Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach. [Joseph Fohat] ... Dziękuję, że Jesteś ❤

piątek, 1 czerwca 2018

''Chłopak taki jak ty'' Ginger Scott # PATRONAT MEDIALNY

Chłopak taki jak ty
Ginger Scott
tłumaczenie: Monika Wiśniewska
liczba stron: 352
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 25 maja
Ocena: 9/10
Patronat medialny:
  Dzień, w którym powinna zginąć, był tym samym dniem, w którym rozpadła się jej rodzina, a Josselyn Winters przestała być miłą dziewczynką z sąsiedztwa, organizującą wyścigi dla wszystkich dzieci. Tego samego dnia zniknął też Christopher, chłopiec, który uratował jej życie.

  Osiem lat po dniu, który pogrzebał jej dzieciństwo, Joss spotyka nowego ucznia swojej szkoły. Chociaż Wes na pierwszy rzut oka wydaje się kimś obcym, to dziewczyna nie może oprzeć się wrażeniu, że zna go doskonale. Przyciąga ich do siebie jakaś siła, jakby dzielili tragiczne wspomnienie. Dlaczego więc chłopak przedstawia się innym imieniem, skoro na Joss spoglądają oczy Christophera? Czy bohater z jej dzieciństwa wrócił, aby uratować ją po raz drugi?

  Joss tylko przy nim czuje się jak tamta mała dziewczynka, której obraz ukryła w najdalszych zakamarkach wspomnień. Wes jednak nie wie, że Josselyn, którą wtedy ocalił przed śmiercią, tak naprawdę zginęła tego samego dnia. Nowej Josselyn już nie da się uratować. Nowej Josselyn należy się bać.

  Ginger Scott – autorka wielu książek young adult i new adult, będąca jedną z najpopularniejszych na Amazonie. Oprócz pisania wciągających romansów uwielbia sport, który chętnie wplata w swoje powieści. Od zawsze operowała słowem, współpracując przy edycji magazynów i prowadząc bloga. Chętnie opowiada historie olimpijczyków, polityków, aktorów, przestępców i naukowców. Prywatnie mama, zawodowo urodzona pisarka. Debiutowała w 2013 roku, a jej piąta książka This is Falling zdobyła pierwsze miejsce w rankingu Amazona w kategorii młodzieżowej.

  Nie ukrywam, że bardzo lubię sięgać po literaturę młodzieżową, choć czasy młodzieńcze mam już dawno za sobą. Ale jak to mówią, człowiek ma tyle lat, na ile się czuje, a ja ciągle mam wrażenie, że dopiero wchodzę w etap dorosłości. Dlatego uwielbiam książki, skupiające się na młodych ludziach, którzy przeżywają swoje pierwsze uniesienia, fascynacje, sukcesy i porażki. Nie mogłam zatem odmówić sobie przyjemności poznania książki ''Chłopak taki jak ty'', tym bardziej, że opis fabuły zapowiadał intrygującą przygodę, pełną tajemnic, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. I muszę przyznać, że ani trochę się nie zawiodłam. Niniejsza proza dostarczyła mi wielu niezapomnianych doznań – od wzruszenia i ekscytacji po radość i rozpacz. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać.

  Poznajemy sympatyczną, acz nieco krnąbrną Josselyn - siedemnastolatkę, która w dzieciństwie cudem wywinęła się spod śmierci kosy. A wszystko dzięki szybkiej interwencji pewnego chłopca o imieniu Christopher, który wkrótce po tym incydencie zniknął niczym senna jawa nad ranem. Osiem lat później od tamtych feralnych wydarzeń, w szkole Joss pojawia się trzech nowych uczniów. Jeden z nich – Wes, bardzo przypomina jej swojego wybawcę sprzed lat. Niestety chłopak uparcie twierdzi że nigdy wcześniej się nie spotkali. Jednak im więcej zaczynają spędzać ze sobą czasu, tym bardziej narasta w nastolatce przeświadczenie, że Christopher  i Wes to ta sama osoba. Czy ta hipoteza jest trafna? Jeśli tak, to po co ta cała mistyfikacja? A może jednak jej domysły nie mają racji bytu? Przygotujcie się na nieoczywistą oczywistość.

  Autorka zaserwowała nam niezwykle enigmatyczną powieść z gatunku Young Adult. Pod przykrywką pozornie błahej historyjki odkrywa przez nami wiele ważnych kwestii takich jak: brak akceptacji ze strony rówieśników, rozpad rodziny i konsekwencje z tym związane, tkwienie w szponach nałogu alkoholowego, zgrzyty w komunikacji na linii rodzic – dziecko, problemy z okazywaniem miłości oraz nieudolne próby stawiania czoła demonom przeszłości. W przejmujący sposób pokazuje, jak trudno dostosować się do oczekiwań społeczeństwa  – zwłaszcza, gdy ,,odstaje się" od innych ludzi. Jednocześnie uświadamia nam, jak dużo znaczy wsparcie najbliższej rodziny i przyjaciół. Kiedy to zawodzi następuje zakłócenie poczucia bezpieczeństwa, wkrada się poczucie osamotnienia i dochodzi do spadku poczucia własnej wartości. Taką sytuację możemy zaobserwować podczas wzajemnej relacji między Joss a jej ojcem – popularnym trenerem baseballu, który zupełnie nie sprawdza się w roli troskliwego rodzica. Więcej empatii okazuje swoim  podopiecznym z drużyny aniżeli własnej córce.

,,Nie zamierzam okłamywać samej siebie. Jestem zazdrosna. Pozwalam, aby po policzku płynęła mi łza, kiedy ukrywam się tutaj niczym bezdomny kot.>>

  Skąd w nim tyle oziębłości? Czy ich złożone relacje kiedykolwiek ulegną ociepleniu? Przekonajcie się sami.

  Niekwestionowaną zaletą tej książki są jej bohaterowie, zarówno ci pierwszo-, jak i drugoplanowi. Są nie tylko wyraziście nakreśleni, ale przede wszystkim bardzo wiarygodni psychologicznie. Jak każdy z nas mają swoje problemy, marzenia oraz czułe punkty, w które można uderzyć. Dzięki temu łatwiej jest nam się z nimi utożsamić i lepiej zrozumieć ich punkt widzenia. Pierwsze skrzypce gra bezsprzecznie zadziorna Joss, którą los zdaje się nie oszczędzać. Porzucona przez matkę, odtrącona przez ojca alkoholika – staje się twardą, niezależną fajterką, dla której liczy się tylko baseball. Lecz kiedy na jej drodze pojawia się Wes, budowany w jej sercu mur kruszeje. Z kolei Wes to chodząca zagadka. Spokojny, wrażliwy, opiekuńczy, a zarazem bystry, czujny i odważny. W relacjach z Joss  zachowuje pewien dystans, który rodzi wiele pytań bez odpowiedzi. Wszyscy bez wyjątku nie tylko obrazują akcję, ale i dodają coś od siebie.

  Nie sposób nie docenić ciekawie poprowadzonego wątku miłosnego, pozbawionego  schematyczności i banalnych rozwiązań. Autorka nie idzie na łatwiznę, prezentując słodkie love story podkoloryzowane lawiną dramatycznych efektów. Przeciwnie. Wszystko biegnie według ustalonego toru, aby nam uświadomić, jak kruche i nieprzewidywalne potrafi być życie. Czasami daje nam mocno w kość, wywracając cały dotychczasowy świat do góry nogami. A niekiedy ofiaruje drugą szansę i pozwala nam wrócić na tę samą ścieżkę. Nastawcie się na nieprzewidziane komplikacje podszyte żalem, zagubieniem, utraconą nadzieją oraz niepewnością jutra.

 Całość napisana jest prostym językiem, bez zbędnego wodolejstwa i nazbyt wyszukanych słów. Plastyczne opisy dają wrażenie trójwymiarowości, zaś pierwszoosobowa narracja prowadzona z perspektywy Joss, pozwala lepiej poznać jej myśli i uczucia. Niestety nierówne tempo wydarzeń pozostawia trochę do życzenia. Początkowo spokojna i mozolna akcja, od połowy znacząco nabiera przyspieszenia, intensywności, aż w końcu przeradza się w niespokojną, dramatyczną walkę z żywiołem niszczącym i ciało i duszę. Natomiast zakończenie rozpala iskierkę wiary w zmianę na lepsze. Tylko czy faktycznie doczekamy się happy endu? Tego dowiemy się już z pewnością w drugim tomie.


  Podsumowując: ''Chłopak taki jak ty'' to przejmująca i pełna napięcia opowieść o skrywanych sekretach, ludzkich słabościach, walce z własnymi demonami, różnych obliczach miłości i poplątanej nici przeznaczenia. Intryguje już od pierwszych scen, porusza najczulsze struny naszej wrażliwości i boleśnie uzmysławia, że  każda sekunda, minuta, godzina ma ogromny wpływ na jakość naszego życia, na nasze wybory, nasze postępowanie i nasz rozwój. Dlatego warto dbać o to, aby jak najlepiej wykorzystać dany nam czas. Krótko mówiąc, wspaniała lektura godna polecenia. 

20 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy patronat, gratuluję.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ta książka mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka raczej nie dla mnie, ale może się spodobać młodzieży. Krysiu jak dodałaś informację o plikach cookies (u mnie po zmianach się nie wyświetla)? Pozdrawiam serdecznie i gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od dawna nie zaliczam się do młodzieży, a mimo to ,,Chłopak taki jak ty'' bardzo przypadł mi do gustu;)
      A co do plików cookies, to zastosowałam się do wskazówek pewnej blogerki. Szczegóły w linku:
      https://www.karografia.pl/2018/05/jak-zmienic-okienko-cookies-na-bloggerze.html

      Usuń
  4. Gratuluję patronatu, a książka musi być świetna !

    OdpowiedzUsuń
  5. Również lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś młodzieżowego. Tę książkę chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje:) Na młodzieżówkę nie mam ochoty, ale recenzja ciekawa. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję bardzo patronatu! Jestem pewna, że i mnie powieść przekona do siebie, ponieważ ma na nią ochotę już od pierwszej zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może polecę siostrze, powinna jej się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro polecasz, to zapisuję tytuł! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa młodzieżówka, podobała mi się i czekam na kolejny tom :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe są takie powieści, w których bohaterowie kiedyś na moment się spotkali, a potem poznają się dopiero po latach :)
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  12. Sekrety i tajemnice, to jest to co lubię w książkach:P

    OdpowiedzUsuń
  13. polecę kumpeli:) to jej tematyka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już sama nie wiem czy mam ochotę sięgać po ten tytuł czy nie. Raz czuję, że to może być fajna historia, a zaraz mam wrażenie, że nieźle się przy niej wynudzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Młodzieżówki to niestety nie dla mnie, jakoś nie mogę zidentyfikować się z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę się doczekać aż przeczytam tę książkę. Zaciekawiła mnie od razu jak pojawiła się w zapowiedziach, ale teraz czytając recenzje, wręcz usycham chcąc ją poznać :D Bardzo jestem ciekawa czy Wes to Christopher i ogólnie o co chodzi i dlaczego jest nad nią tyle zachwytów. Mam nadzieję, że szybko uda mi się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już przeczytałam pierwszą część i bardzo chcę przeczytać kontynuację....Czy ktoś może mi powiedzieć kiedy ta druga część będzie dostępna w Polsce?

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...