czwartek, 26 marca 2015

W sidłach uczuć


Tam gdzie rodzi się miłość
Edyta Świętek

Wydawnictwo Replika
ilość stron: 400
data premiery: 03.02.2015
Ocena: 5/6








''Miłość przychodzi niespodziewanie: po prostu pewnego dnia spoglądasz komuś w oczy i już wiesz, że twój świat przewrócił się do góry nogami. Zrobisz dla niego wszystko, przezwyciężysz każdą trudność, przeczekasz...''

 Dwudziestosześcioletnia Daria od dzieciństwa mieszka w więzieniu bez krat tak nazywa swój dom. Rodzina pilnuje jej na każdym kroku, tym bardziej, że jakiś czas temu w dziwnych okolicznościach dwaj jej najstarsi bracia stracili życie. Namiastkę wolności odczuwa jedynie w pracy, czyli w hotelu ''Zacisze'', który należy do jej rodziców. Ta cała troska o bezpieczeństwo dziewczyny nie jest jednak bezpodstawna. Pewien wróg od lat czyha na rodzinę Hajdukiewiczów i nie spocznie dopóty nie wyrówna rachunki za urojone krzywdy. Prócz tego hotel regularnie odwiedzają gangsterzy ściągający haracz. Pewnego dnia, w ''Zaciszu'', Daria poznaje Marka, tajemniczego mężczyznę, który jest ewidentnie nią oczarowany. Rozsądek podpowiada, żeby trzymać się od niego z daleka, lecz serce podszeptuje, aby dać się ponieść fali pragnień. Co z tego dalej wyniknie? Kim jest nowo poznany facet i jakie są jego prawdziwe zamiary?

 Twórczość Edyty Świętek miałam już okazję poznać dzięki powieści ''Cienie przeszłości'' oraz ''Bańki mydlane''. Obie pozycje zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie, dlatego bez wahania zabrałam się za ''Tam gdzie rodzi się miłość''. Czy jestem zadowolona? Po stokroć tak! Myślałam, że czeka mnie słodka, banalna obyczajówka, tymczasem dostałam do ręki prawdziwą hybrydę gatunkową: trochę romansu, odrobinę kryminału i szczyptę sensacji skąpanej w dramacie. Ciekawy misz-masz, i co najważniejsze, znakomicie zrealizowany.

 Fabuła osadzona jest w polskich realiach, dzięki temu nabiera dodatkowej autentyczności. Niemal widziałam oczyma wyobraźni malownicze Bieszczady, gdzie na uboczu, blisko jeziora, wśród lasów, znajdował się kameralny, nastrojowy hotel. To właśnie tu rodzi się miłość i poczucie wszechobecnego zagrożenia. Autorka stworzyła niekonwencjonalną historię o trudnej miłości,  tęsknocie i przypadkach rządzących naszym życiem.

źr.
''Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy można w kilka sekund stracić głowę i cały rozsądek dla nieznajomego mężczyzny?''

 Opisane zawiłe perypetie bohaterki skłaniają do refleksji nad wieloma zagadnieniami: czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy warto zawierać małżeństwo z rozsądku? Czy miłość i biznes mogą iść ze sobą w parze? Czy poświęcenie się dla dobra rodziny jest ważniejsze od własnych marzeń i pragnień? Jak widać, nie jest to pusta powieść, lecz zawiera ukrytą głębię, w której stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa ''walczą'' z porywami serca.

 Wątek kryminalno-sensacyjny bardzo dobrze łączy się z romansowym. Autorka prowadzi Nas przez dziwną grę pełną niedomówień oraz tajemnic. Umiejętnie stopniuje napięcie, w odpowiednim momencie finezyjnie je podkręca. Jedynie, czego mi zabrakło to otwartej konfrontacji z gangsterami, aczkolwiek nie brak niebezpieczeństw i wszelkich ryzykownych sytuacji. Także uczuciowa więź między bohaterami budzi niemałe emocje. Będziemy lawirować między namiętnością i zazdrością, miłością i nienawiścią, obietnicą a jej spełnieniem. Istna karuzela doznań. Pojawiają się także zmysłowe, subtelne sceny erotyczne. Cieszy mnie, że pisarka wzbogaciła książkę odrobiną pikanterii. Następnym razem proszę o więcej.

 Całość napisana jest prostym, starannym i bardzo obrazowym językiem, bez niepotrzebnego patosu czy metafor. Akcja jest zwarta i dynamiczna. Plusami powieści są też mocni, wyraziści, charakterni i niejednoznaczni bohaterowie. Łatwo ich sobie wyobrazić, zwłaszcza zbuntowaną, dumną, acz o gołębim sercu Darię oraz zdeterminowanego, ambitnego, lubiącego wyzwania, Marka. Razem stanowią znakomity tandem. Wspomnę jeszcze o zakończeniu. Na pozór wydaje się zamknięte, w rzeczywistości stanowi niepokojącą zapowiedź poważnych problemów, jakie czekają na bohaterów w drugim tomie, czyli ''Tam, gdzie rodzi się zazdrość''. Coś czuję, że będzie się działo.

 Krótko mówiąc– wartka, ekscytująca i dobrze skomponowana epicka powieść o lojalności, miłości i poświęceniu. Czyta się ją z zapartym tchem, pobudza wyobraźnię, rodzi emocje i skłania do refleksji. Serdecznie polecam. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni.

***
Fan Page E. Świątek na Facebooku: klik
Wydawnictwo Replika

55 komentarzy:

  1. Ciągle waham się odnośnie tej książki. Niby mnie ciekawi,ale nie czuję konieczności jej przeczytania. Nie wykluczam, że kiedyś po nią sięgnę. Tej autorki zdecydowanie bardziej interesują mnie "Bańki mydlane".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bańki mydlane" faktycznie są rewelacyjne, dlatego gorąco je polecam. Ale i powyższa pozycja również jest godna uwagi, więc jej nie skreślaj.

      Usuń
  2. Ostatnio wszędzie w blogosferze natykam się na nazwisko tej pisarki i tytułu jej książek, W końcu się skuszę i po którąś sięgnę, może właśnie po "Tam, gdzie rodzi się miłość", bo pojawia się wątek sensacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że ta otwarta konfrontacja to dopiero przed nami;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiesz, jaką mam ochotę na taką właśnie ksiązkę :) brakuje mi ostatnio obyczajówek, miłości i zwykłych problemów w książkach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic mnie w tej książce nie pociąga...

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka o miłości udekorowana odrobiną sensacji. Coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie dziękuję za pięknie napisaną opinię o mojej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  8. Kolejna pozytywna opinia o tej autorce zachęca do poznania którejś z jej książek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji na zapoznanie się z którąkolwiek książką autorki. Na pewno jednak po jakąś sięgnę, może właśnie po tą opisywaną przez Ciebie, bo ma wątek kryminalny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bym pomyślała, że to zwykły romans, a na takie nie mam ostatnio ochoty. Ale takie mieszanki bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowała mnie bardzo ta książka, może sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszkę szkoda, że tej konfrontacji z gangsterami brak, ale i misz, i masz lubię, więc chętnie zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałowałam, że nie było konfrontacji z gangsterami, gdyż ten wątek znacznie uatrakcyjniłby fabułę. Ale i tak ogółem nie jest źle. Dlatego serdecznie zachęcam do lektury.

      Usuń
  13. Szkoda, ze tej konfrontacji z gangsterami brak, ale i misz, i masz lubię, więc mój apetyt na tę książkę jest duży!

    OdpowiedzUsuń
  14. Może się kiedyś skuszę, ale na razie mam książek w tym typie pełno na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Tobie polubiłam tę autorkę, bardzo chętnie przeczytam nową powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z tego powodu cieszę :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję i ja ją niebawem polubić ;)

      Usuń
    3. Też mam taką nadzieję. Na pierwsze spotkanie z twórczością autorki polecam ''Cienie przeszłości'', a potem proponuje kolejne dzieła.

      Usuń
  16. Jakoś ta tematyka niezbyt do mnie przemawia. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szybka akcja i wyraziści bohaterowie przekonali mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety ta książka mnie niczym nie ciekawi...

    OdpowiedzUsuń
  19. nie powiem, zaciekawiłaś mnie bardzo tą fabułą!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię kiedy akcja jest stopniowana lub przełamywana innym uczuciem. Muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam już o tej książce i znając warsztat autorki, na pewno bym się nie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam autorki ale jak tyle emocji łączy na kartach jednej powieści aż żal nie przetestować czytelniczo:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka wydaje się być bardzo ciekawa, lubię tego typu klimaty.
    Po przeczytaniu Twojej recenzji mam wielką ochotę sięgnąć po tą książkę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Taaa i jak znajdę czas na czytanie kolejnej książki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Autorkę bardzo lubię, szczególnie jej styl pisania ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama nie wiem, z jednej strony może być naprawę ciekawie, z drugiej boję się rozczarowania..

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam zaplanowany zakup "Baniek mydlanych" tej autorki na przyszły m-c, ale przyznam, że swoją recenzją i tą książką mnie mocno zaciekawiłaś... aż się boję kwietniowych zakupów :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakup ''Baniek mydlanych'' to doskonały wybór, ale polecam także przy okazji kupić ''Tam gdzie rodzi się miłość'' :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. ale książkowy czy żywy?:D

      Usuń
    2. Jak szaleć to szaleć i najlepiej wybrać obie opcje :))

      Usuń
  29. Cyrysiu! Kolejny raz zaostrzasz mi apetyt kiedy mam zupełny brak czasu na czytanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam twój ból, bo sama się z nim borykam ;)

      Usuń
  30. Książka już czeka na mojej półeczce, wkrótce będę ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Podziwiam Cię, że potrafisz czytać tak wiele książek o miłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kocham poznawać różne miłosne historie i nigdy nie mam ich dość :)

      Usuń
  32. Ubolewam nad tym, że jeszcze nie udało mi się zapoznać z twórczością tej autorki :( Zamierzam to zmienić, może znajdę jakąś jej książkę w bibliotece dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio mam jakąś ochotę na zwykłą obyczajówkę, więc może byłaby to idealna książka? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Skoro nie jest to typowy romans, to może warto się skusić na ten tytuł, pomyślę nad tym :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki ale widzę że bardzo dużo tracę!

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę, że mi się spodoba ten tytuł, bo są wątki kryminalno-sensacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę że to coś dla mnie, muszę przeczytać, tym bardziej że nie znam jeszcze autorki.

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj tak, coś zdecydowanie dla mnie. Chętnie się za nią zabiorę, jak tylko nadrobię swoje książkowe zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Naprawdę wiele, jak nie wszystko, przemawia na korzyść tej książki. Obawiam się jednak, że to nie jest książka dla mnie. Mam za sobą parę obyczajówek, które przeczytałam w ostatnim czasie i po prostu czuję, że potrzebuję od nich odpoczynku. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...