Obudź się i zacznij doceniać to wszystko, co spotyka cię każdego dnia... Czerp radość z każdej chwili życia, zamiast czekać na jakiś moment w przyszłości, w którym pozwolisz sobie na relaks. Udane życie, to życie pełne radości ze wszystkiego czego doświadczamy... Nie ma drogi do szczęścia, droga jest szczęściem... [Wayne W. Dyer] ❤

poniedziałek, 6 maja 2019

KONKURS: Iść pod wiatr, iść ku burzom

Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać ,,Zniszczoną'' Moniki Rępalskiej.

 Zadanie konkursowe:

Ernest Hemingway w swoim opowiadaniu zatytułowanym "Stary człowiek i morze" pokazał jak wiele człowiek może znieść i jak wiele słabości pokonać. A czy Ty walczysz z jakimiś kompleksami, ułomnościami bądź problemami? Jeśli tak, to opisz, w jaki sposób?

Jedna osoba, która (według mnie) udzieli najciekawszej odpowiedzi, otrzyma ,,Zniszczoną'' Moniki Rępalskiej.

____

Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego 
bloga 
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- udostępnisz informacje o moim konkursie


Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo WasPos
3. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu napisać, czy walczysz  z jakimiś kompleksami, słabościami bądź problemami.
4. Konkurs trwa od 6 maja 2019 roku do 11 maja 2019 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 14 maja 2019 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ,,Zniszczona'' Moniki Rępalskiej.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. 
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

10 komentarzy:

  1. Zgłaszam się
    Jeśli chodzi o mnie, to od kiedy zdałam sobie sprawę, że jestem inna" niż większość ludzi w środowisku k,tórym żyje, walczą przede wszystkim z brakiem tolerancji wobec inności jednostki.
    Jako, że od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną, codziennie staram się pokazać, że inny, nie znaczy gorszy. Walczę także ze swoimi słabościami i każdego dnia pokonuje je na nowo, starając się znaleźć siły do pokonywania przeciwnosci w tym nierównym starciu z życiem codziennym. Niestety, nie zawsze udaje mi się wyjdź z tej walki zwycięsko i ponad 2 lata temu, los zadał mi olejny niespodziewany cios prosto w plecy w postaci diagnozy o chorobie nowotworowej. Mimo to, ja nadal nie składam broni i nie poddam się zbyt łatwo. Będę walczyć, dopóki starczy mi sił. Nie pozwolę, aby moje poddanie się było pożywką dla bezwzględnego przeciwnika, jakim jest chorobą. Dla mnie, szklanka zawsze jest do połowy pełna. Dopóki żyje, wszystko jest możliwe. Nie tracą nadziei. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informacje o konkursie została udostępniona na moim blogu w zakładce konkursy.
      http://kocieczytanie.blogspot.com/p/konkursy.html?m=1

      Usuń
  2. Niestety nie żyjemy w bajce i kazdy z nas ma jakieś przeciwności losu, którym musi stawić czoła. Rzeczywistość jest zupełnie inna niż w dzieciństwie sobie wyobrazaliśmy. Chcieliśmy być dorośli, chodzić do pracy i robić wszystkie rzeczy, które robią rodzice. Teraz jestem dorosła i wcale nie jest tak kolorowo. Wyjechałam za granicę do pracy, każdego dnia mierze się z samotnością wśród innych obcokrajowców i tęsknotą za najbliższymi. Bardzo brakuje mi ciepła rodzinnego domu i poczucia bezpieczeństwa. Jestem samotna i nie mam do kogo zwrócić się o pomoc, ponieważ wszyscy moi przyjaciele są wiele kilometrów ode mnie.  Mój dzień zapełniony jest obowiązkami, lecz gdy wracam po pracy do pustego domu jest mi bardzo przykro. Nawet rozmowa z najbliższymi przez Skype jest coraz trudniejsza dla mnie, ponieważ mam świadomość jak wiele mnie umija (imprezy, grille, wyjazdy). Świat toczy się dalej, beze mnie. Wiele osób mówi "nie narzekaj, tam masz lepiej niż my", może i mam lepsze pieniądze, ale co z życiem? Dlatego też postanowiłam jeszcze troche wytrzymać i wrócić do ojczyzny. Na chwilę obecną staram się jak najczęściej pisac i rozmawiać z przyjaciółmi, dbam o te relacje, by nie oslably. W pracy znalazłam kilku naszych rodaków, z którymi czasami uda mi się wyskoczyć na kawę. Wiem, że jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż izolacja i siedzenie w przysłowiowych czterech ścianach. Cały czas powtarzam sobie, że to nie jest wyjazd na zawsze i ta myśl pozwala mi przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja należę do optymistów, więc zawsze widzę światełko nawet w najczarniejszym tunelu. Jednak jest jedna rzecz, z którą wiem że będę musiała się zmierzyć i wiem, że będzie mi strasznie ciężko. Nie mam pojęcia jak sobie poradzę, nawet nie chcę o tym myśleć, ale wiem że to nieuchronne - śmierć moich ukochanych Dziadków. Spędziłam u nich prawie całe dzieciństwo, mieszkają blisko mnie i codziennie mogę widzieć ich dom i ich, nie potrafię wyobrazić sobie co będzie kiedy pewnego dnia zostanie pustka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm..... bardzo trudne pytanie. Mam czasem wrażenie,że całe moje życie jest wojną. Od dzieciństwa byłam pulchniutka i tak mi zostało. Jeżeli odpuszczę to kilogramy ciągle przybywają, a w natłoku obowiązków często dla siebie naprawdę już brak mi czasu i sił... Jedynie lato to jest dla mnie takim bardzo dobrym czasem. Dużo świeżych warzyw, prace w ogrodku, jazda na rowerze to są czynności, które kocham i które pozwalają mi zapanować nad kilogramami. Niestety jest ono o wiele za krótkie! 😌

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie tak, że nie mam problemów, ale nie pozwalam im determinować każdego swojego kroku. Koniec końców, nigdy nie jesteśmy obdzielani czymś, czego nie możemy znieść. Z takim nastawieniem żadna rzeka nie jest dla mnie zbyt głęboka, a żadna góra zbyt wysoka.
    Nigdy nie należy się poddawać ani losowi, ani opinii otoczenia.
    filanr

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie problemem są języki obce. Niestety nie mam do tego daru. Możliwe, że przyczyną może być to iż w każdej szkole inny język: podstawówka- j.rosyjski a liceum-j. angielski i j. niemiecki. Bardzo chciałabym umieć w znacznym stopniu j.angielski, który jest obecnie najpopularniejszy. Czytając tekst wzrokowo wiem o co chodzi, ale ze słuchu to już ciężko. Ale staram się słuchać rozmówki angielskie, głównie BBC Learning English. Pewną mobilizacją dla mnie jest świadomość, że poświęcając wiele czasu człowiek może się nauczyć.

    Sabina

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim największym problemem, z którego powstają mniejsze, jest nieśmiałość. Nie umiem nawiązywać kontaktu z innymi ludźmi. Zawsze jakoś tak stałam z boku, unikałam towarzystwa i po prostu bałam się reakcji innych na mnie. Moja nieśmiałość odbiera mi pewność siebie, nie lubię gdy inni patrzą na mnie i oczekują odpowiedzi bądż abym coś powiedziała. Mam problem w nawiązywaniu kontaktu z innymi. Chciałabym być bardziej pewna siebie i mieć więcej odwagi.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...