środa, 3 sierpnia 2016

''Wszystkie kolory nieba'' Krystyna Mirek (recenzja przedpremierowa)




Wszystkie kolory nieba
Krystyna Mirek
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 17 sierpnia
Ocena: 5+/6

~~ * ~~

 Wszyscy mają wobec Igi jakieś oczekiwania: przyszła teściowa, roszczeniowy ojciec, koleżanki z pracy, a nawet ukochany Wiktor. Coraz trudniej jest jej w pełni cieszyć się szczęściem, obawia się też, że nie do końca pasuje do świata, w którym się znalazła. Czuje, że to ona powinna dyktować warunki swojemu życiu…

  Czy Iga i Wiktor posłuchają głosu serca i wybiorą prawdziwe uczucie? Kto pomoże im odnaleźć właściwą drogę: przyjaciele, rodzina, czy może ktoś zupełnie obcy?

  Życie ich przyjaciół też pełne jest zawirowań. Janek spotyka wreszcie miłość, która wywraca mu świat do góry nogami. Amelia zaś wbrew wszystkiemu przekonuje się, że i ona ma prawo do szczęścia. A wszystko to za sprawą pewnej wyjątkowej kobiety o imieniu Ludwika…

  Krystyna Mirek pisze, by podnosić na duchu, dawać wytchnienie i nadzieję. Dzięki swym niezwykłym powieściom zyskała miano specjalistki od dobrych emocji. Jej książki trafiły na listy bestsellerów i na długo pozostały w sercach wiernych czytelników.

  Bardzo cenię sobie twórczość autorki, dlatego nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po ,,Wszystkie kolory nieba’’, będące kontynuacją ,,Większego kawałka nieba’’. Pierwszy tom wspominam wyjątkowo entuzjastycznie. A jak było tym razem? Mam wrażenie, że jest odrobinę słabiej porównaniu do swojej poprzedniczki. Może to kwestia indywidualnego odczucia. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak jestem usatysfakcjonowana. Liczyłam bowiem na ciepłą i optymistyczną historię, i właśnie takową otrzymałam.

  Kiedy Kopciuszek spotyka swego księcia z bajki mogłoby się wydawać, że czeka ich wielka miłość i happy end. Niestety, prawdziwe życie nie jest usłane różami. Wiktor z zaskoczeniem odkrywa, że Iga wcale nie zamierza pławić się w jego luksusie tylko nadal pracować jako kelnerka, aby być godną dla niego "partnerką", a nie jakąś utrzymanką. Taka postawa nie spotyka się z aprobatą wielu osób. Co z tego wyniknie? Pani Krystyna stworzyła klimatyczną i wciągającą lekturę, która zachwyca całą mocą. Z niezwykłą wrażliwością i wyczuciem opowiada o najgłębszych zakamarkach ludzkiej duszy, targających nią pragnieniach i pobudkach. Bez zbędnego ubarwiania i idealizowania pokazuje, że pieniądze, kariera, prestiż nie są najważniejsze. Bardziej liczy się miłość, rodzina, przyjaźń i szacunek do drugiej osoby. To największe bogactwo, jakie może zyskać człowiek.

  Fabuła nie oscyluje wyłącznie wokół perypetii Igi i Wiktora, ale jest również wzbogacona o losy innych bohaterów, między innymi Amelii, Janka, matki Wiktora czy Ludwiki - wybawicielki Oliwera, co pozwala na prowadzenie ciekawej, wielowątkowej narracji. Szczególny nacisk położono na relację Janka i Amelii. On to koneser. Kobiecy urok pociąga go z niewyczerpaną siłą, aczkolwiek unika składania jakichkolwiek obietnic czy deklaracji. Ona – młoda wdowa, która próbuje pogodzić studia z wychowaniem trójki dzieci. Mieszka z teściami i ledwo wiąże koniec z końcem. Zrządzeniem losu ścieżki tych dwojga przecinają się. Jaki kierunek obierze ta znajomość? Cieszę się, że autorka wplotła ten wątek, ponieważ budzi dużo emocji i skłania do różnych refleksji. Przede wszystkim uświadamia, że nigdy nie należy się poddawać, tylko zawsze iść do przodu nawet, kiedy wiatr przeciwności się zmienia i wieje nam prosto w oczy. Jednocześnie uzmysławia, że czasami warto porzucić pierwotny ideał i pójść za głosem serca.

  W powieści poruszono problem alkoholizmu, szantażu psychicznego i żerowania na cudzym zaangażowaniu. Nie jest łatwo być DDA (Dorosłym Dzieckiem Alkoholika). Będąc bowiem w bliskim kontakcie z osobą uzależnioną od alkoholu sami stajemy się ofiarami koalkoholizmu i zaczynamy żyć w stanie ciągłego pogotowia emocjonalnego, a co za tym idzie, pojawia się uporczywy stres, poczucie winy, lęk, wstyd, złość, pustka, żal lub przesadna lojalność, nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje. Jak zatem wyrwać się z tej matni? Pani Mirek nikogo nie ocenia, nie umoralnia, nie proponuje też żadnych cudownych rozwiązań, cudownych recept na wszystkie problemy. Przeciwnie. Odsłania prawdziwe życie, a nie tylko jego złudną powłokę. Dzięki temu książka zyskuje na wiarygodności.

  Urzeka mnie styl pisania autorki, jej lekkość narracji, plastyczne opisy i prostota przekazu. Zapisując codzienność niczym dobry psycholog potrafi dostrzec piękno w prozaicznych sytuacjach. Natomiast każdy bohater to człowiek z krwi i kości, który ze spokojem mógłby funkcjonować w rzeczywistym świecie. Jak dla mnie majstersztyk. Wszystko jest tu dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Wszystko zgrabnie łączy się w całość, nie ma mowy o niepotrzebnych elementach. Czuję jedynie maleńki niedosyt z powodu nikłej obecności Oliwera – syna Wiktora. Poświęcono mu znacznie mniej miejsca i uwagi, aniżeli w poprzednim tomie. A szkoda, gdyż bardzo polubiłam tego młodego buntownika.

  Podsumowując: Wyjątkowa powieść niosąca ze sobą wiele cennych wartości. Emanuje optymizmem, pozwala uwierzyć w siebie i w swoje marzenia oraz motywuje do walki o lepsze jutro. Bo jeśli się czegoś bardzo pragnie - można pokonać wszelkie przeszkody, nawet te z pozoru nie do pokonania. Serdecznie polecam – bez wątpienia jedna z lepszych obyczajowych serii.

________

Z Krystyną Mirek można spotkać się nie tylko na gruncie literackim. Wraz z przyjaciółką, pisarką Magdaleną Kordel, autorka zaprasza do Klubu na Facebooku - miejsca, w którym pisarki i czytelnicy mogą dzielić się wspaniałymi lekturowymi doświadczeniami.

27 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o twórczości tej autorki. W dużej mierze spowodowane jest to tym, ze dopiero zaczynam przygodę z polska twórczością.
    Książka "Wszystkie kolory nieba" zapowiada się naprawdę ciekawie.
    Zawirowania w życiu Igi z pewnością dają czytelnikowi dużo emocji i zastanawia się "Co się stanie?" "Jak poradzi sobie bohaterka?"
    Takie historie lubię i z pewnością sięgnę po książkę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. O DDA nie czytałam zbyt wiele. Ciekawi mnie ten wątek w książce. Jednak najpierw musiałabym sięgnąć po pierwszą część;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale na obie mam wielką ochotę. O twórczości autorki słyszałam wiele dobrego i chętnie dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Pani Krystyny. WIem, że mogę liczyć na ciepłą historię rodzinną lub i o miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom tak średnio mi się podobał, ale możliwe, że skuszę się na tę kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, z chęcią sięgnę po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję przeczytać, chociaż z czasem kiepsko, a pierwszej części nie znam..

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapamiętam sobie nazwisko tej autorki :) Jeśli styl jest tak dobry i tak powieść potrafi podnosić na duchu... to warto do niej zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam pierwszy tom i bardzo, bardzo mi się podobał. Teraz już z niecierpliwością czekam, aż dotrze do mnie drugi tom. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam pierwszego tomu, ale nadrobię, bo twoja recenzja jak zwykle do tego zachęca. Tylko doba za krótka na to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam, że chwaliłaś pierwszą część, więc jeśli najdzie mnie ochota na taką ciepłą i chyba optymistyczną opowieść to będę o niej pamiętać. A dopiero później pomyślę o kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przeczytałam jeszcze ,,Większego kawałka nieba’’, ale chętnie to zmienię, gdyż zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze,że tekst podnosi na duchu tak po prostu, bez kombinowania - takie książki są bardzo, bardzo potrzebne! Pięknie sfotografowana okładka :)
    sarajewianka

    OdpowiedzUsuń
  14. To nowość sierpniowa na którą czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka bardzo na czasie, porusza to co na co dzień spotykamy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam pierwszego tomu, ale wydaje mi się, że będzie to historia warta poświęcenia czasu, zwłaszcza, że podejmuje tak ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzadko czytam tego typu pozycje, ale widzę, że tym razem warto :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No popatrz, a znów mnie ten tom podobał się o wiele bardziej, niż pierwszy, sama byłam tym zaskoczona;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam pierwszy tom i jestem ogromnie ciekawa jak odbiorę ten :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czy przeczytam, ale czytałam kiedyś jedną książkę autorki i zaczarowala mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Czuję, że będę na nią polować ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałam zaciekawiona tą książką. Myślę, że najpierw przeczytam pierwszy tom :) Skoro wydaje się lepszy to nic nie stoi na przeszkodzie :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja właśnie kupiłam i dzisiaj odebrałam z poczty. Nie mogę się doczekać czytania!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytałam "Wszystkie kolory nieba" w ciągu 2 dni i czuję niedosyt. Dla mnie ta historia nie jest zakończona. Co z Igą i Wiktorek jak wygląda ich życie po ślubie. Wątek Oliwiera czy znalazł przyjaciół?, Wątek Janka z Amelią czy Ludmiłą?, wątek Wandy oraz koleżanek z pracy czy pogodziły się z faktem że Iga jest z Wiktorem. Czekam na 3 tom

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...