poniedziałek, 14 maja 2018

"Płynąc ku przeznaczeniu" Weronika Tomala # PATRONAT

"Płynąc ku przeznaczeniu" 
Weronika Tomala
Wydawnictwo Dlaczemu
Ilość stron: 326
Ocena: 9/10
Patronat medialny:
 Tam, gdzie znikają maski, triumfuje prawda.
A prawda może zrodzić miłość.
I może też zabić…

  Skromna studentka, Dominika, wyjeżdża na pierwsze, zagraniczne wakacje. Hiszpania do której jedzie z serdecznymi przyjaciółkami, zmieni jej życie na zawsze. To właśnie tam poznaje pracującego w hotelu, polskiego ratownika.

  Dawid przyjechał do Calelli w celach zarobkowych. Nie pierwszy już i nie ostatni raz. Oczekujący od losu spontanicznych przygód nie planuje miłości, bo wiedziony doświadczeniem boi się kochać. Pewny siebie, opryskliwy, egoistyczny. Czy to tylko pozory?

 Powieść o miłości, przyjaźni i przeznaczeniu.
O tym, że największe mroki kryją się tam, gdzie nikt ich nie szuka.

  Weronika Tomala - zawodu nauczyciel języka angielskiego, z zamiłowania - marzycielka. Kocha książki, podróże i spotkania z najbliższymi. Blogerka prowadząca swoją stronę pod nazwą "Kto czyta książki - żyje podwójnie", która spróbowała swoich sił jako pisarka oddając w ręce czytelników interesującą powieść o intrygującym tytule "Płynąc ku przeznaczeniu".

  Muszę przyznać, że ostatnio mam wyjątkowe szczęście do naprawdę udanych debiutów literackich, co ogromnie mnie cieszy, bo oznacza to, że nasz rodzimy rynek wydawniczy idzie w coraz lepszym kierunku. Największe zaś zadowolenie odczuwam, kiedy widzę, że koleżanki i koledzy blogerzy wydają własną książkę. Dlatego z wielką ekscytacją i równie wielkimi oczekiwaniami zabrałam się za czytanie "Płynąc ku przeznaczeniu", licząc na sporą dawkę niezapomnianych wrażeń. I nie zawiodłam się ani trochę. Autorka niewątpliwie posiada spory potencjał, który w dużej mierze wykorzystała. Oby tak dalej!

  Fabuła na pozór wydaje się banalna, wręcz schematyczna, ale im głębiej w nią wchodzimy, tym więcej odsłania przed nami niespodzianek. Poznajemy Dominikę – zwyczajną, sympatyczną studentkę, która wspólnie z przyjaciółkami (Wiki i Kasią) wybiera się do Hiszpanii, aby odpocząć od intensywnej nauki. Podczas pobytu w hotelu dziewczyna poznaje Dawida – polskiego ratownika, który ewidentnie wpada jej w oko. Niestety chłopak niemal na każdym kroku rani ją swoim opryskliwym zachowaniem. Wkrótce jednak relacje między nimi ulegają znacznej poprawie. Tylko czy zdobędą się na odwagę, żeby pójść za głosem własnego serca? A może ich wewnętrzne demony nie pozwolą im na zbudowanie szczęśliwego związku? Pewna jest tyko niepewność.

  Autorka zaserwowała nam przejmującą powieść tętniącą autentycznymi emocjami, gorącym klimatem Hiszpanii oraz niezwykłą atmosferą niepewności i zagadkowości. Bazując na jednym z najbardziej znanych motywów przewodnich, jakim jest przeznaczenie – otwarcie daje nam do zrozumienia, że prawdziwe życie nie składa się tylko i wyłącznie z dobrych chwil. Przeciwnie. To nieustające pasmo trudnych wyborów, rozczarowań, bolesnych porażek, poświęceń i wyzwań. Ale mimo to warto maksymalnie ryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę, by po wielu upadkach, z ranami, ale i satysfakcją ''przekroczyć próg mety bogatej w kolory tęczy''. W przeciwnym razie poczucie niespełnienia i bycia w impasie może doprowadzić nas do egzystencjalnego bezsensu.

  Bardzo polubiłam parę głównych bohaterów. Są tak wyraziści i wiarygodni, że czytelnik od razu nawiązuje z nimi głęboką więź. Największą sympatią zapałałam do Dominiki. Mogłoby się wydawać, że skoro nie ma rodzeństwa, to jest rozpieszczoną jedynaczką, patrzącą tylko na czubek własnego nosa. Nic bardziej mylnego. Odkąd jej ojciec został przykuty do wózka inwalidzkiego, dojrzała o wiele szybciej niż inne koleżanki, ucząc się samodzielności i odpowiedzialności. Ale jednocześnie stała się nadto poważna, wycofana, niekiedy wręcz nadwrażliwa. Z kolei Dawid, to chodząca niewiadoma. Trudno go rozgryźć. Z czasem jednak odkrywamy, że los nie oszczędzał mu dramatów, w wyniku czego boi się bliskości i zaangażowania. Równie intrygujące są postacie drugoplanowe, które w mniejszym bądź większym stopniu urozmaicają akcję, dodając jej wiele ożywczego kolorytu. Szczególnie chcę nadmienić o Tomku, koledze Dominika. Pewna scena z jego udziałem przeraża, wstrząsa i rozdziera duszę. Przygotujcie się na totalny szok!

  Nie sposób nie docenić ciekawie poprowadzonego wątku miłosnego. Między Dominiką i Dawidem tworzy się dziwne napięcie. Niestety każdy, nawet najdrobniejszy konflikt czy zwykłe nieporozumienie – prowokuje dziewczynę do ucieczki. Czy w zaistniałej sytuacji ich znajomość ma jakieś dobre rokowania?

<<Zrobiłam to, co wychodziło mi najlepiej. Ucieczka była moim stałym rozwiązaniem. Przylgnęła do mnie jak drugie imię. Cała moja przeszłość była właśnie tym – rozpaczliwym pędem w przód, podczas którego nie mogłam się zatrzymać. Nie byłam w stanie kosztować chwil teraźniejszości. Ich piękno zanikało, bo szukając szczęścia jednocześnie nie potrafiłam dać sobie szansy na to, by je odnaleźć.>>

  Weronika Tomala przemyca swój punkt widzenia na temat związków damsko-męskich, podkreślając przy tym ważne wartości takie jak: zaufanie, szczerość, troskliwość, czułość oraz wyrozumiałość dla drugiej połówki. Z właściwą sobie wnikliwością i prostotą uświadamia nam, że miłość nie ogranicza się jedynie do spijania sobie nektaru z dziobków i patrzenia w oczy.  Najważniejsze jest to, by być razem, wzajemnie się poznawać, wspierać i wspólne pomagać sobie w pokonywaniu wszelkich przeszkód. Wszak w jedności tkwi siła.

  Do gustu przypadł mi także styl pisania autorki. Wszystko jest spójne, harmonijne i na swoim miejscu: żywa narracja, naturalne dialogi, plastyczne opisy oraz umiejętnie dopracowana dynamika rozwoju wydarzeń. Wspomnę jeszcze o zakończeniu, które całkowicie mnie rozstroiło. Łzy rozpaczy  mieszały się z łzami kiełkującej nadziei. Dawno nie doświadczyłam tak ekstremalnych przeżyć. Aż chciałoby się prosić o jeszcze więcej. Po cichu liczę na to, że już niebawem będę mogła poznać kolejną książkę Weroniki. A tymczasem wszystkich zainteresowanych zachęcam do niniejszej lektury, gdyż jestem przekonana, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

  Podsumowując: ''Płynąc ku przeznaczeniu'' to urokliwa i hipnotyzująca opowieść o przyjaźni, miłości i nieprzewidywalnych kolejach ludzkich losów. Angażuje uwagę odbiorcy już od pierwszych słów, wzrusza, rozczula, daje wiarę w lepsze jutro oraz uświadamia, że wszystko dzieje się ''po coś''. Każde doświadczenie czegoś uczy i do czegoś prowadzi, a mianowicie – pozwala doceniać to, co się ma i cieszyć się z małych rzeczy, dzięki którym, pomimo różnych zmartwień, możemy czuć radość i szczęście. Serdecznie polecam. Z całą pewnością się nie zawiedziecie.


19 komentarzy:

  1. Właśnie zaczęłam czytać tę książkę i jestem ciekawa, co autorka dla mnie przygotowała.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że warto przeczytać tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za taki ogrom pięknych słów. Naprawdę, aż ciężko uwierzyć, że piszesz o mojej książce taką opinię. Jestem przeszczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie słyszałam o tej książce, ale widzę, że chyba warto... Na pewno się nią w swoim czasie zainteresuję :)

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/royce-rolls-margaret-stohl.html

    OdpowiedzUsuń
  5. O książce już słyszałam i będę się musiała zastanowić, czy się jednak nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję patronatu:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością sięgnę po ten tytuł i nie będę nikogo oszukiwała, że miejsce akcji jest dużym argumentem! :) Uwielbiam Hiszpanię i wszystko, co z nią związane! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię, kiedy powieści niosą ze sobą coś więcej tak jak tu. Przeczytam, na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że nasza koleżanka blogerka zadebiutowała tak dobrze. I ja ise skuszę na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka tej książki bardzo mi się podoba.

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się cytat :)

    W sumie mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po takiej rekomendacji nie można jej nie przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozycja obowiązkowa na mojej liście książek do przeczytania :) Już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ogromnie ciekawa tej książki i mam nadzieję, że przeczytam ją niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie historie, więc na pewno zapisuję sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...