niedziela, 19 lipca 2015

Demony w głowie (patronat)

 
Medalion szczęścia
Danuta Pytlak

 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 3 sierpnia
Ilość stron: ok. 376
Ocena: 5+/6

Patronat:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI



 


    Nigdy nie wiadomo co jest nam pisane i gdzie los nas skieruje.

  Urszula Ornatowicz to nowoczesna singielka po czterdziestce. W wyniku splotu okoliczności, przeprowadza się do odziedziczonego po zdziwaczałej ciotce Gabrieli, zabytkowego domu, położonego na skraju lasu w podwarszawskim miasteczku. Ponoć budynek jest pełen tajemnic i duchów przeszłości. Posiada również piwniczkę, w której znajduje się własnoręcznie zrobiona przez cioteczkę magiczna nalewka wiśniowa. Ale trzeba jej wypić dużo! Wkrótce Ula przekonuje się na własnej skórze do czego może doprowadzić nadmierne spożycie niezwykłego trunku. Trafia na oddział chirurgii, gdzie poznaje José Martineza przystojnego lekarza. Szybko nawiązuje się między nimi nić sympatii. Za to relacje z Basią, najlepszą przyjaciółką ulegają ochłodzeniu. Z jakiego powodu nieżyjąca ciotka zapisała Uli w testamencie swoją rodzinną posiadłość? Czy czarujący chirurg okaże się tym na całe życie, czy może jedynie przelotną znajomością? Dlaczego Basia gniewa się na swoją przyjaciółkę?

  ''Medalion szczęścia'' to druga powieść w dorobku Danuty Pytlak. Autorka
z wykształcenia jest politologiem. Na co dzień pracuje korporacji. Kocha książki i zwierzęta. Fotografuje i czasem pisze wiersze. Zadebiutowała powieścią ''Babie lato'', którą miałam okazję poznać i wspominam nader pozytywnie. Zatem nie mogłam odmówić sobie przyjemności poznania najnowszej książki pisarki. I to był strzał w dziesiątkę, gdyż z miejsca wciągnęłam się w historię stworzoną przez panią Danusię.

  Niech Was nie zmyli niepozorna fabuła, bo w rzeczywistości zawiera w sobie wiele ciekawych, fascynujących, nieprawdopodobnych rzeczy. Nie sposób opisać wszystkiego. Wspólnie z Ulą stopniowo poznajemy w
szelkie nowinki dotyczące członków familii Ornatowiczów, a także odkrywamy zaskakujące losy wielu pokoleń kobiet z jej rodu, które miały niejedno na sumieniu. Nie przypuszczałam, że kryje się za tym aż tak niezwykła legenda. Nic więcej nie zdradzę, żeby nie zepsuć niespodzianki.

  Istotną rolę w powieści odgrywa również wątek miłosny. Jak się zapewne domyślacie, Ula nawiąże romans z José. Niestety jednocześnie traci przyjaciółkę. Jedna sprzeczka i wszystko się sypie. Ale to nie koniec problemów. Obie kobiety na własne życzenie stają się ofiarami fałszywej wizji szczęścia. Początkowo denerwowało mnie zachowanie zakochanej Uli. Nic nie wiedziała o swoim adoratorze, o jego rodzinie, nawet o nim samym – co lubi, z jakiego miasta pochodzi itp. Jedynie pozwalała mu kochać siebie i tylko to się liczyło. Irytował mnie także ośli upór Basi, która przez błahostkę uniosła się honorem i zerwała kontakt z przyjaciółką. Czy ich relacje wrócą na właściwe tory? Autorka uświadamia, że przyjaźń to coś, o co warto walczyć. Ponieważ życie bez bliskiej nam osoby, bratniej duszy, jest bezsensowne i bezwartościowe. Dlatego czasem lepiej odrzucić wrodzony egoizm i otworzyć się na drugiego człowieka, zaakceptować go takiego jakim jest, ze wszystkimi jego zaletami i wadami.

  Gdzieniegdzie, między stronicami książki pojawia się subtelna nutka metafizyki, która nadaje całości żartobliwego akcentu.
''…zerknęłam na portret pradziadunia wiszący nad kominkiem. Mój ulubiony. I zamarłam z tostem w dłoni. Pradziadunio bowiem już nie podkręcał wąsa i nie uśmiechał się figlarnie. Teraz nieudolnie zasłaniał upierścienioną dłonią rozdziawione ziewaniem usta, a oczy miał nieprzytomne. Czy z niewyspania? I ani śladu po kurwikach, które tak lubiłam!''
  Pisarka zgrabnie przedstawia komizm słowny, niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem - a czasami wręcz parskałam śmiechem. Rozmowy Uli ze swoim przodkiem były jak powiew świeżego powietrza. Znakomity pomysł i doskonała realizacja.

  Wprost nie potrafiłam oderwać się od lektury, tak zaabsorbowała moją uwagę, a jej bohaterowie stali się mi szczególnie bliscy. To wyraziste, naturalne i wiarygodne postacie, jak każdy człowiek mają swoje wady, zalety, mocne i słabe strony. Pierwsze skrzypce gra oczywiście miła, serdeczna i empatyczna
panna Ornatowicz, która jakoś nie ma szczęścia do miłości. Jej niezależna natura nie potrafi się pogodzić z kompromisami, jakie wymusza na niej każdy związek. Toteż woli być sama, choć w głębi duszy marzy o swojej drugiej połówce. Równie dobrze prezentują się sylwetki drugoplanowe, są świetnie dopracowane, i każda wyróżnia się barwną osobowością.

  Pani Pytlak ma niezwykle lekkie pióro, pisze ciekawie, z polotem i wyczuciem, w dodatku bardzo obrazowo. Błyskotliwe, niewymuszone dialogi wiernie odzwierciedlają mowę żywą, oddają jej dynamikę i ekspresję. Akcja płynie swoim naturalnym rytmem, ani przez moment nie nudzi. Na duże uznanie zasługuje też scena związana z ratowaniem pieska przywiązanego do drzewa. Traktuję to jako sygnał ostrzegawczy dla właścicieli – barbarzyńców. Jak można wykazać się tak kompletną znieczulicą i brakiem poszanowania wobec czyjegoś życia? Świadomie, z czystego egoizmu skazywać bezbronne zwierzę na okrutną śmierć głodową. Mam nadzieję, że pokazany przez autorkę wątek da do myślenia niektórym ludziom.


  To cudowna książka obok której nie można przejść obojętnie. Wciąga, bawi, wzrusza i skłania do refleksji. Mądrze i błyskotliwie pokazuje, jak ważnym elementem w życiu każdego człowieka jest rodzina, miłość, przyjaźń, altruizm i wiara w lepsze jutro. Gorąco polecam - pełna satysfakcja.


***
Wydawnictwo Zysk i S-ka.

65 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie dam się namówić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się skuszę, bo brzmi naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo jaka wysoka ocena i całość reż kusi! ;)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się zachęcona po przeczytaniu tak pozytywnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, nie wiem czy to mój klimat ale może się skuszę na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, nie wiem czy to mój klimat ale może się skuszę na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbyt duże znaczenie ma dla mnie wątek miłosny, by mi się ta powieść spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek miłosny nie jest przesadzony, więc powinnaś go ''przetrawić'' bez problemu.

      Usuń
  8. Widzę, że wywołuje dużo emocji. Chciałabym mieć czas by ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z wielką chęcią przecztam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się, będę miała na uwadze. Lubię książki pełne emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzyłabym sobie, żeby barbarzyńcy, przywiązujący psy, przeczytali tę książkę, chociaż szczerze wątpię, że takie osoby czytają...Też nie rozumiem takiego zachowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie ''życzenie''. Nie ma nic gorszego niż przywiązanie psa do drzewa/słupa i skazywanie do na powolną śmierć w niewyobrażalnych męczarniach. Już lepiej było by puścić go do lasu, żeby chociaż miał szansę zawalczyć o przeżycie?

      Usuń
  12. Oj kusisz, znowu coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten przytoczony przez Ciebie fragment książki bardzo mi się spodobał. Uwielbiam wszelki wątki metafizyczyne w czytanych powieściach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele jest taki zabawnych fragmentów, dlatego gorąco zachęcam do lektury ''Medalionu szczęścia''.

      Usuń
  14. Książka mnie zaintrygowała, jednak nie mam zbytnio miejsca na półkach, a i czasu jak na lekarstwo... Pewnie o niej zapomnę, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to naprawdę dobra pozycja. Może jednak zmienisz zdanie?

      Usuń
  15. Brzmi naprawdę ciekawie, ale jakoś nie mam większej ochoty w najbliższym czasie po nią sięgnąć. Trochę czasu jeszcze do premiery zostało i jak o niej nie zapomnę, to być może będę ją mieć na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę kusić nieustannie aż ulegniesz :)

      Usuń
  16. Znów czuje się skuszona. Czegoś takiego potrzeba mi teraz, latem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie, fabuła wydaje się być oklepana, ale skoro twierdzisz, że "zawiera w sobie wiele ciekawych, fascynujących, nieprawdopodobnych rzeczy", to jestem na tak. No i jakże sie oprzeć dziaduniowi bez kurwików w oczach? I ta piękna okładka...
    Gratuluję patronatu! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak, jak twierdzę, dlatego gorąco zachęcam do przeczytania ''Medalionu szczęścia''. Na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  18. Powieści, w których bohaterka jest po czterdziestce, przeprowadza się i zmienia swoje życie nigdy mi się chyba nie znudzą. Choć taka fabuła pojawiała się już w innych książkach, to zawsze miło mi się czyta, jak bohaterki na różnych etapach życia odnajdują swoje szczęście. Dlatego czuję się bardzo zachęcona Twoją recenzją i zapisuję tytuł do przeczytania. "Babie lato" zresztą też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę. Jestem przekonana, że będziesz zachwycona obiema książkami.

      Usuń
    2. Ja też czuję, że te dwie książki będą dobrym wyborem :-)

      Usuń
  19. Z chęcią poznałabym pióro tej autorki, bowiem Twoja recenzja bardzo mnie zachęca do tej książki. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aktualnie mam bardzo dużo książek do przeczytania, może kiedyś :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam już o niej u Ciebie lub na innym blogu. Zapowiada się coś ciekawie, na razie mam inne lektury, więc tej na pewno nie kupię w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niekoniecznie to książka dla mnie, ale jeśli wpadnie mi w ręce to przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. fajnie że obrazowa i pełna akcji bez nudzenia;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wykończysz mnie jak nic ;) Już przez Ciebie przeczytałam Miłość przychodzi z deszczem i teraz muszę polować na papierowe wydanie. Pozycji pani Pytlak nawet nie brałam pod uwagę, bo zwyczajnie nie wyrabiam, no ale jak mam się oprzeć po takiej recenzji? No jak? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda z Ciebie dziewczyna, więc dasz radę ogarnąć wszystko :)

      Usuń
  26. Bardzo mi się podoba, zarówno fabuła, jak i sposób, w jaki o niej piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada się ciekawie, tym bardziej - jeszcze raz gratuluję patronatu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda ci się niebawem poznać ''Medalion szczęścia'' i że przypadnie ci do gustu.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  28. Czytałam poprzednią książkę autorki i spodobała mi się na tyle, żeby sięgać po kolejne :) Jeszcze raz gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również ''Babie lato'' urzekło, choć uważam, że ''Medalion szczęścia'' jest o niebo lepszy.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  29. Chętnie przeczytam, bo może być ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O, książka dla mnie :) Strasznie mnie zaciekawiłaś i mam na nią przez ciebie straszną ochotę :P Będę musiała ją zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo się cieszę, że autorka stworzyła kolejną książkę, bo "Babie lato" przypadło mi do gustu... bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po Twojej recenzji myślę, że faktycznie nie przyjadę obok tej książki obojętnie :) lubię tego typu historie :D

    + zostałas nominowana u mnie na blogu do tagu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz tego typu historie to czym prędzej zamawiaj ''Medalion szczęścia''.
      Dziękuję za nominację. Odpowiedź u Ciebie na blogu.

      Usuń
  33. Kolejny patronat:) Gratuluję:) A książkę mam zamiar przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Cieszę się, że masz zamiar poznać ''Medalion szczęścia''. To dobra decyzja!

      Usuń
  34. Gratuluję patronatu:) A książkę bardzo mnie ciekawi więc pewnie niebawem przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje.
      Bardzo się cieszę, że książka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  35. Gratuluję patronatu. ;)
    A książka to nie moja bajka, dlatego też nie będę się za nią rozglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje.
      Szkoda, że książka nie jest w Twoim guście literackim, ale może chociaż polecisz ją komuś, kto lubuje się w takich klimatach?

      Usuń
  36. Zdecydowanie moje klimaty, więc chętnie po nią sięgnę;)
    Gratuluję kolejnego patronatu;) Niedługo jak wejdę do księgarni to ciężko będzie znaleźć książkę, która nie będzie miała loga "Literacki świat Cyrysi" ;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że książka jest w Twoim guście. Na pewno będziesz z niej zadowolona.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje. Aż takiej optymistycznej wizji nie mam jak Twoja :))))

      Usuń
  37. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, będzie mi niezmiernie miło, jeśli odpowiesz na moje pytania :)
    Pozdrawiam, szczegóły tutaj:http://subiektywne-recenzje.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominacje. Odpowiedź u Ciebie na blogu.

      Usuń
  38. Ależ kusisz:) Kiedy ja przeczytam te wszystkie książki polecane przez ciebie?;)

    OdpowiedzUsuń
  39. ,,Babie lato" mam w planach. Do tej książki też mnie bardzo zachęciłaś. Ma śliczną okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Podobnych czytadeł mam sporo w domu, więc na razie za książką się nie będę rozglądać, ale patronatu gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jednak uważam, że ''Medalion szczęścia'' jest wyjątkowy. Ale oczywiście nic na siłę.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  41. Zdecydowanie muszę ją przeczytać, tym bardziej, że tak zachwalasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zastanawia mnie fakt, że zazwyczaj w polskich obyczajówkach, bohaterki przeprowadzają się na wieś/dostają stary dom w testamencie. To chyba urok kraju i zacisznych zakątków. :) Wierzę jednak na słowo, że książka kryje więcej niż przedstawia opis. :) Zastanowię się nad nią, mimo że za obyczajówkami nie przepadam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam takie powieści - testament, odziedziczenie jakiegoś domu, tajemnice. Na pewno będę polować na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...