piątek, 15 listopada 2013

Strażnicy Snów


Rozkosze nocy
Sylvia June Day


tłumaczenie: Małgorzata Miłosz
wydawnictwo: Akurat
data wydania: 6 listopada 2013
liczba stron: 304
ocena: 5/6








      Sylvia June Day to amerykańska pisarka japońskiego pochodzenia. Jest autorką kilkunastu powieści fantasty, literatury erotycznej i paranormal romance, przetłumaczonych na prawie czterdzieści języków. Jej książki rozeszły się w kilkumilionowych nakładach (5 milionów książek w siedem miesięcy). Największą sławę zdobyła dzięki erotycznej trylogii o multimilionerze Gideonie Crossie. Tym razem nakładem wydawnictwa Akurat możemy poznać najnowszą pozycje pisarki zatytułowaną „Rozkosze nocy”, która jest pierwszym tomem bestsellerowego cyklu Strażnicy snów. Nie znam poprzednich dzieł pani Day, ale zapowiedź mrocznej ekstazy w jej wykonaniu podziałała na mnie, jak afrodyzjak. Jak przebiegło owe spotkanie? Zanim przejdziemy do sedna sprawy, kilka słów o fabule.

Kapitan Aidan Cross jest nieziemsko przystojnym, o pięknych niebieskich oczach i kruczoczarnych włosach nieśmiertelnym Strażnikiem pochodzącym ze świata Snów. Do jego zadań należy tropienie i niszczenie Koszmarów, które planują przedostać się do podświadomości Śniących. Przy okazji spełnia wszelkie najgłębsze erotyczne zachcianki śpiących kobiet wedle ich wyimaginowanych wyobrażeń. Nietypowa profesja niestety nie wzbudza w mężczyźnie już takiego entuzjazmu, jak kiedyś. Swoje obowiązki wykonuje mechanicznie bez emocjonalnego zaangażowania. Sytuacja ulega diametralnej zmianie, kiedy Aidan odwiedza we śnie Lyssę Bates, piękną i uroczą panią weterynarz, która dotychczas nie dopuszczała do siebie żadnych Strażników. Tym razem jest zupełnie inaczej. Kobieta pozwala Crossowi wejść do swojego strumienia świadomości i spędza z nim szaloną, upojną noc. Po przebudzeniu okazuje się jednak, że w przeciwieństwie do innych pań Lyssa pamięta swojego zmysłowego kochanka. Zdaniem starszyzny oznacza to, że zgodnie z pradawną legendą jest Kluczem, który doprowadzi do zagłady cały wszechświat Zmierzchu. Trzeba zatem zniszczyć nadchodzące zagrożenie. Aidan nie wierzy w te brednie, dlatego zamierza za wszelką cenę uratować dziewczynę. Aby zapewnić jej bezpieczeństwo pokonuje międzygalaktyczną barierę i przedostaje się do realnego świata. Jak Bates zareaguje, kiedy przystojny kapitan Cross zmaterializuje się przed drzwiami jej mieszkania? Czy ten związek ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak fantastyczną, intrygującą strukturą tematyczną, w której pojawiałby się wątek Strażników walczących z Koszmarami Śniących. Ten motyw zdecydowanie wyróżnia się na tle innych erotyków, bynajmniej w moim odczuciu został  zdominowany przez nieustane cielesne ekscesy głównych bohaterów. Nie przeszkadza mi fizyczna miłość, jeśli potraktowana jest z umiarem, ale co za dużo to niezdrowo. Mam nadzieję, że w kontynuacji autorka znacznie lepiej rozbuduje nadprzyrodzony świat Aidana Crossa pokazując go, z jak najbardziej atrakcyjnego punktu widzenia.

,,Rozkosze nocy" czyta się bardzo dobrze, płynnie i swobodnie. Język jest prosty, przejrzysty, bez żadnych zgrzytów. Nie musimy skupiać się na dogłębnej analizie tekstu, tylko na własnych wyobrażeniach pokrywających się z wizją wykreowaną przez Sylvię Day. Z wartkiej akcji wyłania się trochę intrygi, która dodaje ciekawego kolorytu całej historii. Z kolei opisy scen łóżkowych są niebywale śmiałe, dosadne, pieprzne, czasami zbyt obcesowe. Nie ma w nich miejsca na pruderię, ani żadne zahamowania. Osobiście mi to nie przeszkadza, aczkolwiek wolałabym nieco więcej zmysłowego romantyzmu zamiast zwierzęcych uniesień. Para głównych bohaterów tworzy interesujący duet. Aidan to niewątpliwie fascynujący mężczyzna o barwnej, złożonej osobowości. Dotychczas w swoje obowiązki angażował się całym sercem niemniej jednak czuł się samotny i niespełniony. Dopiero dzięki Lyssie odnalazł sens życia, której na imię miłość. Także piękna, inteligenta pani weterynarz zyskuje na bliskich kontaktach ze swoim Strażnikiem. Wreszcie czuje się potrzebna, kochana i szczęśliwa. Niestety wedle przepowiedni Starszyzny jest Kluczem, który  należy zlikwidować. Jak zatem dalej potoczą się jej losy? Czy uda się Crossowi ocalić swoją wybrankę? Zobaczcie sami.

Komu polecę najnowsze dzieło Sylvii Day? Jestem pewna, że miłośnicy literatury erotycznej odnajdą w niej coś dla siebie. To niezwykle żarliwy romans z odrobiną mistycyzmu i fantastyki. Znajdziemy tu nieziemską rzeczywistość snów i koszmarów, szalone, cielesne fantazje na pograniczu jawy i czegoś nierealnego oraz pradawną legendę, która będzie przyczyną wielu nieprzewidzianych wydarzeń. Osobiście miło spędziłam czas poznając tę książkę i chętnie przeczytam drugą część cyklu Strażnicy Snów zatytułowaną ,,Żar nocy'' (do księgarń trafi w styczniu 2014 roku) . Tymczasem wszystkich fanów twórczości autorki oraz zainteresowanych tematyką zachęcam do powyższej lektury. Moim zdaniem, warto.

***

Wydawnictwo Akurat.


48 komentarzy:

  1. Widzę, że jesteś dość zadowolona, miałam podobne odczucia;) ja jeśli chodzi o ten gatunek literacki nie mam aż takiego rozeznania...moje doświadczenia kończą się na Rice, Day, Cunning i James, więc sama widzisz, ze ciężko tu coś wybrać na zasadzie och ach....może coś mi polecisz? nie przepadam za wulgaryzmami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naszym rynku wydawniczym istnieje bardzo dużo erotyków i ciężko z tej kolekcji wybrać coś naprawdę ciekawego bez obscenicznych wulgaryzmów niemniej jednak znalazłam kilka, które niesamowicie mi się spodobały. Są to: ,,Gdybym była Tobą'' Lisy Renee Jones, ,,Mistrz'' Katarzyny Michalak oraz ,,Namiętność po zmierzchu'' Sadie Matthews. Polecam!

      Usuń
  2. Pociąga mnie motyw fantasy ale do erotyki mnie nie ciągnie ...na razie odpuszczę ...lecz zapamiętam , bo przecież " nigdy nie mów nigdy " i może mi się odwidzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wątek fantastyczny faktycznie jest świetny i tak samo, jak Dalia - do erotyki mnie nie ciągnie, co już wiesz Cyrysiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się średnio podobała, ale jestem ciekawa drugiej części mimo to :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem to książka nie dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez tego wątku fantastycznego mogłoby być;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niebawem się za nią zabieram, bo czeka w kolejce od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż po Grey'u mam przesyt to może kiedyś uda mi się ją gdzieś wygrzebać w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wiesz, Cyrysiu, ja za literaturą erotyczną nie przepadam. Erotykę, to powinno się uprawiać w sypialni, a nie w literaturze ;) Ale fajnie, że Ci się podobało. Kapitan Aidan brzmi jak niezły sukkub ;) Czemu do mnie tacy w nocy nie przychodzą, hę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja uprawiam erotykę w sypialni, zaś powyższą książkę stosuje, jako gadżet:-) Niektórzy dla dodania pikanterii wolą kajdanki, jakieś fatałaszki a ja wolę książki :-)
      Do do kapitana Aidana, faktycznie jest on rewelacyjnym sukkubem. Też bym chciała, żeby w nocy ktoś taki mnie odwiedził, chociaż nie narzekam na obecnego partnera :-)

      Usuń
  10. również jestem sceptycznie nastawiona do tego typu powieści. nie trafiła się jeszcze taka, co by mnie w jakimś stopniu nie zawiodła, dlatego generalnie spasowałam z tym gatunkiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowałaś mnie. Podoba mi się połączenie erotyki i fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecę siostrze, no lubi takie pozycje;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią bym się zapoznała z tą książką, sądzę jednak, że nie będzie mi dane aby za niedługo się z nią zapoznać, lecz na pewno kiedyś jeszcze to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja ledwo przebrnęłam. Nie potrafiłam wczuć się w klimat i porządnie się umęczyłam. Za to sam główny motyw uważam za naprawdę megainteresujący i oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie jest to literatura, którą lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tej autorki czytałam trylogię o Gideonie Crossie, nie powaliło mnie to może na kolana, ale wspominam bardzo miło :) Ta książka tym bardziej mnie fascynuje dzięki specyficznej fabule :) Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również historia o Gideonie Crossie nie zachwyciła aż tak bardzo i bałam się czytać kolejną książkę Sylvii Day, ale muszę przyznać, że "Rozkosze nocy" jest zdecydowanie lepszą książką, z drobnymi błędami, ale lepszą i lepiej się ją czytało.

      Usuń
    2. Ja zamierzam jednak zaryzykować i przeczytać trylogię o Crossie. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle, ale to już czas pokaże.

      Usuń
  17. No nie wiem :P Mam tyle do czytania, że raczej odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam serdecznie. ;)
    Kojarzę autorkę, jednak nie czytałam ani jednej z jej książek. Znam jako tako z opisów wcześniejszą serię i wiem, że prędzej sięgnęłabym po to. Zapowiada się ciekawie.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyka o zabarwieniu erotycznym wydaje mi się dość niestrawną kombinacją, nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Literatura erotyczna to jednak nie moje tory.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubie romanse, ale erotyka to jeszcze nie dla mnie ;p.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że książka mojej imienniczki może mi się spodobać, tym bardziej, że lubię erotyki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem fajna i relaksująca książka. Wątek Strażników trochę mnie rozczarował, czułam niedosyt, bo autorka zdecydowanie za mało uwagi mu poświęciła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o tej książce i ten motyw ze snami i strażnikami wyjątkowo mnie intryguje- mam wrażenie, że to coś nowego w tej literaturze erotycznej. W zasadzie mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam już książkę tej autorki "Dotyk Crossa". Jeśli chodzi o "Rozkosze nocy" to z chęcią bym przeczytała, co prawda, literatura erotyczna nie jest moim ulubionym gatunkiem i rzadko po nią sięgam. Szkoda, że w książce było mało romantyzmu, jednak i tak przeczytam z czystej ciekawości. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam natomiast przeczytać "Dotyk Crossa". Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

      Usuń
  26. Na rynku pojawiła się taka masa pozycji tego typu, ż efani mają w czym wybierać. Ja niestety(lub stety) do nich nie należę. ;) Więc podziękuję.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa książka! Czekam na kolejny tom:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Propozycja bezwatpenia ciekawa, ale ja na razie nie dla mnie ;p.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nawet nazwisko autorki brzmi, jakby była rodowitą Azjatką :)
    Ta mroczna ekstaza z pewnością i mnie zawróciłaby w głowie.
    Podoba mi się zarówno zarys fabuły, jak i koncepcja pisarki. Szczerze napisawszy, nie spotkałam się z podobnym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Po Twojej recenzji nie mam wątpliwości, że ta lektura dostarczy mi miłych wrażeń

    OdpowiedzUsuń
  31. Okładka bardzo fajna, ale gatunkowo to nie jest to na co mam ochotę... Tym razem mówię pas.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie jestem w stanie jednoznacznie określić, co to takiego. Ale coś mnie odpycha od tej książki. Nie czuję się nią wystarczająco zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czuję awersję do literatury erotycznej, ale może dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnio odrobinę za dużo erotyki w moim życiu :P W tej chwili pasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam już o autorce, i chyba muszę się za nią rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  36. I znowu mnie przekonałaś, przeczytałabym z chęcią tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też czytałam. :) Możesz znaleźć recenzję na moim blogu.
    Mnie ta pozycja zainteresowała, czyta się szybko, historia jest ciekawa. Nie jest to typowa powieść erotyczna, autorka sprytnie wplata w opowieść wątki erotyczne, jednak nie przesadnie jak w niektórych książkach tego typu. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam tą książkę, czytam właśnie jeszcze w połowie nie jestem a już tak mnie wciągnęło,że nocy przespać nie mogłam! Jest fantastyczna!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Przeczytałam tą książkę i drugi tom też. I bardzo mi się podoba.
    Zastanawiam się czy będzie 3 tom tej serii ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wydawnictwo milczy na temat trzeciego tomu, ale jak coś będę wiedzieć więcej to dam znać.

      Usuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...