wtorek, 24 lutego 2015

Mordercza wyliczanka


Ene, due, śmierć
M. J. Arlidge


tytuł oryginału: Eeny Meeny
wydawnictwo: Czwarta Strona
data premiery: 4 marca 2015
Ilość stron: ok. 400
Ocena:
5+/6







      Są chwile w życiu człowieka, kiedy musi dokonać wyboru: zabić, albo zostać zabitym. Która alternatywa jest lepsza? Czy naprawdę ''tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono''? Dowiemy się tego czytając ''Ene, due, śmierć'' M. J. Arlidge.

Southampton. Okolicą wstrząsa seria dziwnych zabójstw. Tajemnicza osoba porywa ofiary parami, odurza ich, a następnie wywozi w odludne miejsce i więzi bez jedzenia i wody. W pułapce znajduje się tylko nabity jedną kulą pistolet i telefon z ultimatum:

źr.
 ''kiedy jedno z was zabije drugie, ocalały odzyska wolność (…) Musicie wspólnie zdecydować, kto przeżyje, a kto zginie. Tylko śmierć może was wyzwolić. Nie ma zwycięstwa bez poświęcenia''.

Inspektor Helen Grace wraz ze swoim zespołem próbuje dopaść seryjnego zabójcę, lecz bezskutecznie. Ofiary nic nie łączy, ani wiek, ani płeć, ani status materialny. Rozpoczyna się szalony wyścig z czasem. Wkrótce Helen będzie musiała zagrać z nieobliczalnym psychopatą według jego reguł. Kto wygra, a kto przegra to starcie?

M. J. Arlidge przez piętnaście lat pracował dla telewizji, specjalizując się w produkcjach spod znaku drama. Ostatnie pięć spędził przy produkcji kilku seriali kryminalnych dla ITV, emitowanych w godzinach najlepszej oglądalności, w tym ''The Little House'', ''Undeniable'' oraz znanych ze stacji Tele 5 ''Rozdartych''. Aktualnie pisze scenariusze do ''Milczącego świadka'' (w Polsce dostępnego na BBC Entertainment). Jego debiutancka, bestsellerowa książka ''Ene, due, śmierć'', to pierwsza część serii o inspektor Helen Grace. Została przetłumaczona już na 21. języków, prawa do jej publikacji kupiło 25 krajów. Będzie miała też swoją ekranizację. Polska premiera drugiego tomu serii, ''Powiedz panno, gdzie ty śpisz'', jest planowana na wrzesień 2015 roku.

Książka zrobiła na mnie świetne wrażenie. Wyjątkowo mocna, wstrząsająca, miejscami drastyczna, a przede wszystkim pełna emocji i zaskakujących zwrotów. Fabuła może nie brzmi zbyt wymyślnie, ale w rzeczywistości jest naprawdę obiecująca. Mamy bardzo zorganizowanego, piekielnie inteligentnego i dokładnego szaleńca, który parami porywa pozornie przypadkowe osoby. Następnie zmusza je do grania w piekielną wyliczankę, wiedząc ponad wszelką wątpliwość, że morderca będzie cierpieć bardziej niż zamordowany. Czy właśnie trauma tych, którzy przeżyli, jest jego ostatecznym celem? Ten wątek dosłownie ryje psychikę. Wyobraźcie sobie tę panikę, głód, rozpacz i tą koszmarną świadomość, że masz szansę przeżyć tylko, jeśli zabijesz swojego ''współtowarzysza niedoli''. A potem jak żyć wiedząc, że ma się krew na rękach? Jak widać, czeka Nas ekstremalny survival. Najbardziej wstrząsnęła mną scena, w której przetrzymywani więźniowie zjadali robaki zalęgnięte w ranach swoich ciał. Niewyobrażalny horror. Autor ma niezwykły dar plastycznego obrazowania. Każda sytuacja jest znakomicie dopracowana i tak sugestywna, że niemal widziałam ruchomy obraz, niczym film.

To doskonały thriller, z mistrzowską uknutą intrygą, w którym idealnie przeplata się i wzajemnie uzupełnia wiele wątków. W życiu nie wpadłabym na to, że to właśnie ocalone ofiary mogą stać się kluczem do rozwiązania zagadki. Chapeau bas! Istotną rolę w całej historii odgrywa Inspektor Helen. Kobieta nałożyła na siebie wizerunek twardej, oddanej policjantki, niczym nie dającej się zaskoczyć, zastraszyć, ani ośmielić. W rzeczywistości nosi na swoich barkach ogromne brzemię, o którym próbuje zapomnieć na regularnych sadomasochistycznych sesjach. Co takiego wydarzyło się w przeszłości? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Bohaterowie zarówno pierwszo-jak i drugoplanowi są niesamowicie wiarygodni i naturalni. Ich charaktery zostały nakreślone mocną kreską, posiadają zalety, mocne strony, wady i słabości. Każdy z nich ma swoją historię, swój dramat, nie są tylko bezbarwnym tłem. Na plus zaliczam także bardzo zgrabny i wciągający styl pisania M. J. Arlidge, trochę przypominający scenariusz dramatu policyjnego oraz wartką akcję, dobre tempo, zaskakujące punkty zwrotne i niesłabnące napięcie. Jedyne zastrzeżenia mam odnośnie wypuszczania więźniów na wolność, zaraz po zabiciu swojego przeciwnika. Nie wyjaśniono, skąd morderca wiedział, że dany czyn został popełniony-wszak działo się to w różnych dniach i porach. Chyba, że to ja coś przeoczyłam. Pomijając ten aspekt, i tak jestem zadowolona. Liczyłam na przerażającą, mroczną powieść, i takową dostałam. Teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom.

Reasumując. Świetna, mocna, soczysta proza, która zburzy spokój Twojego ducha i rozchwieje Twoje poczucie bezpieczeństwa. Tylko tu łzy szczęścia mieszają się z zapachem krwi, a każda podjęta decyzja może decydować o czyimś "być albo nie być" . Czy jesteś gotowy na tak krańcowe doznania? Spróbuj, naprawdę warto!


***
Wydawnictwo Czwarta Strona

52 komentarze:

  1. Już dawno nie czytałam dobrego thrillera, będę mieć ten na uwadze, skoro polecasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy tylko zobaczyłam tę pozycja to wiedziałam, że musi być moja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się, jaka książka wyjdzie z tej kampanii reklamowej - ciesze się, że to dobra lektura. Co prawda thrillery nie bardzo mi odpowiadają, ale nadal będę obserwować ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam pewne obawy, gdyż ostatnio zawiodłam się na pewnej szeroko reklamowanej powieści. Ale na szczęście w powyższym przypadku jest inaczej.

      Usuń
  4. Ależ mi narobiłaś ochoty, nawet ta scena, o której wspomniałaś, mnie nie zniechęciła;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kryminały i widzę, że Ty także ostatnio dość często je czytasz. Chyba kupię tę książkę po premierze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co piszesz wygląda na świetną lekturę:) Planuję przeczytać, bo to książka bardzo w moim guście. Ciekawe zwłaszcza to wybieranie kto umrze. Nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci szczerze, że ten wątek, w którym więźniowie muszę wybrać: zabić, czy zostać zabitym jest mega wstrząsający. Ja też nie wyobrażam sobie siebie w tak koszmarnej sytuacji.

      Usuń
  7. Sam tytuł zachęca do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysłowy tytuł książki, i to zapisany fajną czcionką. ;) Ciekawie to opisałaś, zwłaszcza na początku z tym cytatem z Szymborskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł książki faktycznie pomysłowo zapisany.
      A cytat Szymborskiej tak jakoś mimowolnie wpasował się w tematykę tej książki;)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa pozycja!
    Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, ciekawe, całkiem możliwe, że się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaskakujące zwroty akcji, drastyczne sceny, już mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem i nigdy nie będę gotowana takie doznania. Fabuła kojarzy mi się z filmem Piła, który niegdyś miała nieprzyjemność oglądać...
    Dobrze, że Ci się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam Piły, dlatego nie mam pojęcia, czy ''Ene due...'' ma coś wspólnego z tym horrorem. Osobiście wolę inne filmy grozy np. Droga bez powrotu, Zejście lub Hotel zła.

      Usuń
  13. Czasami mam ochotę na takie mocniejsze doznania;) może się kiedyś skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacja! Bardzo lubię takie książki i akurat mam ochotę na jakiś mocniejszy thriller. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ją ciekawie opisałaś. Będę polować po premierze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie czytam i bardzo mi się podoba. Świetny thriller! :D
    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany. Takie mroczne, przerażające pozycje to jednak nie dla mnie, bo jak już czytałam twoją opinię to nie mogłam zapanować nad dreszczami. :D Także raczej mam za słabe nerwy jak na tą książkę.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem gotowa na krańcowe doznania i czekam na książkę w księgarni:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam tę książkę w zapowiedziach wydawnictwa i się nad nią zastanawiam na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko! Ta książka musi być mocna... Te fragmenty z Twojej recenzji mnie przeraziły: zabić, albo zostać zabitym, przetrzymywani więźniowie zjadali robaki zalęgnięte w ranach swoich ciał... Nie wiem, czy jestem gotowa na taką książkę, ale właściwie czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest to mocna książka. Do tej pory mam przed oczyma scenę, w której więźniowie zjadali robaki zalęgnięte w ranach swoich ciał. Ohyda! Mimo to polecam :)

      Usuń
  21. Miałam wiele obaw jeżeli chodzi o tą ksiażkę, ale Ty je wszystkie rozwiałaś. Będe miała na uwadze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale narobiłaś mi ochoty na tą książkę. Fabuła troszkę jak z filmu "Piła", mam nadzieję, że książka nie jest tak drastyczna jak ten film.

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że będzie dramatycznie, z ciekawą intrygą, jak będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie thrillery to ja lubię :) Poza tym wydawnictwo bardzo fajnie promowało książkę wśród blogerów :) To też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aaa! Muszę, muszę mieć. Brzmi upiornie fantastycznie :).

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy czytałam fragment o robakach to jadłam...Na szczęście nie obrzydzają mnie takie rzeczy. :>
    A zamiast oszczędzać dopisałam sobie kolejną książkę do listy zakupów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także jadłam podczas tej makabrycznej sceny i chociaż zazwyczaj nie obrzydzają mnie takie rzeczy, to jednak poczułam pewien dyskomfort :) Mimo to książkę oceniam wysoko, bo jest świetna.

      Usuń
  27. Nie mogę się wręcz doczekać kiedy w końcu do mnie trafi! Uwielbiam takie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po thrillery raczej rzadko sięgam, ale ta pozycja wydaje się być ciekawa, może kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Masakra. Już po tych robakach w ciele człowieka mam dość. A dodatkowo ludzie są zmuszeni to jeść. Zazdroszczę stalowych nerwów.

    OdpowiedzUsuń
  30. i właśnie takie książki lubię najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak! koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobry thriller, to jest to na co ostatnio poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurczę i teraz się będę zastanawiała czy lepiej zabić czy zostać zabitym :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem gotowa na krańcowe doznania, a zaczynam od dzieciństwa, bo tytuł przypomniał mi wyliczankę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Już sam tytuł jest genialny, od razu zwraca uwagę. Oczywiście ta książka mnie zaintrygowała jak mało która, jestem pewna, że przeczytam ją w najbliższym czasie :) Motyw zabicia jednego bohatera przez drugiego w celu odzyskania wolności kojarzy mi się z filmem "Would you rather?" Jeśli nie widziałaś to polecam, bo wprawdzie tam nie chodzi o seryjnego mordercę, ale bohaterowie też muszą dokonać wyboru i zmierzyć się z bardzo trudnymi decyzjami.

    OdpowiedzUsuń
  36. Coraz bardziej wydaję mi się ciekawsza ta książka, dlatego z chęcią ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Na sam opis fabuły się napaliłam. A tutaj czytam jeszcze u Ciebie, że książka mocna, wstrząsająca i drastyczna (czyli coś dla mnie), więc trzeba przeczytać. Dzięki za tę recenzję, bo pierwsza raz u Ciebie na ten tytuł się natknęłam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Czekam na tę książkę i bardzo mnie to cieszy; mam nadzieję że mi się spodoba :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Cóż, już sobie ostrze na nią ząbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ajajaj! Ależ mi narobiłaś ochoty na ten tytuł. Zapowiada się straszna historia, a po dawce romansów, którą sobie zaaplikowałam, to coś idealnego dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...