wtorek, 26 listopada 2013

Śmiertelna randka z Mikołajem


Święta ze śmiercią
J.D. Robb 

 
tytuł oryginału: Holiday in Death
seria/cykl wydawniczy: In Death tom 7
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 30 listopada 2013
ocean: 5/6 







 
       J.D. Robb (Eleanor Marie Robertson, Eleonor Wilder) znana również, jako Nora Roberts to amerykańska pisarka kryminałów i thrillerów, autorka ponad 150 bestsellerów (o łącznym nakładzie 280 milionów egzemplarzy), w tym 18 powieści kryminalnych z serii o detektyw Eve Dallas. Osobiście jestem wielką miłośniczką twórczości tej pani, dlatego nie mogłam odmówić sobie okazji do poznania jej kolejnej powieści zatytułowanej „Święta ze śmiercią”. Jest to siódma część cyklu „In Death” wydana wcześniej, jako „Randka ze śmiercią”. Nie znam poprzednich części tej serii, ale postanowiłam zaryzykować. Czy warto było? Oczywiście, lecz najpierw tak pokrótce przedstawię zarys fabuły.

Wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie. Eve Dallas, porucznik z Wydziału Zabójstw po urlopie chorobowym wraca ponownie do pracy. Już pierwszego dnia rozpoczyna śledztwo w sprawie tajemniczego morderstwa, które zatacza coraz szersze kręgi. Ktoś w przebraniu świętego Mikołaja pod pretekstem dostarczania prezentów odwiedza samotne kobiety, następnie je gwałci, dusi, maluje, naznacza tatuażem oraz owija bożonarodzeniowym łańcuchem. To niewątpliwie bardzo dziwne, szokujące zbrodnie. Pani porucznik wspólne ze swoimi asystentami Peabody i McNab próbuje znaleźć jakiś wspólny mianownik łączący te sprawy. W końcu dokonuje przełomowego odkrycia. Wszystkie dotychczasowe ofiary Mikołaja były zarejestrowane w bazie słynnego biura matrymonialnego. Co to wszystko oznacza? Dlaczego morderca poluje na osoby z agencji kojarzenia par? Czy uda się Dallas powstrzymać go przed kolejnymi atakami?

Z radością przyznaje, że kolejny raz nie zawiodłam się na twórczości J.D. Robb. Początkowo obawiałam się, że nieznajomość poprzednich tomów będzie utrudniać mi zrozumienie rozwoju wydarzeń w obecnej powieści. Na szczęście okazało się, że „Święta ze śmiercią” można śmiało czytać, jako odrębną książkę. Fabuła jest wciągająca i ciekawie skonstruowana. Lekkie, naturalne pióro autorki, żywe, spontaniczne dialogi oraz nieustanne napięcie sprawiają, że całość czyta się z ogromnym zainteresowaniem niemal na jednym wdechu. Akcja toczy się dość wartko, zaś wszelkie wydarzenia połączono w logiczne ciągi. Także intryga jest sensownie zaplątana. Prawie do samego końca nie wiadomo, kto w przebraniu Mikołaja zabija niewinne osoby. Nie brakuje też scen erotycznych z udziałem Eve i jej męża. Na szczęście są tylko dodatkiem, a nie wątkiem głównym. Bohaterowie wykreowani są bardzo dobrze, bez problemu można ich poznać i polubić. Zwłaszcza pani porucznik zyskała moją niekłamaną sympatię. Do każdego śledztwa pochodziła z pełnym zaangażowaniem. Ofiary nie były dla niej jedynie nazwiskami i numerami w sprawie, lecz ludźmi. Krótko mówiąc to kobieta o silnej wrażliwości emocjonalnej i nadmiernym poczuciu odpowiedzialności za innych. Z kolei zakończenie było bardzo emocjonujące, wzruszające i widowiskowe.

„Święta ze śmiercią” to idealna pozycja nie tylko na długie, zimowe wieczory, lecz na każdą porę roku. Stanowi intrygujące połączenie sensacji, romansu, dramatu i kryminału. W prosty sposób uświadamia, że sami jesteśmy kowalami własnego losu. Jedynie nasze decyzje, na których opiera się wszelka odpowiedzialność  nie zawsze idą w parze z planowanym życiem. Co tu dużo pisać, J.D. Robb jak zwykle trzyma fason. Polecam!

***



51 komentarzy:

  1. Noo, zapowiada się nieźle, akurat na święta :))

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze do tej pory nie poznałam twórczości tej pisarki, chociaż mam jej książkę na półce - ale tej raczej nie przeczytam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej serii przeczytałam chyba z 2-3 części, a to wielki grzech dla kogoś, kto twórczość Nory Roberts uwielbia. Muszę nadrobić, choć przynam, że jej obyczajówki z sensacją w tle bardziej do mnie trafiają jak ta kryminalna seria. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie ma różnicy, czy są to obyczajówki, czy kryminały. Tak bardzo lubię styl tej autorki, że chętnie czytuje wszystko, co wyjdzie spod jej pióra.

      Usuń
  4. Znaczy się coś dla mnie, uwielbiam takie zagadki z morderstwem w tle no i jak jest troszkę romansu to nie zaszkodzi. Z wielką chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to muszę poczekać tylko na te długie zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także uwielbiam zagadki z morderstwem w tle :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. zaintrygowałaś mnie, na pewno na święta przydałaby się taka książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki, które autorka wydaje jako Nora Roberts omijam szerokim łukiem, gdyż często powiewają halną nudą... ale seria o Eve - klękajcie narody! Kocham, ubóstwiam i kocham, tak więc i tej części nie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam, aby romanse pisane przez Norę Roberts powiewały nudą, ale zgodzę się co do tego, że kryminały pisane pod jej pseudonim są świetne.

      Usuń
  9. A ja wciąż nie mogę się przekonać do twórczości Nory Roberts! Chyba jestem w mniejszości!

    OdpowiedzUsuń
  10. Noooo, książka zapowiada się interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o niezła, myślę, że kiedyś przeczytam:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię autorkę, pewnie przeczytam jak będę miała okazję

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze nic od tego autora, ale brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zapowiada się całkiem fajnie, szczególnie na obecną zimową porę myślę, że to będzie dobra lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musi być świetna :) Jaka ja mam ochotę ją przeczytać! Ale na razie musi poczekać :)
    Zapraszam do siebie, na nową recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazwyczaj nie zaczynam przygody z jakimś cyklem od środka, ale w przypadku Roberts chyba będę musiała zrobić wyjątek, ponieważ ta seria ma tyle części, że nadrobienie chyba jest niemożliwe. W każdym razie chętnie poznam świąteczny kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zazwyczaj zaczynam jakąś serię od pierwszego tomu, ale w tym przypadku zrobiłam wyjątek, gdyż nie chciało mi się aż tyle nadrabiać, ale nie żałuje,bo można czytać tę powieść bez znajomości poprzednich części, więc polecam!

      Usuń
    2. Możliwe, że się skuszę. Dawno nie czytałam kryminału z akcją rozgrywającą się w okresie świąt Bożego Narodzenia :)

      Usuń
  17. Fajnie, że nie trzeba czytać od początku, bo dobrnięcie do 7 tomu to zajmuje jednak sporo czasu. Lubię takie połączenie gatunków, więc jak na nią trafię to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele dobrego słyszałam o twórczości tej pani, jednak do dziś nie zapoznałam się z żądną z jej książek. Gdy tylko znajdę chwilkę czasu, na pewno to zmienię. Tytuł na wszelki wypadek sobie zapiszę - fabuła brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam teraz na półce romans tej autorki, ale po ten gatunek w jej wykonaniu też sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam coś Nory Roberts, ale to raczej były romanse, w kryminalnej wersji jej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię cykl o Eve Dallas, swojego czasu zaczytywałam się w tej serii. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu, polecam również pozostałe części. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnę na pewno, ponieważ powyższa powieść szalenie mi się podobała i mam ochotę poznać dalsze części o Eve Dallas.

      Usuń
  22. Uwielbiam książki Nory Roberts, jednak jakoś nie mogę się przekonać do tych wydawanych pod pseudonimem, nie wiem, może czas się przełamać?

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie wielowątkowe powieści i lubię autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz, że ja nigdy nigdy nie czytałam nic pani Roberts? Mam w domu jedną książkę, którą pożyczyłam od koleżanki, ale nie mogę się do niej zabrać. Chyba w końcu powinnam się przekonać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście polecam gorąco poznać twórczość tej autorki. Jeśli lubisz romanse i obyczajówki to sięgnij po książki napisane pod pseudonimem: Nora Roberts. Jeśli wolisz jednak kryminały, to poszukaj dzieł wydanych pod nickiem J.D. Robb.

      Usuń
  25. ja uwielbiam Norę Robert i cykl o Eve Dallas bardzo mi się podoba...para głównych bohaterów jest mega...tę historię już czytałam we wcześniejszym wydaniu;) i była dobra, ale mama swoje ulubione części w tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Marta się zachwyci :))) Całkiem fajnie zapowiada się ta pozycja.

      Usuń
  26. Szkoda, że jest to już siódma książka z serii, ale że lubię powieści tej autorki, to chyba nie gra mi to roli, tym bardziej że piszesz, że można czytać ją jako samodzielną opowieść. Poza tym lubię historie ulokowane w klimacie zimowym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie ma żadnych przeszkód, by czytać tę książkę bez znajomości poprzednich części, dlatego śmiało możesz po nią sięgać i czytać :)

      Usuń
  27. Kryminały wracają do łask? No cóż, dla mnie to idealna książka na święta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz, pomału kryminały wracają do moich łask, ale jest to bardzo powolny proces :)

      Usuń
  28. Nie słyszałam o tej książce, lecz czuję, że jest w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, wkręcasz się w kryminały i sensację, to dobrze :) A po tą pozycję z chęcią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę że mogę sięgnąć po tą książkę bez czytania poprzednich części :)
    Bardzo fajnie piszesz recenzję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam jedną książkę N.Roberts vel J.D. Robb, niestety nie przypadła mi do gustu, ta jak na razie tez odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś muszę sięgnąć po książki tej pani. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zabójca w przebraniu Świętego Mikołaja - no, lektura w sam raz na grudzień, najlepiej tuż przed Świętami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Może być ciekawa, jeszcze tego typu książki nie czytałam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Widzę, że mamy podobne odczucia po lekturze. Nora i tym razem mnie nie zawiodła:))

    OdpowiedzUsuń
  36. No może nie na wigilijny wieczór, ale na zimę idealnie będzie pasować :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam zaległości w tej serii a przecież to jedna z moich ulubionych , Mikołaj akurat na czasie więc akurat pasuje aby je nadrobić :) Dziękuję za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Hm, hm. Jeszcze nic jej pod tym pseudonimem nie czytałam, skoro piszesz, że nie trzeba pilnować kolejności to rozejrzę się za jakąś książką z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Na półce mam romans Nory Roberts jak go przeczytam to rozejrzę się za kryminałem tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zaciekawiłaś mnie, nie powiem! Podejrzewam, że rozejrzę się w końcu za panią Roberts, bo wiele dobrego o niej słyszałam, a kryminały uwielbiam! Zwłaszcza te "do połykania". :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...