"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

czwartek, 27 grudnia 2018

''Wolf'' Magda Mila # pod patronatem medialnym LŚC

Wolf
Magda Mila
Ocena: 9/10
Patronat medialny: 
  Dominujący, drapieżny, zdeterminowany mężczyzna. Zawsze zdobywa to, czego chce i niszczy każdego, kto zagraża jemu i jego najbliższym. Silna i niezależna kobieta. Staje na jego drodze gotowa zrobić wszystko, by ocalić swoje marzenie. Rozpoczynają dramatyczną grę. Emocjonalna walka w mrocznym świecie BDSM prowadzi ich do nieznanych zakamarków własnych dusz. Przekraczają granice oraz odkrywają pragnienia i namiętności, o istnieniu których nie mieli pojęcia. Czy w tak płomiennej rozgrywce ktokolwiek może zwyciężyć? Czy układ, który zawarli zmieni ich życie na zawsze? [opis wydawcy]

  Magda Mila – kolekcjonerka doznań. Z dystansem do świata i siebie, zwykle poza granicami i schematami. Kiedyś pisaniem zarabiała na życie, teraz, na ostrym zawodowym zakręcie, może to robić dla przyjemności. Erotycznie i pornograficznie, bo tak lubi.

  Literatura erotyczna w Polsce nadal stanowi dla wielu osób temat tabu. Jedni otwarcie przyznają, że lubią ten gatunek. Inni są zdania, że trzeba sięgać tylko i wyłącznie po ''dobre'' książki, zamiast pochłaniać mało wartościowy chłam. A jeszcze inni udają, że stronią od niecenzuralnych powieści, zaś w zaciszu domowych pieleszy – lawirują w świecie najgłębiej skrywanych fantazji seksualnych. Ja osobiście z wielką chęcią pochłaniam wszelkie publikacje przeznaczone dla czytelników w wieku 18+ i wcale się tego nie wstydzę. Toteż z zachłanną ciekawością zabrałam się za czytanie ''Wolfa'', który rozpoczyna nowy cykl książek Magdy Mila "Dzikie noce". Poprzednia seria ''Żywioły'' rozpaliła moją wyobraźnię poza wszelkie granice. A jak było tym razem? Nie będę Was już dłużej trzymać w niepewności i napiszę, że jest MOC i ŻAR.  Autorka nie spoczywa na laurach i tym razem także w pełni wykorzystała swój wrodzony potencjał twórczy. W efekcie otrzymujemy kawał porywającej prozy, która wywołuje lawinę emocji, kontrowersji i refleksji. Coś niesamowitego!

  A co w fabule piszczy? Poznajemy Jonatana Jasieńskiego – przystojnego, charyzmatycznego biznesmena, który w wyniku pewnego zakładu wygrywa Willę ,,Zofię'' w Konstancinie – rodzinny dom Leonarda i jego przyrodniej siostry Inez Kalickiej. Kobieta jest wściekła na nieodpowiedzialnego brata, który doprowadził do tego stanu rzeczy i zamierza za wszelką cenę odzyskać utraconą posiadłość. Początkowo decyduje się na drobny szantaż dotyczący spraw służbowych, następnie uderza w życie prywatne swojego przeciwnika, a kiedy i to zawodzi – chwyta się ostatniej deski ratunku, proponując mężczyźnie to, czego aktualnie najbardziej pragnie, czyli relacji Master-Uległa. Ku zaskoczeniu Inez Jonatan przystaje na ten absurdalny pomysł.

<<Powinnam się cieszyć, bo postawiłam na swoim. Miałam szansę mieć ''Zofię'' na własność. Byłam jednak rozczarowana, że musiałam posunąć się do ostateczności. To nie będzie tak łatwe, jak mi się wydawało.>>

  Co z tego wyniknie? Czy Kalicka przez trzy miesiące poradzi sobie z hardkorowym seksem, bólem i upokorzeniem? 

  To niezwykle sugestywna i sensualna lektura, która niczym narkotyk zniewala, odbiera zdrowy rozsądek i prowadzi do uzależnienia. Autorka pod przykrywką pozornie zwykłej historii osadzonej w klimacie BDSM, odkrywa przed nami wrota do innej innej rzeczywistości rządzonej przez ciemne interesy, wielkie pieniądze, skrywanej nienawiści i prywatnych wendet. W efekcie otrzymujemy pikantny dramat psychologiczny, który odsłania siatkę powiązań ludzi odpowiedzialnych za haniebne występki rzutujące negatywnie na przyszłość wielu osób. Ten niepokojący aspekt pokazuje, że w życiu nie wszystko układa się  zgodnie z naszymi planami lub oczekiwaniami. Czasami pewne rzeczy dzieją się w najmniej oczekiwanym momencie i trzeba im stawić czoła. Przygotujcie się na wstrząsające odkrycia i nie lada niespodzianki.

  Niewątpliwą zaletą powieści jest umiejscowienie akcji na naszym rodzimym podwórku oraz naturalna kreacja charakterologiczno-psychologiczna postaci. Dzięki temu całość nabiera znamion prawdopodobieństwa i autentyczności. A co ważne – każdy z bohaterów odznacza się na tle innych, ma własne troski, indywidualne upodobania oraz pragnienia, które pragnie urzeczywistnić. Osobiście największą słabość poczułam do Jonatana, który jawi się jako stanowczy, apodyktyczny mężczyzna o ugruntowanym światopoglądzie i nietypowych preferencjach seksualnych. Jego zwierzęcy magnetyzm wręcz zwala z nóg i otumania zmysły. Polubiłam także Inez, ponieważ daleko jej do szarej myszki, użalającej się nad nieoczekiwanymi problemami. Przeciwnie. Nie baczy na nic, byle tylko zdobyć z powrotem swój majątek. Nie spodziewa się jednak, że czekają ją aż tak intensywne psychiczne i emocjonalne tortury, które doprowadzą ją na skraj wytrzymałości. Równie ciekawą osobowością jest Leonard oraz Natasza, prawniczka z biura Jonatana. Oboje mają na sumieniu różne grzechy i grzeszki, a także pewne zawiłe tajemnice, dzięki temu powieść nabiera wyrafinowanego smaczku i charakteru.

  Osobny akapit poświęcę na problematykę BDSM, która przez większość populacji odbierana jest jako wymagająca leczenia dewiacja. Tymczasem autorka subtelnie uzmysławia nam, że subkultura miłośników wiązania, dominacji, uległości, sadyzmu i masochizmu nie polega na znęcaniu się i sponiewieraniu drugiej osoby, lecz na przyjemności płynącej z posiadania lub wyzbycia się kontroli i jakichkolwiek zahamowań. Wszystko to wymaga ogromnego otwarcia, zaufania, poczucia integralności i poszanowania wzajemnych granic. W przeciwnym razie może dojść do tragedii i komuś stanie się poważna krzywda.

<<Z zaniepokojeniem patrzyłam, jak druga kobieta zbliża się z naręczem skórzanych kajdanek, a potem mocuje je na moich kostkach i nadgarstkach. Po kilku minutach leżałam już maksymalnie rozciągnięta we wszystkie strony i poza minimalnymi ruchami bioder i głową nie mogłam nic więcej zrobić. Natasza obeszła łóżko. Przesunęła czubkiem szpicruty po mojej skórze, otoczyła piersi, a potem zjechała niżej.>>

  Szalenie podoba mi się styl pisania Magdy Mili. Otwarcie i bez pruderii posługuje się żywym, potoczystym językiem, umiejętnie kreśli plastyczne opisy i z wielkim znawstwem obrazuje liczne akcenty erotyczne, łącząc je z wątkami obyczajowo-psychologicznymi, co nadaje całości swoistej głębi i uniwersalnego wymiaru. Toteż nie szufladkujcie jej wyłącznie jako literaturę pornograficzną, albowiem znajdziemy tu także wiele ważnych kwestii takich jak samotność wśród tłumu, lęk przed emocjonalnym zaangażowaniem, niełatwe relacje rodzinne i międzyludzkie, nieprzepracowane traumy bądź ukryte namiętności przeplatane z życiowymi rozterkami. Wszystko to składa się na kawał dobrej, wartościowej lektury. Jedyny niedosyt, jaki odczuwam, to za mało (jak dla mnie) scen sado-maso. Według mnie można było znacznie bardziej "popuścić lejce". Choć oczywiście zależy, co kto lubi. Generalnie nie mam większych zastrzeżeń. Jestem usatysfakcjonowana i czekam na więcej.

  Podsumowując: Ta książka przypomina szaloną jazdę kolejką górską bez trzymanki, gdzie nic nie jest proste, jednoznaczne i oczywiste. Autorka wciąga nas w mroczny i intrygujący świat dominacji i uległości, serwując trudną do opanowania grę, która toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych. Kto wygra a kto poniesie klęskę? Przekonajcie się sami. Bezdyskusyjnie najgorętsza premiera roku!

12 komentarzy:

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...