niedziela, 17 września 2017

''Zatańcz ze mną'' Monika Rebizant-Siwiło [PATRONAT MEDIALNY]

Zatańcz ze mną
Monika Rebizant-Siwiło

Wydawnictwo: Replika 
Data premiery: 22 sierpnia
 Ilość stron: 384
Ocena: 8/10
Patronat medialny:

  Wśród urokliwych zakątków Roztocza Maja przeżywa swoje prywatne zaćmienie słońca. Czas działa na jej niekorzyść, a przecież kobieta musi jeszcze zdążyć wyjaśnić i naprawić tyle ważnych spraw! Przed laty popełniła ogromny błąd, pozwalając odejść Michałowi, i choć po czasie uzmysłowiła sobie, że były narzeczony już zawsze będzie zajmował ważne miejsce w jej sercu, zrezygnowała z walki o tę miłość. I być może tak było lepiej dla wszystkich… Może to już najwyższa pora, aby pogodzić się z przeszłością. Teraz najważniejszą osobą w jej życiu jest Gabrysia, jej pięcioletnia córeczka. Maja nieustannie martwi się o jej przyszłość – samotne wychowywanie dziecka nie jest rzeczą łatwą, a Gabrysia ma przecież specjalne potrzeby. Czy Maja odnajdzie w sobie siłę, aby dla dobra córki ujawnić światu od dawna skrywaną tajemnicę? Przydałaby się jej pomocna dłoń, ale przecież życie nikogo nie rozpieszcza. Czasem nawet za najserdeczniejszym uśmiechem skrywają się łzy, a długa broda ma za zadanie ukryć złamane serce. [opis wydawcy]

  Monika Rebizant-Siwiło urodziła się w Tomaszowie Lubelskim. Ze wszystkich miesięcy w roku najbardziej lubi maj i kwiaty bzu. Od lat pozostaje wierna pasji historycznej. Debiutowała w 2010 roku powieścią obyczajową pt. „Singiel”. Pisze także opowiadania. Jedno z nich ukazało się w zbiorze „Poznań fantastyczny.” Czyta, recenzuje książki i pisze. Autorka książek: „Przytul mnie”, „Wrzosowiska”, „Dziki rozmaryn”. Jest bibliotekarką, nauczycielką historii, przewodnikiem turystycznym. Pracuje w Bursie Międzyszkolnej nr 2 w Zamościu. Introwertyczka, chociaż bywa duszą towarzystwa. Ceni w innych bezinteresowność i uczciwość. Domatorka, zakochana w rodzinnych stronach.

  ,,Zatańcz ze mną'' totalnie mnie rozbroiła i zmiażdżyła. Przez długi czas nie potrafiłam dojść do stanu wewnętrznej równowagi. Nadal nie wiem co mam myśleć, bo w głowie czuję totalny chaos. Nie spodziewałam się aż takich ,,atrakcji''. Autorka bez wątpienia skradła moje serce i moją uwagę, serwując przejmującą i pełną życiowej mądrości historię, która stawia przed nami wiele pytań bez łatwych odpowiedzi. Nic tu nie jest przekombinowane ani przesłodzone. Odkrywamy rzeczywistość, taką, jaka jest. Bez zbędnego, taniego ubarwiania, za to z odpowiednią dozą szczerości i autentyczności. Dla niewtajemniczonych dodam, że można ten tom czytać bez znajomości wcześniejszej fabuły, albowiem w "Przytul mnie" oraz "Zatrzymaj mnie" skupiono się na perypetiach Ani Jabłońskiej i Michała Rawicza, zaś tym razem poznajemy przygody byłej dziewczyny Rawicza.

   Maja jest właścicielką agencji detektywistycznej. Po rozstaniu z mężem samotnie wychowuje pięcioletnią córeczkę Gabrysię. Pewnego dnia kobieta decyduje się na długo wyczekiwany urlop. Za namową swojego kuzyna Krisa przyjeżdża do ''Domu Patrioty'', położonego nieopodal miejsca zamieszkania jej byłego ukochanego. Czy to zwykły przypadek? A może znów jak przed laty zamierza namieszać w jego życiu? Już wkrótce cała prawda wyjdzie na jaw i nic nie będzie takie, jak dawnej…

  Trzeci tom roztoczańskiej sagi Moniki Rebizant- Siwiło to powieść, która mieni się tysiącem odcieni i barw, począwszy od ukrytej tęsknoty poprzez małe radości, a skończywszy na smutku i głęboko dojmującej boleści. Autorka z właściwą sobie subtelnością opowiada o urokach macierzyństwa, codziennych wzlotach i upadkach, poczuciu winy, a także o wielkiej sile miłości i przebaczenia. W słodko-gorzki sposób uświadamia, jak kruche jest szczęście. I jak łatwo je stracić. Dlatego trzeba je rwać pełnymi garściami, jednocześnie dawać z siebie jak najwięcej. Tylko dzięki temu osiągniemy prawdziwe spełnienie i wolność.

  Przede wszystkim na uwagę zasługuje znakomita kreacja charakterologiczna głównej bohaterki. Jak każdy z nas ma wady, słabości, a co za tym idzie - posiada bardziej wiarygodny portret psychologiczny. Przyznam szczerze, że kiedy się dowiedziałam, iż to właśnie Majka będzie grała pierwsze skrzypce w niniejszej lekturze – aż mną zatrzęsło ze złości. Potwornie jej nie lubiłam. W moich oczach jawiła się jako egoistyczna, bezwzględna modliszka, która nie cofnie się przed niczym, byle tylko dostać to, czego pragnie. Dlatego z wielką wrogością obserwowałam jej poczynania.

,,Znowu to robiłam. Wkradałam się w jego życie, stawałam na jego drodze, chociaż od dawna ani on sam, ani jego rzeczy nie należały do mnie. Jednocześnie nie mogłam się oprzeć. Jesteś złodziejką, Majka, oszalałą z miłości zło­dziejką – myślałam.''

  Niemniej jednak wraz z rozwojem wydarzeń moja nienawiść powoli topniała, ustępując miejsca rodzącemu się współczuciu, a nawet sympatii. A wszystko przez szokującą tajemnicę, która całkowicie zmieniła moje wcześniejsze postrzeganie losów Majki. Również postacie drugoplanowe są wyraziście i ciekawie wykreowane, zwłaszcza troskliwa i pełna ciepła pani Stefania, teściowa Michała oraz jej syn – Sebastian, łysy osiłek, mający bzika na punkcie swojej ,,bemusi'' oraz zespołu IRA. Oboje wnoszą do kluczowego wątku odrobinę swojej historii i ożywczego kolorytu.

  Warto też docenić znakomity styl pisania autorki. Lekkość pióra, potoczystość narracji,  plastyczne opisy oraz umiejętnie prowadzona akcja, z licznymi zwrotami - to wszystko składa się na wyjątkową całość, która przyciąga i uwodzi bez końca. Dodatkowym smaczkiem jest wplecenie w książkę wątku partyzanckiego, który został oparty na prawdziwych wydarzeniach rozgrywających się w Puszczy Solskiej w latach 1944–1951. Aczkolwiek aby dokładnie poznać jego genezę, należy sięgnąć po wcześniejsze części serii. Wspomnę jeszcze o niebanalnym zakończeniu. Z reguły wolę happy end, lecz tym przypadku uważam, że pani Monika stworzyła najlepsze rozwiązanie z możliwych. Jedyne ubolewam, że zupełnie pominięto Anię, żonę Michała, gdyż bardzo chciałam poznać jej punkt widzenia na niektóre sprawy. Pomijając tę kwestię, cała reszta jest bez zarzutu.

Podsumowując:
  ,,Zatańcz ze mną'' to przejmująca powieść o przyjaźni, oddaniu, pogoni za uczuciami i próbach rozliczenia się z przeszłością. To także boleśnie piękna historia o mierzeniu się z nieuchronnością przeznaczenia i dostrzeganiu nadziei tam, gdzie pozornie panuje ciemność. Z nienachalnym wdziękiem i prostotą pokazuje, jak cudownie jest cieszyć się drobnymi przyjemnościami, jednocześnie skłania do wejrzenia w głąb siebie i wydobycia tego, co najbardziej pozytywne. Dzięki tej książce nauczysz się być wdzięcznym za to, co masz tu i teraz. Zdecydowanie polecam! 

 https://www.facebook.com/magdalenamajcherautorka/?fref=ts

18 komentarzy:

  1. Skoro ciebie tak emocjonalnie rozbiła, a przecież czytasz dużo takich historii to koniecznie muszę znaleźć jakąś powieść tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi być bardzo energetyzująca emocjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachecilaś mnie ,potrzebuje czegoś co mnie wyssie emocjonalnie,już jest w koszyku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie takie powieści są teraz potrzebne. Gdy piszę "takie" to mam namyśli te, które zmuszają mnie do zastanowienia się nad własnym życiem oraz nakłaniają mnie do tego, abym w końcu zaczęła mniej wymagać i cieszyła się tym co mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że książka wywarła na Tobie duże wrażenie i wywołała wiele emocji. Tym bardziej chciałabym ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro tyle emocji, to trzeba poznać tą historię bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo wszystko wolałabym przeczytać wszystkie tomy. Na szczęście mamy już całość w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię autorkę :) Mam "Wrzosowiska" i "Dziki rozmaryn" :)

      Usuń
  9. Na razie chyba nie przeczytam, mam inne tytuły

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...