Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach. [Joseph Fohat] ... Dziękuję, że Jesteś ❤

niedziela, 19 maja 2019

KONKURS: ZAGUBIONA

Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać  egemplarz powieści ,,Zagubiona'' Katarzyny Michalak

 Zadanie konkursowe:

 Pierwsza miłość, pierwszy pocałunek, pierwszy mężczyzna... Nie tak łatwo zapomnieć, trudno wyleczyć złamane serce. 

Czy znasz jakieś sprawdzone sposoby, by złagodzić cierpienie po rozstaniu?

Jedna osoba, która (według mnie) udzieli najciekawszej odpowiedzi, otrzyma ww. książkę.

____


Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego 
bloga 
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- udostępnisz informacje o moim konkursie


Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Mazowieckie.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu podać jakieś sprawdzone sposoby, by złagodzić cierpienie po rozstaniu.
4. Konkurs trwa od 19 maja 2019 roku do 25 maja 2019 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 28 maja 2019 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ,,Zagubiona'' Katarzyny Michalak.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. 
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

21 komentarzy:

  1. Cierpienie po rozstaniu...na początku to trzeba pozwolić się sobie wypłakać, podobno łzy to najlepsze co może być na oczyszczenie organizmu. Praca, pasje to moim zdaniem najlepsze lekarstwo, które pomoze się pozbierać
    Trzeba uwierzyć w siebie, zobaczyć plusy tego rozstania i walczyć o siebie i lepsze życie. Może jakaś podróż jakiś dwudniowy wyjazd czasami pomoże złagodzić ten ból. Najważniejsze to nie zamykać się w domu tylko wyjść do ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw trzeba dać sobie czas na odreagowanie rozstania. Wyrzucić z siebie wszystko co nas przytłacza, złość, gniew i ból. Nie tłumić uczuć, nie zamykać ich w sobie, aby nie ogarnęła nas gorycz. Trzeba pozwolić sobie na przeżycie ,,żałoby", aby nasza dusza mogła się oczyścić. Każdy człowiek uczyni to inaczej. Jedni muszą się wypłakać, inni wykrzyczeć, a jeszcze inni wygadać. Potem musimy podnieść głowę do góry i iść dalej do przodu. Bo życie wciąż jest piękne i może dać nam jeszcze niejedną piękną miłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wzięłabym udział, ale nie czytałam jeszcze części pierwszej. Powodzenia wszystkim konkursowiczom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niebawem będę ją czytać. Życzę powodzenia w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę innym powodzenia :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Każde cierpienie, a w tym także po rozstaniu z ukochaną osobą zostawia w naszej duszy rany, które tylko czas może zagoić. Cierpienie uszlachetnia. Tak jak napisał kiedyś Wiesław Myśliwski "Trzeba strasznie dużo przeżyć, żeby dało się powiedzieć: to nic". Moim zdaniem lektura dobrych książek może złagodzić nasz ból po rozstaniu - możemy wówczas sięgnąć po dokumentalne historie z czasów II wojny światowej, jak i po komedie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze co mi się nasuwa to metoda "KLINA". Każdy z nas zna powiedzenie klin klinem (wybijać) i można go zastosować jako sposób na złamane serce. Niestety w tym miejscu do głosu dochodzi pewna matematyczna reguła. Zainteresowanie tą metodą jest odwrotnie proporcjonalne do głębokości uczucia. Jeśli miłość była z tych, co to uwalniają motyle w brzuchu i nie dają im ani na chwilę odpocząć... to nie jest się zainteresowanym takim sposobem.
    Wtedy trzeba pochylić się na białą kartką papieru i przelać na nią wszystkie nagromadzone w sobie uczucia. Od początku, od delikatnych emocji, które rozkwitały w nas jak drobne pączki kwiatowe, aż po gorycz rozstania, która jawi się jak zeschnięte liście opadające z drzewa symbolizującego związek... Taki rodzaj oczyszczenia. A kiedy po latach sięgniecie po te kartki, na nowo odkryjecie cały ładunek emocji na nie przelanych, to dojdziecie do wniosku, że to wszystko miało sens, skoro efektem jest coś tak pięknego... choćby nawet miało całe życie przeleżeć w szufladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każde rozstanie przeżywałam inaczej. Jako nastolatka (tak nastolatkom też zdarza się zakochać)pisałam, bardzo dużo pisałam. Głównie pamiętniki, ale zdarzały mi się również krótkie opowieści. Starałam się nie zamykać na ludzi i raczej w towarzystkie nie pokazywałam moich uczuć, ponieważ bardzo nie lubię być w centrum uwagi, nie chciałam, żeby komuś było mnie żal.
    Kiedy byłam nieco starsza, rzucałam się w wir sprzątania. W pewien sposób pomagało mi to najbardziej. Oczyszczało nie tylko umysł, ale również serce, kiedy wszystko było poukładane miałam wrażenie, że mam kontrolę nad porządkiem i moimi uczuciami. No i wiadomo, że w czystym i posprzątanym pomieszczeniu lepiej się żyje :)
    Później były czasy, kiedy musiałam się zmęczyć, żeby nie mieć siły myśleć o tym co dla mnie było złe. Biegałam, ćwiczyłam, robiłam jakieś drobne zmiany w ogrodzie, żeby zająć czas i myśli.
    Nie ma jednej reguły jak złagodzić rozstanie, bo jak widać ja sama przeszłam przez kilka etapów radzenia sobie z tym. Myślę, że najważniejsze to nie zapominać o swojej wartości, o tym że każdy z nas ma kochającą rodzinę i o przyjaciołach, którzy zawsze będą stali przy naszym boku. Czasem cierpiąc, zamykamy się w sobie i odtrącamy najważniejszych dla nas ludzi, którzy tylko czekają, żeby podać nam dłoń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam baner z konkursem na mojego bloga---> https://wiki-life-style.blogspot.com

      Usuń
  9. Na początku zawsze są łzy,smutek,rozczarowanie ,mnóstwo pytań bez odpowiedzi.Trzeba dać sobie czas na chwile słabości,na pozbieranie myśli, by potem inaczej spojrzeć, by próbować pogodzić się z przeszłością.Choć to trudne to po upływie różnego czasu zaczynamy dostrzegać coś,czego wcześniej nie zauważyliśmy,a całą sytuację potraktować jak lekcję od życia z której zapewne wyciągniemy wnioski,przemyślenia ,ale i też wskazówki na przyszłość,czego unikać,jakich błędów nie popełnić.Dobrze jest mieć obok siebie bratnią duszę,przyjaciela ,który w pierwszym momencie wysłucha,nie krytykuje,ociera łzy,przytuli i powie dobre słowo, ale także spojrzy trzeźwo na sytuację,uświadomi ,pokaże to, czego my nie zauważyliśmy,nie widzieliśmy przez nasze różowe okulary. Wraz z upływającym czasem powoli sami zaczynamy spoglądać w przyszłość,rana zabliźnia się,a my możemy powiedzieć,że tak musiało być,że to widocznie nie ta osoba,nie ten czas i nie to miejsce.Jeśli pogodzimy się z przeszłością,zaakceptujemy ją to wtedy można zrobić krok do przodu,otworzyć się,własne serce na nowe,nieznane,na nowe znajomości,a miłość nadejdzie nie wiadomo kiedy i nie wiadomo skąd.Warto otaczać się w chwilach samotności pozytywnymi osobami,wśród życzliwych,radosnych ludzi,którzy zarażaja uśmiechem,wnoszą dobre momenty, dzięki nim świat nabiera kolorów, a my z wiarą,nadzieją patrzymy w przyszłość,że to ,co najlepsze jest jeszcze przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początek należy zaopatrzyć się w wielkie pudełko ulubionych lodów i tysiące paczek chusteczek. Gdy już mamy ten zestaw możemy zacząć płakać i rozpieszczać się do granicy absurdu. Następnie robimy listę rzeczy, które nas denerwowały w tej osobie przez którą nasze serce cierpi. Patrzymy na nią aż do znudzenia. Mniej więcej w tym momencie powinna zjawić się już u nas przyjaciółka. Jeśli nie pojawiła się w fazie jedzenia lodów to teraz jest jej wielkie wejście. Pozwala nam wypłakać się, wykrzyczeć złość i żal, a potem po prostu JEST. Następnie ta dobra dusza powolutku nakłania nas do powrotu do życia. Dobrym sposobem na złamane serce jest oddanie się pasji, pomoc innym (np. wolontariat), jeżeli lubimy zwierzaki to jest dobry czas, aby przygarnąć jakieś samotne zwierzę. Zmiana miejsca choć na chwilę również pomaga, może jakaś podroż? "Czas leczy rany"... cierpienie w końcu zmaleje, a skoro osoba jednak odeszła to moim zdaniem oznacza, że to nie była ta jedyna osoba. Gdzieś zatem jest ta nasza druga połówka pomarańczy, trzeba koniecznie wyjść do ludzi, otaczać się pozytywnymi osobami, a prawdziwa miłość może pojawić się zupełnie niespodziewanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozstanie z ukochaną osobą to trudne doświadczenia, pojawia się tęsknota za pięknymi wspomnieniami i wspólnie spędzonymi chwilami. Niestety życie to nie jest bajka i nie zawsze występuje szczęśliwe zakończenie. Każdy z nas doświadczył rozstania z ukochaną osobą, którą uważał za najważniejszą na świecie. Należy pozwolić sobie na odczuwanie przykrych emocji. Jeśli będziemy je dusić w sobie, one pozostaną z nami na długo. Jeśli mamy ochotę płakać – płaczmy. Jeśli chcemy krzyczeć – krzyczmy. Wiadomo, takie rozstanie boli, jednak warto pamiętać, że każde rany, prędzej czy później się goją. Powinniśmy szukać wsparcia u znajomych, gdy moja przyjaciółka rozstała się z chłopakiem, dałam jej szansę poznać nowych ludzi. Zapoznałam ją z moimi koleżankami i kolegami, weszła w nowe towarzystwo przez co poczuła się trochę lepiej. Każdy był dla niej miły, moi kumple z nią żartowali i flirtowali, przez to czuła się nadal piękna i pożądana przez płeć przeciwną. Powinniśmy wyrzucić z siebie złe emocje, dać im upust i zrobić miejsce na nowe, piękne wspomnienia. Po zerwaniu mamy więcej czasu wolnego, więc zamiast wykorzystywać go na wspominanie byłego partnera, zajmijmy się czymś, co sprawia nam radość. Być może to czas na nowe hobby, siłownia, fitness albo czytanie książek. Aktywność fizyczna poprawia humor, ponieważ podnosi poziom endorfin. Musimy znów poczuć się szczęśliwi, żyć w zgodzie ze sobą, a z czasem (zapewnie nieoczekiwanie) zapuka do naszego serca nowa miłość. Każdy nowy związek wiąże się z takim ryzykiem, co nie oznacza, że musi on skończyć się nieszczęśliwie. Pojawi się ktoś zupełnie nowy, bądź jakiś sąsiad czy znajomy, który sprawi, że znów poczujemy motyle w brzuchu. Zycie jest pewne niespodzianek, sami nie wiemy co nas spotka na zakręcie, więc warto czerpać radość z tych wspaniałych chwil, które obecnie mamy.

    PS: przepiękna książka do wygrania, mam nadzieję, że mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprawdzonym sposobem na złagodzenie cierpienia po rozstaniu są najbliżsi... To oni zawsze nas wspierają niezależnie od tego, jakie decyzje podejmujemy. Na najbliższych zawsze możemy liczyć. Na ich dobre słowo wsparcia, otuchy, oraz szczerą ocenę. Ta ocena, co prawda niejednokrotnie zaboli, ale czesto otworzy nam oczy i dostrzeżemy znacznie więcej aniżeli widzieliśmy mając na oczach "klapki".
    To właśnie najbliżsi są zawsze przy nas, umilą nam czas, tak że choć na chwilę zapomnimy o swoich troskach.

    OdpowiedzUsuń
  13. W takich okolicznościach najbardziej pomocna jest przyjaciółka. Ona pozwoli się wypłakać, wykrzyczeć. Nie ocenia, wysłucha.

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że sprawdzi sie tu metoda "klin klinem". Tak naprawdę tylko znalezienie nowej osoby, który obdarzy nas miłością, czułym słowem, miłym gestem, która na nowo pozwoli nam uwierzyć w drugiego człowieka oraz w miłość, sprawi, że zapomnimy o bólu i cierpieniu rozstania, o tym, że ktoś, w kim pokładaliśmy nadzieję i z kim wiązaliśmy naszą przyszłość zawiódł nas. Na nieszczęśliwą miłość skuteczną receptą jest tylko nowa miłość. To prawda stara jak świat i myślę, że będzie tu najlepszym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...