poniedziałek, 3 marca 2014

Gdzie jesteś morderco!


Kiedyś Cię odnajdę
Małgorzata Rogala

Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 280
Premiera: 2 kwiecień
ocena: 5/6







  
     Praca policji to nie film. Niektóre śledztwa trwają latami, bądź są szybko umarzane z braku konkretnych dowodów, ale mimo to, rodziny ofiar ciągle mają nadzieję, że prędzej czy później sprawcę dosięgnie wymiar sprawiedliwości.

Weronika Nowacka, główna bohaterka "Kiedyś Cię odnajdę" Małgorzaty Rogali, w wieku dziewiętnastu lat przeżyła straszny koszmar. Jej mama została bestialsko zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu. Niestety mordercy nigdy nie odnaleziono. Mija dziesięć lat i historia zatacza koło. Najlepsza przyjaciółka i zarazem współlokatorka Weroniki, która pomogła jej dojść do psychicznej równowagi po bolesnej traumie nieoczekiwanie ginie w podobnych okolicznościach. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Szymon Pawelec, komisarz z wydziału zabójstw. Każda poszlaka prowadzi donikąd. Zrozpaczona Nika postanawia na własną rękę odnaleźć sprawcę. Podejrzewa, że zbrodnię popełnił, ktoś z otoczenia przyjaciółki, dlatego obejmuje posadę w szkole, w której Olga przed śmiercią pracowała. Dzięki temu ma nadzieję, że trafi na ślad zabójcy. Komisarz nie kryje wściekłości na temat postępowania Weroniki. Uważa, że dziewczyna pakuje się w kłopoty i może grozić jej niebezpieczeństwo. Czy jego obawy mają realne uzasadnienie? Czy zabójca Olgi rzeczywiście znajduje się w szkolnym środowisku? A może podejrzenia na ten trop są absolutnie niewłaściwe?

"Kiedyś Cię odnajdę" to druga po ,,To, co najważniejsze’’ powieść Małgorzaty Rogali. Jej debiut niezwykle przypadł mi do gustu, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie, aby poznać kolejne dzieło autorki. Czy warto było? Tak, bez wątpienia. To rewelacyjny kryminał, który już od pierwszych stron wciąga i fascynuje. Fabuła jest dość prosta, ale za to szalenie emocjonalna. Z drżeniem w sercu obserwowałam poczynania główniej bohaterki, która za wszelką cenę chciała odnaleźć mordercę. Miała dosyć opieszałej pracy policji, dlatego postanowiła prowadzić prywatne śledztwo. Tymczasem komisarz Pawelec dokonuje zaskakujących odkryć. Okazuje się, że było więcej ofiar zamordowanych w ten sam sposób, co ostatnia denatka. Wszystkie kobiety miały niemal identyczną długość włosów i były podobnej budowy ciała. Szymon z przerażeniem odkrywa, że Weronika także pasuje do tego profilu, dlatego obawia się o jej życie. Nieoficjalnie bohaterowie łączą swoje siły, aby dopaść mordercę, zanim uderzy ponownie. Nie wszystko można jednak przewidzieć. Kto dusi i gwałci młode dziewczyny? Zdradzę tylko, czeka Was nie lada psychologiczna gra w kotka i myszkę.

Ogromnie się cieszę, że mogłam poznać tę książkę. Czuje się w pełni usatysfakcjonowana. Dostałam lekki, niezwykle ciekawy, fascynujący dreszczowiec. Autorka stworzyła w swojej powieści niesamowity klimat ciągłego zagrożenia. Styl, jakim się posługuje bardzo przypadł mi do gustu. Całość napisana jest prostym językiem, konkretnie i przejrzyście. Dialogi brzmią naturalnie i sprawiają wrażenie wypowiedzianych specjalnie do konkretnych osób. Narracja prowadzona z perspektywy wielu postaci: Weroniki, komisarza bądź prześladowcy, pozwala spojrzeć na daną sytuację z różnego punktu widzenia. Wartka akcja trzyma cały czas w napięciu. Wciąga od pierwszej strony, nie pozwala się oderwać i zapada w pamięć na długo. Na uznanie zasługują też znakomicie wykreowani bohaterowie. Od razu wzbudzili moją sympatię. Sprawiają wrażenie bardziej autentycznych, dzięki barwnym opisom i uczuciom, jakie im towarzyszą. Nic tutaj nie jest sztuczne ani przekoloryzowane. Misterny sposób prowadzenia śledztwa jest jedną z najmocniejszych stron powieści. Oprócz wątków kryminalnych i romansowych autorka podejmuje także tematykę obyczajowo-społeczną. Będziemy świadkami manipulowania dzieckiem przez rodziców rywalizujących o udział w opiece, oraz dowiemy się, jakie skutki wywołuje znęcanie psychiczne nauczyciela nad uczniami. Zakończenie jest lekko sentymentalne. Ze wzruszenia ściska za gardło. Podsumowując. Ogólnie nie mam zastrzeżeń, może poza kilkoma wątkami, które mogłyby być dużo bardziej rozbudowane np. dokładniejsza relacja Weroniki ze swoim ojcem lub więcej smaczków z intymnego życia główniej bohaterki z Szymonem. Liczyłam też na jakieś mroczne opisy zbrodni, czy psychologiczną analizę mordercy, mimo to nie jestem jakoś szczególnie rozczarowana.

Masz ochotę na intensywny, niepokojący kryminał? Jesteś ciekaw, kto jest bezwzględnym katem pozbawiającym życia niewinnych kobiet? Chcesz przez moment zagłębić się w umysł zabójcy i przeżyć chwile grozy? Gorąco polecam ,,Kiedyś cię znajdę’’. Z pewnością jest to lektura, której warto poświęcić swój czas i uwagę. W moje gusta wpasowała się bezbłędnie. Znalazłam w niej wiele świetnych atutów: wciągającą fabułę, żwawą akcję, spontanicznych bohaterów, stopniowane napięcie, fałszywe tropy, a wszystko doprawione rodzącym się uczuciem. Czego chcieć więcej? Jak dla mnie-rewelacja. Ty również nie zwlekaj. Gwarantuję, Małgorzata Rogala zabierze cię w niezapomnianą, porywającą pełną wrażeń i emocji podróż. Zapraszam.
   

***
Wydawnictwo Replika.

52 komentarze:

  1. Z wielką chęcią przeczytam - już zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekki dreszczowiec? Hmm... kiedyś GO odnajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki wydawane przez Replikę, więc sądzę że nie zawiodę się i na tej lekturze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dreszczowce, niepojące kryminały - to dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś mnie kryminalną prozą tej autorki. Muszę zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wprawdzie debiut autorki dla mnie był za słodki, ale ta książka zapowiada się interesująco, i choćby dla sprawdzenia, jak pisarka poradziła sobie w nowym gatunku, przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy kryminał diametralnie różni się od debiutu autorki. Na pewno nie jest słodki i banalny, dlatego zachęcam do lektury.

      Usuń
    2. potwierdzam, jakby ktoś inny pisał tę książkę :)))

      Usuń
  7. Chętnie przeczytałabym tę książkę, lubię takie kryminalne historie. Fajnie, że główną bohaterką jest moja imienniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawa lektura. Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Porządny kryminał z naszego podwórka - brzmi to jak najbardziej obiecująco :) Chętnie się zapoznam w ramach możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fabuła już mi się podoba! Nic tylko muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że u Ciebie wszystko gra, u mnie jeszcze są problemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas wszystko się unormuje. A nie dostałeś odpowiedzi na swojego maila dotyczącego problemów z aktualizacją?

      Usuń
    2. No właśnie nie dostałem żadnego mejla. Ale myślę, że robią co mogą :)

      Usuń
  12. Zapowiada się super! Podoba mi się fabuła, a skoro to kryminał psychologiczny i odnajdę w nim zabawę w kotka i myszkę, to z chęcią po niego sięgnę :) Szkoda, że trzeba tyle czekać na premierę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zleci ten miesiąc nie wiadomo kiedy. Sama zobaczysz, a tymczasem umilaj sobie czekanie innymi książkami :)

      Usuń
  13. Nie słyszałam o niej. Ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  14. Daj mi już spokój! Nie mogę wchodzić na Twojego bloga* - co rusz to inna ciekawa książka. Jak ty to robisz, że znajdujesz na nie wszystkie czas? Tylko pozazdrościć :)


    *oczywiście żartuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opuszczaj mnie, bo i tak ,,kiedyś cię znajdę'' :)))
      A skąd znajduje czas na czytanie? Ano coś za coś, czyli przeważnie kosztem innych zajęć wybieram książkę, więc nie ma czego zazdrościć. Powinno się mnie wysłać na odwyk, aby wyleczyć z nałogu :))

      Usuń
    2. cyrysiu, ale pomyśl jaki to wspaniały nałóg. A książka zapowiada się wspaniale, chociaż kryminał nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim, to i tak dałabym jej szansę.

      Usuń
    3. To prawda, że nałóg cudny, ale niestety też ma swoje zgubne konsekwencje :)

      Usuń
  15. Kolejna książka, którą muszę przeczytać, tym bardziej, że jest to kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem jakiś nie nabrałam ochoty na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kryminał - i wszystko mówi za siebie, uwielbiam właśnie takie książki, muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam kryminały, mam nadzieję że uda mi się przeczytać książkę "Kiedyś Cię odnajdę" od razu po premierze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejna polska pisarka, która chwalisz, a ja wciąż nie mogę się zdecydować, czy chcę czytać polskich autorów czy nie. Chociaż mam kilku ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj się przełamać. Naprawdę warto czytać literaturę naszych rodzimych pisarzy, ponieważ, co niektórzy reprezentują znacznie wyższy poziom od zagranicznych autorów. Warto się o tym przekonać :)

      Usuń
  20. Bardzo chętnie przeczytam! Jak najbardziej mnie zachęciłaś :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe, ciekawe :)
    Zapowiada się coś intrygującego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Brzmi strasznie ciekawie. Teraz tylko ja gdzieś dopaść i... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyżbyśmy mieli do czynienia z seryjnym zabójcą? Książka mnie ciekawi, tak jak piszesz lekki dreszczowiec to przednia rozrywka, dlatego czy mogłabym sobie odmówić taką książki? absolutnie nie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze przypuszczasz:)
      Tak, jest to lekki dreszczowiec, który fascynuje ciekawą fabułą dając nutkę niepokoju. Polecam serdecznie.

      Usuń
  24. Piszę się na podróż pełną wrażeń, bo ostatnio mi ich brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak Ty to robisz Cyrysiu że piszesz takie zachęcające recenzje ? Już jestem ciekawa kto jest mordercą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, samo tak wychodzi :)
      Co do mordercy, obstawiałam kilka typów, a mimo to byłam zaskoczona sprawcą całego zamieszania :) Ciekawa jestem, czy Tobie udałoby się szybciej wytypować mordercę? Polecam!

      Usuń
  26. Mooooże. Okładka okropna, ale wiadomo po czym książki się nie ocenia.. :) Póki co właściwie nie szukam nowych kryminałów i tak mam spore zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się bardzo podoba okładka. Jest taka zagadkowa i dużym stopniu nawiązuje do treści, ale jak widać, to kwestia gustu :)

      Usuń
  27. Ja ostatnio prawie same obyczajowe i wojenne, tak więc kryminał byłby miłą odmianą.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kryminały, a ten zapowiada się bardzo ciekawie. Taki w stylu amerykańskich filmów :D Na pewno przeczytam :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  29. I znowu kusisz książką pisarki, której nie miałam jeszcze okazji poznać, a bardzo bym chciała. Kiedy ja nadrobię te wszystkie zaległości :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. To coś dla mnie, lubię czytać książki o seryjnych zabójcach i próbach wytropienia, a następnie ujęcia go, więc tytuł od razu wędruje na listę. Będę się za tą książką intensywnie rozglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  31. oj cyrysiu! Ty to wiesz jak zachęcać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. przekonałaś mnie do kryminału ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Czuję się przekonana do książki po Twojej recenzji :) Oho, bohaterka bierze sprawy w swoje ręce...

    OdpowiedzUsuń
  34. Narobiłaś mi apetytu, a do kwietnia daleko

    OdpowiedzUsuń
  35. nie, nie, nie i jeszcze raz nie... przestaję zaglądać na blogi... no podoba mi się ta książka! Cyrysia a sklepu z dodatkowym czasem do kupienia gdzieś nie widziałaś? Bo ja chętnie bym kolejny stosik zrobiła z wolnym czasem na czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko szukałam tego sklepu z dodatkowym czasem, ale bez efektu. Chyba istnieje tylko w innym wymiarze :)

      Usuń
  36. Będę miała książkę na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...