"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

wtorek, 7 lipca 2015

Bez siebie nie przetrwamy


After. Ocal mnie
Anna Todd

 
Tytuł oryginału: After We Fell
Wydawnictwo: Między słowami
Ilość stron: 864
Data premiery: 17 czerwca 2015
Ocena: 6/6








   Są czasem takie serie książkowe, które wciągają, zachwycają i nie pozwalają  o sobie zapomnieć. Jedną z nich jest właśnie ''After'' Anny Todd - fanfic o Harrym Stylesie z One Direction. Pierwsze dwa tomy pochłonęłam w mgnieniu oka. A jak było tym razem? Zanim się tego dowiemy pokrótce przedstawię fabułę.

  Tessa kolejny raz wybaczyła Hardinowi kłamstwo i postanowiła dać mu jeszcze jedną szansę. Sielanka nie trwa jednak długo. Dziewczyna otrzymuje świetną propozycje pracy w Seattle, w związku z czym prosi Hardina, by przeprowadzili się tam oboje. Niestety spotyka się z kategorycznym sprzeciwem. Jakby tego było mało na jej drodze pojawia się dawno niewidziany ojciec. Czy Tessa odnowi z nim kontakt? I czy wbrew swojemu ukochanemu wyjedzie realizować się zawodowo?


  ''After. Ocal mnie'' trzyma poziom, jest chyba nawet lepszy niż poprzednie części cyklu. Początkowo obawiałam się, że ponad 800-stronicowa historia będzie mnie nużyć. A jednak autorce udało się udało się tak skonstruować fabułę, że ani przez moment nie odczułam zniechęcenia. Wprost przeciwnie. Fabuła wciąga od samego początku, jest przemyślana i dopracowana w każdym najmniejszym calu. Tessa decyduje się w końcu wyjechać do Seattle – miasta jej marzeń. Jednak Hardin za wszelką cenę stara się ją od tego odwieść od tego pomysłu. Z jakim to wyjdzie rezultatem? Znów na porządku dziennym są kłótnie, wyzwiska, rozstania i powroty. W skrócie  - emocjonalna huśtawka. Czy w zaistniałej sytuacji dojdą do wspólnego kompromisu? A może tym razem nastąpi definitywny koniec ich związku? Tego musicie dowiedzieć się sami.


  W życiu Tessy dodatkowo pojawia się nowy ''problem'': ojciec,
z którym od wielu lat nie utrzymywała kontaktu. Mężczyzna jest brudny, zaniedbany, bezdomny i na kilometr czuć od niego alkohol. Mimo to dziewczyna wyciąga do niego pomocną dłoń. Czy to aby na pewno dobry pomysł? Zdradzę jedynie, na horyzoncie znów pojawią się ciemne chmury zwiastujące kolejne kłopoty.

źródło
  Bohaterowie oraz ich wzajemne relacje są pieczołowicie dopracowani. W zależności od charakteru i sytuacji budzą sympatie i antypatie. Czasami ma się ochotę solidnie nimi potrząsnąć, a niekiedy przytulić. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Hardin i Tessa – ogień i woda. On: emocjonalnie zaburzony maniak, tyran i cham. Ciągle marudzi i narzeka, lubi mieć wszystko pod kontrolą, stosuje przemoc psychiczną i nie dba praktycznie o nikogo. Ona: spokojna, cicha, skromna, niekiedy zbyt ufna i naiwna, acz momentami potrafi pokazać pazur. Czy w takim przypadku, dwa odrębne światy różniące się jak niebo i ziemia, przetrwają wszelkie życiowe burze i zawirowania?

  Dużą rolę odgrywają też świetnie nakreślone postacie drugoplanowe, w szczególności rodzice Tessy, jak i Hardina. Przedtem byli na dalszym planie, teraz zacznie się uaktywnili siejąc zamęt w życiu wielu osób. Okazuje się, że praktycznie każdy z nich ma jakąś tajemnice i schowane w szafie trupy dawnych przewinień. Zapewniam - nieraz będziecie zaskoczeni.


  Bardzo lubię styl pisania autorki: operuje prostym językiem, lekką formą, plastycznym przekazem. Na plus zaliczam również wartką akcję, która aż nadto obfituje w niespodziewane zdarzenia. Niekiedy tyle się dzieje, że trudno nadążyć za tym wszystkim. Ale ja lubię taką jazdę bez trzymanki, więc jestem w pełni usatysfakcjonowana. Nie brak też gorących, odważnych scen erotycznych. Teraz z niecierpliwością czekam na ostatni tom serii, czyli ''After. Bez siebie nie przetrwamy''. Oby ciąg dalszy okazał się równie dobry, a nawet lepszy.


  Podsumowując: obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów serii. Pozostałych czytelników zachęcam do sięgnięcia po twórczość Anny Todd. Znajdziecie tu
ogrom emocji i mnóstwo skrajnych uczuć, a przede wszystkim wielką, prawdziwą miłość, która próbuje przerwać mimo przeciwności losu i rozbieżności charakterów. Polecam!

.


***
Fan page ''After'' na Facebooku: klik Polska wersja fanfiction ''After'': klik

56 komentarzy:

  1. Będę musiała w końcu sięgnąć po tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele słyszałem o tej serii. Niektóre osoby dały jej nawet 0/6, kompletnie krytykując. Natomiast inni czytelnicy byli wręcz uzależnieni od lektury. Takiej rozbieżności jeszcze nie widziałem, dlatego sam nie wiem
    , co mam myśleć o tej pozycji. Tak na marginesie okładki, według mnie, trochę odstraszają. ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, seria ''After'' wywołuje wiele skrajnych odczuć i albo się ją kocha albo nienawidzi :)
      A okładki faktycznie mogłyby być lepsze.

      Usuń
  3. Niestety nie czytałam poprzednich tomów serii, ale oceny i opinie są różne na temat tych książek. Mam pierwszy tom na półce, ale póki co jakoś nie mam ochoty na te książki. Może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz na półce pierwszy tom to sięgnij po niego. Przynajmniej będziesz wiedziała, że pasuje ci styl pisania autorki, czy też nie.

      Usuń
  4. Ech, nie.
    Przeczytałam tylko pierwszą część i kawałek drugiej. Zdecydowanie nie podoba mi się taki obraz miłości i związku między dwojgiem ludzi. Nie tak powinno się przedstawiać relacje bohaterów, którzy aspirują do bycia dorosłymi, a nieustannie zachowują się jak rozkapryszone małolaty. Oprócz tego nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cała fabuła to jedynie pretekst do pokazania coraz to bardziej wymyślnych scen seksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoją niechęć, bo faktycznie - toksyczne relacje między bohaterami nie są wzorem do naśladowania. Ale w prawdziwym życiu też zdarzają się takie chore związki: pełne namiętności i dzikich awantur. Dlatego nic nie jest w stanie mnie już zadziwić czy zbulwersować.

      Usuń
  5. Mam w planach pierwszy tom. Jestem pewna, że mi się spodoba, bo to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach pierwszy tom.Liczę na ciekawą lekturę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. After zaczęłam czytać jakiś miesiąc temu na blogu, gdzie tłumaczy wszystkie części jakaś dziewczyna, oczywiście nie wiedząc, że jest książka. Dogoniłam tłumaczkę (jestem na 270 rozdziale) i po prostu nie mogę doczekać się końca, dlatego muszę zapatrzyć się w papierową wersję. Moim zdaniem nie jest to jakieś arcydzieło, ale tak niesamowicie wczułam się w nią emocjonalnie. Naprawdę wzrusza i Anna Todd jest taką autorką, że jej książki zawsze będą mi tkwić w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i nie jestem pewna: czy trzecia część została ''rozbita'' jeszcze na czwartą?

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą, nie jest to jakieś arcydzieło, ale wywołuje wiele emocji, a ja kocham takie ''pokręcone'' historie :)

      Usuń
    3. Tłumaczka wie jak najbardziej o tym że jest ksiazka, bo to ona napisała do wydawnictwa z prośbą o rozpatrzenie przetłumaczenia After. Zaczęła to tłumaczyć zanim ktokolwiek mógł myśleć o książce, a skoro zaczęła to zamierza to skończyć. Takie male sprostowanie.

      Usuń
  8. Tyle się teraz naczytałam dobrego o "After", że na pewno przeczytam. Dotąd powalał mnie troszkę rozmach całej serii i grubość poszczególnych tomów, ale skoro tak zachęcasz, to warto po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też poraziła objętość serii, zwłaszcza trzeci tom jest naprawdę ''grubaśny'' :) Niemniej jednak - polecam!

      Usuń
  9. A ja nawet pierwszego tomu nie przeczytałam :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam opinie do poprzednich części i były one bardzo zachęcające, ale jak na razie nie planuję zaczynać kolejnej serii, gdyż chcę pokończyć te co mam już zaczęte :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja fanką nie jestem, ale Paulina kolekcjonuje serię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem do końca przekonana do tej serii, coś mi w niej nie pasuje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam szczerze, że dla mnie ta część była trochę nużąca...po przeczytaniu pierwszego tomu bylam tak zachwycona(szczególnie końcem), że w ciemno zamówiłam drugi i trzeci tom. Po ich przeczytaniu nie czułam już takiej satysfakcji. Choć przyznam, że podczas czytania emocje są! Bardzo polubiłam postać Tessy jeśli chodzi o Hardina już mniej...przez swoje szczeniackie zachowanie strasznie mnie wkurzał. Rozumiem, ze miał ciężkie dzieciństwo i w ogole ale mógłby sie w końcu opamiętać. W sumie w tej częsci nastapiła już jakaś zmiana i myśle, ze w kolejnej części bedzie tylko lepiej(chociaż zakończenie trzeciego tomu nie wróży sielanki...).Również czekam na ostatnią część bo myśle, że bedzie sie działo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z całej serii najbardziej zapamiętałam końcówkę pierwszego tomu, która dosłownie wbiła mnie w fotel. Dalej też było ciekawie, ale już bez większych fajerwerków. Mimo to uwielbiam tę serię, chociaż Hardin okropnie działa mi na nerwy :) Ciekawie, jak w czwartym tomie się zaprezentuje :) Wprost nie mogę się doczekać.

      Usuń
  14. Słyszałam o tej serii, jednak sama nigdy po nią nie sięgnęłam, jednak mam wrażenie, że "After" budzi tak skrajne emocje (od zachwytu, aż po falę bezwzględnego hejtu), że chyba w koncu zdecyduje się przeczytać pierwszy tom;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wakacje to dobry czas na szukanie nowych ulubionych autorów, więc pędzę do biblioteki szukać książek autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem właśnie w trakcie czytania drugiej części, ale trzecia czeka już na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsza część była taka dobra (co za sarkazm), że chyba nie sięgnę po kolejne. I chyba nawet tego nie żałuję - chociaż Autorka ma niezłe pióro, mogłaby tylko pisać coś innego.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję :)) Dlatego nawet nie śmiem proponować dalszych tomów :))

      Usuń
  18. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą serią, ale muszę koniecznie to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  19. Całą serię mam w planach i nie mogę się doczekać czytania. Chyba masz literówkę w tytule :)
    Dziwne, że zauważyłam. U siebie mam ich dziesiątki :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zauważenie literówki - już poprawiłam :)

      Usuń
  20. Chyba nie jest to seria dla mnie. Był taki moment, że nad nią się zastanawiałam, ale już sam fakt, że to był fanfik 1D mnie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak myślałam, że to będzie TO tomiszcze :) Mam pierwszy tom, ale wciąż przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze myślałaś :) A serię polecam - mnie się bardzo podoba.

      Usuń
  22. Czytałam już o tej serii i mam ją w planach. Musze tylko znaleźć trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie z kolei sposób pisania autorki nie przekonał. Póki ci poprzestanę na pierwszym tomie. W ogóle myślałam, że cały cykl zamknie się na trzecim tomiez a tu takie zaskoczenie. Plus dla autorki, że umie wykorzystać swój moment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast nie mam żadnych ''uwag'' co do stylu pisania autorki. Pisze prosto i konkretnie, czyli tak, by trafić do przeciętnego nastolatka. Takiej jest przynajmniej moje odczucie.
      Sama się zdziwiłam na wieść o 4 tomie :) Widać autorka umie wykorzystać swoje ''5 minut''.

      Usuń
  24. Żałuję teraz że nie zdecydowałam się na pierwszy tom, kiedy miałam taką możliwość. Ostatnio ciągnie mnie do tego typu lektur. Na pewno uda mi się to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O tej serii słyszałam już dużo i wielu osobom się podobała. Ja jeszcze nie czytałam żadnego tomu, ale na razie jakoś się z tym nie spieszę :) Przeczytam jak najdzie mnie ochota ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś nie ciągnie mnie do tej serii, ale może dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. To tomisko już na mnie czeka;) zabiorę się za nie jak wrócę z urlopu, bo do walizki, to mi się raczej nie zmieści;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie niestety pierwszy tom strasznie rozczarował, więc raczej nie sięgnę po kontynuację ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro pierwszy tom cię rozczarował, to nie polecam kolejnych, bo utrzymane są w podobnym klimacie.

      Usuń
  29. Nie miałam nigdy żadnej książki tej autorki, ale dużo słyszałam już o tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W ogóle nie planowałam sięgać po tę serię, ale tyle dobrego o niej przeczytałam, że chyba będę musiała się za nią rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy książkę trzeba koniecznie czytać jako kolejną część cyklu? Nie znam pozostałych pozycji i nie wiem, czy musiałabym zapoznać się z poprzednimi. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie poznałam jeszcze tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przeczytałam twoją recenzję i komentarze, widać, że tytuł podzielił czytelników. Ja niestety nie mogę się wypowiedzieć, bo nie czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakoś nie ciągnie mnie do tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Łał, obszerny ten tom, a tym bardziej cała seria. Serio można aż tyle słów wymyślić do takiej historii? Przyznam, że zaczyna mnie to intrygować, choć początkowo byłam do tej serii uprzedzona. Ale przekonałaś mnie, że może jednak warto sięgnąć po pierwszy tom. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam tej serii, ale kusi mnie pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Potrafisz zachęcić, a ja z każdym tomem podejmuję inną decyzję, kupić, nie kupić - oto jest pytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam tom pierwszy :) Już w domowej biblioteczce, czeka na swoją kolej :) Dopiero tutaj u Ciebie zobaczyłam okładkę tej czwartej części. Ciekawie, czy spodoba mi się tom pierwszy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatnio w końcu udało mi się poznać pierwszy tom i... mam dość skrajne uczucia w związku z nią. Mogłabym prawdopodobnie zarówno krytykować niektóre elementy, jak i zachwalać. Niemniej, ten chaos w mojej głowie nie sprawia, że nie chcę sięgnąć po kolejne tomy. Trochę się boję, że w pewnym momencie będę mieć dość, bo w końcu każdy tom to prawdziwa cegła, a ja już w jedynce chwilami denerwowałam się przez bohaterów, ale postaram się zebrać w sobie i doczytać ten cykl. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...