niedziela, 30 grudnia 2018

''Między prawami. Prochem i cieniem” Vera Eikon # PATRONAT MEDIALNY

 „Między prawami. Prochem i cieniem”
Vera Eikon
Wydawnictwo: HOLOGRAM
Gatunek: sensacja
Seria: Między prawami (3)
Premiera: 1 wrzesień
Ocena:7-/10
Patronat medialny:
Czy były oficer został gangsterem?

  Mimo że Alan Berg zakończył pracę w CBŚP, nie czeka go zasłużony wypoczynek i odcięcie się od wojny między policją a mafią narkotykową. Nowa praca w biurze ochrony warszawskiego milionera – Rafalskiego – stawia przed nim nowe wyzwania, często ryzykowne i na granicy prawa. Komisarz, jak nigdy dotąd, przybliża się do przestępczego półświatka i nieuchwytnego narkobossa – Wujka. Jak nigdy dotąd staje pomiędzy nowymi współpracownikami a starymi przyjaciółmi, którzy zaczynają widzieć w nim swojego wroga i zadają sobie to podstawowe pytanie: Czy były oficer został gangsterem?

  Czyżby liczne bolesne doświadczenia i zawiedzenie sprawiły, że podstawowe wartości Berga uległy zmianie? Czy środowisko półświatka wykorzystało drzemiący z nim „materiał na gangstera”? Czy grupa operacyjna „Szakal” dotrze do bezwzględnego narkobossa – Wujka? I jaką rolę odegra w tym wszystkim Rodion Vlacic – największy wróg komisarza? Odpowiedzi szukajcie na stronach powieści „Prochem i cieniem”. [opis wydawcy]

  Vera Eikon to pseudonim literacki Katarzyny Woźniak, urodzonej w Łodzi, żony i matki dwójki dzieci. Autorka przez pięć lat mieszkała w Amsterdamie, a następnie wróciła do kraju, by zamieszkać w stolicy. Zadebiutowała wydaną w 2011 r. książką pt. "Hydra pamiątek". Po latach poszukiwań literackiego głosu odnalazła powieść kryminalną jako najlepsze dla siebie środowisko, w którym realizuje motto: ''Nawet jeśli człowiek zapomni o Bogu, Ten nigdy nie zapomni o człowieku''. Swoje książki wydaje jako self-publisher.

  Wciąż mam w pamięci wspaniały debiut autorki, który wywarł na mnie niesamowicie duże wrażenie. Wprost nie mogłam pojąć, jak taka na pozór delikatna kobieta odnajduje się w typowo męskiej literaturze. A jednak Vera Eikon znakomicie potrafi ''wejść'' w świat psychiki płci przeciwnej, pokazać jej rozwój i ważne aspekty jej kształtowania. W efekcie otrzymujemy kawał świetnej, soczystej prozy, która mocno daje do myślenia i pozostaje w pamięci na bardzo długo. Z tego względu nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po ''Prochem i cieniem'' – trzecią (po ''Polowaniu na Wilka'' i ''Przedpiekle'') część serii kryminalno-sensacyjnej, ukazującej się pod wspólnym tytułem „Między prawami”. Czy i tym razem jestem usatysfakcjonowana? No cóż… Nie ukrywam, że liczyłam na coś więcej – wszak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale generalnie jestem zadowolona, bowiem otrzymałam fantastyczną rozrywkę na wiele godzin.

  A co w fabule piszczy? Otóż Alan Berg – pseudonim Proca, odchodzi z CBŚP i podejmuje pracę jako szef ochrony u bogatego i wpływowego warszawskiego biznesmena Rafalskiego. Grupa operacyjna ''Szakal'' z Młodym na czele są zszokowani postępowaniem swojego kolegi. Nie potrafią zrozumieć, jak można roztaczać parasol bezpieczeństwa wokół człowieka, który ma podejrzaną opinię i częstokroć nagina prawo do własnych, bieżących potrzeb. Lecz stało się i już, wobec tego starają się skupić na swoim zadaniu, czyli rozpracować i dopaść mafię narkotykową z Żoliborza, pod przewodnictwem narkobossa zwanego Wujkiem. Natomiast Proca próbuje zlokalizować swojego największego wroga, aby wyrównać z nim stare rachunki. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. Obie sprawy zaczynają się przeplatać i zazębiać ze sobą. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, która pochłania coraz więcej ofiar. Co z tego wyniknie? Czy wygra mroczna strona ludzkiej natury? A może jednak zwyciężą wartości, jakimi są przyjaźń i lojalność wobec najbliższych? Pewna jest tylko niepewność…

  Dostałam w swoje ręce rewelacyjną powieść kryminalną/sensacyjną, w której nic nie jest jednoznaczne ani oczywiste. Każdy skrywa jakieś sekrety, zmaga się z jakimiś lękami rzucającymi cień na jego aktualne życie bądź prowadzi pewne podejrzane interesy i nieczyste zagrywki. To świadomy zabieg, który ma na celu pokazanie nam, jak cienka jest granica pomiędzy dobrem a złem, miłością a nienawiścią, życiem a śmiercią.

<<Granica akceptowania pewnych wynaturzeń prawnych rosła jak śniegowa kula tocząca się ze stoku.>>

  Coraz trudniej zrozumieć i przebić się przez złożoność naszej rzeczywistości. Coraz trudniej dokonywać właściwych wyborów zgodnych z ustalonymi od wieków normami moralnymi. Jak zatem trwać przy swoim światopoglądzie, podążać za własną etyką i głosem serca, kierować się osobistymi ideałami, sumieniem i dobrem ogółu? Czy to w ogóle możliwe w obecnych czasach? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szukajcie na kartach niniejszej publikacji.

  Niewątpliwie mocną stroną książki są niesamowicie realni, umiejętnie skonstruowani i charakterystyczni bohaterowie. Z łatwością można sobie wyobrazić daną postać i sytuację, w jakiej się znalazła. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Alan Berg, który jako jeden z nielicznych potrafi zachować zimną krew w podbramkowych momentach. W przeszłości wielokrotnie udowadniał, że nie da się go tak łatwo złamać. Teraz również nie bacząc na nic i na nikogo konsekwentnie realizuje powierzone mu zadanie, co w rezultacie przysparza jemu wielu kłopotów. 

<<Berg został z niewygodnym wrażeniem, jakby zdradził łączącą ich przyjaźń. Nie był to jednak zbyt dobry czas na sentymenty. Kilka ludzkich istnień kładło w tej sprawie swoje życie na szali. Z nim samym włącznie. Zresztą przez lata pracy nauczył się, że nie sposób podjąć walki na wszystkich możliwych frontach, nie sposób wygrać wszystkich bitew. Dobry strateg musi umieć kalkulować, które konfrontacje przyjąć, a które sobie odpuścić.>>

  Również drugoplanowe postacie wnoszą do powieści mnóstwo kontrastów, niespodziewanych emocji oraz ważnych informacji, które rzutują na bieg historii. Dzięki czemu podczas czytania nie sposób się nudzić czy popaść w rutynę.

  
  Nie sposób nie docenić staranny research przeprowadzony podczas pracy nad książką. Autorka z dużym znawstwem współczesnych realiów odkrywa przed nami koordynację działań policji i służb specjalnych, jak również przerażające kulisy środowiska przestępczego, gdzie panuje kult pieniądza, bezwzględność, cynizm oraz specyficzny kodeks honorowy. Tym samym daje nam do zrozumienia, że macki mafii są praktycznie wszędzie, nawet po jasnej stronie mocy.

<<Rzeczywistość nie wydawała się logiczna. Byli sprzymierzeńcy robili rzeczy charakteryzujące gangsterów. A gangsterzy wydawali się mieć wpływy wszędzie, włącznie z miejscami, które z zasady powinny być całkiem poza ich zasięgiem.>>

  Całość napisana jest barwnym i potoczystym językiem, bez popadania w przesadę i tanie naśladownictwo. Opisy są trafne i szczegółowe, zaś dialogi adekwatne do stanu emocjonalnego danej osoby. Mam jednak zastrzeżenia do nierównego tempa akcji.  Pierwsza połowa była nieco rozwleczona, przegadana, zwyczajnie mało ekscytująca. Dopiero w drugiej połowie, wydarzenia nabrały tempa, poczucia ryzyka i nieprzewidywalności. W końcu mogłam poczuć adrenalinę związaną ze scenami rodem z hollywoodzkich superprodukcji, czyli bezwzględne porachunki między przestępcami, niespodziewane egzekucje, załatwianie wątpliwych interesów, niedźwiedzie przysługi czy też bezpardonowa wojna o wpływy. Mam nadzieję, że w następnym tomie Vera Eikon zaserwuje jeszcze więcej ekstremalnych wrażeń.


 Podsumowując: ''Prochem i cieniem'' to historia przepełniona niesprawiedliwością, nienawiścią, okrucieństwem i nikczemną sztuką nieprzebierania w środkach. Wciąga niczym oko cyklonu, wstrząsa, porusza, a przede wszystkim prowokuje do refleksji nad kondycją  naszego społeczeństwa i tworzeniem wzorców zachowań, które bardzo szybko mogą wymknąć się od kontroli, przeistaczając się w całkowity chaos i zamęt. Z czystym sumieniem polecam tę książkę wszystkim fanom gatunku, i nie tylko. Niechaj dotrze do Waszej świadomości, że nic nie jest ani do końca czarne, ani do końca białe, jest za to mnóstwo odcieni szarości. Zapraszam zainteresowanych.

13 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję czuję się, jak najbardziej zachęcona do lektury. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu :) Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko pierwszą książkę autorki, która bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że i tę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze poprzednich części.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią przeczytam, żeby sama sobie wyrobić opinię :) Gratuluję patronatu :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie zajrzę do pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam, ale zapowiada się mocna lektura. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Vera Eikon potrafi uzależnić i faktycznie - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale "Między prawami. Prochem i cieniem" to naprawdę mocny tytuł, który wciąga i nie da się odłożyć na potem. Świetna recenzja (jak zwykle u Ciebie), a książkę gorąco polecamy wraz z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...