Przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, często sprawiają, że stajemy się silniejsi. A to, co dziś wydaje się stratą, jutro może okazać się zyskiem. [Nick Vujicic] ❤

piątek, 29 marca 2019

''Cat'' Magda Mila # PATRONAT MEDIALNY

Cat
Magda Mila
Cykl: Dzikie Noce (tom 2)
Wydawnictwo: Habanero
Ocena: 8/10
Patronat medialny:
    Natasza i Iwo. Piękna prawniczka kontra policjant, który zamierza aresztować jej szefa. Domina i mężczyzna, który nigdy jej nie ulegnie. Sprzeczne cele i pragnienia. Walka i głęboko skrywane tajemnice. Potężna namiętność bez przyszłości, która wstrząsa ich światem. [opis wydawcy]

   Magda Mila - Kolekcjonerka doznań. Z dystansem do świata i siebie, zwykle poza granicami i schematami. Kiedyś pisaniem zarabiała na życie, teraz, na ostrym zawodowym zakręcie, może to robić dla przyjemności. Erotycznie i pornograficznie, bo tak lubi. Zadebiutowała powieścią "Tonąca w błękicie" – erotyczną powieścią o szalonym seksie, przekraczaniu granic i potrzebie kochania, która jest pierwszym tomem zmysłowego i namiętnego cyklu "Żywioły". 27 lipca 2018r. pojawiło się wznowienie pierwszego wydania książki, a 7 sierpnia 2018r. ukazała się kolejna część cyklu - "Tańcząca w ogniu". W swoim dorobku literackim posiada jeszcze ''Wolf'' - przesiąknięty erotyką świat dominacji i uległości, który rozpoczął nowy cykl "Dzikie noce".

  Znam całą dotychczasową twórczość autorki i śmiało mogę napisać, że to jedna z najlepszych współczesnych polskich pisarek w dziedzinie literatury erotycznej. Nie skupia się bowiem jedynie na cielesnych aspektach seksualności, lecz przede wszystkim potrafi snuć ciekawą historię podejmującą ważne społeczne tematy i doskonale umie zaprezentować meandry ludzkiej psychiki. Dlatego też każdą kolejną książkę, która wychodzi spod jej pióra, oceniam bardzo wysoko. Nie inaczej było tym razem. ''Cat'' wciągnął mnie już od pierwszych stron, a im dalej, tym trudniej było mi się od niej oderwać. Dla niewtajemniczonych dodam, że jest to drugi tom cyklu "Dzikie noce", lecz notabene można go czytać bez znajomości pierwszego, ponieważ skupia się na innych bohaterach (jednocześnie w tle przewijają się znane nam już postacie). Choć z drugiej strony zalecałabym zapoznanie się z obydwoma tytułami, aby mieć lepsze rozeznanie w całej fabule.

  Poznajemy Nataszę Lubecką – piękną, a zarazem tajemniczą prawniczkę, która po godzinach pracy przeistacza się w seksowną dominę chłoszcząca uległych i niewolników. Pewnego dnia jej szef, będący także jej przyjacielem – popada w poważne kłopoty. Ktoś wziął go na celownik, fabrykując dowody świadczące o procederach przestępczych. Kobieta wpada na pomysł, aby dogadać się z Iwo Drwęckim – bezwzględnym policjantem, który zamierza dobrać się do Jonatana Jasińskiego. 

<<– Gramy do jednej bramki, oczywiście, jeśli informacje, które mam na twój temat, są prawdziwe. Jesteś dobrym gliną, takim, który chce łapać prawdziwych przestępców. I jeśli to prawda –  powinno ci zależeć nie na udupieniu niewinnego człowieka, ale na złapaniu tych, którzy naprawdę na to zasługują. Więc skoro jedna bramka, to powinniśmy dzielić się wiedzą. Wszystkim będzie łatwiej.>>

  Oboje mają sprzeczne interesy i pragnienia, a jednak rozpoczynają niebezpieczną grę. Walczą ze sobą i z namiętnością, która nie może mieć przyszłości. Czy Natasza ocali bliskie jej osoby? Jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić?

  Dostałam w swoje ręce szalenie elektryzującą powieść otuloną delikatną mgiełką erotyzmu i wyrafinowanej gry pozorów. Autorka pod płaszczykiem lekkiej formy, opowiada o przyjaźni, lojalności, pożądaniu, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, nietypowych preferencjach seksualnych, ale także o tym, jak trudno poradzić sobie z dręczącym poczuciem winy. Tym samym uświadamia nam, że prawdziwe życie to nie matematyka – niczego tu nie sprowadzisz do prostego równania, a przede wszystkim udowadnia, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki — wystarczy tylko się na nie otworzyć. Krótko mówiąc: Eksplozja uczuć i emocji gwarantowana!

  Największą siłą napędową niniejszej publikacji są bez wątpienia genialnie nakreśleni bohaterowie oraz żywe interakcje zachodzące między nimi. Każdy z osobna jest silnie zindywidualizowany, posiada charakterystyczne zalety i wady, które razem tworzą ciekawą mieszankę charakterów. Pierwsze skrzypce gra oczywiście niezależna i pewna siebie Natasza. W interesach potrafi być nieprzejednana – zawsze jest w stanie zdobyć to, czego chce. Ma również niecodzienne ''hobby'' jakim jest BDSM. Nikt jednak nie wie, że skrywa przed światem jeszcze inne grzeszki, które niczym drzazga wchodzą głęboko pod skórę i nie sposób ich wyciągnąć. Polubiłam także komisarza Drwęckiego. To taki typowy samiec alfa: silny, opanowany, stanowczy, twardo stąpający po ziemi, acz jednocześnie tolerancyjny, czuły, zabawny i odpowiedzialny. Generalnie każda, nawet epizodyczna jednostka wnosi od siebie coś istotnego, budując szerszy kontekst fabularny.

  Na uznanie zasługuje również umiejętnie poprowadzony wątek romantyczny. Nie jest nachalny, rozwija się miarowo, bez gwałtownych zwrotów, a zarazem rozpala wyobraźnię odbiorcy. Aby ratować Jasieńskiego, Natasza decyduje się uwieść Iwo – złego glinę, który nigdy nikomu nie ulega. Niestety szybko okazuje się, że cała sytuacja zaczyna coraz bardziej wymykać się spod kontroli. 

<<Miałam wrażenie, jakby nagle wskoczył w moje życie i zaczął się w nim rozpychać, wywracając do góry nogami wszystko, co dotychczas było stabilne i przewidywalne.>>

  Co z tego wyniknie? Czy ta znajomość może przerodzić się w poważniejszą relację? A może przysłowiowe igranie z ogniem przyniesie więcej strat niż korzyści? Pisarka wiedzie nas przez labirynt ludzkich pragnień, marzeń, rozczarowań i lęków, aby pokazać nam, jak trudno otworzyć się na drugiego człowieka, na uczucie. Strach przed zranieniem sprawia, że boimy się bliskości i zaangażowania. Dlatego niektórzy wolą wybrać drogę na skróty zawierając powierzchowne i przelotne znajomości, aniżeli podjąć ryzyko zagłębienia się we wnętrze tej drugiej osoby. Czy da się jakoś to przezwyciężyć? Przekonajcie się sami.

  Uwielbiam styl pisania Magdy Mili. Pisze lekko, jakby od niechcenia, bardzo potoczyście, unikając sztuczności czy pseudo filozoficznego bełkotu. Warto też docenić plastyczne opisy oraz wyjątkowo naturalne i dynamiczne dialogi. Pozytywnie oceniam również sam aspekt ukazania mechanizmów dominacji i uległości, gdzie nie tylko poznajemy repertuar technik m.in. bicie, krępowanie, kneblowanie, ale także wyłapujemy inne "smaczki", np. w kobiecej dominacji wcale nie chodzi o to, żeby zaspokajać seksualnie swoich niewolników. Mężczyźni (czasem i kobiety), którzy naprawdę czują ten klimat, przychodzą głównie z potrzeby odstresowania się. Codzienność dostarcza bowiem wielu powodów do napięć i dlatego ważne jest, żeby dać ujście tej energii. Jedni wybierają aktywność fizyczną, inni stawiają na relaks w domowym zaciszu, a jeszcze inni decydują się kontrowersyjną alternatywę, jaką stanowią praktyki masochistyczne.

<<– Przecież takie rzeczy, to całe BDSM – machnąłem ręką – to właśnie aktywności seksualne. A ty mówisz, że nie wiążesz tego z seksem? Nie dają ci orgazmu?
– Ależ stereotypy! Po pierwsze – gdyby seks naprawdę sprowadzać wyłącznie do orgazmu, to błagam, co z ludźmi, którzy go nie mają? Masa kobiet nigdy nie dochodzi, więc co? To, co robią w łóżku, to nie seks? Albo zmuszają się do tego, bo tak naprawdę bez orgazmu nie ma w tym nic fajnego? A po drugie – między BDSM, a seksem nie ma znaku równości.>>

  Wszystkie wcześniejsze dzieła pisarki w pełni spełniły moje oczekiwania. Tym razem jednak do beczki miodu muszę dodać niewielką łyżkę dziegciu. Otóż mimo wartkiego tempa wydarzeń – za mało jest dramatycznych zwrotów akcji, jak również zbyt lightowo potraktowano akty fizycznych zbliżeń. Zdecydowanie wolę autorkę w ostrzejszym wydaniu, gdzie nie patyczkuje się, nazywając rzeczy po imieniu i bezpardonowo serwuje wiele mocnych wrażeń. Ale najważniejsze, że książka nie nudzi dłużyznami, lecz utrzymuje w ryzach uwagę Czytelnika.

  Podsumowując: ''Cat'' to wyjątkowa i zniewalająca historia o starciu dwóch wyjątkowo autorytatywnych osobowości, które nie zamierzają odpuścić z wytyczonego wcześniej planu. Wygra rozsądek czy głos serca? Ryzykanctwo czy pragmatyzm? Pewna jest tylko niepewność. Przygotujcie się na lekturę, która pochłonie Was bez reszty! 

9 komentarzy:

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...