piątek, 7 lutego 2014

Miłosny obłęd


Obsesja
Marta Grzebuła

Wydawnictwo: ebookowo.pl
data wydania: 13 grudnia 2012
liczba stron: 265
ocena: 5/6









      Miłość w naszym życiu ma ogromne znaczenie. To wspaniałe, wzniosłe uczucie, które przeważnie kojarzy się nam z samymi pozytywnymi cechami. W rzeczywistości nie zawsze tak jest. Czasem intymna relacja damsko-męska może przerodzić się w toksyczną więź. Coś na ten temat możemy dowiedzieć się z ,,Obsesji’’, najnowszej powieści Marty Grzebuła. Zaintrygowana magnetyzującą okładką i ciekawym zarysem fabuły nie mogłam odmówić sobie przyjemności poznania tejże książki. Czy warto było? Zaraz się tego dowiecie...

Sylwestrowa noc w Karpaczu. W wynajętej góralskiej chacie grupa przyjaciół z upodobaniem oddaje się zabawie. Wśród uczestników imprezy jest Tomek, gospodarz i inicjator całego przedsięwzięcia oraz Aleks, jego najlepszy przyjaciel z Anglii. Balanga trwa na całego. Nieoczekiwanie do Aleksa pochodzi piękna, tajemnicza Grace i zabiera go do swojej chatki, gdzie spędzają dwie upojne, szalone noce. Niestety nic nie trwa wiecznie. Nieznajoma kusicielka znika bez śladu. Zrozpaczony mężczyzna nie potrafi o niej zapomnieć. Wspólnie z Tomkiem rozpoczyna intensywne poszukiwania, lecz bezskutecznie. Nikt nie wie, kim jest ta dziewczyna i skąd pochodzi. Aleks czuje, że popada w swego rodzaju obłęd. Tęskni, marzy, rozpacza, w snach ciągle dziko kocha się z Grace. Niestety rzeczywistość przynosi tylko żal i pustkę, którą próbuje zagłuszyć przelotnymi znajomościami. I tak oto na jego drodze staje urocza, romantyczna Natalia, spontaniczna, pewna siebie Wiktoria oraz zjawiskowa Laura. Czy któraś z dziewczyn sprawi, że Anglik zapomni o swojej sylwestrowej kochance? Kim tak naprawdę jest Grace i czy kiedyś znowu pojawi się w życiu Aleksa?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Grzebuły (pseudonim Jarzębina), absolwentką Studium Medycznego. Autorka zadebiutowała w 2010 r. tomikiem poezji: „W cieniu Jarzębiny” (Black Unicorn), następnie ukazały się „Owoce Jarzębiny” (Radwan). Na swoim koncie posiada również wiele powieści miedzy innymi: „Pomarańczowe ogrody”, „To, co mogło się zdarzyć” (Radwan), „Epizod na dwa serca”, „Kobieta  z okna”, „Dzień, który nie miał jutra” (Warszawska Firma Wydawnicza sc J. Majedcki i J. Wernik), „Zapomnę imię twoje”, „Dotykając Nieba” (Wydawnictwo „ASTRUM”), ,,Szachownica śmierci’’ oraz bieżąca pozycja.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać ,,Obsesję’’. Przeczuwałam, iż ta książka idealnie wpasuje się w mój czytelniczy gust. Zawiera wszystko to, co lubię najbardziej: gorące uczucia, namiętność, pożądanie, zachwyt, szaleństwo oraz chorą fiksacje. Fabuła już od pierwszych scen podgrzewa nasze zmysły. W urokliwej scenerii gór nasz główny bohater spędza rozkoszne chwile z piękną, seksowną nieznajomą, która niczym zjawa po dwóch dniach znika bez śladu. Mija kilka miesięcy. Oszołomiony mężczyzna nie potrafi przestać myśleć o namiętnej, dominującej kochance. Obsesyjnie o niej marzy, tęskni i śni.

– Kim jesteś Grace?! Dlaczego mi to robisz?! – wołał, mając wrażenie, że gdzieś tam pośród czerni nocy, wykręconych nienaturalnie gałęzi krzewów, stoi ona. Ona, która chciała go zniszczyć. Doprowadzić do obłędu. Szaleńczo zakochany, pragnący i pożądający jej ciała wtedy i dziś. Teraz mógł tylko starać się wykrzyczeć swój ból.

Muszę przyznać, nie udało mi się polubić Aleksa. Starałam się go zrozumieć na wszelkie możliwe sposoby, bynajmniej wraz z każdym kolejnym nieodpowiednim zachowaniem tracił w moich oczach. Zdaje sobie sprawę z tego, że pogubił się w uczuciach. Pragnął, aby któraś z jego przelotnych znajomości okazała się na tyle fascynująca, żeby wymazać z pamięci Grace. Niestety w tym dążeniu do zapomnienia pominął uczucia innych osób. Nie pomyślał, że jego działania mogą przynieść zgubne skutki. Zamiast słuchać serca kierował się pragnieniami swojego rozporka. Nie tędy droga, nie tędy. Namiętność nie zawsze idzie równomiernie w parze z miłością. Moim zdaniem Aleks uległ niezdrowej fascynacji kobietą, która dała mu to, o czym marzy większość facetów: szalony seks bez żadnych ograniczeń. To podbudowało jego ego, dzięki czemu poczuł się dowartościowany i bardziej pewny siebie, dlatego kiedy Grace znikła, poczuł jakąś stratę. Po pewnym czasie spróbował złagodzić swój ból w przypadkowych zbliżeniach z innymi dziewczynami. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że krzywdzi je tak samo, jak siebie. A do czego jest zdolna zraniona kobieta? Tego nikt nie jest w stanie tak naprawdę pojąć.

,,Obsesja’’ wciągnęła mnie bez reszty. Czytałam ją z zapartym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Autorka doskonale operuje piórem i nadaje słowom niebywałą lekkość. Akcja toczy się wartko w różnych zakątkach: Karpacz, Kraków, Wrocław czy Londyn, dzięki czemu możemy wspólnie z bohaterami odkrywać uroki tych miejsc. Na szczególne uznanie zasługują opisy scen łóżkowych. Lubię nazywać rzeczy po imieniu, dlatego cieszy mnie, że pani Marta bez owijania w bawełnę, ale jednocześnie z odpowiednim wyczuciem i smakiem nakreśliła moment zbliżenia kobiety i mężczyzny. Jest ostro, czasem perwersyjnie, ale nie wulgarnie. Doceniam również charakterystykę poszczególnych postaci. Nie są to papierowe marionetki, lecz wiarygodne, naturalne osoby uwikłane w swe role.

Ciekawym smaczkiem jest również tajemnica związana z tożsamością nieznajomej Grace. Nikt nie wie, kim jest ta kobieta, skąd pochodzi i jakie ma zamiary. Wraz z rozwojem wydarzeń stopniowo odkrywamy kolejne elementy układanki, które składają się na  pewną intrygę. O co w tym wszystkim chodzi? Tego musicie dowiedzieć się sami. Oprócz wątku miłosnego nie zabraknie również kryminalnej zbrodni. Z przerażeniem obserwowałam, jak obsesja pewnej osoby przeradza się w obłęd, następnie prowadzi do jej duchowej zagłady. Czy można było się przed tym ustrzec?

Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki i serdecznie polecam ją każdemu, kto ma ochotę na zmysłową, odważną literaturę erotyczną ,,ku przestrodze”. Znajdziesz tu piękne, gorące uczucia, jednocześnie ogromną tęsknotę, ból, rozczarowanie, zdradę, pożądanie, dziki seks, zazdrość, upokorzenie, odrzucenie a nawet śmierć. Chcesz się przekonać, jak wysoka jest cena za miłość do nieodpowiedniej osoby? Zapraszam do lektury.

***
Blog Marty Grzebuła: klik
Fan page autorki na Facebooku: klik

55 komentarzy:

  1. Cieszę się, że z blogiem już ok:)
    Apropos książki, przyznam ci się, że gdyby nie twoja recenzja nie zwróciłabym na nią uwagi. Jest obecnie taki zalew różnych książek, że czasami można przeoczyć fajna lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo na jak długo będzie z blogiem ok, gdyż poprzednim razem też miałam 2-3 dni przerwy i znów szwankowała aktualizacja, dlatego nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca.
      Co do ,,Obsesji'', polecam serdecznie. Naprawdę fajna powieść.

      Usuń
  2. Przeczytam, bo ciekaw jestem kim jest ta cała Grace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oho coś co mnie bardzo zainteresowało! Jeszcze mój kochany Karpacz jest!:)) Z chęcią pokuszę się na Obsesję, bo jestem ciekawa kim jest ta tajemnicza kobieta;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tym tytule! :D
    I kolejny raz są to pochlebne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te pozycję już za sobą :) miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam tego typu książki. Strasznie jestem jej ciekawa ;3
    Mój blog♥.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że z blogiem już wszystko ok! Ale książka zdecydowanie nie dla mnie, unikam literatury erotycznej jak tylko mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wszystko naprawiło się już na zawsze.
      Co do książki to mimo wszystko polecam, gdyż nie jest to typowy erotyk, w którym tylko się ,,seksują'' lecz zawiera ciekawą, wciągającą fabułę obyczajową ,,ku przestrodze''.

      Usuń
  8. Przyznam, że nie słyszałam o tym tytule, ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka przyciąga, treść jeszcze bardziej, a po takiej recenzji to ja muszę mieć tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  10. O, zaciekawiłaś mnie. Muszę poszukać

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezeli wpadnie mi w rece na pewno przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, ale po tak zachęcającej recenzji zastanawiam się czy jej nie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Faktycznie kusząca...choć nie za bardzo dla mnie. Z resztą kto to wie :)
      monweg

      Usuń
  14. Jak zachęcająco napisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie moje klimaty, więc zrezygnuję. Jak dawno mnie tu nie było...Śliczny wygląd bloga! *.*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Nic na siłę. Faktycznie dawno cię nie było, ale cieszę się, że znów zawitałaś w moich skromnych blogowych progach :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  16. Za erotycznymi książkami nie przepadam, ale dawno z taką miałam do czynienia, więc może akurat po tą sięgnę :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią bym ją przeczytała, mam nadzieję, że nadarzy się dla mnie taka okazja.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię erotyków, ale jak na książkę z tego gatunku ta ma wyjątkowo zachęcającą okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę to przypomina "Kopciuszka" ;) To ja obsesyjnie poszukam "Obsesji".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Obsesja'' decydowanie odbiega od pięknej historii Kopciuszka. Tutaj będzie tylko zawiść, rozpacz i zbrodnia i trochę seksu :) Taka szalona mieszanka :))

      Usuń
  20. Jakoś erotyka ostatnio mnie nie kusi. Wolę magię..
    Ale jak wrócę do tematu to chętnie sięgnę po tę ksiązkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za książkami erotycznymi, ale siostrze powinna się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  22. I tę książkę już widziałam. FB ma moc! :D A poważnie, to bardzo jestem ciekawa twórczości Pani Marty. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się coś przeczytać. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FB faktycznie ma moc :)
      Co do ,,Obsesji'' polecam. Jest inna niż typowe erotyki, gdzie tylko liczy się seks. Tutaj bowiem intymne relacje damsko męskie nie przyćmiewają ciekawej fabuły.

      Usuń
  23. Coś dla mnie! Jestem ciekawa, kim jest tajemnicza nieznajoma i do czego posunął się bohater, by ją odnaleźć. Zaintrygowałaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie podoba mi się okładka. Z tymi ustami ta pani wygląda jak plastikowa lala, ale treść i to co o niej napisałaś podoba mi się. Chętnie bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie natomiast okładka bardzo się podoba i to właśnie dzięki niej skusiłam się na tę książkę i nie żałuje, gdyż jej ,,zawartość'' jest rewelacyjna.

      Usuń
  25. Nie dla mnie, myślałem że to thriller :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety to lektura nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem, czemu ale ta fabuła w ogóle mnie nie porywa, a wręcz odpycha. Wydaje się być przeciętna. Postać Alexa również mnie nie intryguje. Może moja niechęć wynika przez to, że nie lubię erotyków :) Okładka mnie niestety też nie podpadła, w ogóle mi się nie podoba :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię tą tematykę, jestem jej ciekawa :)
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka nie zapowiadała sie ciekawie, ale Twoja recenzja zmieniła nieco moje myślenie :) Być może do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mimo, że tak ją polecasz, ja raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej też. Nie przepadam za typową literaturą erotyczną.

      Usuń
  31. To narobiłaś mi ochoty na tę książkę. Z pewnością zajrzę, lubię literaturę erotyczną.

    OdpowiedzUsuń
  32. "Obsesja" zapowiada się ciekawie. Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mój klimat, więc nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja taką literaturę lubię i na pewno zajrzę jeśli tylko nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mnie zafrapowała Twoja recenzja - książka już poleciała na listę moich planów czytelniczych :)

    Zapraszam do swojego wyzwania :)
    http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że moja recenzje zaintrygowała cię do sięgnięcia po ,,Obsesję''. Jestem pewna, iż nie będziesz żałować poznania tej książki.

      Dziękuję za zaproszenie do wyzwania. Zaraz zajrzę do ciebie poznać szczegóły.

      Usuń
  36. Książki raczej nie przeczytam, moze w bardzo dalekiej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli książka jest tylko w formie e-booka - to nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście istnieją obie wersje tej książki, czyli papierowa i elektroniczna, dlatego śmiało polecam po nią sięgnąć.

      Usuń
    2. w takim razie będę pamiętać o tej książce ;)

      Usuń
  38. Tym razem książka niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo dobra recenzja.Szkoda,że to jednak gatunek literatura erotyczna.Myślałam,że to bardziej klimatyczny thriller.Może jednak przeczytam bo po Twojej opinii sama jestem ciekawa kim jest ta Grace?

    OdpowiedzUsuń
  40. I kolejna fajna książka do przeczytania dla mnie.. eh :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Znam twórczość Pani Marty Grzebuły od dawna, z czasów jeszcze portali pisarskich, na których się udzielała. I niestety, nie polecam. Już na amatorskich portalach jej teksty były oceniane bardzo słabo, fabuła nie trzymająca się kupy, zupełnie szkolne błędy językowe - no ale każdy jakoś zaczyna, więc z ciekawości obserwowałam rozwój tej pani. A właściwie "rozwój".
    Bo żadnego rozwoju nie było, pani Grzebuła któregoś dnia odkryła wydawnictwa gdzie płacisz kilka tysięcy za wydanie 300 egzemplarzy i postanowiła wydać wszystko, co przez lata było pisane do szuflady...
    Oczywiście efekt tego musi być tragiczny - jej książki to banalne historyjki najeżone błędami, sceny erotyczne w nich bardziej śmieszą. Szczerze odradzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednego nie rozumiem, jeśli nie lubi Pani tego typu książek to po co Pani je czyta? Rozumiem, że po jednej książce mogła Pani zaprzestać zgłębiania twórczości autora, tymczasem dalej pani drąży i zaczytuje się w pozostałych pozycjach. Jeśli chce Pani komuś odradzić lekturę proponuję założyć bloga z prawdziwego zdarzenia i pisać recenzje godne krytyka i znawcy literatury polskiej. Chętnie poczytam Pani teksty.

      Usuń
    2. Nie mogę powiedzieć, bym się zaczytywała w książkach tej autorki. Znam jej twórczość raczej dlatego, że publikowała na portalach literackich, gdzie byłam aktywna. Z resztą, nie trzeba wcale wiele wysiłku, by chociażby przeanalizować darmowe fragmenty zamieszczone w Internecie i dostrzec, że roi się w nich od błędów na poziomie wręcz szkolnym.
      Chyba nie chodzi o to, by wszystko chwalić i przyklaskiwać, prawda? Pani może się podobać, mi nie, przeczytałam recenzję, która nijak ma się do mojego odbioru książki, więc polemizuję.
      Zdarzało mi się pisywać recenzje, natomiast w tej chwili prowadzę już bloga politycznego, podróżniczego i osobistego, dlatego żadnych nowych w najbliższym czasie nie przewiduję - zwyczajnie nie miałabym kiedy.
      Natomiast lubię dyskutować o książkach, nie chcę kreować się na znawcę - krytyka, po prostu piszę jako zwyczajny czytelnik, który widzi książkę, widzi recenzję i jedno mu do drugiego nie pasuje.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. To zmienia postać rzeczy, uważam, że polemika jest jak najbardziej wskazana ;) Przez chwilę myślałam, że jest Pani kolejną osobą, która odnajduje przyjemność w nękaniu blogerek o skrajnie odmiennym guście literackim. Jak słusznie Pani zauważyła, każdemu z nas podoba się co innego, a że o gustach się nie dyskutuje, krytykowanie czyjegoś odbioru lektury zwyczajnie nie ma sensu. Na szczęście pomyliłam się w ocenie Pani osoby.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...