środa, 13 listopada 2013

Miłość na obczyźnie


Zakochani w Brukseli
Anna Siwek 

 
wydawnictwo: Replika
data wydania: listopad 2013
liczba stron: 368
ocena: 5+/6









         Tak już w życiu bywa, że czasami los rzuca ludzi w różne zakątki świata. Coś na ten temat wie także Anna Siwek, absolwentka Wydziału Handlu Zagranicznego warszawskiego SGPiS, która dotychczas mieszkała między innymi w Montrealu, Londynie, Hamburgu, zaś obecnie od ośmiu lat wraz z mężem i dwoma nastoletnimi synami żyje w Brukseli, gdzie zaczęła realizować swoje marzenia z wczesnej młodości, czyli pisanie książki. Na początek zadebiutowała publikacjami artykułów podróżniczych w Travelerze (o Dubaju, Kubie, Nowym Jorku, Brugii i Gandawie, Neuschwanstein). Następnie w 2010 wyszła jej pierwsza powieść ,,Znów mnie pokochaj", w 2011 druga - ,,Powiedz, że mnie kochasz". Na swoim koncie posiada również dwa reportaże z podróży do Peru ("Moja przygoda z Peru") i z wejścia na Kilimandżaro ("Moja przygoda z Kilimandżaro"). Aktualnie nakładem wydawnictwa Replika ukazała się najnowsza książka autorki zatytułowana ,,Zakochani w Brukseli’’. O czym jest jej historia? Zaraz się tego dowiemy…

 Główna bohaterka Sonia, emigrantka polska, dotychczas przez dwadzieścia pięć lat mieszkała w Londynie. Życie na obczyźnie okazało się jednak jedną wielką porażką. Jej małżeństwo się rozpadło, studiująca córka na każdym kroku daje do zrozumienia, że potrafi radzić sobie sama, natomiast kariera zawodowa stoi po wielkim znakiem zapytania. Sonia pracuje dla korporacji farmaceutycznej TS-Med, która postawiła przed nią zawodowe wyzwanie. Od teraz w Brukseli będzie szefową komórki zajmującej się monitoringiem badań klinicznych nad Fingerolem, lekiem na otyłość. Z początku trudno jej zaaklimatyzować się w nowym miejscu, lecz pewnego dnia los stawia na jej drodze Michała. Niemal od razu między rodakami nawiązuje się nić porozumienia. Ich spotkania są coraz częstsze i w końcu zostają przyjaciółmi. Mężczyzna nie ukrywa, że w Polsce zostawił kochającą żonę i dorastającego syna. Mimo to coraz częściej myślami wraca do czarującej rozwódki. Sonia również wpada w szpony miłości. Co z tego dalej wyniknie? Którą z kobiet wybierze Michał?

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Siwek uważam za nadzwyczaj udane. Nie spodziewałam się, że dostanę tak dobrą powieść obyczajową. Jestem pod wrażeniem. Nie znajdziemy tutaj typowego romansidła polanego litrami gęstego lukru, wręcz przeciwnie. ,,Zakochani w Brukseli’’ to piękna historia, którą mogło komuś spłodzić życie. Napisana jest pięknym, przejrzystym, przyjemnym i prostym językiem. Opisy poszczególnych postaci, miejsc, zdarzeń bądź krajobrazu są bardzo plastyczne i wiarygodne. Widać, że autorka jest doskonałą obserwatorką. Potrafi zauważyć najmniejsze szczegóły, których inni nie dostrzegają. We wszystkim umie znaleźć piękno. Tak wspaniale słowami odmalowała Brukselę, że z łatwością mogłam ją sobie wyobrazić. To miasto zauroczyło mnie swoją atmosferą i wyglądem. Wydawało mi się, że osobiście spaceruje po jej brukowanych uliczkach, w międzyczasie odwiedzam przytulne kafejki, w których raczę się filiżanką aromatycznego espresso. Niesamowite doznania.

Fabuła w dużej mierze oscyluje wokół perypetii Soni i Michała, ale nie zabraknie również pobocznych wątków, które także odgrywają istotną rolę. Zwłaszcza kulisy mechanizmu działania  korporacji  przypominają nieco wyścig szczurów. Nie zabraknie intryg, manipulacji czy biurokratycznych machlojek. Na uznanie zasługuje również rzetelna, przemyślana kreacja poszczególnych bohaterów. Ich zachowanie jest bardzo naturalne, spontaniczne, pozbawione sztuczności i zbędnego dramatyzmu. Natomiast akcja toczy się wartko i płynnie, bez zbędnych przestojów. Nawet nie zauważyłam, kiedy dobrnęłam do końca.

Jestem bardzo usatysfakcjonowana lekturą tej książki. To ciekawa, przyjemna, wciągająca, z nutką romantycznej miłości w tle powieść dla każdego bez względu na wiek czy płeć. Znajdziesz w niej wszystko: namiętność, zdradę, zemstę, oszustwa, chore ambicje oraz machinacje korporacyjne. Zobaczysz również, jak w urokliwej stolicy Belgii mieszkają, pracują i żyją expaci. Polecam, naprawdę warto!

***

Wydawnictwo Replika.
Prywatna strona Anny Siwek:klik
Fan Page autorki na Facebooku: klik

49 komentarzy:

  1. Przymierzam się do tej książki odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach. Byłam jednak ostrożna, bo wszyscy wydawcy reklamują swoje książki jako super lekturę. Po twojej recenzji widzę jednak, że warto książce dać szansę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na prawdę wysoka ocena, ale jak na razie nie ciągnie mnie do obyczajówek, pomijając nieliczne wyjątki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rety, ależ ładna okładka! Od razu zwraca uwagę :)

    Gdybym miała teraz chęć na jakąś dobrą powieść obyczajową, z pewnością skorzystałabym z Twojej rekomendacji. Zwłaszcza, że temat życia na obczyźnie nie jest mi obcy. Jednak to nie jest dobry moment ;)

    Za to cały czas zastanawiam się, skąd znam imię i nazwisko autorki. Cały czas mam wrażenie, jakbym już tę osobę znała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moim zdaniem naprawdę bardzo dobra powieść obyczajowa. Z czystym sumieniem ci ją polecam.
      Co do samej autorki. Może miałaś okazje przeczytać jakąś inną jej książkę, dlatego jej imię i nazwisko wydaje ci się znane.

      Usuń
  4. Może kiedyś, w ramach lżejszej lekturki się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajnie się zapowiada, chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej unikam romantycznych historii, ale tę powieść chętnie bym przeczytała, chyba mam przemęczenie horrorami i kryminałami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wydaje sie naprawdę ciekawa! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... no, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej autorce, ale Po Twojej recenzji może kiedyś sięgnę po jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna recenzja, być może się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie chciałabym zaczytać się w takim literackim przewodniku po jednym z miejsc w Europie.
    Przemawia do mnie również dylemat Michała i problem małżeńskiej zdrady.
    Nie wiem tylko czy powyższa książka napisana została ku przestrodze tym, którzy pakują się (lub mają zamiar) w związki obciążone ryzykiem cierpienia czy raczej należy ją traktować jako przygodę, potwierdzającą fakt, iż każdemu z nas należy się odrobina szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zastanawiałam się nad tym, czy ,,Zakochani w Brukseli'' zostali napisani ku przestrodze tym, którzy pakują się (lub mają zamiar) w związki obciążone ryzykiem cierpienia. Teraz jednak po dłuższym namyśle stwierdzam, że być może masz racje, jednakże od razu uchylę rąbka tajemnicy, że Michał mimo pokus był na swój sposób lojalny wobec swoje żony a mimo to życie napisało mi naprawdę zaskakujący scenariusz. Jaki? Przekonaj się sama :-)

      Usuń
  12. Przyznam szczerze, że Bruksela mi się wydaje mało romantyczna ;)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się być na prawdę ciekawa:) Z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już z samej okładki przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie :) Chętnie poznam historie bohaterów, nie czytałam też jeszcze żadnej powieści z akcją umiejscowioną w Brukseli, więc tym chętniej teraz po taką sięgnę. Dobrze, że pisarka oszczędziła czytelnikom cukierkowej i banalnej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz spotkałam się z taką powieścią, w której akcja umiejscowiona jest w Brukseli i jestem mega szczęśliwa, ponieważ jest to naprawdę piękna, mądra historia a nie jakiś banalny romansik jakich wiele.

      Usuń
    2. To mnie przekonuje, żeby po książkę sięgnąć :)

      Usuń
  16. Chętnie poznam Brukselę oczami autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, Bruksela, to musi być coś ciekawego:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka przede mną, więc na razie tylko zerknęłam na Twoją recenzję, ale cieszy mnie, że zapowiada się fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie czemu nie :)) Wydaje się ciekawa i pięknie ją opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna okładka! Książka również wydaje się być dobra.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo, że tak ją zachwalasz daruję ją sobie. Jakoś zupelnie mnie do niej nie ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może być interesująca :) Okładka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I znowu na Twoim blogu książka, która trafia w moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tym razem niestety, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Cyrysia. :)
    Jeszcze nie spotkałam się z tą autorką, więc nie mogę się wypowiedzieć na temat jej stylu pisarskiego. Mam jednak nadzieję, że wkrótce się to zmieni.
    Książka ma posmak romansu, ale ostatnio porzuciłam stwierdzenie, że czytam tylko fantastykę i jej podobne. Może kiedyś przeczytam, bo z Twojej recenzji wynika, że nie jest to przesłodzone niczym bajki z Disneya.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Eurydyko ;)
      Zapewniam cię, że twórczość Anny Siwek jest wyjątkowo. Mnie w każdym razie powyższa książka bardzo przypadła do gustu, gdyż nie ma tutaj lukrowatego romansu tylko piękna obyczajówka, która śmiało mogłaby mieć ujście w rzeczywistości.
      Polecam i pozdrawiam!

      Usuń
  26. Romansów zawsze nie lubiałam, więc tym razem nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. "Nutka romantycznej miłości" - zdecydowanie pozycja dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi jak coś dla mnie, zwłaszcza, że za 2 tygodnie sama będę się przechadzać urokliwymi uliczkami Brukseli :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zachęciłaś mnie będę się za książka rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z chęcią przeczytam, bo zapowiada się bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bruksela faktycznie jest śliczna, ale samo streszczenie historii mnie nie powaliło - ogromnym pesymizmem napawają mnie książki, kiedy facet zostawia żonę i zaczyna podrywać inną (a wnioskując po początkowym opisie tak właśnie by to się skończyło), więc podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę za wiele zdradzić, żeby nie zepsuć ci przyjemności czytania, ale napiszę tylko, że twoje wyobrażenie na temat fabuły jest mylne. Michał nie zdradza żony podrywając inną.Mimo iż żywi do niej ciepłe uczucia nadal jest wierny. Jednak życie niesie niespodzianki z różnych stron, dlatego polecam samej się przekonać, co jeszcze spotka głównych bohaterów.

      Usuń
  32. Kolejny książkowy konkurs już na blogu, tym razem mamy dla Was najnowszą książkę Andrzeja Sapkowskiego. Zapraszam

    http://potravel.pl/2013/11/14/konkurs-wiedzmin-sapkowski-do-wziecia/

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejna ciekawie się zapowiadająca książka na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje klimaty, zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajna okładka, tak romantyczna i klimatyczna. Książka na pewno jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj tak, okładka jest przeurocza. Ale nie tylko ona kusi. Recenzja wielce zachęcająca, więc czemu nie. Zapisuję sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chętnie skorzystam z polecenia, tym bardziej, że kurczy się mój stosik, myślę, że w przyszłym roku znajdzie się w końcu miejsce na nowości :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...