środa, 5 października 2016

''Niepamięć'' Jolanta Kosowska [PATRONAT] - recenzja przedpremierowa

Niepamięć
Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 12 października
Moja ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

 
 ~~ * ~~


Niepamięć… To dar czy przekleństwo?

  Jak to jest obudzić się w zupełnie innym świecie? Nie pamiętać swojego imienia, nazwiska, nie mieć żadnych wspomnień, żadnego punktu zaczepienia w przeszłości? Czy można żyć w poczuciu braku tożsamości, w rzeczywistości, której nijak nie jest się w stanie zrozumieć?

  Śpiączka podzieliła życie Katarzyny na dwie części. W pierwszej kochała i była kochana, o jej uczucia rywalizowało dwóch mężczyzn. W drugiej uczy się żyć od nowa. Czy Katarzyna przypomni sobie poprzednie życie? A może amnezja nigdy nie ustąpi?

  Jolanta Kosowska – urodzona na Opolszczyźnie, całe życie związana z Wrocławiem, absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu lekarka, specjalistka w trzech dziedzinach medycyny, szukająca nieustannie nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Od paru lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Związana jest z Polonią drezdeńską. Na co dzień przyjmuje pacjentów w praktyce lekarskiej przyjaznej dla cudzoziemców. Swój czas dzieli pomiędzy pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. Zadebiutowała powieścią obyczajową „Niepamięć” (2012, Wydawnictwo Bukowy Las), zaś nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazały się „Déjà vu”, „Niemoralna gra” oraz ''Nie ma nieba''.

  ,,Niepamięć’’ to wznowione wydanie debiutanckiej powieści autorki, w nowej szacie graficznej. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ moim zdaniem, to najlepsza i zarazem najpiękniejsza historia, jaką dotąd napisała pani Jolanta. Jestem oczarowana. Nie mogę przestać rozpamiętywać poszczególnych scen, które przeplatają się ze sobą niczym w kalejdoskopie.

  Fabuła na pozór wydaje się mało spektakularna, rodem z filmowego romansu. Dwóch przyjaciół zakochanych w tej samej dziewczynie, niefortunny wypadek i cała góra nieporozumień, niedopowiedzeń i niejasności. W rzeczywistości próżno tu szukać schematycznego banału. Miłość, zazdrość, nienawiść, zwątpienie, pożądanie – te uczucia zostają zastąpione przez strach, niepewność, rozpacz, manipulację i płonną nadzieję.

  Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich opisuje przeżycia Michała i Romana, dwóch niezwykle utalentowanych lekarzy, którzy kochają tą samą dziewczynę. W dodatku łączy ich coś na kształt przyjaźni, co jeszcze bardziej komplikuje całą sytuację. Natomiast w drugiej części opowieści przenosimy się do Chorwacji, gdzie poznajemy losy Katarzyny, cierpiącej na zanik pamięci oraz Alena - goniącego za sensacjami dziennikarza, szalonego korespondenta wojennego z Kosowa. Wszystkie wydarzenia splatają się ze sobą w jedną całość, którą widzimy dopiero z perspektywy czasu.

  Nie spodziewałam się, że będzie to tak wyjątkowa, fascynująca i nieprzewidywalna proza. W wielu momentach porusza najczulsze struny serca i skłania do wielu przemyśleń. Niezbadane są ścieżki losu. Wystarczyła jedna chwila, jeden moment, aby życie trójki bohaterów wywróciło się do góry nogami. Żal mi było każdego z osobna, ale najbardziej współczułam Katarzynie. To przerażające uczucie budzić się codziennie i nie wiedzieć, kim się jest. Szukać w najgłębszych zakamarkach umysłu jakichkolwiek wspomnień, lecz bez powodzenia.

,,Nic do niczego nie pasuje. Nic z niczym nie układa się w całość. Plątanina ludzi, miejsc, czasu, przestrzeni, ciąg niezrozumiałych wydarzeń, bezsensownych, niewytłumaczalnych obrazów… Przerażenie narasta z godziny na godzinę. Niepamięć, to przeklęte słowo, to niemoc, która mnie więzi.’’

  To jedna z tych książek, obok której nie sposób przejść obojętnie. Czyta się ją zachłannie i przeżywa – całą sobą, sercem i duszą. Duża w tym zasługa pięknego, wysublimowanego języka, plastycznych, bogatych opisów miejsc i krajobrazów (zwłaszcza chorwackiej rzeczywistości), płynnej, wciągającej akcji osadzonej między innymi w środowisku medycznym, a przede wszystkim trafnie nakreślonych, wyrazistych sylwetek bohaterów, których perypetie odczuwa się jak swoje własne. Są to bowiem tacy jak my - pełni słabości, emocji i problemów. Szczególnie polubiłam Michała i Romana, ponieważ, mimo iż starali się o względy tej samej dziewczyny, odnosili się do siebie z szacunkiem i życzliwością, a nawet wzajemnie zdobyli się na pewien wielkoduszny gest. Iście braterska więź. Niemniej ciekawą postacią jest Alen - kontrowersyjny dziennikarz, nieustraszony reporter wojenny, człowiek bez instynktu samozachowawczego, szaleniec ocierający się świadomie o śmierć. Jednak tak naprawdę to wrażliwy mężczyzna, żyjący we własnym świecie.

  Pani Jolanta subtelne, wieloznacznie kreśli ludzkie drogi, które plączą się, supłają, a potem niespodziewanie rozchodzą i splatają z innymi. Nie zawsze jest przecież tak, jak byśmy tego chcieli. Niekiedy o naszych wyborach decyduje jakaś siła wyższa, na którą nie mamy żadnego wpływu. Dlatego z pokorą trzeba przyjąć to, co daje nam życie, z całym swym bogactwem - troskami, trudami, nadziejami i radościami. Dodam jeszcze, że gdzieś pomiędzy wierszami można wyczytać mądre przesłanie, mówiące o tym, że czasem lepiej przez chwilę schować dumę do kieszeni, żeby potem przez wieczność nie tęsknić. Warto wziąć je pod uwagę w trudnych sytuacjach konfliktowych.

Podsumowując:
  Niezwykle wartościowa powieść o sile przyjaźni, poświęceniu, popełnianiu błędów i dokonywaniu niełatwych wyborów. To również przejmująca historia prawdziwej miłości doznającej ciągłych niepowodzeń oraz życiu, które nie zawsze układa się tak, jak tego pragniemy. Przygotujcie się na niezapomnianą literacką podróż.
 

21 komentarzy:

  1. Niedługo rownież będę miała okaję przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym się z nią zapoznała. Zapiszę sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest tyle wspaniałych książek. Gdyby tak wygrać w totka i nic nie robić tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny język powieści zawsze kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie sie zapowiada, ostatnio nawet oglądałam film, który był bardzo podobny do fabuły tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam dwie poprzednie książki tej autorki i tę też chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fabuła zapowiada się kusząco, ale trochę jakbym już ją z czegoś kojarzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo emocji może targać czytelnikiem czytając tą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zachęcająco napisałaś o tej książce, że mam ochotę ją od razu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam powieści pisarki, ale co nieco już o niej słyszałam, Rozejrzę się za jej książkami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem recenzji, jak i samej książki. Widać, że uwiodła Cię ona swoim pięknem :)
    A jak czytam to rzeczywiście historia rodem z filmów, ale to jak na plus dla mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na notkę o Beksińskich
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak słodzisz tą recenzją, że chyba wcisnę ją w październikowe plany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro jest to tak dobra książka, to bardzo dobrze, że jest wznawiana i po czterech latach wskakuje jako "nowość". Pięknie napisana recenzja! Analiza na 6!
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję, że żyłabym tą fabułą, jej bohaterami i ich emocjami. Chętnie się na nią skuszę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka mnie zainteteresowała - lubię wątki medyczne, ciekawych bohaterów i dobrze wykreowany romans. Dodatkowo nurtuje mnie sprawa tego reportera wojennego, jestem ciekawa jego stąpania na granicy niebezpieczeństwa :) Co prawda, teraz mam dużo książek do czytania, ale może kiedyś... Gratuluję patronatu i świetnej recenzji! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na początku nie byłam zainteresowana, ale Twoja recenzja sprawiła, że mam ochotę sięgnąć po książkę i sprawdzić, jakie byłyby moje wrażenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna Autorką, mam tę książkę w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trudno wyobrazić sobie taką sytuację. Książka z pewnością wzbudza wiele emocji i między innymi dlatego chciałabym ją przeczytać.
    Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawie się prezentuje w Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie zajarzyłam, że to wznowienie, a chyba kiedyś myślałam o tej książce, że fajnie byłoby przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...