środa, 6 września 2017

''Przebudzona'' Iga Wiśniewska [PATRONAT MEDIALNY]

Przebudzona
Iga Wiśniewska
Cykl: Wolne Miasto Rades, tom II
 Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 368
Rok premiery: 8.09. 2017
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
 
  Gdy nad Wolnym Miastem Rades pojawia się księżyc w pełni, ulice pustoszeją. Ani zwykli, ani paranormalni mieszkańcy nie mogą czuć się bezpieczni. Tajemnicza bestia przez kilka dni w miesiącu poluje na ludzi, a brutalny morderca wybija kolejnych paranormalnych, nie zważając na fazy księżyca. David, władca zmiennokształtnych, musi ustalić, czy obie sprawy jakoś się ze sobą łączą, zabić bestię i złapać mordercę. Wszystko przed kolejną pełnią. Żeby wygrać wyścig z czasem, będzie zmuszony poprosić o pomoc nie tylko nierozgarniętego naukowca i medium, lecz także kobietę, która powinna myć martwa.

  Iga Wiśniewska - ur. 1994, pochodzi z Kielc. Przez ostatnie cztery lata studiowała w Lublinie, gdzie skończyła dwa licencjaty. Miłośniczka kultury rosyjskiej i wysokich temperatur. Lubi mocniejsze brzmienie i książki, w których na końcu wszyscy giną. Wbrew pozorom nie uśmierciła jeszcze zbyt wielu swoich bohaterów, ale wszystko przed nią. Debiutowała w 2013 roku książką pt. ,,Nocny motyl''. Na swoim koncie ma też takie pozycje, jak ,,Pięć minut'', ,,Gwiazda Wschodu'', ,,Żyli niedługo i nieszczęśliwie'', ,,Przeklęta'' oraz ,,Urodzeni, by przegrać''.

  ''Przebudzona'' stanowi kontynuację ''Przeklętej'', którą w moim przekonaniu można czytać bez znajomości poprzedniczki. Aczkolwiek jeśli chcecie mieć lepsze rozeznanie w fabule dobrze jest wiedzieć, jak to się wszystko zaczęło. Tym bardziej, że apetyt rośnie w miarę odkrywania kolejnych tajemnic. Mnie osobiście pierwszy tom bardzo przypadł do gustu. Podobnie rzecz ma się w przypadku niniejszej lektury, która już od pierwszych stron wciąga w niecodzienny świat pełen zagadek, niewytłumaczalnych zdarzeń, realnego zagrożenia i obawy przed tym, co może nadejść. 
 
  W Wolnym Mieście Rades aż roi się od paranormalnych istot. Mimo to żaden zmiennokształtny, ani żaden człowiek nie może czuć się bezpieczny, ponieważ od jakiegoś czasu niezidentyfikowana bestia w każdą pełnię księżyca dokonuje wyjątkowo brutalnych morderstw. Kim jest sprawca krwawych czynów? Czy uda się go zgładzić zanim narobi jeszcze więcej krzywd? Jedno jest tylko pewne - trzeba mieć się na baczności, bo jeden nieprzemyślany krok może kosztować… życie.

  Urban fantasy nie jest gatunkiem po który sięgam zbyt często, żeby nie powiedzieć, że praktycznie wcale. Czasami jednak robię wyjątek, kiedy np. zaintryguje mnie opis książki bądź znam twórczość autorki na tyle dobrze, żeby wiedzieć, czego mogę się spodziewać. Jeśli zaś chodzi o Igę Wiśniewską, od dawna śledzę jej drogę pisarską, a co za tym idzie - widzę, że tkwi w niej ogromny potencjał. Dlatego bez obaw pochłaniam każdą powieść, jaka wychodzi spod jej pióra. Nie inaczej było tym razem. Na kilka godzin zapomniałam o szarej rzeczywistości skupiając się na ekscytującym śledztwie, które próbuje przybliżyć nas do odpowiedzi na pytanie „kto zabija”?

  Autorka po raz kolejny stanęła na wysokości zadania serwując nam kawał dobrej i zacnej fantastyki. Z rozmachem wprowadza czytelnika w swoją paranormalną wizję, zachowując jednocześnie dbałość o ścisłość informacji i realistyczną ocenę sytuacji. A oprócz tego nie boi się odbiegać o stereotypów, wychodzić poza ciasno określone ramy, sięgając niekiedy po odważne i nietypowe rozwiązania oparte na zastosowaniu symboli i nieoczywistych nawiązań do mitologii greckiej. W efekcie otrzymujemy niebanalną, zaskakującą historię, która paraliżuje wachlarzem najróżniejszych emocji.

,,– Ona myślała, że to koniec, ale to dopiero początek. Oni nie znają miłosierdzia, jest tylko odwieczne prawo przyczyny i skutku. Będziecie musieli zmierzyć się ze skutkami.''

  Kluczowym elementem opowieści jest pierwszoosobowa narracja prowadzona naprzemiennie z punktu widzenia kilku postaci. Niełatwy zabieg, ponieważ ciężko każdemu poświęcić tyle samo uwagi oraz precyzji. A jednak autorce udało się umiejętnie zrównoważyć proporcje pomiędzy bohaterami tak, nikt nie czuł się pominięty czy też faworyzowany. Dzięki temu mamy okazję nie tylko dogłębniej poznać charakter i portret psychologiczny danej osoby, ale także zyskujemy możliwość śledzenia danej sceny z szerszej perspektywy.

  Wadą bądź zaletą - w zależności od potrzeb i oczekiwań czytelnika jest brak wyraźnego, rozbudowanego wątku miłosnego. Osobiście uwielbiam wszelkie perturbacje uczuciowe. Im więcej komplikacji, tym lepiej. Mimo to nie jestem nawet w najmniejszym stopniu rozczarowana, ponieważ wciąż rosnące napięcie między głównymi bohaterami skutecznie rozpala wyobraźnię i zmysły. Subtelny flirt przeplata się z elektryzującą rozgrywką, pod którą kryje się niepohamowany temperament. Jak dla mnie rewelacja. Chcę więcej!

  Warsztat pisarski Igi Wiśniewskiej z całą pewnością stoi na znacznie dojrzalszym poziomie niż do tej pory. Prosty, acz barwny język, błyskotliwe dialogi okraszone wyważonym humorem, plastyczne opisy, zagęszczająca się coraz bardziej atmosfera grozy, nieszablonowe istoty paranormalne oraz płynna i dynamiczna akcja – to wszystko pięknie spięte w logiczną klamrę, daje fascynujący obraz unikalnej cywilizacji, która próbuje uratować swoje miasto przed masowym atakiem nieobliczalnego przeciwnika. Duży plus należy się także za zakończenie, które totalnie mnie zaskoczyło. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom cyklu.

Podsumowując:
  ''Przebudzona'' to porywająca, niesztampowa historia o zbrodni, zemście, poświęceniu i trudnych wyborach, które mają wpływ na wiele istnień. Przygotujcie się na szokujące sekrety, niebezpieczne przygody i przeżycie czegoś naprawdę wyjątkowego. Naprawdę warto!

Fanpage Igi Wiśniewskiej: klik

14 komentarzy:

  1. Ja mogę przeżyć bez wątku miłosnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję patronatu, a po książkę chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Cyrysiu wypisz mnie z Book tour książki Edyty Świętek. Przeczytałam ją już. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, już wypisuję z listy.
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Też mi się podobała! Miejmy nadzieję, że planowany trzeci tom również zostanie wydany, bo nie mogę się go doczekać <3
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię urban fantasty, ale najpierw to chyba muszę zapoznać się z tomem pierwszym. Może kiedyś mi się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie nic tylko sięgnąć po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Przeklętą". Tę książkę też mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję patronatu. Zamierzam kiedyś sięgnąć po książki autorki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpierw musiałabym zapoznać się z pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam jeszcze pióra tej autorki, ale zamierzam poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie dobrze, że nie został tutaj wrzucony wątek miłosny "na siłę". O ile dobrze poprowadzony, wyważony i stanowiący urozmaicenie fabuły jest wielkim plusem, to niestety zdarza się, że Autorzy jakby upychają romanse na siłę. Jakby książka nie mogła być godna przeczytania bez tego.
    Cieszy mnie też to, że czytając kolejne pozycje danych Autorów widzę ich rozwój. Wiem, że debiut nie zawsze jest idealny, ba czasami naknocony jak tylko, ale jeśli Pisarz czerpie z tego naukę i się rozwija to sprawia mi to ogromną przyjemność. Po prostu cieszę się, że inwestując swój czas w nich, nie zawodzę się, bo Oni rzeczywiście dążą do pisania coraz lepiej.

    Nie czytałam nawet pierwszego tomu, czyli "Przeklętej", chociaż czeka na mnie od kilku miesięcy. Mam jednak plan, żeby jeszcze w tym roku to nadrobić. Trzymaj kciuki, żeby mi się udało :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...