czwartek, 8 marca 2018

Wywiad z Hanną Diktą

Szczęśliwa Mama
Często dowiaduję się, że ulubionym zwierzęciem domowym dla Pisarzy jest kot. "Podobno mruczenie kotów może sprawić, że zrosną się nawet pogruchotane na miazgę kości albo czyjaś dusza ozdrowieje. Jednak kiedy tak się stanie, koty odchodzą, nie oglądając się nawet za siebie. Miłość kota pozbawiona jest nieśmiałości. Nie stawia warunków, ale też nie składa obietnic"- ja również kocham koty i uważam, że to właśnie koty wybierają swoich właścicieli. Co Pani o tym sądzi? Czy również posiada Pani kota?

Koty miałam tylko w dzieciństwie i niewiele o nich wiem. W moim domu królują psy. Przez trzynaście lat byłam panią owczarka niemieckiego, od paru miesięcy zaś jestem szczęśliwą posiadaczką goldena retrivera. 

Bieganie, sport... Dla niektórych to jak wyprawa w kosmos. Jeszcze do niedawna sama należałam do osób, które poczynania sportowe/fizyczne podziwiały jedynie przed ekranem telewizora, ale odkąd sama zaczęłam biegać, to bardziej wierzyć w siebie i po takim wysiłku łatwiej mi potem podejmować kolejne życiowe wyzwania, Do biegania motywują mnie słowa Marca Buhla: "Biegacz to nie ten, kto szybko biega. To ten, który nie ustaje w walce". Kocham bieganie :) A jak sport jest Pani ulubionym? Który dodaje Pani siły i chęci do działania?

Nie jestem typem sportowca, w szkole nie przepadałam za lekcjami W-F-u. Ze wszystkich dyscyplin sportowych najbardziej lubię samotne spacery. ;) Dzięki nim ładuję akumulatory. Jako mama trójki dzieci, a przy tym osoba pracująca, cierpię na deficyt czasu, który mogłabym spędzić sama ze sobą i kiedy mam taką okazję, jestem przeszczęśliwa. Jeśli chodzi o słowa Marca Buhla, to mocno się z nimi utożsamiam. "Nie ustaję w walce", to znaczy idę wytrwale do celu i rzadko zrażam się porażkami. Zawsze też staram się szukać konstruktywnych rozwiązań. 

Zaczytana_Panna
Co sprawiło, że zapałała Pani miłością do książek i że w pewnym momencie zapragnęła Pani stworzyć coś swojego?

Miłość do książek wyssałam z mlekiem matki, a raczej odziedziczyłam po ojcu, który podobnie jak ja jest molem książkowym. W moim rodzinnym domu zawsze było dużo książek i gazet. Stworzyć coś własnego zapragnęłam w podstawówce. Pisałam wówczas wiersze i opowiadania. W liceum i na studiach nie było na to czasu i dopiero po trzydziestce wróciłam do własnej twórczości. Najpierw zajęłam się wierszami, później opowiadaniami, a w końcu zdecydowałam się spróbować z powieścią.   

Mówi się, że marzenia są po to, by je spełniać. Jakie są największe Pani marzenia, które chciałaby Pani w niedalekiej przyszłości albo tej dalszej spełnić?

Jeśli chodzi o pasję, moim największym marzeniem jest znaleźć więcej czasu na pisanie. Mam zapał do pracy i mnóstwo pomysłów, brakuje tylko tych paru godzin dziennie, które mogłabym spędzić przy biurku. Chciałabym też, oczywiście, żeby moje powieści znajdowały oddanych czytelników. To cudowne uczucie zostać zrozumianym przez drugiego człowieka. 

martucha180
Czym dla Pani jest SŁOWO?

Słowo to wolność. 

Które współczesne książki dla dzieci i młodzieży wciągnęłaby Pani na listę lektur i dlaczego?

Nie jestem zbyt dobrze zorientowana w literaturze młodzieżowej, bo obie moje córki - prawie nastolatki, niestety nie przepadają za czytaniem. Ostatnia moja nadzieja to pięcioletni synek. Na razie wśród jego lektur królują książki o dinozaurach, więc może właśnie je wciągnęłabym na tę listę? ;) Pisząc zaś poważnie, myślę, że należy zrobić wszystko, żeby odciągnąć dzieci od komputerów i smartfonów, na liście lektur powinny zatem znaleźć się dobre, wciągające powieści. I - zaklinam - współczesne. Jak długo można czytać historię psa, który jeździł koleją?  

Tomasz Kowalczyk
Znam Cię, Haniu, jako Autorkę wspaniałych wierszy. Dlaczego zdecydowałaś się porzucić poezję na rzecz prozy?

Tomku, bardzo Ci dziękuję za te słowa. Trudno znaleźć jedną odpowiedź na Twoje pytanie. Odkąd pamiętam, chciałam być pisarką - nie poetką, ale właśnie pisarką. Wiersze przyszły do mnie dość nieoczekiwanie, trochę przy mnie pobyły, i odeszły. Być może był to tylko etap, który miał mnie zaprowadzić do prozy, a może jeszcze kiedyś pokuszę się o tomik, kto to wie. W tej chwili poezji nie piszę w ogóle i przyznam, rzadko ją też czytam. Czasem jednak zdarza mi się za nią zatęsknić... 

Gosia
Czy czyta Pani dużo książek? Są w nich jakieś szczególne, do których Pani wraca?

Tak, czytam dużo, zwykle kilka książek równocześnie. Mam oczywiście takie, do których często wracam. Choć to historie bez happy endu, mnie dodają otuchy. Jedną z moich ulubionych jest pamiętnik umierającej na raka Joanny Sałygi zatytułowany "Chustka". Wracam też do "Śmiertelnych nieśmiertelnych" Kena Wilbera i wczesnych powieści Marii Nurowskiej. Może, w przypadku Nurowskiej, jest to po prostu powrót do wczesnej młodości, kiedy jej książki były dla mnie bardzo ważne? 

Dokąd odbyłaby Pani swoją podróż marzeń? ☺

Bardzo chciałabym wrócić do Paryża, który odwiedziłam jako osiemnastoletnia dziewczyna. 

Mateusz Wąsik
Interesuje mnie Pani warsztat pracy. Jak wygląda Pani otoczenie podczas tworzenia, co Pani lubi mieć przy sobie podczas pisania?

Nie mam jednego miejsca, w którym piszę, nie posiadam też żadnych talizmanów. Wystarczy mi laptop albo kartka, cisza i wewnętrzny spokój.  

Czym dla Pani jest prawda?

Prawda to życie bez lęku. 

Zacisze Lenki
Jaką osobą była mała Hania - dziewczynką z warkoczykami czy chłopczycą?

Zdecydowanie dziewczynką z warkoczykami. Do teraz mam w głowie takie wspomnienie: siedzę przed lustrem, a mama zaplata mi warkocze. Nosiłam ogromne kokardy. Miałam ich całą szufladę. 

Ślązacy są bardzo religijni. Czy jest szansa na wątek religijny w kolejnych Pani powieściach?

W mojej trzeciej powieści, którą jeszcze piszę, jednym z bohaterów drugoplanowych jest ksiądz, nie sądzę jednak, żeby  autorskie spojrzenie na tę postać było bardzo religijne. Napisałabym nawet, że wręcz przeciwnie. :)

Sabina
Czy Pani rodzina interesuje się literaturą? 

Mój tato kocha książki, mój mąż też lubi czytać... i to by było na tyle. :)  

Jak zareagowali uczniowie na informację, że ich "Pani" wydała książkę?

To już moja druga powieść, a trzecia książka w ogóle, więc nie byli szczególnie zaskoczeni samym faktem wydania. Poprosili mnie tylko, żebym kolejną powieść napisała o nich. :)

Ewelina Łukawska
Czy jest Pani w stanie wybaczyć kłamstwo? Jeśli ukochana osoba skłamałaby w dobrej sprawie, czy czułaby się Pani oszukana?

Ukochanej osobie byłabym w stanie wybaczyć bardzo wiele, tak sądzę, bo w ogóle jestem człowiekiem, który dość łatwo wybacza. Pod warunkiem jednak, że ten, kto mnie skrzywdził, dostrzega swoją winę i potrafi przeprosić. 

Czego się Pani boi? Czy próbowała Pani walczyć z tym lękiem?

Boję się myszy. Potwornie! Z samym lękiem nie walczę, po prostu jesienią szczelnie zamykam okna. :) Kiedyś miałam też zadatki na hipochondryka, ale afirmacjami i wizualizacjami udało mi się przestawić głowę na pozytywne myślenie. Tak się naprawdę da! 

Dominika
Czy w książce zostało opisane coś, co przydarzyło się Pani w życiu? Czy można powiedzieć, że opiera się Panie na własnych doświadczeniach?

Fabuła jest od a do zet wymyślona, choć niektóre wątki, np. trauma po przedwczesnej śmierci rodzica czy dylematy związane z niepłodnością, to sprawy, które znam z własnego doświadczenia. Jestem też, podobnie jak główna bohaterka, nauczycielką, ale szkoła, którą opisuję, a nade wszystko trzęsąca nią demoniczna dyrektorka, nie mają nic wspólnego z moim miejscem pracy. Prawdziwe są za to historie rodzinne. Na przykład dramatyczne losy mojej babci, którą znam niestety tylko z fotografii, a której doświadczenia w trudnych czasach dodawały mi otuchy i siły do walki. 

Ewa C.
Kto w Pani najbliższym otoczeniu jest dla Pani największym autorytetem i dlaczego?

Nie mam autorytetów. Jestem indywidualistką i strasznie się denerwuję, kiedy ktoś próbuje mi narzucić swoją wizję świata. Mimo pozornej łagodności, mam zdecydowane poglądy. Oczywiście, niektóre osoby bardzo mi imponują. Np. Ewa Błaszczyk czy Martyna Wojciechowska. Podziwiam w ludziach umiejętność odbijania się od dna. 

Anna Glesner
1.Czym się Pani kierowała tworząc postać głównej bohaterki w książce ,,To nie może być prawda''?

Bohaterowie literaccy to kompilacja różnych znajomych osób, przyprawiona sporą dawką wyobraźni. Tak przynajmniej działa to u mnie. 

Czy zna Pani jakieś mroczne sekrety,jak Pani bohaterowie w najnowszej książce?

Tak, oczywiście.  Nie zdradzam ich jednak w swoich książkach. :) 

Dorota Falęcka
Babcia mojego męża często mawiała: "mów zawsze prawdę, ale gdyby ta prawda miała kogoś zabić, wtedy skłam". Babci niestety nie ma już z nami, ale jestem ciekawa, jakie jest Pani stanowisko odnośnie mówienia prawdy prosto w oczy.

Staram się mówić prawdę prosto w oczy. To trudne i często ma nieprzyjemne konsekwencje - ludzie z reguły są mało odporni na krytykę - jednak myślę, że daje człowiekowi coś bardzo cennego - poczucie wewnętrznej wolności i harmonii. 

Agnieszka Ewelina Rowka
Miłość czy nienawiść - które silniejsze?

Miłość oczywiście. :)  

Czy jest gdzieś na świecie a może i wszechświecie miejsce, o którym Pani marzy jako idealne do pisania? Jakie i dlaczego?

Marzę o tym, żeby zaszyć się na dwa tygodnie w hotelowym pokoju, z zapasem jedzenia i picia, i pisać, pisać, pisać. Myślę, że takie wejście w historię, całkowite zagłębienie się w niej, bez konieczności wychodzenia do pracy czy gotowania obiadu, musi być fascynującym doświadczeniem. Teraz to oczywiście niemożliwe, ale za parę lat z pewnością pozwolę sobie na taką ekstrawagancję. :)

Magdalena Czurczak
Trójka dzieci, praca w szkole, o domowych obowiązkach nie wspomnę... - to kiedy znajduje Pani czas i spokój na pisanie, to musi być szalenie trudne???

Jest trudne, ale daję radę. Ostatnio napisałam na fejsbuku, że mam kilka pisarskich wcieleń. Raz jestem pisarką wakacyjną, raz nocną, raz wtorkowo - czwartkową. Kluczem do sukcesu jest posiadanie konkretnego planu, bez planu dni mijają jeden za drugim i w ferworze nauczycielsko-rodzicielskich obowiązków nie znajduje się nawet chwili na pisanie. Dlatego właśnie po pół roku życia bez planu, wreszcie znowu go sobie stworzyłam. Do wakacji chciałabym mieć gotową trzecią książkę. Zobaczymy, czy się uda. 

Czy wykreowane postacie są "odpowiednikami" kogoś z życia (wizualnie, charakterologicznie), kogo Pani zna?

Postaci to swoisty kolaż prawdziwych ludzi i fantazji, jednak z takiej układanki zawsze wychodzi ktoś zupełnie nowy, absolutnie unikalny. 

red_sonia
Jest Pani nauczycielką j. polskiego i historii, czyli po matematyce dwóch "ciężkich" przedmiotów, czy wobec tego uczniowie nadali Pani jakąś ksywkę/przezwisko? Ja uczennicą byłam już całe lata temu, ale zawsze mnie nurtowało czy nauczyciele dzielą się wiedzą, o przezwiskach w pokoju nauczycielskim i jakie reakcje najczęściej taka wiedza wywołuje? :)

Nie wiem, czy mam przezwisko i nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Muszę koniecznie zapytać moich uczniów. Mam z nimi całkiem dobre relacje, myślę, że mi powiedzą. :) 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Pani Hannie Dikcie za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatem zostaje:
Ewelina Łukawska

Serdecznie gratuluję i czekam na maile wraz z danymi do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco,
Cyrysia

8 komentarzy:

  1. Również dziękuję za interesujący wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeden z lepszych wywiadów jakie czytałam.:) Bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wywiad. Oczywiście będę polować na najnowszą książkę autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnie czytało się ten wywiad. Mam w planach poznać twórczość autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siostra czytała jedną książkę tej autorki. Polecę jej ten wywiad.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...