"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

środa, 2 maja 2018

"Tu i teraz" Aneta Grabowska # PATRONAT MEDIALNY

Tu i teraz
Aneta Grabowska
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 17 kwietnia 2018
Ilość stron: 216
Ocena: 8/10
Patronat medialny:
  Majka chce uporać się z demonami własnej przeszłości, ale żeby tego dokonać, musi najpierw tę przeszłość poznać. Wskutek wypadku kobieta traci pamięć i dzięki pomocy przypadkowo spotkanego na swojej drodze mężczyzny rozpoczyna tymczasowe życie w obcym miejscu, gdzie po jakimś czasie zaczyna się czuć jak u siebie. Życie “tu i teraz” – niepewne, ulotne, niestabilne niczym domek z kart – przestaje wystarczać. Przeszłość upomni się jednak o Maję w najmniej oczekiwanym momencie i zmusi ją do podjęcia najtrudniejszych życiowych decyzji.

  Aneta Grabowska – Nauczyciel, copywriter, autorka bloga recenzenckiego www.zaczytana.com.pl, współzałożycielka strony o tematyce sportowo-kibicowskiej www.koroniarze.pl. Prywatnie szczęśliwa żona i mama małej Zosi.

  Lubię czytać debiuty, ponieważ często można natknąć się na prawdziwe literackie perełki, które pod pozornie zwyczajną powłoką skrywają pierwotną świeżość, oryginalność i piękno. Dlatego też z wielką przyjemnością i zainteresowaniem sięgnęłam po ''Tu i teraz'', licząc na sporą dawkę niezapomnianych wrażeń. I przyznam szczerze, że jestem mile zaskoczona i usatysfakcjonowana. Autorka stworzyła słodko-gorzką powieść obyczajową, okraszoną bieszczadzkim klimatem oraz uwodzicielską aurą tajemnicy. Czego chcieć więcej? Jak dla mnie rewelacja!

 Poznajemy młodą, skrajnie wyczerpaną dziewczynę, która idąc podmiejską drogą ewidentnie przed kimś lub przed czymś ucieka. Łukasz – przypadkowy obserwator, postanawia zabrać ją do swojego domu, gdzie mieszka razem z babcią Anielą. Wkrótce mężczyzna ze zdziwieniem odkrywa, że rekonwalescentka niczego nie pamięta. Ani jak się nazywa, ani skąd jest, ani co się stało. 

<<- Babciu...
- Tak, kochanie?
- Rozmawiałaś może z...tą dziewczyną?
Dziwnie na niego spojrzała, choć trwało to tylko chwilę. Może nawet mu się wydawało.
- Tak, rozmawiałyśmy. To bardzo miła dziewczyna.
- I?
- Co "i"?
- To wszystko? - zapytał zdumiony.
- A co byś chciał jeszcze wiedzieć?
- No...wszystko. Kim jest, skąd pochodzi i dlaczego znalazła się na tej drodze? Łukaszowi wydawało się, że babcia posmutniała.
- Tego niestety się nie dowiemy...na razie.
Chłopak nie krył wzburzenia, coś zupełnie nie pasowało do tej układanki i wydawało mu się, że babcia ten brakujący element zna, ale nie chce go zdradzić. Tylko dlaczego?
- Jak to? Nie chciała ci powiedzieć? Bez przesady! Jeśli tobie nie powiedziała, mi będzie musiała, czy się to paniusi podoba, czy nie - i gdy już miał wyjść z pokoju babci, ta zatrzymała go, kładąc rękę na ramieniu.
- Kochanie, ona...nic nie pamięta.>>

  W zaistniałych okolicznościach seniorka rodu decyduje się udzielić gościowi tymczasowe schronienie, rozpowiadając wokół, że nieznajoma ma na imię Majka  i jest córką jednej z jej przyjaciółek. Co z tego dalej wyniknie? Czy kobieta faktycznie cierpi na amnezję? A może jest to tylko wygodna wymówka, żeby nie brać odpowiedzialności za swoje życie? Pewna jest tylko niepewność. 

  Świetna książka pełna subtelnego uroku, ciepłych uczuć, podskórnego napięcia i niewyjaśnionych zagadek. Czyta się ją niemal jednym tchem i z wypiekami na twarzy. Aneta Grabowska, bazując na dobrze znanym motywie utraty pamięci – odsłania przed nami mroczny obraz manipulacji, zakłamania, zniewolenia, zbytniej naiwności i bierności wobec otwartego łamania wszelkich praw człowieka. Z właściwą sobie przenikliwością pokazuje, jak łatwo się zamknąć na świat, niszcząc siebie, swoje JA, i poczucie własnej wartości. Z drugiej jednak strony tchnie nadzieją i otuchą, pozwalając wierzyć, że po każdej nocy przychodzi dzień, a po każdej burzy nastaje słońce. 

  Bez wątpienia największą zaletą lektury jest znakomita kreacja postaci. Są wyraziści, zróżnicowani i bardzo autentyczni w swoich poczynaniach.  Posiadają całą paletę wad i zalet, dzięki temu łatwiej jest się z nimi identyfikować. Nie ukrywam, że największą sympatią zapałałam do Anieli – dobrej, opiekuńczej i mądrej staruszki, która chociaż tak wiele przeszła, wciąż ma siłę cieszyć się życiem. Polubiłam także Majkę i nie się mogłam doczekać, żeby w pełni odkryć jej prawdziwą tożsamość. W końcu moja cierpliwość została nagrodzona i to z nawiązką. Moje serce skradł również małomówny i skryty Łukasz – student, budowlaniec i barman, który pod maską szorstkości skrywa bardzo wrażliwą naturę. Wszyscy, łącznie z drugoplanowymi bohaterami wnoszą do powieści wiele ożywczego kolorytu.

  Kolejnym atutem publikacji jest umiejętnie nakreślony wątek miłosny, pozbawiony tony lukru i ckliwego romantyzmu. Pojawienie się atrakcyjnej dziewczyny w domu Łukasza wywołuje wśród lokalnej społeczności wiele plotek, domniemań i insynuacji.

<<Wielu ciekawych było córki przyjaciółki Anieli, więc chętnie zaczepiano je podczas krótkich spacerów wokół domu, którym codziennie się oddawały. Niektórzy spekulowali nawet, że stara Aniela specjalnie ściągnęła do siebie młodą dziewczynę, którą chciała skojarzyć ze swoim wnukiem. Łukasz w końcu nie był już najmłodszy, niedawno przekroczył trzydziestkę i ludzie dziwili się, że do tej pory nie znalazł w okolicy żony dla siebie. Jedni przyklaskiwali temu pomysłowi, chwaląc zaradność seniorki rodu, inni stukali się w głowę, że skoro chłopak sam sobie baby nie znalazł, to widocznie do wesela mu nie spieszno. Ci drudzy często zresztą mieli w domu córki w wieku, kiedy to nie wstyd, żeby za mąż już wyjść, a że w okolicy niewielu sensownych kawalerów, co od roboty nie uciekają, ale i wódki nie nadużywają, to i obca dziewczyna powodu do radości nie stanowiła.>>

  Tymczasem między młodymi faktycznie wytwarza się jakaś chemia. Niestety na drodze do ich wspólnej przyszłości staje niepamięć Majki oraz pewne nieuporządkowane demony z przeszłości. Czy mimo piętrzących się przeszkód  i wyzwań, będą razem? Autorka serwuje nam uczuciowe perturbacje pełnie niespodzianek, nieoczekiwanych komplikacji i niespodziewanych decyzji. Tym samym mądrze uzmysławia, że z każdej – nawet najgorszej sytuacji – jest zawsze jakieś wyjście. Wystarczy po prostu posłuchać wewnętrznego głosu i znaleźć w sobie odwagę na odpowiednią reakcję. Tylko tyle i aż tyle.

  Do gustu przypadł mi także styl pisania Anety Grabowskiej. Z niezwykłą lekkością posługuje się barwnym, potoczystym językiem, umiejętnie prowadzi dwutorową narrację z punktu widzenia Majki i Łukasza oraz dba o odpowiednie tempo akcji. Przydałoby się jedynie popracować nad większą wyrazistością, spontanicznością i gwałtownością emocji, ponieważ pierwsza połowa powieści była w moim odczuciu utrzymana w zbyt powściągliwym charakterze. Na szczęście im bliżej finiszu, tym było coraz lepiej. Pomarudzę jeszcze nad zakończeniem, które pozostawia pewien niedosyt. Przerwać w tak ekscytującej chwili? To się nie godzi! Ale generalnie nie ma co narzekać. Jest dobrze, nawet bardzo dobrze i mam nadzieję, że autorka nie zamierza poprzestać tylko na jednej publikacji, gdyż szkoda byłoby zaprzepaścić taki potencjał.

  Podsumowując: ''Tu i teraz'' to piękna, optymistyczna opowieść o splątanych kolejach losu, ucieczce przed stawianymi ograniczeniami, kiełkującej więzi bratnich dusz i silnej determinacji do walki o lepsze jutro. Porywa już od pierwszej strony, zapewnia należytą dawkę wzruszeń i humoru, jak również błyskotliwie daje do zrozumienia, że każdy zasługuje na szczęście, i że do każdego może ono przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Zdecydowanie polecam. Na pewno się nie zawiedziecie. 


10 komentarzy:

  1. Jeśli tylko książka wpadnie mi w łapki, na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Żyjemy TU i TERAZ, więc pozycja jak najbardziej do przeczytania. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję :) Jestem ciekawa jak ja odebrałabym historię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i również mogę szczerze polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy sposób kreowania postaci to zdecydowanie to, co lubię. Zapowiada się interesująca lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Opis fabuły przyciąga. Książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja, książka mnie zaintrygowała, poszukam. Wątek amnezji zawsze jest intrygujący.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...