sobota, 10 maja 2014

Kto jest kim?


Bez pamięci
Lisa Kleypas

 
Rok wydania: 2014
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ocena: 5-/6









      Amnezja niekiedy może być niebezpieczna dla człowieka. Główna bohaterka książki „Bez pamięci” Lisy Kleypas stanowi najlepszy dowód na potwierdzenie tej tezy.

Pewnego dnia zjawiskowo piękna kobieta zostaje niemalże cudem uratowana z lodowatych wód Tamizy. Jej wybawcą jest Grant Morgan, niezwykle popularny i skuteczny detektyw z Bow Street, jeden z najbardziej pożądanych, a jednocześnie nieosiągalnych kawalerów w Londynie. Niedoszła topielica niestety nie pamięta jak ma na imię, skąd pochodzi, ani co się wydarzyło. Jednak Grant rozpoznaje jej tożsamość. To Vivien Duvall, ekskluzywna kurtyzana, która kiedyś odrzuciła jego względy. Rozległe zasinienia i ślady palców na gardle wskazują, że ktoś próbował ją zabić. W zaistniałych okolicznościach mężczyzna odrzuca na bok wszelkie uprzedzenia i otacza ją swoją opieką. Tymczasem zrozpaczona Vivien ma nieodparte wrażenie, że z kimś ją pomylono. Detektyw wszczyna śledztwo, które prowadzi go do zaskakujących odkryć. Czy tajemnicza nieznajoma rzeczywiście jest damą nocy, jedną z największych piękności Londynu, łamaczką męskich serc? Kto i dlaczego próbował ją zabić?

Lisa Kleypas to bestsellerowa amerykańska pisarka, laureatka nagrody RITA, autorka licznych współczesnych i historycznych romansów. Miałam już okazje poznać jej twórczość, dzięki powieściom: ,,Ścieżka słońca’’, ,,Jezioro marzeń’’ oraz ,,W teatrze uczuć’’, które wspominam niezwykle ciepło i pozytywnie, dlatego z wielką przyjemnością i z zainteresowaniem zabrałam się za bieżącą lekturę. Pomysł na fabułę uważam za całkiem interesujący. Luksusowa prostytutka w wyniku dramatycznych wydarzeń traci pamięć. Wszelkie ślady na jej ciele ewidentnie wskazują, że to jednak nie był niefortunny wypadek. Ktoś chciał się jej pozbyć. Czyżby to był niezadowolony klient, może kochanek, a może jakaś zdradzana żona? Opcji jest bardzo wiele, lecz dowodów brak. Sprawę komplikuje amnezja dziewczyny. Grant Morgan, obiekt pożądania wielu kobiet postanawia rozwikłać tę zagadkę. Początkowo przez wzgląd na dawne urazy traktuje swoją podopieczną chłodno i z dystansem. Pomimo tego nie potrafi oprzeć się jej urokowi tym bardziej, że w niczym nie przypomina dawnej, bezpruderyjnej niewiasty. Jak rozwiną się ich relacje i dokąd to ich zaprowadzi? Z żalem stwierdzam, że pisarka w niczym mnie nie zaskoczyła. Od samego początku trafnie podejrzewałam, o co w tym wszystkich chodzi i w jakim kierunku potoczy się ta historia. Szkoda, gdyż liczyłam na bardziej złożoną, zagmatwaną przygodę.

Nie jestem miłośniczką romansów historycznych, lecz powyższą książkę oceniam nadzwyczaj dobrze. Czyta się ją wyśmienicie, bowiem napisana jest lekkim piórem, ale niepozbawionym literackiego piękna. Opisy ubiorów, obyczajów i zachowań, jakie panowały wówczas przedstawione są dość obrazowo i sugestywnie. Mamy tajemnice, spiski i całkiem niezłe tempo akcji. Cały czas coś się dzieje. Także bohaterowie wypadli w moich oczach bardzo wiarygodnie. Enigmatyczny, czarujący Grant Morgan wygląda jak dżentelmen, lecz ma w sobie butę ulicznika. Z kolei panna Duvall wbrew pozorom jawi się, jako skromna, nieśmiała, krucha istotka wymagająca ciągłej uwagi. Czy to możliwe, aby najsłynniejsza londyńska kurtyzana z powodu utraty pamięci całkowicie zmieniła swoją manierę? Zdradzę jedynie, autorka przygotowała dla swoich czytelników nie lada niespodziankę.

Wątek kryminalny znacznie blednie przy miłosnych scenach. Osobiście mi to nie przeszkadza, ponieważ oczekiwałam gorącego romansu, a nie powieści mrożącej krew w żyłach. Aczkolwiek pod koniec wydarzenia mkną niczym rwąca rzeka, by dotrzeć do sensacyjnego punktu kulminacyjnego, który satysfakcjonuje swoim wynikiem. Duży plus daje jednak za wszechobecne napięcie seksualne. Niemal czułam iskry, prawdziwy prąd przepływający pomiędzy Vivien a Grantem. Sceny z ich udziałem są niesamowicie łagodne, subtelne, finezyjne, jednocześnie głębokie i namiętne. Natomiast zakończenie odrobinę trąci banałem, ale nie czuje z tego powodu jakiegoś wielkiego rozczarowana.

Reasumując. To wyjątkowo dobry, niezobowiązujący romans historyczny w ramach przerywnika i relaksu. Oprócz piękniej historii miłosnej dostałam także w miarę bogate tło obyczajowe i społeczne, ciekawe portrety przeróżnych osobowości oraz szczyptę sensacji skąpanej w dramacie. Polecam. Moim zdaniem warto.


***
  Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

51 komentarzy:

  1. Amnezja?
    O, to na pewno coś ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie, z chęcią przeczytam. Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka z wątkiem amnezji na pewno może być dobra więc bardzo chętnie po nią sięgnę, Twoja recenzja jak zwykle świetna :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać książki historyczne właśnie by poznać codzienne życie w dawnych czasach. Tylko z drugiej strony nie lubię przewidywalnej akcji, ale... może dla relaksu sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja ,,Bez pamięci'' nie jest jakoś szczególnie przewidywalna. To raczej ja wyjątkowo, intuicyjnie zgadałam, w jakim kierunku ona będzie podążać, dlatego polecam tę książkę, bo ogółem jest naprawdę ciekawa.

      Usuń
  5. Od dawna szukam romansidła :D lekkiego oczywiście :D może to właśnie ta pozycja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki Lisy i ten tytuł tez muszę zdobyć - nie dziwię się, że Ci się powieść podobała, te książki mają w sobie niezwykłą magię (nawet, jeśli zakończenie jest całkowicie przewidywalne albo banalne :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam książki Lisy i biorę je niemalże w ciemno, gdyż jak sama wspominasz, mają w sobie jakiś nieodparty urok i magię.
      Także powyższa pozycja godna jest uwagi, dlatego gorąco zachęcam do jej lektury.

      Usuń
  7. Książka w sam raz dla mnie! Ciekawa opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie moja tematyka, historyczne książki mnie jakoś do siebie zniechęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo...to zdecydowanie nie dla mnie, chociaż recenzja mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro warto to przeczytam :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi nawet ciekawie, romans historyczny, wątek kryminalny... nawet te sceny miłosne mi nie przeszkadzają, więc może kiedyś się zapoznam z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sceny miłosne są bardzo subtelne i wysmakowane, więc zapewne nie będą cię w żaden sposób razić. Polecam!

      Usuń
  12. Rzeczywiście - połączenie historii z kryminałem może być ciekawe ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś jak będzie okazja to z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Romans historyczny i amnezja - ciekawe połączenie - muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się bardzo ciekawie, więc czemu nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba ostatnio nie mam tolerancji dla podobnych powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś czytałam coś podobnego - też było o kobiecie z amnezją, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć tytułu:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie pamiętasz tytułu, bo powieści o amnezji mnie intrygują odkąd poznałam ,,Bez pamięci''.

      Usuń
  18. Ta książka byłaby dobrą odskocznią od moich aktualnych lektur.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam, że z amnezją się jeszcze w książkach nie spotkałam. Skuszę się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie! Może więc kiedyś sięgnę.

      Usuń
  20. Romans historyczny? - to książka jak najbardziej dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęcająca recenzja. Lubię historyczne książki. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na razie mam w kolejce inną książkę tej autorki, ale na pewno wkrótce i tą przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Patrząc na tak zachęcającą recenzję, jestem coraz bardziej skłonna rozejrzeć się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja się skuszę Cyrysiu, ostatnio powieści z wątkami historycznymi, o dziwo, bardzo lgną do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tytuł coś kojarzę.....może gdzieś obił mi się o uszy.
    Recenzja zachęcająca, ale ja raczej nie sięgnę. Nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wątek kryminalny zawsze dobrze się komponuje z romansem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bardzo lubię romanse historyczne, więc na pewno kiedyś przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem jej strasznie ciekawa, myślę, ze spodobałaby mi się :)
    Zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka nie dla mnie, ale okładka...miodzio. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O, zainteresowałaś mnie:) Od czasów Skrzetuskiego i Heleny o dobry romans historyczny nie łatwo... chociaż Ogniem i Mieczem fanką też nie jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prawie wcale nie czytuje romansów historycznych, nawet słynne ,,Ogniem i mieczem'' znam jedynie z ekranizacji, mimo to muszę przyznać, że powyższa książka zrobiła na mnie całkiem pozytywne wrażenie.

      Usuń
  31. Amnezja, namiętność i szczypta kryminału? To brzmi świetnie, chętnie przeczytam, już leci na LC :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już któryś raz Ci to piszę i trochę mi głupio z tego powodu :P Lubie autorkę i mam prawie wszystkie jej książki :)))) Przeczytam, oczywiście że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pisz nawet i sto razy, a ja będę pisać razem z tobą, bo też uwielbiam twórczość tej autorki :)))

      Usuń
  33. Ależ narobiłaś mi ochoty. :) Z autorką nie miałam wcześniej styczności, ale teraz chyba nie mam wyjścia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przyznam szczerze, że bardzo, ale to bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką. Zapisałam już sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba trzeba zacząć romans z ta pisarką, szczególnie, że ta amnezja kusi... :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Powieść historyczna jest dla mnie wyzwaniem, a romans historyczny to już prawie temat nie do pokonania, więc nie będę się łudzić, że przeczytam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię książki tej autorki, ale przyznaję mam dość duże zaległości z jej twórczością ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię romanse historyczne, o ile są dobre :) Po ten z chęcią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hm, jakoś tak za bardzo romansów historycznych nie czytam, ale ten wydaje się ciekawy. Zwrócię na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fabuła tej powieści raczej mnie nie zachęca. Unikam romansów historycznych. Ale muszę przyznać, że okładka jest piękna, przynajmniej dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...