"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

niedziela, 3 listopada 2013

Bohaterska Dama

Mroczna Bohaterka. Kolacja z wampirem
Abigail Anna Gibbs 

 
tłumaczenie: Jędrzej Polak
tytuł oryginału: Dinner with a Vampire 01. The Dark Heroine
seria/cykl wydawniczy: Mroczna Bohaterka tom 1
wydawnictwo: Muza S.A.
data wydania: 23 października 2013
liczba stron: 560
ocena: 5/6




         Odkąd słynna saga S. Meyer zwojowała czytelniczy rynek wampiry przeżywają swoje 5 minut. Teraz, jak grzyby po deszczu zaczęły rozmnażać się kolejne powieści o podobnym schemacie i tematyce. Tym razem mamy okazje poznać brytyjski odpowiednik amerykańskiej serii ,,Zmierzch’’ zatytułowany „Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem’’. Jego autorką jest nastoletnia Abigail Gibbs, która początkowo pod pseudonimem Cansel2 publikowała swoje dzieło w odcinkach w Internecie. Nikt wtedy nie podejrzewał, zwłaszcza sama twórczyni, że jej opowieść o krwiożerczych istotach spotka się z tak entuzjastycznym uznaniem. Świadczy o tym dobitnie ponad 17 milionów odsłon. W zaistniałej sytuacji koniecznie musiałam dowiedzieć się, co takiego kryje wnętrze tej książki. Byłam również ciekawa, jak czternastoletnia Abigail sprawdziła się w roli pisarki. Już na wstępie zdradzę, jest bardzo dobrze...

 Trafalgar Square, Londyn. Siedemnastoletnia Violet Lee czeka na przyjaciół, z którymi planuje spędzić miły wieczór w jednym z rozrywkowych klubów. W międzyczasie przypadkowo staje się świadkiem masowego mordu popełnionego na trzydziestu mężczyznach. Sprawcami są niezwykle szybkie, silne i zwinne istoty, które na dodatek wysysają krew z martwych ciał. Zszokowana dziewczyna próbuje uciekać, jak najdalej od tego piekła. Niestety zostaje zauważona przez hordę niebezpiecznych krwiopijców. Walka z nadprzyrodzonym wrogiem z góry skazana jest na niepowodzenie, jednak nieoczekiwanie wampirzy książę Kaspar Varn daruje jej życie, ale w zamian zabiera do swojego królestwa. Przerażona zakładniczka próbuje jakoś zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Ciągle ma nadzieję, że ojciec, minister obrony przyjdzie z odsieczą. Czas mija nieubłaganie. Violet dowiaduje się, że jej tato wie o istnieniu krwiopijców i prowadzi z nimi pewne utajnione polityczne penetracje. Już wkrótce nastolatka sama będzie musiała opowiedzieć się po którejś ze stron.

,,- Nie mogę obiecać ci, że wszystko będzie dobrze, bo wiem, że nie będzie. Nie mogę obiecać ci, że zostaniesz człowiekiem, bo wszystko wskazuje na to, że nie zostaniesz. Czasu jest coraz mniej i wkrótce będziesz musiała podjąć decyzje. Musisz wybrać’’.

Tymczasem charyzmatyczny książę wzbudza w pannie Lee dziwne uczucie fascynacji i pożądania. Co z tego dalej wyniknie? Czy dziewczyna zachowa swoje człowieczeństwo w pałacu pełnym krwiożerczych bestii? A może targana namiętnością ulegnie Kasparowi i stanie się częścią jego gatunku?

Abigail Gibbs to niezwykle zdolna, utalentowana osoba, na co dzień zwykła, przeciętna studentka. Jest wegetarianką walczącą o prawa zwierząt i chociaż mdleje na widok krwi to jednak zdecydowała się napisać książkę o wampirach, która przyniosła jej milionowy dochód. Prawa do wydania sprzedane zostały do 19 krajów. Ogromny sukces. Obecnie Abigail ukończyła drugi tom cyklu: "Jesienna róża". Premiera przewidziana jest na początek 2014 roku. W Polsce zapewne ukaże się w nieco późniejszym terminie. Skupmy się jednak na powyższej powieści. Moim zdaniem w ogóle nie przypomina pierwowzoru dzieł S. Mayer. Są nieziemsko przystojne wampiry, jest młoda, niewinna dziewczyna i gorące uczucie. Na tym koniec. Więcej wspólnych cech nie zauważyłam. W książce Abigail Gibbs nie ma ugrzecznionych krwiopijców, wręcz przeciwnie. To prawdziwi drapieżcy, zabijają by przetrwać. Nie baczą na uczucia swojej ofiary.  Dla nich liczy się tylko zaspokojenie własnej żądzy i pragnienia. Mnie osobiście kręci bardziej subtelniejszy obraz krwiożerczej bestii niemniej jednak z nutką chorej fascynacji spoglądałam na zachowanie bezdusznych wampirów, którzy dawali upust swojej zwierzęcej naturze.

Fabuła sama w sobie nie powala żadną nowatorską świeżością, mimo to jest ciekawie wykreowana. Jedynie początek w moim mniemaniu przedstawia się mało wiarygodnie. Nie wierzę, że bezlitośni krwiopijcy postanowili w drodze wyjątku wziąć zakładnika. Dla mnie taki optymistyczny wariant nie wchodzi w rachubę, ale pomijając ten aspekt dalej jest znacznie lepiej. Szczególnie wątek romansowy wzbudza emocje. Będziemy świadkami miłosnego trójkąta, który trochę namiesza w życiu głównych bohaterów. Większość z was zapewne zastanawia się, jakim cudem dziewczyna zakochuje się w mordercy. Może to zwykły syndrom sztokholmski, albo po prostu szalone pożądanie niczym fala tsunami zalało jej rozum. Ja w każdym razie po części rozumiem jej zachowanie. Kiedy przez długi czas przebywasz w świecie wroga, który całkiem dobrze cię traktuje, po jakimś czasie zaczynasz odczuwać z nim więź i solidarność. Tak właśnie było w przypadku Violet.

Charakterystykę poszczególnych postaci ogólnie również oceniam na plus. Zwłaszcza sylwetki Violet i Kaspra nakreślone są barwnie i wyraziście. Ona łatwowierna, niekiedy infantylna udaje zadziorną, odważną dziewczynę. On szybko popada z jednej skrajności w drugą, z czułego, troskliwego księcia w ciągu kilku chwil potrafi przeobrazić się w aroganckiego palanta. Jego zmienne zachowanie ma jednak swoje drugie dno. Jakie? Zdradzę tylko, ma to pewien związek z rodziną Lee.

Akcja powieści toczy się miarowo, czasami przyśpiesza, innym razem spowalnia, ale na szczęście nie nuży. Krótko mówiąc zaskakujących fajerwerków nie ma, mimo to z żywym zainteresowaniem śledzi się zawiłe perypetie kluczowych bohaterów. Żałuje jedynie, że autorka zbyt mało uwagi poświęciła pobocznym wątkom. Niektóre z nich dotyczące między innymi przedwiecznej przepowiedni lub egzystencji w pewnych wymiarach zamieszkiwanych przez różnorodne nadprzyrodzone istoty, zapowiadały się nader ciekawie, lecz zostały zduszone w zarodku. Wielka szkoda. Mam nadzieję, że w drugiej części serii owe elementy będą dopracowane na szerszą skalę.

,,Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem" jest niecodzienną, fantazyjną, współczesną powieścią obyczajową z elementami romansu, gotyckiego horroru i fantastyki. To historia o naznaczonej trudnościami miłości, podejmowaniu właściwych wyborów, poświęceniu oraz wewnętrznej walce z samym sobą i przeciwnościami losu. Osobiście nie żałuje czasu spędzonego przy tej lekturze i bardzo chętnie zapoznam się z jej kontynuacją. Tymczasem miłośnikom romansów paranormalnych oraz wszystkim osobom zainteresowanym tematyką wampiryzmu serdecznie polecam debiutanckie dzieło Abigail Gibbs. Moim zdaniem, warto.


***
Wydawnictwo Muza.



63 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o powieści z wszechobecnymi wampirami - raczej spasuję ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj bardzo ją chcę. Też jestem ciekawa twórczości tak młodej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O i bardzo fajna, wysoka opinia. Ostatnio przeczytałam bardzo negatywną i się zmartwiłam, bo również dostałam ten tytuł i bałam się, że będę bardzo rozczarowana. Lubię czytać o wampirach, więc mam nadzieję, że i mi spodoba się ten tytuł ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem miłej lektury i mam nadzieję, że przypadnie ci do gustu równie mocno, jak i mnie

      Usuń
  4. Bardzo chciałabym przeczytać te książkę, bo chociaż wampiry trochę mi się przejadły, ta pozycja strasznie mnie intryguje. Dodatkowo Twoja pozytywna recenzja tylko zwiększyła moją ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej książki, a Twoja recenzja tylko podsyciła mój apetyt

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem, wampiry to raczej nie moja bajka. Jeszcze jest tyle książek do przeczytania, czasu bardzo mało, więc chyba się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  7. A już myślałam, że wampiry mam za sobą a tu taką ciekawą pozycją kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na dzień dzisiejszy mam dość książek o wampirach (:

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę nie moje klimaty, więc chyba sobie daruję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomimo tego, że mam dość wampirów tą chciałabym kiedyś przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię tej tematyki, ale autorka zasługuje na pochwałę, że udało jej się tak wybić:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A tam, teraz mamy na pęczki tego rodzaju książek, więc ja podziękuję.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli fabuła została dobrze wykreowana, to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na swój egzemplarz :) Po Twojej recenzji moja ciekawość została jeszcze bardziej podsycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię wampirów, a "Zmierzchu" wręcz nienawidzę. Ostatnio jednak zaczęłam oglądać "Dracule" ze względu na Jonathana Rhys Meyersa i nawet mi się podoba, póki co:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam wiele dobrego o tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej książki na pewno nie przeczytam i na wstępie mówię nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wrażenie, że to kolejna książeczka o wampirach...ech.. sama nie wiem. Właściwie lubię takie powieści, ale z drugiej strony czuję się już troszeczkę zmęczona tą tematyką ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmm, nie mówię nie, ale na razie spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tytuł i okładka wręcz przyciągają, a tematyka wampiryczna kusi i wabi. Na pewno zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem sama, ostatnio roi się od wampirów;) może za jakiś czas, bo nie powiem troszkę się nią zainteresowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie czytałam żadnej książki o wampirach, ale zaintrygowała mnie osoba autorki - ciekawa jestem jak tak młoda osoba poradziła sobie z tym tematem.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak trafi już do mojej biblioteki to z chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam się, że spodziewałam się nieco gorszej pozycji, ale bardzo pozytywnie się zdziwiłam, gdy przeczytałam twoją recke :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już dawno stwierdziłam, że wszystkie te opowiastki powstałe na fali popularności "Zmierzchu" o zakochanych pseudowampirach to czysta profanacja i jak sama pewnie wiesz omijam z daleka, czekając z utęsknieniem na powrót do starych dziejów, kiedy to wampir był synonimem zła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie uważam to za profanacje, gdyż lubię takie lajtowy obraz wampira. Może dlatego, że mam romantyczną duszę ;-)))
      Zgadzam się jednak z tobą, że mogliby też pomyśleć o czytelnikach, którzy preferują typowych, bezwzględnych krwiopijców bez tej całej otoczki dobroci i słodyczy.

      Usuń
  26. Podziękuję, obecnie nie mam ochoty na młodzieżowy romans paranormalny

    OdpowiedzUsuń
  27. Kusisz:) Spodziewałam się, że nie będzie to najlepsza książka, a tu zaskoczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wampiry przeżywają swoje 5 godzin, a nie 5 minut, patrząc na ilość coraz to nowych publikacji :) Ale ja lubię takie paranormalne książki, więc im więcej tym lepiej :) (o ile to będą wartościowe pozycje)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chociaż staram się uciekać już od wampirów i ich pobratymców, to uwielbiam gotyckie klimaty więc chyba jednak się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje zdanie na temat tej książki znasz, jak widzę, zupełnie się różnimy w kwestii oceny tej powieści, ale to dobrze :) Cieszę się, że bardziej przypadła Ci do gustu, bo ja wymęczyłam się w trakcie czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam twoje zdanie na temat tej książki i cieszę się, że moje jest inne, bo chyba nikt nie lubi męczyć się w trakcie czytania jakiejkolwiek lektury.

      Usuń
  31. Zdecydowanie nie dla mnie, czuję, że tak jak Dominika - bardzo bym się męczyła podczas lektury.

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja naczytałam się zupełnie odmiennych recenzji.
    Jak widać - ile ludzi tyle gustów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super fanką wampirów nie jest, ale wychodzę z założenia, że "dobry paranormal nie jest zły", więc znajdę w tej książce chyba coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Łoł... książka musi być naprawdę fajna :) Mnie zachęciłaś. Lubię wampiry więc dlaczego nie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. autorkę spotkałam przy okazji Targów Książki w Krk, ale choć Abigail jest bardzo sympatyczną osobą, to jej książka mnie nie przekonała. wampiryzmowi w konwencji młodzieżowej, nadal mówię 'nie'.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tematyka wampirów trochę mnie odstrasza. Wprawdzie nie czytałam "Zmierzchu", ale jakoś nie lubię, kiedy jak grzyby po deszczu pojawiają się książki tworzone na podobieństwo znanych serii. Tym razem podziękuję:)
    PS Podoba mi się okładka:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dla mnie wampir powinien był klasyczny. I odkąd pojawił się "Zmierzch" z daleka omijam wszelkie paranormalne romanse z nowoczesnymi wampirami w rolach głównych. "Zniewieścielenie" tak złej do cna, perfidnej, paskudnej i brzydkiej postaci to zbrodnia, po prostu. A tutaj? Cóż, chyba jestem za stara na takie lektury, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cyrysiu, tak swoją drogą, gdybyś otrzymała zaproszenie od wampira na kolację, skusiłabyś się? To musiałoby być ciekawe, podszyte strachem doświadczenie.

    Generalnie temat chyba nigdy mi się ni znudzi, pod warunkiem, że zostanie ukazany w odpowiedni sposób.
    Szkoda, że w Polsce nie nastała moda na publikowanie części książek debiutantów w internecie. Owszem, niektórzy czynią to na swoich blogach, ja również się ku temu skłoniłam, dzięki temu można pozyskać spore grono czytelników.
    Ceny książek nadal wołają o pomstę do nieba i działają na niekorzyść wydawnictw. Wiem, że to jest po prostu biznes, na których każdy w łańcuszku od autora do księgarni chce zarobić, więc może internetowe wersje książek zyskają przychylność polskich czytelników?
    W każdym razie, jak widać na powyższym przykładzie, pomysł okazał się kapitalny, choć bazuje na oklepanym motywie. Na uwagę zasługuje również wiek autorki.
    Na razie nie dopisuje jej do wish listy, ale może kiedyś się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłabym się na bank pod warunkiem, że to nie ja byłabym tą kolacją dla wampira ;-) W każdym razie byłoby to nadzwyczaj bogate doświadczenie, dzięki któremu mam nadzieję dowiedziałbym się, jak to jest być nieśmiertelnym i patrzeć na mijającą historię/epokę oraz egzystencje innych ludzi.

      Masz racje, że ceny książek wołają o pomstę do nieba. Wcale się nie dziwię, że ludzie tak mało czytają. Większości zwyczajnie nie stać a nie każdy ma czas, lub ochotę pędzić do biblioteki.

      Usuń
  39. Tematyka wampirów trochę mi się przejadła, ale czternastolatka, która napisała książkę ?!!! To mnie zszokowało. Mają Brytyjczycy czym się chwalić :) Po prostu muszę to przeczytać ;d

    OdpowiedzUsuń
  40. Wampiry już nie mają wstępu do mojej biblioteczki. Przynajmniej przez jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam mieszane uczucia, ale dałabym jej szansę:)).

    OdpowiedzUsuń
  42. Teraz to już nie wiem co o tej książce myśleć. Dominika ganiła powieść, Ty ją zachwalasz, jak z tego wyjść? Cóż, chyba będę musiała przeczytać "Mroczną bohaterkę". Ryzyk fizyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Póki co mam przesyt wampirami na kartach powieści. Ta książka ma ciekawą fabułę i kiedyś być może się skuszę na przeczytanie :) Autorka musi mieć niezwykły talent, aby napisać taką książkę w wieku 14 lat... :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. nie wiedziałam, że to debiut, a czytałam już kilka recenzji i same na plus:D podoba mi się fabuła tej książki, dlatego mam zamiar po nią sięgnąć i kuszą mnie klimaty gotyckiego horroru:D

    OdpowiedzUsuń
  45. Tym razem nie moje klimaty.. Mimo to, ciekawie przedstawiłaś tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja mam ochotę zaprosić wampira do siebie, bo już dawno żadnego nie gościłam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przeczytałam :3 Ksiązka jest suuuuuuuuper! <333
    Mam tylko jedno pytanie: Wiesz może kiedy bedzie polska premiera "Jesiennej Róży"?
    Już nie mogę się doczekać!!!! *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi tom cyklu Jesienna róża ukaże się na początku 2014 roku, ale jeszcze dokładnej daty wydawnictwo nie ogłosiło.

      Usuń
    2. 01.02.14r wydano w Anglii... :)
      Czekam no Polskę :D

      Usuń
    3. Wiadomo kiedy premiera w Polsce?

      Usuń
    4. Na razie wydawnictwo milczy w tej kwestii, ale zapytam się raz jeszcze i jak będzie coś wiadomo, to dam znać.

      Usuń
  48. Witam. Normalnie tak ta książka mnie wciągnęła, że kończę ją czytać już 2 raz. ;D Już nie mogę doczekać się "Jesiennej Róży" chociaż wiadomo że chyba nie będzie pisana z perspektywy Violet.. Szkoda trochę, bo się do niej przyzwyczaiłam i ciężko będzie się przestawić. ;p Tylko teraz pytanie kiedy książka ukaże się w Polsce? Czekam z niecierpliwością. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam dziś odpowiedź od wydawnictwa Muza na temat kontynuacji tej serii i nie mam zbyt optymistycznych wieść, ponieważ poinformowali jedynie, że cytuje. ,,Prawdopodobnie będzie druga część, ale jeszcze nie wiemy kiedy''.

      Usuń
    2. A miała być w lutym :( No cóż... Trzeba mieć nadzieję, że w ogóle zostanie wydana... :)

      Usuń
  49. Wiadomo już kiedy w Polsce będzie druga część?

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...