czwartek, 25 sierpnia 2016

''Słony wiatr'' Katarzyna Batko


Słony wiatr
Katarzyna Batko
data wydania 20 stycznia 2016
Ilość stron: 197
 Wydawnictwo e-bookowo
Ocena: 5/6 

~~ * ~~

  Marike mieszka w pobliżu małej, rybackiej wioski. Odrzucona przez miejscową społeczność podobnie, jak kiedyś jej matka. Od dziecka czuje się związana z morzem i często samotnie wędruje po dzikich plażach. Pewnego dnia na jednej z nich znajduje rannego rozbitka. Zabiera go do domu i opatruje rany. To zdarzenie zmieni jej dotychczasowe życie i zdeterminuje przyszłość. Kim jest Marike? Kim jest człowiek znaleziony na brzegu morza? Sięgnij po „Słony wiatr”, poznasz odpowiedzi…

  Katarzyna Batko - Urodzona na Pomorzu, wychowywała się i kształciła w Krakowie. Z zawodu drukarz, wiele lat pracowała w bibliotece. Na co dzień żona swego męża i matka dorosłych już dzieci. Niepoprawna optymistka i niestrudzona poszukiwaczka pozytywów w każdym aspekcie codzienności. Miłośniczka zwierzaków, książek, muzyki i ręcznie wykonywanych drobiazgów. Nie pracuje już zawodowo i w pełni poświęca się swoim pasjom: rękodziełu i pisaniu. W przypadku każdej z nich jest samoukiem. „Słony wiatr” jest powieścią debiutancką, ale autorka posiada głęboką szufladę, do której jeszcze zamierza sięgnąć... Prowadzi dwa blogi. Pierwszy, troszkę starszy, na którym dokumentuje swoje ręczne robótki: *Warsztacik Kajjki - igłą*. Młodszy powstał dla dokumentowania jej drugiego hobby, jakim jest pisywanie historyjek: *Warsztacik Kajjki - piórem*

  Lubię odkrywać nowych autorów, bo czasami można naprawdę znaleźć jakąś perełkę. Dlatego postanowiłam zaryzykować i przeczytać ,,Słony wiatr’’. Przyznam, że początkowo sceptycznie podchodziłam do tej książki, jednak już po pierwszym rozdziale nie mogłam wyjść ze zdumienia. Nie spodziewałam się tak niezwykłej i fascynującej historii. Aż na usta ciśnie się krótkie: „WOW”.

  Fabuła, na pierwszy rzut oka nie wydaje się szczególnie odkrywcza, ale im bardziej się w nią zagłębiamy, tym więcej czeka nas niespodzianek i niesamowitych przygód. Poznajemy młodą dziewczynę, która mieszka samotnie w starej chatce na wrzosowiskach. Z powodu pewnych zdarzeń lokalna społeczność unika jej jak ognia, jak zarazy. Marike nauczyła się żyć ze swoim brzemieniem, choć w głębi serca czuje wielki smutek i żal. Pewnego dnia na dzikiej plaży spotyka rannego rozbitka. Postanawia się nim zająć dopóki nie wydobrzeje. Wkrótce okazuje się, że tajemniczy rekonwalescent nie zjawił się w jej życiu przypadkiem. Kim jest mężczyzna i jakie ma zamiary wobec Marike?

,,Nachylił się i uważnie badał wzrokiem odsłoniętą skórę. Tuż za uchem, prawie na linii włosów znalazł wreszcie... Małe znamię, przypominające rozgwiazdę, odcinało się wyraźnie ciemniejszą barwą od jasnej karnacji. Poczuł nerwowe podniecenie. Choć prawdopodobieństwo sukcesu poszukiwań było tak nikłe, znalazł ją... Uśmiechnął się do siebie.
– Teraz jestem pewien... Jesteś jedną z nas (…) – wyszeptał i delikatnie pogładził jedwabiste włosy.
– Pora, byś wróciła do domu...’’

  Autorka stworzyła romantyczną i przejmującą powieść obyczajową z elementami fantasty, romansu, erotyki i mitologii greckiej. Barwnie i z dbałością o najdrobniejsze szczegóły opisuje zawiłe losy główniej bohaterki, która trafia do innego świata i odkrywa swoją prawdziwą tożsamość. Z wielkim przejęciem obserwowałam, jak Marike próbuje zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Nie jest łatwo, albowiem ciężko przyswoić pewne rzeczy.

,,Nie ograniczają nas (…) konwenanse, przesądy i fałszywa moralność.(…)
– Musisz to zwalczyć, Marike. Ludzka natura cię niszczy i ogranicza.
– Nie potrafię...
– Musisz. Inaczej będziesz cierpieć.
– Już cierpię – szepnęła, a po policzkach potoczyły się łzy.’’

  Jestem pod wielkim wrażeniem wyobraźni pani Katarzyny. Wykreowała wspaniałe i niezapomniane postacie, wikłając je w sytuacje zmuszające do podejmowania trudnych decyzji i weryfikacji z własnych pragnień. Zapałałam ogromną sympatią do Marike. To wrażliwa, delikatna, nieśmiała istota, która w swym młodym życiu przeszła wiele złego. Na domiar złego okrutny los zsyła jej kolejne przykrości. Czy zła passa kiedyś minie? Tego musicie dowiedzieć się sami. Nie mniej ciekawą personą jest Daniel Rimms – kapitan i właściciel statku ,,Słony wiatr’’. Żeby rozbudzić Waszą ciekawość, zdradzę, że odegra on sporą rolę w fabule. Również pozostali bohaterowie wprowadzają do historii istotne elementy, zgrabnie dopełniając całość.

  Książka napisana jest prostym, plastycznym językiem, bez górnolotnych określeń, co uważam za wielką zaletę. Niestety korekta pozostawia wiele do życzenia, zdarzają się literówki czy jakieś błędy w interpunkcji. Niewątpliwym plusem jest za to wciągająca akcja pełna zaskakujących zwrotów i splotów wydarzeń. Będziemy świadkami wielu wzlotów i upadków; radosnych, jak i smutnych chwil.

  Niesamowita lektura. Magiczna, ciepła i zniewalająca. Subtelnie pokazuje, że emocje nie są dobrym doradcą, bo można stracić szansę na coś wyjątkowego. Jednocześnie daje do zrozumienia, że przeszłości nie da się zmienić, zawsze będzie częścią nas. Dlatego trzeba nauczyć się żyć z nią w zgodzie, bo tylko wtedy można budować spokojną przyszłość. Są to ważne wskazówki dla każdego człowieka.

  Podsumowując. Wyjątkowa opowieść o skrywanych tajemnicach, cierpieniu, przyjaźni, miłości, poświęceniu i pokonywaniu przeszkód. Wciąga, zadziwia i oczarowuje. Polecam miłośnikom literatury fantastycznej – a także czytelnikom, którzy pragną udać się w literacką podróż w nieznane. Na pewno nie pożałujecie.


~~ * ~~
"Słony wiatr" (e-book) można kupić w księgarniach internetowych: e-bookowo.pl, woblink.com, inbook.pl, ravelo.pl
Darmowy fragment do pobrania: klik 
Na blogu autorki można otrzymać e-booka do recenzji: klik

28 komentarzy:

  1. Książka zdecydowanie nie dla mnie, polski autor tym bardziej mnie odrzuca. Ale spodobały mi się Twoje słowa o przeszłości i o tym że nie da się jej zmienić być może ta książka jest bardzo pouczająca i ciekawa ale wątpię żebym sięgnęła

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś się skuszę, ale na razie mam inne pozycje w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa treść i sądząc po recenzji, podana w zgrabny sposób. Chętnie się zapoznam. Lubię takie morsko-wietrzne klimaty :) Szkoda, że tylko e-book. Może autorka zdecyduje się na wydanie książki. Oby!
    Ładnie sfotografowana okładka - jakby przedłużenie tła, zagłębienie się w interesującą historię.
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna książka z połączeniem mitologii! Nie wiem czemu, ale mnie to się baaaardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po takiej zachęcającej recenzji to koniecznie muszę przeczytać, bo przyznam się bez bicia, że nabyłam i zapoznałam się jedynie ze wstępem. Czas łyknąć ten słony wiatr, póki jeszcze wakacje... Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka mieszanina gatunkowa jak najbardziej mi teraz odpowiada. Już zaglądam na blog autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem chyba jednak nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle pochwał w recenzji, do tego przyciągająca okładka i tytuł - nic, tylko sięgnąć. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fabuła rzeczywiście nie brzmi jakoś odkrywczo i intrygująco, ale wierzę, że historia jest ciekawa i zyskuje przy bliższym poznaniu, dlatego będę miała ten tytuł na uwadze. A może ukaże się wersja papierowa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka najpierw chce sprawdzić, jak jej powieść zostanie odebrana przez czytelników. Jeśli będą to pozytywne recenzje, to wtedy zaryzykuje wysłać ,,Słony wiatr'' do wydawnictw.

      Usuń
    2. Rozumiem, w takim razie życzę autorce powodzenia :)

      Usuń
  10. Zaintrygowałaś mnie wzmianką o literaturze fantastycznej. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci żeże masz bardzo fajny blog. Twoje wpisy czyta się lekko przez co chyba tak często tu wracam. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Aż serce rośnie ❤
      Również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  12. Ten dodatek erotyki mnie trochę zniechęca, bo mało jest autorek, które potrafią nim poziomu kiczu nie podnieść.

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorka wydaje się być interesującą osobą, ale nie jestem pewna, czy jej książka przypadłaby mi do gustu. Nie mówię jednak kategorycznie nie, bo lubię lekko baśniową, fantastyczną otoczkę - może kiedyś się skuszę :) Bardzo ładna recenzja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka niezła hybryda gatunkowa. Zaciekawiłaś mnie tą książką Cyrysiu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem czy książka by mi się spodobała, ale wypoczynkiem w chatce na wrzosowisku bym nie pogardziła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jednak nie moje klimaty. No i szkoda, że słaba korekta, bo mnie błędy zawsze dekoncentrują i skupiam się bardziej na nich, niż na samej fabule.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta fantasy i mitologia grecka trochę mnie zniechęca. Poczekam na coś innego;)

    OdpowiedzUsuń
  18. na razie mam dużo ksiażek do czytania więc podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie skusiłaś mnie tym połączeniem fantastyki, romansu, mitologii i powieści obyczajowe. Zazwyczaj właśnie w takich książkach gustuję, więc może być strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tej autorce, jednak może kiedyś skuszę się na jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusisz swoją recenzją: tajemnice, znaleziony rozbitek, tylko wątki fantastyczne mnie wstrzymują z lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Strasznie dużo gatunków w jednym. ;) Może być ciekawie ze względu na fabułę, ale na razie mam moc czytelniczych zaległości i ebooków nie lubię, więc póki co podziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...