środa, 9 maja 2018

''W cieniu magnolii'' Anna Płowiec

W cieniu magnolii
Anna Płowiec
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 9 maj 2018
Ocena: 10/10
  Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć.

  Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat.

  Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami.

  Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90., gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania.

  W cieniu magnolii to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam. 

  Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić?

  Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?

  Anna Płowiec - uwielbia długie rozmowy z córką, spacery po parku z ukochanym psem Bianko, wiecznym szczeniakiem oraz jesienne wędrówki po Gorcach. Ze sprawdzonymi przyjaciółmi spotyka się na małą czarną w krakowskim Rio. Nic nie dodaje jej takiej energii jak andaluzyjskie słońce i zapach kwiatów pomarańczy. Jej książka "W cieniu magnolii" ukaże się 9 maja 2018 r. nakładem wydawnictwa Znak Literanova.

  ,,Trudne decyzje, rozdarte serce i pełna napięcia historia. Ta książka wciąga do ostatniej strony'' – tak rekomenduje na frontowej okładce ''W cieniu magnolii'' jeden najpopularniejszych polskich piosenkarzy, Grzegorz Hyży. I muszę przyznać, że jego słowa są jak najbardziej trafne. Autorka faktycznie zaserwowała nam przepiękną historię pełną buzujących emocji, która porywa, intryguje i nie daje o sobie łatwo zapomnieć. Wprost nie mogę wyjść z podziwu, że jest to jej debiut literacki. Widzę tu przeogromny talent, niebywałą technikę pisarską, wyostrzony zmysł obserwacji na otaczające nas realia oraz estetyczną metodę przekazywania myśli. Jestem oczarowana i zachwycona. Trafiła mi się prawdziwa perełka w swoim gatunku.

  Dobrze przemyślna i dopracowana fabuła angażuje od samego początku i nie wypuszcza ze swych wszędobylskich macek aż do końca. Poznajmy Alicję Nowakowską – studentkę  bibliotekoznawstwa, która od dłuższego czasu spotyka się z przystojnym i rozrywkowym Leszkiem z politechniki. Ich związek oparty na niestabilnych fundamentach – nie przynosi dziewczynie pełnej satysfakcji. Mimo to nie potrafi definitywnie zakończyć tej znajomości. Sytuacja zmienia się, gdy na jej drodze staje spokojny, prostolinijny Janek, z którym nawiązuje swoistą więź. Niestety zaborczy do granic wytrzymałości Leszek nie zamierza dobrowolnie oddać ,,swojej własności''. Co z tego wyniknie? Jedno jest pewne – nie obejdzie się bez trudnych decyzji i licznych zawirowań.

   To jedna z lepszych jak nie najlepszych powieści obyczajowych, jakie miałam okazje dotychczas czytać. Chłonęłam ją niczym gąbka wodę i ciągle byłam spragniona. Myślę, że duża w tym zasługa lekkiego, obrazowego stylu autorki. Każdy szczegół, każde zdanie jest tak umiejętnie dopieszczone, że z łatwością można wyobrazić sobie poszczególne miejsca, osoby i zdarzenia. Odbyłam niesamowitą podróż w czasie do szalonych lat 90-tych, podczas której spacerowałam ulicami Krakowa, odwiedzając m.in. kawiarnię Santos, pizzerię Cyklop, Klub Pod Jaszczurami, zaś w głowie rozbrzmiewały mi piosenki  nowo powstałych (dziś jakże popularnych) zespołów między innymi: Róże Europy, De Mono, Kazik, Gawliński, Muniek Staszczyk, Kora, Dżem itp. A nad wszystkim unosił się zapach magnolii, który upajał swoją niepowtarzalną słodyczą. Niesamowite sentymentalne, pozytywne doznania emocjonalne.

  Dużą zaletą książki są wiarygodnie nakreśleni bohaterowie. Tak wyraziści i prawdziwi, jakby istnieli naprawdę. Jak każdy z nas posiadają wady i zalety, mocne i słabe strony. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Alicja. To miła, sympatyczna i dobra przyjaciółka, a zarazem wrażliwa, niepewna siebie i nieco zastraszona dziewczyna, która w obawie przed utratą resztek spokoju woli kierować się zdrowym rozsądkiem niż sercem. Równie intrygującą postacią jest czuły, troskliwy i opiekuńczy Janek. Chodząca ostoja bezpieczeństwa. Z kolei Leszek to doskonały kameleon –  swoje zachowanie dostosowuje do grona, w jakim przebywa, wszystko kosztem własnych potrzeb. Jest jeszcze Danka, która pod maską twardzielki skrywa romantyczne wnętrze, pragnące prawdziwej miłości na całe życie. Wszyscy bez wyjątku wnoszą do powieści wiele ożywczego kolorytu i znakomicie napędzają akcje.

  Nie sposób nie docenić ciekawie zaprezentowanego wątku uczuciowego, pozbawionego zbędnej ckliwości, tony lukru i przesadnie dramatycznych odcieni. Alicja jest rozdarta pomiędzy dwoma facetami. Musi jednak zaufać swojemu instynktowi, który podpowiada jej wybrać mniejsze zło w imię większego dobra. Praktycznie do samego końca nie wiadomo, jak to się wszystko potoczy. Starcie na linii pragnienie serca kontra racjonalizm przybiera nieoczekiwane rezultaty. Autorka daje nam mądrą lekcję na temat nawiązywania relacji damsko-męskich, poruszając przy tym ważną problematykę przemocy czy wykorzystywania  w związku. Każdy z nas marzy o szczęśliwej miłości, lecz nie zawsze potrafimy rozpoznać swoje prawdziwe potrzeby i zdobyć się na odwagę, by wziąć sprawy w swoje ręce. Tymczasem… <<…jak już się zajdzie kogoś, z kim człowiek dobrze się czuje na sto dziesięć procent, i temu komuś na tobie zależy, to warto ryzykować i walczyć o takie uczucie, nawet jeśli są jakieś przeszkody (…) – Żeby potem sobie w życiu nie wyrzucać.>>  Warto, żebyśmy zakodowali sobie w pamięci ten przekaz.

  Długo mogłabym rozpływać się w zachwycie nad zaletami niniejszej publikacji. Nie znalazłam w niej nic, do czego mogłabym się przyczepić. Barwny, potoczysty język, plastyczne opisy, naturalne dialogi, hipnotyzujący klimat, odpowiednie tempo wydarzeń obejmujące dwie płaszczyzny czasowe: przeszłość i teraźniejszość oraz gra w pokera, która przybiera pewną formę symbolicznego przeznaczenia – wszystko to składa się na obraz bardzo dobrej, solidnej literatury, która wciąga niczym ruchome piaski, bez szans na uwolnienie. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać  na kolejne dzieło pani Anny, wszak wielką szkodą byłoby zaprzepaścić tak wysokie zdolności twórcze.


  Podsumowując: ''W cieniu magnolii'' to słodko-gorzka opowieść o zawiłościach ludzkich uczuć, rozterek i pragnień, jak również niesamowicie przejmująca historia o bolesnych rozstaniach i trudnych wyborach, których skutki kładą się długim cieniem na przyszłości. Porusza, rozczula, napawa optymizmem, i nade wszystko pokazuje, że mimo różnych przeciwności losu i kłód rzucanych pod nogi – warto ryzykować i słuchać swojego wewnętrznego głosu, bo tylko tak niemożliwe może stać się rzeczywistością. Gorąco polecam. Satysfakcja przez duże S gwarantowała. 



19 komentarzy:

  1. Mam w planach tę książkę. Czuje,że będzie to bardzo ciekawe spotkanie z książką.Okładka bardzo mi się podoba.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja pełna emocji. Trudno teraz przejść obok tej książki obojętnie.

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa kunsztu literackiego autorki. Narobiłaś smaka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na nią wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią zapoznam się z tą pozycją. Zapowiada się naprawdę interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że powieść jest tak dobra, bo czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z najlepszych jakie czytałaś? Zaintrygowałaś mnie. Co prawda od obyczajówek wolę kryminały, ale nie mówię tak całkiem nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tak pozytywnej recenzji koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mówisz, że wątek uczuciowy zaprezentowany jest inaczej, to jest pewnie miła odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam dobre opinie o tej ksiazce. Teraz tez jestem zainteresowani.

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czuję, że ta książka jest idealna na lato!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To chyba idealne czytadło na letnie wieczory :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę mnie zaintrygowałaś, nie mogę przejść obok tej książki obojętnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobra recenzja, ciekawa tematyka. Dziękuję :) Już czeka na mnie na półce. Pozdrawiam, Zdzisław www.krainslowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...