dziewicami :)))

      Usuń
  5. Motylka przeczytałam, "Więcej czerwieni" już czeka na półce do przeczytania. Nie mogę się doczekać lektury. bo zapowiada się niezła przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kryminały, a tych współczesnych osadzonych w Polskich realiach jest tak mało, że już nie mogę się doczekać kiedy uda mi się zdobyć tą książkę. (No i do tego Brodnicę znam, czasem tam bywam, więc tym bardziej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro znasz Brodnicę to tym bardziej polecam niniejszą serię. Jestem pewna, że odnajdziesz w niej klika znajomych elementów :)

      Usuń
  7. Kryminały bardzo lubię. Tutaj wielkim atutem jest polska autorka, muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam chęć poznać twórczość tej autorki:) jakoś ostatnio nachodzi mnie nastrój na kryminały;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś, jak już za dobre wpadnę w kryminały przeczytam tę książkę. Już na Motylka miałam chęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wciąż nie jestem do końca przekonana, ale zawód autorki jest jak najbardziej na plus :) Jeszcze poczekam, ale będę miała ten tytuł na oku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo dobrego o autorce słyszałam, muszę wreszcie sięgnąć po "Motylka"!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam "Motylka" tej autorki, jak mi się spodoba, to może sięgnę po "Więcej czerwieni" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na Motylka miałem chrapkę, ale jakoś nie wpadł w me szpony. Fajna okładka, swoją drogą. Nawiązuje wizualnie do poprzedniej książki autorki. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na obydwie te książki miałabym ochotę, polscy pisarze, których nie znam, mają u mnie "na wejściu" kredyt zaufania;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachęcająca recenzja, poszukam książki. Tak, w tych małych społecznościach ukrywają się brudne sekreciki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że można czytać bez znajomości poprzedniego tomu. Ja też teraz mam jakąś fazę na kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O tej książce już słyszałam, poluję nawet na nią, ale czy się uda? w końcu wypadałoby się zapoznać z fabułą z moich terenów. I dobrze, ze pierwszy tom można ominąć.

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest dla mnie szok, że polscy autorzy piszą tyle kryminałów:) Może wcześniej się po prostu tym nie interesowałam:) Muszę zacząć;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Puzyńską i jej kryminały. Na razie jej druga powieść pozostaje dla mnie tajemnicą, ale mam nadzieję, że nie potrwa to długo, wszakże ciekawość mnie zżera :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada się bardzo ciekawie, ale lubię czytać po kolei, więc wolałabym zacząć od pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęciłaś mnie, koniecznie muszę przeczytać ten kryminał. Myślę, że ta historia mi się spodoba. Tylko muszę jeszcze rozejrzeć się za pierwszą częścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kryminały uwielbiam, ale niestety bardzo rzadko czytam. Muszę to zmienić i zając się czymś co naprawdę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy tom mnie oczarował, więc ten też na pewno przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Polski kryminał - koniecznie muszę przeczytać poszukam pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam kryminały. Ten niepowtarzalny dreszczyk emocji, który odpuszcza dopiero po skończeniu lektury. Z pewnością bez najmniejszego problemu odnalazłabym się w tym kryminale, ale muszę przyznać, że nie mam dużo doświadczeń w czytaniu kryminałów naszych rodaków. Czas to zmienić w najbliższym czasie ;) Ale jedno jest pewne- Katarzynę Puzyńską z pewnością nie można porównywać do Agathy Christie. Christie jest tylko jedna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam twórczości Agathy Christie, więc nie wiem, czy obie pisarki mają ze sobą coś wspólnego, ale inni czytelniczy uważają, że tak.

      Usuń
    2. To jak najprędzej zabieraj się za twórczość Christie. Naprawdę warto :) Osobiście polecałabym na sam początek zapoznać się z "I nie było już nikogo" :)
      Być może obie autorki mają ze sobą coś wspólnego. Kreowanie pewmnokrwistych postaci? Trzymanie czytelnika w napięciu do samego końca? Nie wiem, gdyż nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnego kryminału Katarzyny Puzyńskiej. Ale jest to jak porównywanie nieba do ziemi... Liczby same mówią za siebie. Wystarczy kliknąć na pierwszą lepszą stronę z informacjami o Christie, aby przeczytać same "naj". Takiego sukcesu nikt nie jest w stanie powtórzyć.

      Usuń
    3. Postaram się pójść za twoją radą i zacznę przygodę z Christine od książki "I nie było już nikogo". Już udało mi się ją nabyć w formie ebooka i w wolnej chwili zacznę czytać. Mam nadzieję, że się nie zawiodę i przy okazji porównam sobie talent literacki obu pań :)

      Usuń
  26. Kryminały często czytam. Dobrze, że części można poznawać bez znajomości pozostałych.

    OdpowiedzUsuń
  27. Co raz częściej sięgam po kryminały, chyba muszę zapisać sobie tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam nadzieję, że niedługo książka trafi w moje ręce. Bardzo jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czuję się bardzo, bardzo zachęcona:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam chyba gdzieś Motylka jej autorstwa, jeśli mi się spodoba to sięgnę i po ten tytuł. Chcę sprawdzić czy jej twórczość przypadnie mi do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nazwisko autorki wpadło mi już w oczy i z tego, co zdążyłam się zorientować to, jej książki zbierają całkiem pozytywne opinie, dlatego myślę, że niedługo i ja się za nimi rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta okładka łudząco przypomina mi okładkę książki Nicci French - "Godziny strachu". Sznur jest dokładnie taki sam, a zgadując po tym, jak wydawcy często go "używają" na swoich okładkach, także przyciąga uwagę. Natomiast sama książka wydaje się być ciekawa, jednak najpierw muszę się zapoznać z pierwszą częścią tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście masz racje. Okładka ''Więcej czerwieni'' zawiera wiele podobnych szczegółów do ''Godziny strachu''. Ale już nie raz spotkałam się z takim ''kopiowaniem''.
      Jednak najważniejsza jest fabuła, a w tym przypadku jest znakomita, więc polecam gorąco ją poznać.

      Usuń
  33. Koniecznie muszę sięgnąć po książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  34. może znajdę w pobliskiej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  35. fiu fiu zapowiada się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Na kryminał zawsze znajdę czas. O tym nie słyszałam, lecz zaciekawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. No proszę, kolejny ciekawy kryminał. Chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobry polski kryminał? Jestem zadecydowanie na tak:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Sam tytuł przyciąga!
    Lubię wspierać polskie talenty kryminalne!

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapowiada się bardzo ciekawie, a Twoja recenzja jest zachęcająca. Mnie zawsze od polskich autorek odstrasza dziwny i często lakoniczny język, którym się posługują. Bardzo często pisarka na siłę stara się unowocześnić wypowiedzi swoich bohaterów, wrzucają zwroty młodzieżowe, które nijak nie pasują... Tu zapewne tego nie ma, więc poszukam. Jedyne co mnie zdziwiło, to imię ofiary wplecione w cytowany przez Ciebie opis zbrodni. Ale nie znam kontekstu, więc się nie wypowiadam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mniemaniu nie ma tutaj lakonicznego języka. Wręcz przeciwnie. Autorka pisze barwnie, zrozumiale i naturalnie. A już na pewno nie używa młodzieżowego slangu.
      Odnośnie cytatu, nie wiem dlaczego dziwi cię ujawnienie imienia ofiary? Wszak już na początku powieści poznajemy tożsamość pierwszych trzech ofiar, a cała dalsza ''zabawa'' polega na odnalezieniu sprawcy i tu zaczynają się schody, bowiem do samego końca nie można odgadnąć, kto zabija :) Dawno nie miałam do czynienia z tak zgrabnie zaplątaną intrygą. Polecam gorąco!

      Usuń
  41. Już sam tytuł Twojej recenzji zaciekawia. Okładka świetna i na pewno przyciąga wzrok fana thrillerów. Myślę, że by mi się spodobała ta powieść :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawa recenzja,poszukuje właśnie polskich kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
  43. A wiesz że chętnie sięgnę po tę książkę? Tym bardziej, że ostatnio miałam okazję przeczytać kilka kryminałów polskich autorów i przekonałam się do nich. Cieszę się że polscy autorzy zaczynają tworzyć tak dobre pozycje!

    OdpowiedzUsuń
  44. Polskim twórcom nie sposób odmówić. Przynajmniej ja nie umiem. Tę książkę chciałabym więc poznać, bo mam ochotę/zachciankę/kaprys na naprawdę dobry kryminał :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ta książka wpadła mi ostatnio w oko, a ponieważ lubię literaturę naszych rodzimych pisarzy, dlatego chętnie po nią sięgnę. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja ostatnio też lubię kryminały i chętnie po nie sięgam. Zapiszę sobie ten tytuł, ale wolałabym zacząć od początku, mimo że można czytać bez znajomości pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Od dawna chcę zapoznać się z twórczością tej autorki, zachwalaną przez wielu blogerów. :) Chciałabym sprawdzić, czy kryminały Katarzyny Puzyńskiej też by mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Muszę przyznać, że ja również dziwnym zbiegiem okoliczności, ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały co naprawdę jest niepokojące, tym bardziej, że zwykle trzymałam się od nich z daleka. :D Ale na szczęście trafiam na same dobre tytuły, dlatego mam ochotę kontynuować swoją przygodę z tym gatunkiem. I to nawet z polskimi autorami! :)
    Bardzo zachęciłaś mnie do tej pozycji, ale muszę przyznać, że chyba poszukiwania zacznę mimo wszystko od "Motylka" :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kiedyś namiętnie czytywałam literaturę grozy, ale potem poczułam nią przesyt, zatem zaczęłam czytywać inne gatunki. Ale teraz zatęskniłam za thrillerami, dlatego przez jakiś czas na moim blogu będą pojawiały się książki z tego gatunku.
      A powyższą serię bardzo polecam. Naprawdę jest świetnie napisana.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  49. Bardzo cieszę się, że zorganizowałaś konkurs, w którym można wygrać tę książkę. Chciałabym przeczytać zarówno ,,Motylka" jak i ,,Więcej czerwieni".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie i życzę powodzenia w konkursie :)

      Usuń
  50. fajnie, że można ją czytać bez znajomości poprzedniej części, a jeśli chodzi o mnie to ogólnie jestem ciekawa tej autorki;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...