czwartek, 4 sierpnia 2016

DRUGA ZAPOWIEDŹ: ''Urodzeni, by przegrać'' Iga Wiśniewska

Kochani,

zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią przedstawiam kolejne informacje na temat najnowszej powieści Igi Wiśniewskiej zatytułowanej
''Urodzeni, by przegrać''.

Tym razem zdradzę Wam opis fabuły oraz datę premiery.
 
 Kolejne ciekawostki już niebawem :)



Mieli się już nigdy nie spotkać. Los jednak chciał inaczej...

Diana – ukrywa tajemnicę, która nie pozwala jej żyć normalnie. Pięć lat temu przez jej nieuwagę wydarzyła się tragedia. Odtrącona przez rodziców wyjechała na studia do innego miasta, nie potrafi jednak zapomnieć o przeszłości. Kiedyś najbardziej pragnęła przebaczenia. Teraz nie pragnie już niczego.

Karol – z wyglądu niegrzeczny chłopiec, wychowany „na złej ulicy”, student ekonomii i bokser. Kiedyś, w innym życiu, Diana i Karol spotykali się. Nie traktowali tego poważnie, ale to, co ich rozdzieliło, było śmiertelnie poważne. Pięć lat później wpadają na siebie na studenckiej imprezie. Przypadek? Żadne z nich nie wierzy w przypadki. Szybko okazuje się, że stają się dla siebie bardzo ważni. Czy razem uda im się zbudować wspólną przyszłość? Bez względu na wszystko…

Niezwykła opowieść o młodych ludziach, którzy zdążyli już poznań gorzki i słodki smak życia oraz o ich walce o szczęście.
 
Premiera 12 września!

Moja animacja tzw. zachęcajka :)

Skusicie się na tę powieść? Podpowiem Wam - zdecydowanie warto!

28 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie, ale jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Treść bardzo intrygująca :) Mam tylko wielką nadzieję, że ten gorzki smak, jaki poznali bohaterowie nie jest skutkiem brawurowej lekkomyślności, jakiej w ostatnich czasach nie brakuje młodym ludziom, którzy próbują różnych "propozycji" serwowanych im przez tylko z zewnątrz kolorowy świat.
    sarajewianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchylę rąbka tajemnicy i napiszę, że gorzki sam życia bohaterowie poznali za sprawą innych ludzi. Więcej nie mogę zdradzić.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Super :) Myślę, że się nie rozczarujesz.

      Usuń
  4. Jakoś polskie imiona w powieściach strasznie mnie irytują, a i do samych polskich tworów mnie nie ciągnie szczególnie, ale jakoś tak przyjemnie mi się patrzy na tę okładkę. Opis wygląda na typowe pomieszanie dramatu i new adult, a ostatnio lubię takie czytać, więc może się skuszę. :D
    Pozdrawiam,
    Koneko

    PS. Zapraszam do siebie na świeżutką recenzję Błędu Elle Kennedy! :D
    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeciwnie - lubię kiedy w polskich powieściach występują polskie imiona, bo dzięki temu fabuła jest bardziej wiarygodna, taka ''nasza''.
      Okładka faktycznie piękna i magnetyzująca. Masz rację - ,,Urodzeni, by przegrać'' to niebanalne połączenie dramatu i new adult. Jeśli zatem lubisz takie połączenie, to serdecznie polecam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Zapowiada się naprawdę interesująco, przeczytam z chęcią. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Myślę, że się nie zawiedziesz. Również pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ja się na pewno skuszę. Jestem bardzo zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się intrygująco... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w rzeczywistości tak jest :) Polecam.

      Usuń
  8. Będę mieć tę książkę na uwadze. Coś czuję, że to moje klimaty :) Pozdrawiam :)

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej na uwadze koniecznie, bo to bardzo ciekawa i godna uwagi proza.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ta ksiązka wydaje się w moim guście, chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam, że ta książka jest od Igi z Książkowiru. Chcę ją przeczytać c: chociaż... zarówno okładka jak i opis przypominają mi bardzo serię "Callie i Kaydena", ale ja Callie i Kaydena lubię, to może polubię też Karola i Dianę :D!
    Pozdrawiam!

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-tescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze słyszałaś ;) Autorka jest jedną ze współzałożycielek bloga Nasz Książkowir.
      Co do okładki - faktycznie przypomina nieco serię "Callie i Kaydena", którą notabene także uwielbiam, aczkolwiek projekt okładki został zapożyczony z książki Penelope Ward " Gemini".
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. I jest cudownie. Polecam, bo naprawdę warto.

      Usuń
  12. Zachęciłaś mnie , może się skusze ;)
    Ps. Mogę prosić o kliknięcie w chociaż jeden link ? http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/07/trzecie-zamowienie-z-dresslink-recenzja.html Bardzo mi pomożesz. Buziaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciekawie. Niby fabuła brzmi jak coś już dobrze nam znanego, ale czekam na więcej wiadomości o tej książce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odkąd tylko zobaczyłam tę książkę, wiedziałam, że to jest coś dla mnie :) Potem jak jeszcze poznałam załączony opis, byłam już pewna, że nie odpuszczę :D To zdecydowanie są moje książkowe klimaty, więc czekam z niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Juz widzę jesienne wieczory, książka i dobra rozgrzewająca herbata. Zachęciłaś mnie mocno.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest już na mojej liście must have

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...