Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach. [Joseph Fohat] ... Dziękuję, że Jesteś ❤

niedziela, 16 czerwca 2019

''Zapomnij o mnie'' Roma Nowicz # PATRONAT MEDIALNY

Zapomnij o mnie
Roma Nowicz
Wydawnictwo: Videograf
data premiery: 18 czerwca 2019
OCENA  9-/10
Patronat medialny:
  Marco Antonelli to mężczyzna, który ma wszystko. Bogatego ojca, przyjaciół i piękną dziewczynę, Ginę Sorento. Jednak pewnego dnia jego życie przewraca się do góry nogami – ojciec bankrutuje i popełnia samobójstwo, przyjaciele odsuwają się, a narzeczona porzuca go, by wyjść za jego kumpla. Po latach, gdy Marco znowu staje się zamożnym człowiekiem, wraca do rodzinnego miasteczka, by rozliczyć się z przeszłością. A przede wszystkim z kobietą, która złamała mu serce. Jest przekonany, że silna namiętność, jaka ich niegdyś połączyła, wciąż się tli, a Gina znów wpadnie w jego ramiona. Tylko tym razem to on będzie tym, który ją porzuci. 

  Książka o żądzy i cielesnym uzależnieniu, które nie daje o sobie zapomnieć... [opis wydawcy]

  Roma Nowicz – rocznik ’79. Pracuje jako pedagog, dlatego też wolałaby pozostać anonimowa, przynajmniej na razie. Ognistym temperamentem, jak przystało na pół-Włoszkę, mogłaby obdarzyć kilka kobiet. Ojciec zakorzenił w niej miłość do bigosu, ale najczęściej to pizza i makaron goszczą na jej stole. Spalając kalorie podczas wieczornego biegania, obmyśla pomysły na kolejne powieści. Nie ma jasnej wizji tego, czego oczekuje od życia, natomiast doskonale zdaje sobie sprawę, czego nie chce. Nie chce już więcej chować swoich książek do szuflady, stąd pomysł na debiut w ramach… prezentu na 40. urodziny.

  Zauważyłam, że ostatnio mam szczęście do udanych debiutów literackich polskich autorów. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję przeczytania ''Zapomnij o mnie'', nie zastanawiałam się ani chwili. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż bardzo lubię powieści erotyczne, a niniejsza publikacja wpisuje się w ten nurt. Pełna entuzjazmu i ekscytacji zabrałam się zabrałam się za lekturę i… dosłownie przepadłam. Rewelacja niemal pod każdym względem. Zajmująca fabuła, dobry styl, barwne postacie i prawdziwe emocje. Można wręcz rzecz, że autorka wchodzi z mocnym przytupem na nasz rynek wydawniczy.

  Historia zaczyna się całkiem zwyczajnie. Minęło piętnaście lat odkąd Marco Antonelli opuścił rodzinne miasto. Stracił wtedy nie tylko ojca, ale także cały swój majątek oraz Ginę Davici - ukochaną dziewczynę, która wyszła za Alberta Daviciego. Niegdyś jego dobrego kumpla, a potem śmiertelnego wroga.

 <<Gina zszokowała go tym bardziej, że wcześniej ani razu nie dała mu do zrozumienia, iż fortuna jego ojca ma dla niej jakieś znaczenie. Przeciwnie, nieraz mówiła mu, że wolałaby, by był biedny. I nie dlatego, iż źle mu życzyła, ale bardzo chciała mu czymś zaimponować. Jakby nie rozumiała, że wciąż mu imponowała. Swoimi zasadami, oddaniem dla rodziny, odwagą, a nawet uporem… A potem okazało się, że najbardziej może mu zaimponować swoją rewelacyjną grą aktorską.>>

  Bolesne doświadczenia zahartowały osobowość Marco, w efekcie czego dorobił się sporej fortuny. Teraz wraca w rodzinne strony, żeby upokorzyć swoją największą miłość i przy okazji dowiedzieć się, jaki motyw mieli Davici, by pozbawić jego ojca dorobku całego życia. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem. To, co wydawało się oczywiste, wcale takim nie jest. Czy Marco odkryje prawdę? 

  To niezwykła, a jednocześnie szalenie wciągająca powieść z elementami dramatu, niesztampowego romansu, erotyki i thrillera. Autorka bez zbędnego przesadyzmu opowiada o namiętności i stracie, miłości i zdradzie, poświęceniu i prawdziwej więzi, a także o głęboko skrywanych rodzinnych sekretach i odkrywaniu pewnych tajemnic, które rzucają całkiem nowe światło na to, co wydawało się oczywiste. Tym samym daje nam do zrozumienia, że rzeczywistość nie zawsze jest taka, jak się spodziewamy. Czasem daje radość, szczęście i poczucie spełnienia, a niekiedy przynosi ból, smutek i cierpienie. Najważniejsze, aby nie popaść ze skrajności w skrajność. Doceniać to, co się ma, a w chwilach załamania i niepowodzeń spróbować odbić się od dna i dalej iść do przodu. Przygotujcie się na niezapomniany spektakl walki dobra ze złem.

  Największą siłą powieści jest bez wątpienia precyzyjnie skonstruowana i poprowadzona intryga oraz niesamowita aura zagadkowości. Marco nie potrafi zrozumieć, dlaczego jego była partnerka okazała się tak interesowną suką. On był pewien swojej miłości niemal od samego początku, a im więcej czasu mijało, tym bardziej chodził odurzony tym uczuciem. 

<<Nigdy nie sądził, że pierwsza miłość, jaką obdarzy kobietę, załatwi go na całe lata. Uwięzi, zniewoli, zabierze oddech i pół życia. Bo on czuł, jakby żył jedynie połowicznie. Może dlatego nie bawiło go to, co zwykło bawić bogatych ludzi. Piękne miejsca, luksusowe podróże… To miało sens, ale tylko z ukochaną osobą.>>

  Spotkanie po latach miało przynieść mu odpowiedzi na dręczące go pytania, a tymczasem zrodziło kolejne. Okazuje się, że Gina coś przed nim ukrywa, a w jej oczach tkwi jakaś nieuchwytna tęsknota. Mężczyzna za wszelką cenę usiłuje dociec, o co w tym wszystkim chodzi. Jednak im dłużej przebywa w Montobello, tym bardziej utwierdza się w przekonaniu, że wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Pisarka umiejętnie podsyca zainteresowanie czytelnika. Nie odsłania od razu wszystkich kart, lecz szykuje wiele niespodzianek, które wstrząsają a zarazem ukazują kulisy ludzkiej chciwości, podłości i zawiści. 

  Kolejną zaletą omawianej prozy jest świetna kreacja bohaterów, którzy jak każdy z nas posiadają swoje słabostki i różne przywary. Największą sympatią zapałałam do Marco, bo choć dostał od losu potężny cios – potrafił znaleźć w sobie niesamowitą siłę i pokazać wszystkim, że nie tak łatwo go złamać. Natomiast Gina wiele razy irytowała mnie swoim zachowaniem, zmiennością nastrojów i tą swoją uległością wobec nikczemnego braciszka. Ale najbardziej drażniło mnie, że zamiast rozmawiać o swoich problemach, wolała manipulować swoją seksualnością. I choć poniekąd rozumiem jej postawę, to nie zmienia faktu, że nie zyskała w moich oczach szacunku. Najważniejsze jednak, że każda jednostka, nawet ta epizodyczna  jest ciekawa, kolorowa, wnosi coś od siebie i uzupełnia pozostałe.

  Warto też docenić język, jakim operuje Roma Nowicz – prosty i zarazem finezyjny. Prowadzona narracja jest przejrzysta i logiczna, a idealnie wyważone opisy przemawiają do wyobraźni i uczuć odbiorcy. Bez zarzutu pozostaje również tempo akcji. Początek rozwija się raczej spokojnie – wspólnie z Antonelli lawirujemy w odmętach jego młodzieńczych wspomnień, następnie obserwujemy spektakularny powrót do Montobello, gdzie następuje konfrontacja z wrogami, by przy finiszu doczekać się wstrząsającej kulminacji wrażeń w postaci dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Z całą pewnością na nudę nie można narzekać. Wspomnę jeszcze o wątku miłosnym, okraszonym odważnymi aktami intymnych zbliżeń. Wszystko zostało opisane naturalnie i  jednocześnie z wysmakowaną fantazją. Generalnie nie mam się do czego przyczepić. Może jedynie zabrakło mi bardziej widowiskowego zakończenia, takiego z większą skalą tragedii, po której nastąpiłby cudowny happy end. Niemniej jednak, dobrze jest, jak jest.
Podsumowując:
  Młodzi ludzie jednego dnia kochają się do szaleństwa, a następnego lokują swoje uczucia gdzie indziej. Ale czasami bywa też tak, że nagle i niespodziewanie muszą stanąć pod ścianą trudnych wyborów, wobec których są zupełnie bezsilni. Wtedy pozostaje jedynie grać według narzuconych zasad. Ta książka jest jak literacka bomba z opóźnionym zapłonem. Ekstremalne przeżycia i mocne doznania gwarantowane.

11 komentarzy:

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...