wtorek, 22 sierpnia 2017

WYNIKI KONKURSU: Kiedy ciebie straciłam...

Moi Drodzy,
 
 Czas ogłosić wyniki konkursu, w którym do wygrania były 3 egzemplarze książki ''Kiedy ciebie straciłam'' Kelly Rimmer [recenzja: KLIK]
   
Dziękuję wszystkim uczestnikom za tak liczny udział w konkursie. Jesteście wspaniali i szalenie kreatywni 💗 Po raz kolejny miałam problem z wyborem zwycięzcy. Niektórzy z Was pisali o sprawach bardzo intymnych, wręcz bolesnych. Inni podeszli do tematu z lekko humorystycznym dystansem. Ale ostatecznie udało mi się wyłonić najlepsze (moim zdaniem) wypowiedzi. Oto trójka laureatów:
 
 💦💦💦 
 
 AniaB31

Kiedy Ciebie straciłam dla mnie zatrzymał się świat. Ten moment określa początek mojego niebytu. Marzenia przestały istnieć a wspomnienia tną, do krwi. Leżę na białym szpitalnym łóżku. Patrzę na biały sufit i na kremowe ściany. Otoczenie z wyglądu jest lekkie, przypominające letnie chmurki. Jest czysto, jasno, ciepło... jak wtedy, gdy oświetliło nas światło nadjeżdżającego z naprzeciwka samochodu... I już nic nie pamiętam. Krzyki ludzi, dźwięk karetki. Ktoś mnie szarpie...-"Ona żyje!"- krzyczy...myślałam, ze śnię...ze zaraz się obudzę, wtulę w ukochane ramiona i usłyszę - "Już dobrze...ciiii"...Ten bòl...fizyczny ogłuszyła morfina, a psychiczny zabija. Rozdziera duszę. Dzisiaj miał być ten dzień. Miałam być Panią Pawełczyk. Jestem nadal panną Karską. Ten cholerny motor...nigdy go nie lubiłam...ale Ty go tak kochałeś. I zabrał mi Ciebie. Przegrałam. Nasza ostatnia przejażdżka przed wielkim dniem. Namòwiłeś mnie, chciałeś pokazać jak czuje się wolność we włosach. I teraz jesteś wolny...nie ma Cię przy mnie...a mnie nie ma bez Ciebie...
 
💦💦💦
 
Agata Balij

Kiedy ciebie straciłam, zrozumiałam, że moje życie jest puste. Bez ciebie nie da się go uporządkować w rzędach, ani w wierszach. Nie można go poukładać niczym stosu z kartek. Nie ma sposobu, by cokolwiek ubrać w słowa. Och, motywacjo do nauki, bez ciebie kampania wrześniowa może być pierwszą i ostatnią batalią na tych studiach...

💦💦💦

Aga S
 
List do nieba. Odbiorca: Mój anioł stróż.

Kiedy Ciebie straciłam, pojęłam w końcu czym jest prawdziwa miłość. Byłam zdecydowanie zbyt młoda i zbyt arogancka żeby okazywać uczucia, nawet tobie. Mimo, że byliśmy sobie bliscy, a w naszych żyłach płynęła ta sama krew, nie byłam zbyt dobrą siostrą. Bezustannie liczyłam na wsparcie, nie dając nic od siebie. Teraz juz rozumiem. Jest za późno na przeprosiny, ale chciałabym, żebyś wiedział, że to dzięki tobie stałam się bardziej otwarta, silna i zyskałam przyjaciół. Teraz oni są moją rodziną, jednak nikt nigdy nie zastąpi ciebie. Byłeś dla mnie opiekunem i doradcą, takim moim prywatnym aniołem stróżem, który dobro podopiecznej stawia ponad własne. Oddałabym wszystko co mam, żeby móc ci to powiedzieć osobiście, ale póki co muszę się zadowolić listem. Przepraszam z całego serca, że nie zdążyłam odwzajemnić odpowiednio twoich uczuć. Kocham cię ponad wszystko i zawsze już będę cię kochała. Jesteś obecny w każdym, nawet najmniejszym geście, w kolorze moich oczu i kształcie ust. Byliśmy przecież jak dwie krople wody. Pustka w moim sercu powoli się zabliźnia, żeby zrobić miejsce na inne, nowe uczucia, które pojawią się kiedyś w moim życiu. Bądź przy mnie i miej oko na wariactwa, które wyczyniam. Obiecuję, że będę szczęśliwa i pewnego dnia opowiem o tobie całemu światu. Jeszcze nie dziś, ani nie jutro, ale wiem, że wkrótce nadejdzie dzień, w którym ból minie, odsłaniając wspaniałe wspomnienia i szczęśliwe chwile. Jestem gotowa ruszyć na spotkanie przyszłości. Pewnego dnia znów się zobaczymy braciszku, ale to jeszcze nie jest mój czas... 
 
 💦💦💦 
 
Gratuluję i proszę o kontakt mailowy wraz z danymi do wysyłki nagrody.

18 komentarzy:

  1. Gratuluję. Aż uroniłam łezkę czytając te odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka cudowna wiadomość! Dziękuję :-) pozdrawiam Anna Bednarek AniaB31

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ;)
    Aż łza się w oku zakręciła podczas czytania odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każda odpowiedź jest inna. Miałaś naprawdę trudny orzech do zgryzienia. :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...