piątek, 27 czerwca 2014

Nocny Książę


Pierwszy dotyk ognia
Jeaniene Frost

 
Data wydania: 7 maj 2014
Wydawca: Papierowy Księżyc
Gatunek: paranormal romance

Ilość stron: 351
Seria: Nocny Książę#1
Ocena: 5/6







     Ostatnimi czasy naszła mnie ochota na przeczytanie książki z gatunku fantastyki, dlatego kiedy w moje ręce trafił ''Pierwszy dotyk ognia''-pierwszy tom serii ''Nocny książę'' autorstwa Jeaniene Frost, amerykańskiej mistrzyni urban fantasy, nie wahałam się ani chwili. Czy warto było? Najpierw kilka słów o fabule.

Vlad Tepesh to książę nocy, najbardziej przerażający wampir jaki kiedykolwiek istniał. Posiada zdolność panowania nad ogniem i nie ma sobie równych. Ale jego wrogowie znaleźli nową broń przeciwko niemu. Śmiertelniczkę z mocami równymi jego własnych. Jest nią Leila Dalton, która w dzieciństwie została porażona prądem i od tamtej pory przewodzi elektryczność. Oprócz tego po dotknięciu danych osób lub należących do nich przedmiotów widzi ich najokrutniejsze uczynki bądź ich przeszłość, teraźniejszość, niekiedy nawet przyszłość. Pewnego dnia z powodu swojego daru dziewczyna zostaje porwana przez czwórkę wampirów. W zaistniałej sytuacji pomóc może jedynie wszechpotężny Vlad, którego próbuje wezwać telepatycznie. Ale czy władca ciemności uwolni Leilę z niewoli? A może z premedytacją wykorzysta ją do własnych celów?

Polubiłam twórczość Jeaniene Frost podczas lektury "W pół drogi do grobu" i tym razem też nie jestem zawiedziona. Fabuła prezentuje się całkiem intrygująco. Mamy najpotężniejszego wampira świata, który potrafi wyzwalać z siebie i kontrolować ogień oraz niezwykle odważną dziewczynę, która posiada nadnaturalne moce. Oboje są godnymi siebie przeciwnikami. Kiedy jednak dochodzi między nimi do spotkania pojawia się fascynacja, zauroczenie, pożądanie i namiętność. Co z tego dalej wyniknie? Autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na romansie dwójki bohaterów. Wręcz przeciwnie. Wraz z każdą kolejną przewracaną stroną będziemy świadkami wielu nieoczekiwanych zdarzeń takich jak porwania, tortury, nieoczekiwane ataki, widowiskowe wybuchy, konfrontacja z demonami przeszłości, zemsta, zastawianie pułapek czy ostateczne bitwy na śmierć i życie. Jak widać atrakcji nie brakuje i na szczęście wszystkie elementy są widoczne w odpowiednich proporcjach i miejscach.

Od dawien dawna fascynuje mnie mroczny świat ludzi nocy, dlatego bardzo się cieszę, że przez całą historię mamy do czynienia głównie z wampirami. Zwyczajni śmiertelnicy pojawiają się sporadycznie i stanowią zaledwie tło, wypełniacz do poszczególnych wydarzeń.
...
Prym zdecydowanie wiedzie dzielna i wojownicza Leila oraz niebezpieczny i nieobliczalny książę. Ten duet poraża intensywnością i emocjami. Polubiłam ich niemalże od samego początku. Leila nie jest zwykłą szarą myszką, która boi się własnego cienia. Wprawdzie w głębi duszy zmaga się ze swoją przeszłością i wyrzutami sumienia, ale kiedy trzeba zawalczyć o ''swoje'' to nie cofa się przed niczym. Na każdym kroku widać jej determinacje, upór, poczucie sprawiedliwości oraz lojalność w stosunku do osób, które darzy sympatią. Często podejmuje spontaniczne decyzje, dzięki czemu nigdy nie wiadomo, co nas czeka w następnym rozdziale. Zdumiewał mnie także jej niezwykły dar. Czasem wystarczył jeden nic nieznaczący dotyk, aby mogła poznać najstraszniejsze tajemnice innych. Wielokrotnie była świadkiem bestialskiego okrucieństwa, wyszukanych mąk i długich dręczących i wymyślnych katuszy. Trochę żałuje, że pisarka nie pociągnęła tego tematu bardziej szczegółowo, gdyż ciekawiły mnie drastyczne, krwawe męki jakie doświadczali niektórzy ludzie i krwiopijcy. Z kolei Vladislav Basarab Dracula to niezwykle arogancki, seksowny, wszechmocny, pewny siebie, zarozumiały, bezwzględny typ. Ściśle przestrzega własnych, ustalonych zasad, również tego samego wymaga od swoich poddanych. Jeśli ktoś sprzeniewierzy się lub zaniedba jego rozkazy zostaje nabity na pal bądź poddany specjalnym męczarniom. Mimo to pod maską cynizmu widać w nim jakieś resztki człowieczeństwa, szczególnie przejawia się to w jego stosunku do Leili.

Autorka posiada prosty, lekki styl. Potrafi niczym gąbka wodę wciągnąć czytelnika w swą fantastyczną wizję i idealnie ją zobrazować. Podoba mi się też jej niebywałe poczucie humoru i finezyjny dowcip, który umie pokazać nie tylko słowem. Wszelkie cięte riposty i słowne potyczki bohaterów były zabawne i z sensem. Akcja sprawnie mknęła do przodu rwąc ku zakończeniu sugerującym kolejną część. Także bohaterowie opisani zostali nader wnikliwie. Bez przeszkód mogłam sobie ich wyobrazić, poczuć i pokochać. Wspomnę jeszcze o rewelacyjnych scenach łóżkowych. Są całkiem odważne, intensywne, nadzwyczaj wysmakowane plastycznie i inscenizacyjnie.

Gorąco polecam ''Pierwszy dotyk ognia'' wszystkim fanom autorki, wielbicielom książek o wampirach, miłośnikom romansów paranormal i urban fanasty oraz każdemu, kto ma ochotę na chwilę zapomnienia z przyjemną, elektryzującą historią. ''Dracula pojawiał się już wiele razy, ale Vlad jest tylko jeden. I koniecznie musisz go poznać''. Zapraszam do lektury.

***

57 komentarzy:

  1. Cóż, to nie jest książka dla mnie, ale miło przeczytać Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A właśnie mam ogromną ochotę na przeczytanie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oookej. Wcześniej już rozważałam sięgnięcie po tą książkę, ale teraz... Cóż. Wręcz jej pożądam! Nie rób mi tego Cyrysiu! :( Przyrzekłam sobie, że do końca wakacji nic już nie kupię bo moja kolejka książkowa jest ZA DUŻA. :( A ty takimi pozycjami kusisz. I to jeszcze od Papierowego Księżyca! Tego samego, który wydał mojego cudownego "Więźnia Labiryntu"! :( Urban fantasy! Na Zeusa. Zbankrutuję. :( Ale obawiam się, że moja silna wola tym razem będzie walczyć z pragnieniem posiadania książki, więc nabędę ją dopiero po wakacjach :(
    Będę czekać. :(
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pożądasz tej książki, gdyż jest tego warta:) Mnie w każdym razie bardzo się podobała, zwłaszcza główni bohaterowie. Dlatego zalecam nie walczyć ze swoją silną wolą, tylko ulec pragnieniu posiadania ,,Pierwszego dotyku ognia'' :)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Sam fakt, że jest to kawałek dobrej fantastyki już mnie przekonuje. Przeraża mnie tylko rozpoczynanie kolejnej serii, ale znając siebie, to i tak prędzej czy później sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przestanę Cię odwiedzać, bo za dużo apetytów wzbudzają we mnie Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesująca recenzja, kusisz. ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co pamiętam, nie przepadasz za powieściami z gatunku fantasy, prawda?:) A tak dobra opinia książki z Twojej strony zdecydowanie zachęca:) Choć przyznam, że akurat o tej pozycji, nic wcześniej nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że nie przepadam za fantastyką, lecz za wyjątkiem romanse paranormal, a powyższa książka wpasowuje się w ten nurt, dlatego trafiła w mój czytelniczy gust ;)

      Usuń
  8. Ja generalnie mam dla całej tej serii w świecie nocnej łowczyni sporo cierpliwości i często przymykam oko na liczne błędy, ale lubię bohaterów za ich charaktery :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, bohaterowie stanowią mocny trzon całej serii, dzięki czemu inne niedocieknięcia bledną w ich cieniu.

      Usuń
  9. Ja pasuję. Wampiry w takim wydaniu zupełnie nie są dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wampir władający ogniem brzmi ciekawie, ale ja mam jeszcze przesyt wampirzej tematyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wampirów nie lubię, lecz ogień to mój żywioł i mam dylemat. Jak książkę spotkam, to przeczytam. W końcu Vlad jest jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam naszej księgarni, ale nie mam najmniejszej ochoty. Mam dość wampirow w jakiejkolwiek paranormalnej odsłonie. (Co z tego, że autorka pisze urban fantasy, jak to kochany paranormal romance jest). Również nie tym razem, chociaż bardzo lubię to wydawnictwo.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię romanse paranormal oraz tematykę wampirów, dlatego spędziłam całkiem miłe chwilę przy powyższej lekturze. Ale skoro ty nie masz ochoty, więc nie będę namawiać.

      Usuń
  13. Tym razem nie moja bajka, ale cieszę się, że Ty spędziłaś nad książką przyjemne chwile;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wampiry, zdolność widzenia historii losów człowieka brzmi trochę a nawet bardzo znajomo. Choć pewnie w tym przypadku tylko na tym etapie podobieństwo ze zmierzchem się skończy, Ostatnio mam ochotę na taką lekką książkę, więc pewnie ta idealnie się nada
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam żadnego podobieństwa do ''Zmierzchu'' nie znalazłam, jak również dotychczas nie spotkałam się z tym, aby wampiry władały ogniem, dlatego jestem zachwycona ''Pierwszym dotykiem ognia'.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Wampiry już trochę mi się znudziły, ale z drugiej strony ta książka mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Frost jedzie ze mną na wakacje, więc nie mogę się doczekać, skoro jesteś kolejną osobą, która tak pozytywnie recenzuje tę książkę :D Uwielbiam styl pisarki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wampiry, coś dla mnie. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od pewnego czasu mam tą książkę na uwadze, mam na nią straszną ochotę :) Na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oo to nie dla mnie, mam już doc takich historii... poza tym mam już dwie pierwsze książki serii z tego wydawnictwa, a jakoś kontynuacji nie widać "to tysięcy królestw", "Las zębów i rąk". Teraz ostrożnie podchodzę do pierwszych tomów... poza tym te wampiry, telepatia, panowanie nad żywiołami... trochę oklepane jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót, ja dopiero zaczęłam sięgać po fantastykę, dlatego jestem usatysfakcjonowana powyższą książką. I wcale nie uważam, aby jej tematyka była oklepana.
      Co do kontynuacji niektórych powieści z tego wydawnictwa, to faktycznie masz racje -ani widu ani słychu:)

      Usuń
  20. Hmm... Ostatnio nie ciągnie mnie do takich opowieści, tym bardziej, że tutaj występują wampiry, które osobiście bardzo mi się przejadły. Obecnie, jak pewnie wiesz, wolę zaczytywać się w obyczajówkach, bardziej przyziemnych książkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast potrzebuje odpoczynku od przyziemnych powieści, dlatego obecnie najlepiej czuje się w fantastyce.:))

      Usuń
  21. Ciekawią mnie sceny łóżkowe, o których tak interesująco napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba sobie odpuszczę :) Ale recenzja super! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wampiry... o nie, znowu?! Hm, tym razem jednak zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Paranormale chętnie czytam ale poddaję je najpierw gruntownej selekcji. Nie lubię czytać powielonych pomysłów...Tej książce mogłabym dać szansę jak ogarnę swoje zobowiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Okładka super, a książce być może dam szansę

    OdpowiedzUsuń
  26. Może kiedyś sięgnę. Recenzja super :) chociaż wampir władający ogniem brzmi kiczowato :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego twoim zdaniem wampir władający ogniem brzmi kiczowato? Ja wcale tak nie uważam, ale widocznie mało się na tym znam.

      Usuń
  27. Z fantastyki lubię tylko niektóre motywy. Niestety na tę książkę się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapowiada się ciekawie. Książki i filmy z wampirami w le zawsze cieszyły się mega popularnością począwszy od "Draculi" Brama Stockera. Książka z pewnością w najbliższym czasie znajdzie się w moich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. W tej książce jest wszystko to, co lubię: wampiry, miłość, tortury, akcja :) Już dopisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwsze słyszę o tej książce, ale raczej szukać jej nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam serię Nocna Łowczyni i już wtedy zakochałam się we Vladzie. Gdy tylko dowiedziałam się, że powstała osobna seria o nim od razu wiedziałam, ze muszę się za nią zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też seria Nocna Łowczyni zachwyciła. Co do powyższej książki wydaje mi się odrobinę słabsza od swojej poprzedniczki, ale nadal budzi emocje.

      Usuń
  32. Może się skuszę jak już wypełznę spod oczekujących stosów...

    OdpowiedzUsuń
  33. Raczej spasuję - wampiry zdecydowanie już mi sie przejadły ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie wczoraj zamówiłam sobie trzy części Nocnej Łowczyni :) Jak mi się spodoba to z pewnością sięgnę i po tę, chociaż jakaś taka dziwna okładka mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal pewna, że seria Nocna Łowczyni przypadnie co do gustu:) Życzę miłej lektury.

      Usuń
    2. Wszyscy super zachwalają, więc też tak myślę. Coś wiadomo czy reszta książek wyjdzie w pl?

      Usuń
  35. Ksiażka nie dla mnie. Tym razem podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Książek z fantastyki to ja bardzo długo nie czytałam - teraz w okresie wakacyjnym na pewno się na nie skuszę :), ale kiedyś spróbuję się zmierzyć z jakąś powieścią z tego gatunku :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Może i książki fantasy zbierają baty, ale dla mnie to najlepsze lektury na odpoczynek. Bardzo dobrze się przy nich relaksuje, jakoś te mroczne światy, z wampirami w tle dobrze na mnie działają, dlatego na pewno przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Na razie wampirów mam dość, ale kiedyś z chęcią poznam twórczość Jeaniene Frost

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawi mnie ta książka. Prędzej czy później po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  40. A żebyś wiedziała że poznam:P

    OdpowiedzUsuń
  41. Książka nie dal mnie, ale moja przyjaciółka lubi takie klimaty, polecę jej ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio namiętnie kupuję wszystkie książki, jakie wpadną mi w rękę, z tego wydawnictwa. Papierowy Księżyc wie, co dobre :)
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  43. Mimo, że fantastyka nie jest dla mnie... ale tak tę książkę oceniasz Cyrysiu... aż się zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Już nie mogę doczekać się jej lektury, czuję, że się nie zawiodę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ksiazka zachwycajaca, czyta sie jednym tchem, Pani Frost wspaniala. Wlasnie skonczylam czytac 7 jej ksiazke i dalej mi mało.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...