niedziela, 12 kwietnia 2015

Bezprawie i sprawiedliwość


Nie oddam dzieci!
Katarzyna Michalak

 
Seria: Seria z czarnym kotem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data premiery: 23 kwietnia 2015
ocena: brak









  Wielu z nas żyje dniem dzisiejszym, bez zamartwiania się tym, co przyniesie jutro. Tymczasem rzeczywistość potrafi nieźle zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie...

  Michał Sokołowski jest młodym, zdolnym chirurgiem bezgranicznie oddanym swojej pracy. Ma piękną, wyrozumiałą żonę Martę, będącą w ósmym miesiącu ciąży, oraz trójkę cudownych dzieci: trzynastoletnią Maję, sześcioletniego Zbynia i najmłodszego, najukochańszego Antosia. Niestety mężczyzna zdaje się nie zauważać, że coraz rzadziej bywa w domu, nie wywiązuje się ze złożonych obietnic, i coraz mocniej zaniedbuje rodzinę. Aż pewnego dnia zdarza się wypadek, ukochana małżonka i najmłodszy synek giną po zderzeniu z rozpędzonym samochodem, kierowanym przez pijanego i jednocześnie naćpanego sprawcę. Ale to zaledwie początek dramatu w rodzinie Sokołowskich. Pogrążony w żałobie ojciec musi stawić czoła nie tylko swoim najbliższym, którzy się od niego odwrócili, ale także wymiarowi sprawiedliwości, który chce mu odebrać władzę rodzicielską nad dziećmi. Jak dalej potoczą się losy cenionego lekarza? Czy otrząśnie się po śmierci Marty i zawalczy o swoje pociechy? A może nie ma już dla niego ratunku?


  Katarzyna Michalak- chyba nie ma takiej osoby, która nie znałaby tego nazwiska. To najbardziej wszechstronna polska pisarka, autorka ponad dwudziestu bestsellerowych powieści. Swobodnie porusza się między tak odmiennymi gatunkami jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma jeszcze powieść historyczną, sagę rodzinna i scenariusz serialu. Osobiście lubię twórczość autorki, aczkolwiek dawkuję ją sobie z umiarem. Niemniej, kiedy nadarzyła się okazja przeczytania ''Nie oddam dzieci'', bez chwili wahania zdecydowałam się ją poznać.


  Dawno żadna powieść nie wywołała we mnie tyle silnych emocji, wzruszeń i gwałtownych uczuć. Brak słów by to opisać! Dlatego wybaczcie, jeśli moja recenzja będzie nieporadna. Po prostu w głowie mam chaos myśli, zaś moje serce nadal bije jak szalone od nadmiaru przeżyć. Fabuła jest jakby żywcem wyjęta z realnego świata.
Chwila nieuwagi, głupota, nieprzemyślany manewr, może kosztować czyjeś życie. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku Tadka i Alberta, dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za kraksę samochodową, w której zginęła żona i trzyletni synek doktora. Obaj panowie ''na haju'' pędzili z zawrotną prędkością 180 km/h, niczym kostucha zbierając śmiertelne żniwo. Jakby tego było mało, ironia losu sprawia, że niczego nieświadomy doktor Sokołowski ratuje życie jednemu z nich. Rozmach tej tragedii został nakreślony niezwykle sugestywnie. Miałam wrażenie, że jestem w samym środku wydarzeń. Koszmarne doznania. Prawdę mówiąc ryczałam jak głupia. Scena wypadku była tak przerażająca, że brakowało mi tchu. Niestety na całym świecie jest mnóstwo podobnych zdarzeń. Nieznany nam, ale ktoś bliski komuś, czyjś ojciec, matka, syn, córka etc. Również prawdziwą gehennę przechodzą rodziny ofiar. Nie dość, że straciły bliskich i zawalił im się w jednej sekundzie cały świat, to jeszcze niekiedy muszą borykać się z trudnościami natury prawnej. W takim położeniu znalazł się doktór Sokołowski, który po stracie żony, z każdym dniem coraz bardziej staczał się na samo dno, aż w pewnym momencie sąd postanowił odebrać mu dzieci. Czy pogrążony w rozpaczy mężczyzna podda się bez walki? Nic nie zdradzę.

  Książka ta jest skarbnicą różnych refleksji dotyczących istoty życia i śmierci, poczucia winy,
nieodwołanych wyroków boskich oraz ułomności ludzkiego wymiaru sprawiedliwości. Podczas czytania wielokrotnie analizowałam i interpretowałam poszczególne aspekty fabuły. Najbardziej dręczyło mnie pytanie: "co by było gdyby?" np. gdyby zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Michał pożyczył żonie swój potężny samochód typu SUV, który został zastawiony przez inny pojazd, albo gdyby policjant z drogówki, który chwilę przed wypadkiem widział podejrzanie zachowujących się uczestników ruchu, należycie zareagował. Czy Marta i Antoś nadal by żyli? Tego nie wiemy.

''- Przeszłości nie zmienimy żadnym ''gdybym''. Mamy wpływ tylko na tu i teraz. I czasami na swoją przyszłość. To wszystko''.

  Wiadomo natomiast na pewno, że ciężko wrócić do normalności, gdy poczucie winy dosłownie zżera od środka, robiąc z człowieka psychiczną wydmuszkę. Czy jest na to lekarstwo? Przekonajcie się o tym sami.


  Jestem nieco zdumiona niskim (według mnie) wyrokiem za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc dodatkowo pod wpływem narkotyków, alkoholu czy innych używek. Sprawcy grozi maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. Czy to wystarczająca kara? Osobiście uważam, że morderstwo jest morderstwem bez względu na to, kto je popełnia, czy trzeźwy zwyrodnialec z nożem, czy pijany pirat drogowy. Jaki zatem zastosowano środek
represyjny wobec osób odpowiedzialnym za śmierć Marty i małego Antosia? Pozbawię Was złudzeń przytaczając pewną anegdotę:

źr.
 ''Sędzia kończy rozprawę, zapada wyrok. Pozwany krzyczy:
- To niesprawiedliwe! To niesprawiedliwe!
Sędzia bierze go pod ramię, wyprowadza przed budynek sądu, stawia przodem do niego i mówi:
- Niech pan czyta, co jest napisane nad drzwiami?
- Sąd Najwyższy.
- A widzie pan gdzieś tu słowo ''sprawiedliwość''?''


  O tej lekturze mogłabym pisać w nieskończoność, ponieważ dosłownie wstrząsa i poraża realizmem naszej obecnej rzeczywistości. Wszystko tu jest idealnie dopracowane, każda sytuacja i działanie jest przedstawione w sposób
wiarygodny i przekonujący, bez przesadnego kombinowania. Autorka posługuje się prostym, konkretnym i klarownym językiem, wolnym od zbędnych, szczegółowych opisów. Żwawa akcja dosłownie wciąga w wir wydarzeń, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Bohaterowie zostali wykreowani z iście mistrzowską precyzją, w szczególności Michał, świeżo upieczony wdowiec. Bardzo czytelnie i przejrzyście obserwujemy jego głębię psychologicznych przeżyć. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć to, co niepojęte- jego ból i poczucie beznadziei, cierpienie, krzyk tęsknoty, bezsilność, udrękę i załamanie. W skrócie-najlepsza, jak dotąd powieść w dorobku pisarki.

  To emocjonalna petarda sama w sobie. Dramatyczna, wzruszająca, wstrząsająca, ale jakże prawdziwa. Powinna zawierać ostrzeżenie o treści: ''Przed przystąpieniem do czytania książki należy zawczasu zaopatrzyć się
pudełko chusteczek''. Ja wiem na pewno, pozostanie w moim umyśle na bardzo długo, być może i na zawsze. Gorąco polecam!

***
Wydawnictwo Literackie

86 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa tej książki. Lubie książi Katarzyny Michalak i mam nadzieje, że tym razem także sie nie zawiode :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal pewna, że się nie zawiedziesz! Przekonaj się o tym osobiście i to jak będziesz mogła najprędzej.

      Usuń
  2. Ja jakoś nie jestem przekonana do twórczości pani Michalak. Może ta książka mogłaby się okazać czymś wspaniałym, jednak ja czuję, iż odpycha mnie to nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mimo wszystko zachęcam do lektury, bo naprawdę warto!

      Usuń
  3. Widać, że powieść zrobiła na tobie wielkie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że bardzo lubisz twórczość Michalak, więc ciesze się, że ci się spodobało. W moim wypadku jednak książka zostanie nieprzeczytana - po dwóch negatywnych doświadczeniach z Autorką, w tym z bardzo chwaloną "Bezdomną" nie mam już ochoty na zapoznawanie się z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę sie już doczekać ;)
    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno przeczytam, choć nie jestem fanką autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jednak chyba nie dla mnie, ale cieszę się, że Tobie się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam prawie wszystkie książki pisarki. Najbardziej właśnie podoba mi się seria z czarnym kotem, choć przy obyczajowych zdarza też mi się popłakać. Z niecierpliwością czekam na ,,Nie oddam dzieci!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z czarnym kotem jest fantastyczna, ale powyższa powieść przechodzi wszelkie wyobrażenia. Koniecznie ją przeczytaj, jak tylko będziesz miała taką okazję.

      Usuń
  9. Niesamowita jest ta książka. Sztuką jest napisać jej recenzję, bo w trakcie pisania cały czas się przeżywa od nowa te emocje. I tak, zgadzam się, to najlepsza książka Katarzyny Michalak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Bardzo ciężko pisało mi się recenzję tej książki, bo ciągle miałam wrażenie, że nie oddałam w pełni jej wyjątkowego klimatu i przekazu. Cóż, każdy pisze jak umie :)

      Usuń
  10. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Póki co miałam do czynienia tylko z Bezdomną tej autorki, ale byłam zachwycona i chętnie poznam jej inne dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Michalak potrafi wzruszyć do łez. Poluję na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na tą książkę mam ogromną ochotę! :) już po Twojej recenzji widzę, że ta książka jest pełna emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę się zdecydować, czy chcę przeczytać tę książkę. Ty piszesz, że to najlepsza autorki, a ostatnio nie podoba mi się kierunek, w jakim ona idzie. Najlepiej chyba będzie poczekać na egzemplarz biblioteczny i jeśli się na niego natknę, to może spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz, że nie podoba ci się kierunek, w jakim autorka idzie. Czy masz na myśli nagromadzenie w fabule danej książki, nieszczęść i tragedii? Jeśli tak, to w powyższej pozycji tutaj tego nie ma. Wszelkie dramaty przedstawione są bardzo realnie i wiarygodnie, bez zbędnego kombinowania. Dlatego zachęcam do lektury.

      Usuń
    2. Tak, zwłaszcza mam na myśli "Zacisze Gosi", dla mnie poszczególne elementy fabuły były mało realne, a tego nie lubię w powieściach obyczajowych.

      Usuń
    3. W takim razie możesz być spokojna. Ponieważ moim zdaniem fabuła ''Nie oddam dzieci!'' jest nadzwyczaj realnie i wiarygodnie nakreślona, bez zbędnego kombinowania. Może jedynie zakończenie ciut naciągane, ale życie pisze różne scenariusze, więc i taki finał zaakceptowałam :)

      Usuń
  14. Lubię takie książki i na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach książki tej autorki. Na pewno sięgnę również po tę, kiedy tylko pojawi się w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, w tej chwili. Zastanawiałam się właśnie od jakiej powieści zacząć przygodę z tą autorką, a ta mi wygląda na odpowiednią, zwłaszcza jeśli oceniasz ją w taki sposób. :) Co prawda nie mam pewności czy na mnie też wywoła tyle emocji, ale wierzę, że tak będzie, więc zapisuję sobie tytuł i zaczynam go poszukiwać. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy ta książka wywoła w Tobie lawinę emocji czy też nie. Myślę, że wszystko zależy od stopnia wrażliwości danej osoby. Ja w każdym razie bardzo przeżywałam perypetie głównych bohaterów, którzy stali mi się bliscy, niczym rodzina.

      Usuń
  17. Czuję tu przeogromne emocje;o Przyznam szczerze, że nie czytałam ani jednej książki autorki, ale ta mnie kusi, a główny bohater nosi identyczne imię i nazwisko jak mój rodzony brat! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę zniechęciłam się do autorki po "Przystani Julii", jednak ta książka ma całkiem inną fabułę, więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dotąd znam te lekkie i ciepłe opowieści Michalak, ale chętnie dowiem się jak pisarka sprawdza się w kreowaniu dramatycznych historii. Aż się boję sięgnąć po taką powieść, bo nadmiar tych gorzkich emocji może przytłoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Próbowałam dwa razy przekonać się do tej autorki i jestem pewna, że po następną książkę nie sięgnę, ale miło poczytać o tak intensywnych emocjach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm, jestem ciekawa, czy ta książka odbuduje moją wiarę w twórczość autorki. Bo jak "Nadzieja" mnie dosłownie powaliła na kolana, tak już "Zacisze Gosi" migiem ostudziło zapał. Dlatego sięgnę po tę książkę, choćby ze względu na te wszystkie emocje, które w Tobie pozostały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiem twierdzić, że ''Nie oddam dzieci'' jest znacznie lepsza niż ''Nadzieja'', pomijając zupełnie ''Zacisze Gosi''.
      Przekonaj się o tym osobiście.

      Usuń
  22. Nie czytam, żeby się nie zaspojlerować... bo zaraz biorę się do książki

    OdpowiedzUsuń
  23. Z twórczością Katarzyny Michalak mam ten problem, że jej popularność spowodowała u mnie brak zainteresowania jej książkami. Być może kiedyś zmienię zdanie, ale na razie nie mogę sprawić, aby sięgnąć po jakiś tytuł jej autorstwa. Muszę przeczekać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeciekająca realizmem codzienności, dlatego chętnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Różne opinie słyszałam o autorce i jej książkach, więc sama nie do końca wiem czy chciałabym się zapoznać z jej twórczością. Może kiedyś spróbuję, bo przecież warto na własnej skórze przekonać się czy mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Najlepiej samemu zapoznać się z twórczością danego pisarza, aby wiedzieć, czy odpowiada nam jego pisarstwo.

      Usuń
  26. Ależ ją pięknie opisałaś. Muszę po nią sięgnąć, tym bardziej, że to moja ulubiona autorka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ogromnie, ogromnie pragnę przeczytać tę książkę. Jak mnie nie ciągnęło do innych powieści tej Autorki, tak tej pragnę. Zniechęcają mnie jednak trochę cytaty, które wstawiłaś. Spodziewałam się trochę innego stylu po autorce...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe, czy i na mnie książka zrobi takie wrażenie. Zamierzam to kiedyś sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  29. Brak oceny mnie zaskoczył, recenzja wciągnęła na maksa. Cieszę się, że bardzo pozytywnie oceniłaś książkę p. Michalak, bo ja Sklepikiem się ostatnio trochę rozczarowałam. czasami autorka a ma problem z dobrym zakończeniem powieści (2 razy już odniosłam takie wrażenie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafiłam wystawić noty tej książce. Nie wiem dlaczego. Po prostu historia ''Nie oddam dzieci'' jest nie do ocenienia.

      Usuń
  30. O rany, ale mnie zaciekawiłaś tą książką... muszę ją mieć! I to jak najszybciej... bardzo lubię takie emocjonalne powieści :) Nie czytałam żadnej powieści autorki, ale tę z pewnością przeczytam! Wspaniała recenzja, pisana emocjami... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż książkę mam już za sobą, recenzję również. I powiem Ci, że chyba jeszcze żadna książka nie odbiła mi się tak dużą czkawką. Autorka ma tak wielu przeciwników, że przez moją pozytywną opinię dostało się i mnie... :( Książka wzbudziła we mnie ogrom emocji, a one z pewnością przygasiły racjonalne podejście do tematu ;) Toteż oberwałam i ja ;)

      Usuń
    2. Jak podobnie jak Ty, skupiłam się na emocjach jakie wywołała we mnie ta książka, dlatego mnie się bardzo podobała. Niemniej szanuje czyjeś odmienne zdanie.

      Usuń
    3. Ja również szanuję czyjeś odmienne zadanie, szkoda tylko, że inni tego nie potrafią i przez pryzmat jednej znienawidzonej przez większość książki, oceniają także Ciebie, oblewają "pomyjami", wyśmiewają i krytykują na potęgę! To zwyczajnie przykre... nie wiem skąd w ludziach tyle jadu... :(

      Usuń
    4. Doskonale znam twój ''ból'' i też mi jest przykro, że przez pryzmat jednej znienawidzonej przez większość książki ktoś zarzuca mi wazeliniarstwo itp. Jednak to nie jest prawda, bo ostatnio otrzymałam książkę od autora i oceniłam ją niezwykle krytycznie, gdyż mi się nie podobała. A w przypadku ''Nie oddam dzieci!'' po prostu trafiła do mojego serca i tyle i nie zamierzam się z tego powodu wstydzić.

      Usuń
    5. Cóż zrobić, ludzie zwłaszcza na facebooku uwielbiają mieszać ludzi z błotem... ale tak jak mówisz, chyba nie należy się tym specjalnie przejmować. Ta książka również trafiła w moje serce, dramat opisany przez autorkę bardzo mnie poruszył i tyle... Pozdrawiam ciepło, przyjemnego i zaczytanego weekendu :)

      Usuń
    6. Ja staram się nie czytać wpisów na Facebooku dotyczących oczerniania danej książki, autora czy danego recenzenta. Bo po co mam się denerwować. Czytanie to moja pasja i przyjemność i nie chce tego psuć niepotrzebnymi sporami. A to, że ktoś ma inne zdanie od mojego, to nic mi do tego. Wszak każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii.
      Również pozdrawiam cieplutko i życzę udanego weekendu.

      Usuń
  31. Jaki tytuł wpisu! Od razu kojarzy się z nazwą partii, fajna gra językowa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja czekam na książkę niecierpliwie. Zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie wyczerpie mnie emocjonalnie, ale i tak przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  33. ach do tego typu wrażeń z lektury potrzeba spokojnego wieczoru by wszystko przeżywać i wzruszać się z bohaterami:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam zaledwie 5 książek Katarzyny Michalak, kilka dobrych, kilka gorszych, ale po tą książkę muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam wielką ochotę na tę książkę, czekałam aż ktoś znajomy ją przeczyta. Cieszę się, że nie wynalazłaś absurdów, a sama książka chwyciła Cię za serce. Już nie mogę się doczekac lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Od bardzo dawna autorka mnie rozczarowuje i nie do końca rozumiem zachwyty nad jej twórczością

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie napisana recenzja. Sama czekam na dzień premiery żeby zakupić własny egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zastanawiałam się nawet ostatnio, czy mimo mojej niechęci do książek Pani Kasi po tę nie sięgnąć. Może ze względu na wulkan emocji zmieniłabym o niej zdanie? Nadal to rozważam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z pewnością przeczytam. Takie poruszające historie zawsze znajdą miejsce w moim sercu i na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwierzysz, że nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. A ciągle wychodzą nowe tytuły...

    OdpowiedzUsuń
  41. Czekam na swój egzemplarz książki, jestem ciekawa czy dla mnie również będzie to petarda, bo póki co zauważyłam tendencje spadkową u autorki, zaś w czołówce dalej i niezmiennie króluje Nadzieja.

    OdpowiedzUsuń
  42. Autorka znana, wielokrotnie słyszałam i czytałam opinie na temat jej książek. Muszę zapoznać się z fantastyką jej autorstwa i dowiedzieć się, czy na naprawdę takie dno jak piszą czytelnicy. Jej książki obyczajowe zaś chcę poznać, by dowiedzieć się, czy mną również tak wstrząsną. Ta szczególnie mnie zaintrygowała, bo uwielbiam powieści przepełnione emocjami.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyki w wykonaniu Kasi Michalak nie miałam okazji poznać, więc się nie wypowiem na ten temat. Ale za to wiem, że w kreowaniu emocjonalnych powieści obyczajowych autorka jest naprawdę świetna.

      Usuń
  43. Hej nominowałam Cię LIBER BLOG AWARD więcej informacji na ten temat na moim blogu http://gosmysli.blogspot.com/2015/04/libester-blog-award.html#comment-form
    mam nadzieje że przyjmiesz nominacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację. Udzielę odpowiedzi u Ciebie na blogu.

      Usuń
  44. Przeczytałam kilka książek pani Michalak, jednak jak dla mnie są za słodkie i zbyt oderwane od rzeczywistości. Więc chyba nie sięgnę, choć brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie mogłabym przejść obok tej książki obojętnie, w szczególności, że uwielbiam Katarzynę Michalak. Nie mogę się doczekać premiery :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie czytam dlatego zerknęłam tylko na ocenę i podsumowanie. Po tym co do tej pory przeczytałam coś mi się wydaje, że nasze opinie się pokryją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na twoją recenzję.

      Usuń
  47. Jestem jedną osobą z niewielu, które nie poznały jeszcze twórczości Michalak, może akurat zacznę od tej książki, jestem jej wszak bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  48. Zdecydowanie mam w planach tą książkę. Uwielbiam takie pozycje, które potrafią wstrząsnąć czytelnikiem i na długo pozostać w pamięci. Już nie mogę się doczekać, aż będzie dostępna w księgarni :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię tę autorkę i chętnie sięgnę po tę pozycję! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Z każdą kolejną książką autorki, którą przeczytałam coraz bardziej podoba mi się jej styl pisania, fabuła, łączenie wątków... Ten tytuł jeszcze przede mną, ale na dniach skończyłam "Ogród Kamili", który zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Co do tej powieści to nie jestem pewna, bo czytałam 2 jej książki i nie zrobiły na mnie wrażenia, myślę, iż to kwestia gustu... Po prostu wolę inny rodzaj pióra i inny styl.

    OdpowiedzUsuń
  52. Wspaniała recenzja, Cyrysiu. :) Ja już zamówiłam przedpremierowo książkę i nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki. z tego co piszesz i wiem o sobie... będę ryczała jak bóbr. Pozdrawiam Cię gorąco

    OdpowiedzUsuń
  53. Od zapowiedzi ten tytuł mnie intryguje, nastawiam się na spore emocje. Wprawdzie różnie mi się podobały książki p. Michalak, ale z tą zaryzykuję.
    A da anegdota z Sądem- sprawiedliwością... niestety realistyczna

    OdpowiedzUsuń
  54. Wzruszająca recenzja. Nie mogę się doczekać aż książka wpadnie w moje ręce, a wpadnie zapewne niedługo, bo szczęśliwym trafem wygrałam ją u autorki na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  55. Na chwilę obecną nie mam siły na taką tematykę, ale jedno jest pewne- kiedyś na pewno po nią sięgnę. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  56. "Autorka posługuje się prostym, konkretnym i klarownym językiem, wolnym od zbędnych, szczegółowych opisów."
    To zapewne oznacza, że język pani Michalak jak zwykle przypomina ten z czasopism typu "Chwila dla ciebie" albo "Życie na gorąco". Cóż. Taką papkę zapewne łatwo i szybko się czyta, ale od autorki tak wielu książek oczekiwałabym, że w końcu wyrobi sobie nieco lepszy warsztat.

    "Żwawa akcja dosłownie wciąga w wir wydarzeń, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. Bohaterowie zostali wykreowani z iście mistrzowską precyzją, w szczególności Michał, świeżo upieczony wdowiec. Bardzo czytelnie i przejrzyście obserwujemy jego głębię psychologicznych przeżyć."
    Dostrzegam sprzeczność. Z doświadczenia wiem, że książka (film itp.) mogą być ALBO pełne dynamicznej akcji, ALBO zawierać przemyślaną, wnikliwą psychologię postaci - którą trudno budować za pomocą "wydarzeń zmieniających się jak w kalejdoskopie".

    Ciekawa jestem tej książki, zamierzam ją przeczytać, ale obawiam się, że będzie to kolejna miałka, nierealistyczna powiastka, a nie przełomowe dzieło w dorobku autorki.

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie czytałam jej książek po ta na pewnosięgnę

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...