poniedziałek, 2 marca 2015

Czarujący bawidamek


Piękny drań
Christina Lauren

 
Cykl: Beautiful Bastard (tom 1)
tytuł oryginału: Beautiful Bastard
wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 9 lutego 2015
liczba stron: 450
Ocena: 4/6







     Jak większość z Was zapewne wie, uwielbiam czytać literaturę erotyczną. Dlatego nie mogłam odmówić sobie przyjemności poznania ''Pięknego drania'' Christiny Lauren. To międzynarodowy bestseller, który porwał serca czytelników w Stanach Zjednoczonych, we Francji i wielu innych krajach. Czy ja również uległam urokowi tej książki? Może najpierw przedstawię krótki zarys fabuły.

Bennett Ryan to młody, przystojny, inteligentny, wymagający, bezwzględny, piękny drań. Mówi prosto z mostu, kiedy nie ma ochoty, nie sili się na uprzejmości, często nie liczy się z uczuciami innych. Niedawno wrócił z Francji do Chicago, aby podjąć znaczące stanowisko w wielkiej firmie rodzinnej. Pech chce, że Chloe Mills, atrakcyjna, prowokacyjna, uzdolniona, pracowita studentka MBA staje się jego asystentką. Ta wyjątkowo irytująca dziewczyna zdaje się być odporna na chamskie zachowanie swojego szefa. Dwa żywioły, dwie silne, ścierające się osobowości-to nie może się dobrze skończyć. W końcu doprowadzeni do ostateczności dają upust swej… żądzy. I co dalej? Czy to tylko nic nieznaczący incydent a może początek czegoś poważnego?

Czasami lepiej za bardzo nie nastawiać się na nic konkretnego, żeby zbytnio się nie zawieść. Po wielu pozytywnych opiniach ''Pięknego drania'', jakie znalazłam w sieci, liczyłam na wielkie boom. W rzeczywistości dostałam przeciętny erotyk, jakich wiele. Wprawdzie czyta się go całkiem przyjemnie i sprawnie, ale pozostawia spory niedosyt. Na pierwszy rzut oka fabuła brzmi całkiem obiecująco. Ale jak przyszło co do czego, okazało się, że została zdominowana przez wszechobecne sceny intymne. Miałam nadzieję, że autorka pokusi się o rozwinięcie relacji: szef i stażystka, pokazując, jak radzą sobie w pracy i poza nią. Poza kilkoma suchymi faktami, praktycznie nic nie wiemy o ich przeszłości, życiu rodzinnym, ani relacjach z  przyjaciółmi. Może się czepiam, jednak wolałabym stopniowe podgrzewanie atmosfery polegające na dodawaniu i rozwinięcie jakichś wątków pobocznych oraz innych atrakcji, niż w kółko śledzić kłótnie, seks, kłótnie, ucieczki, seks i tak do końca powieści. Żeby chociaż czuć było między nimi chemię… Marzenie ściętej głowy. Akty opisujące zbliżenia bohaterów w ogóle nie rozpaliły moich zmysłów, nie pobudziły wyobraźni. Po prostu sobie 'były'.

źr.
Bohaterowie zostali nakreśleni poprawnie. Są piękni, młodzi i nienasyceni. Kieruje nimi siła dzikiej namiętności. Niestety, zabrakło mi pogłębionego rysu psychologicznego obojga postaci. Oczekiwałam głębszej analizy ich uczuć, myśli i emocji. Najbardziej denerwowała mnie Chloe. Była niekonsekwentna w swoim działaniu. Za każdym razem ''po numerku'' z szefem zarzekała się, że to już ostatni raz. Mimo to snuła plany o kupnie seksownej bielizny, którą Bennett przy najbliższej nadarzającej się okazji z niej zedrze. W takim przypadku wolałam już pięknego drania, gdyż pod wieloma względami wydawał się bardziej naturalny i wiarygodny. Zwłaszcza w końcowej fazie powieści zyskał moją sympatię, nabrał swoistej ogłady i zrozumiał, czego chce od życia.

Jednak pomimo wielu wad i niedociągnięć, nie żałuję czasu spędzonego na lekturze. Całość napisana jest prostym, konkretnym językiem. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy Chloe lub Bennetta, dzięki temu mamy wgląd w sytuację z dwóch stron i możemy lepiej zrozumieć motywy ich postępowania. Dialogi momentami były nawet błyskotliwe i śmieszne. Z kolei akcja płynęła miarowo, jak w zegarku. W ogólnym rozrachunku fajerwerków nie ma, ale dna też nie sięga.

To całkiem interesująca pozycja dla niewymagających fanów romansów/erotyków, którym nie przeszkadza brak rozbudowanej historii. Zobacz, czy związek Bennetta i Chloe oparty na wzajemnym erotycznym przyciąganiu ma szansę przerodzić się w miłość? Zapraszam zainteresowanych.


***
Wydawnictwo Zysk i S-ka.

52 komentarze:

  1. Również i mnie Chloe bardzo drażniła. ;) I być może też bym się czepiała o te nierozwinięte wątki i tak dalej, gdybym nastawiała się na to, że one zostaną rozwinięte. Ale w pewnym momencie mojego czytelniczego życia i po rozczarowaniach z erotykami, postanowiłam sobie, że niczego nie będę od nich oczekiwać, na nic się nie będę nastawiać i kropka. :) Czytam erotyki dla samej przyjemności czytania, a przy "Pięknym draniu" bawiłam się doskonale, głównie dzięki wspaniałym dialogom pomiędzy bohaterami. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle osób zachwalało tę książkę, więc myślałam, że będzie to naprawdę jakaś rewelacja, a w rzeczywistości to przeciętniak jakich wiele. Ja też nie oczekuje wiele od erotyków, ale liczyłam na to, że chociaż rozpali moją wyobraźnię i zmysły. A tu klops :(

      Usuń
  2. Czytałam i było to moje pierwsze spotkanie z erotykiem!
    I - co dziwne - spodobało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, chyba nie dla mnie. Fanką erotyków nie jestem, a jeżeli już czytam, to wymagam od takiej książki sporo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę na oku, szkoda, że w bibliotece jej jeszcze nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od erotyków trzymam się z daleka więc tym razem pas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie sięgnę, chociażby dla relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. My kobiety zawsze się zarzekamy, że coś już ostatni raz. Och, ta babska niekonsekwencja... :D
    Okładka świetna, lepsza od tej poniżej (zawsze porównuję okładki). Mimo wszystko dałabym szansę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację, że my kobiety jesteśmy niekonsekwentne. Ale mało która snuje plany i czyni pewne kroki świadomie nakłaniające do ''powtórki'' danej sytuacji.

      Usuń
  8. Nie czuje do końca tej powieści ale nie mówię stanowczego nie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam dzisiaj w kilka godzin :) Jeden z fajniejszych erotyków. I w końcu, o dziwo!, mamy tu do czynienia z bohaterką, która nie jest potulna jak baranek, a całkiem charakterna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Jak widać ilu czytelników, tyle opinii ;)

      Usuń
  10. Ja na razie na erotyki nie mam ochoty, ale jak mi przyjdzie to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach szkoda, że inne wątki nie są bardzo rozwinięte.
    Erotyki mi się troche przejadły, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. STOP! Żeby inne wątki były bardziej rozwinięte, to najpierw muszą one BYĆ. A w przypadku ''Pięknego drania'' praktycznie nie było żadnych pobocznych wątków.

      Usuń
  12. Literatura erotyczna to nie mój rewir, a bohaterka, która jest niekonsekwentna w swoich słowach, już całkiem by mnie irytowała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam zamiar sięgnąć po tę lekturę, choć szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się, że to jakaś literatura erotyczna, bo jej unikam :D Cóż, to będzie ciekawe doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dłuższego czasu mam ochotę na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na razie mnie ta tematyka nie kręci. Wolę jednak kryminały. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogłabym przeczytać, ale już teraz wiem, że fajerwerków nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś na pewno przeczytam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bohaterka chwiejna bez konsekwencji i psychologii zarysowania nie jest ciekawą personą;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie zamawiałam tej książki i po Twojej recenzji nie żałuję. Zapewne, jak wpadnie mi w ręce przeczytam, ale szukać specjalnie nie będę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już sam tytuł mnie zaintrygował, lubię książki o draniach. I mimo niedociągnieć mam ochotę poczytać. A potem pośpiewać "juz taki jestem zimny drań...".

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy jestem tak niewymagająca, ale coś mnie w tym draniu intryguje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że nie doświadczyłaś fajerwerków, na które liczyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  23. Skusiłabym się na ten utwór, mimo wszystko, ale stosy do czytania stają się coraz większe, więc niestety, odpuszczę ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. W końcu trafiłam na konkretną recenzję "Pięknego drania", wszędzie tylko zachwyty, a okazuje się, że książka jednak ma drobne wady :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U Ciebie erotycznie, u mnie też.
    Mam ochotę na tę książkę. Chyba w bibliotece jej się nie uraczy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się tytuł i nie powiem, ale bym zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Od czasu do czasu przeczytam coś z działu literatury erotycznej, ale wolałabym coś lepszego niż przeciętniak :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj raczej nie, jeśli chodzi o erotyki to jestem naprawdę wybredna i wątpię, by ten przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. "To całkiem interesująca pozycja dla niewymagających fanów romansów/erotyków" - czyli na pewno nie dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam na nią ochotę, ale nie będę jej jakoś specjalnie poszukiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejny tytuł, który zupełnie nie łapie się w moje zainteresowania. Nic nie poradzę, że za erotykami nie przepadam ; )

    OdpowiedzUsuń
  32. Sporo się ostatnio o tej książce mówi. Właśnie czekam na swoją ;) Ciekawe, jakie wywoła we mnie uczucia.
    Interesująca recenzja. Jak zawsze;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mimo iż książka nie do końca pisana w gatunku, który lubię, to chętnie przeczytam. Ot, co :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Spodziewałam się samych ochów i achów, bo również śledziłam zagraniczne recenzje tej książki, a tu proszę.. Szału nie ma.
    Mimo wszystko raczej przeczytam, ale na pewno minie jeszcze dużo czasu zanim do tego dojdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie lubię erotyków, a przynajmniej wydaję mi się, że nie przypadłyby mi do gusty, ponieważ nigdy nie czytałam żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  36. Póki co raczej nie przeczytam, ale kiedyś-kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  37. W sumie to dawno nie czytałam powieści erotycznej Chętnie więc zajrzę do tej książki, jeśli będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  38. Erotykom mówię stanowcze NIE. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Tyle słyszałam zachwytów nad tą książką jakby była co najmniej odkryciem roku, a tutaj proszę, po Twojej recenzji już wiem, że nie moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że ten erotyk niczym Cię nie powalił. Jak wiesz, ja na pewno czytać go nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Tym razem sobie raczej odpuszczę czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  42. Tym razem to zdecydowanie nie moje klimaty. Jak już sięgam po taką lekturę to chcę by nie miała tych wad...

    OdpowiedzUsuń
  43. W najbliższym czasie zabieram się za pierwsze w moim życiu erotyki, także być może powyższa pozycja zrobiłaby na mnie większe wrażenie. Jednak mimo wszystko "Piękny drań" nie stanowi obecnie dla mnie priorytetu. Jak będę miała możliwość przeczytania, to z chęcią po nią sięgnę, ale jakoś zbytnio nie będę się za nią rozglądać, co osobiście będzie dosyć trudne, gdyż ta powieść mnie dosłownie prześladuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mi się książka podobała, ale to może dlatego, że nie nastawiałam się na nic specjalnego. Ubawiłam się w trakcie czytania, a to najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...