piątek, 5 sierpnia 2016

''Naznaczeni'' Jennifer Lynn Barnes

Naznaczeni
Jennifer Lynn Barnes
Cykl: Naznaczeni (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal
liczba stron: 304
Ocena: 4/6 


~~ * ~~
 

  Siedemnastoletnia Cassie ma naturalną zdolność rozszyfrowywania ludzi. Na podstawie najdrobniejszych szczegółów potrafi ustalić, kim jesteś i czym się zajmujesz. Ale nigdy nie traktowała tej umiejętności poważnie – przynajmniej do czasu, gdy upomniało się o nią FBI. Biuro rozpoczęło tajny program, do którego wciąga wyjątkowych nastolatków, by przy ich pomocy zamknąć niechlubne sprawy z przeszłości, i potrzebuje pomocy Cassie. Dziewczyna przeprowadza się na drugi koniec kraju, żeby wziąć udział w szkoleniu razem z grupą rówieśników obdarzonych talentami równie niezwykłymi, jak jej własny. Ale nikt, kto bierze udział w programie Naznaczeni, nie jest tym, za kogo się podaje. Kiedy na ich drodze staje prawdziwy morderca – uwikłani w śmiertelną grę w kotka i myszkę – muszą wykorzystać wszystkie swoje zdolności, żeby ocaleć. 
źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2016

  ,,Naznaczeni’’ autorstwa Jennifer Lynn Barnes to pierwszy tom serii. Według opisu na okładce ,,Ta książka podnosi poziom adrenaliny i nie daje zasnąć, zanim nie dotrzesz do ostatniej strony.’’ Niestety nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Pierwsza połowa książki była nużąca, dopiero później wydarzenia zaczęły nabierać tempa i rumieńców. Nie zmienia to jednak faktu, że sam pomysł na fabułę bardzo ciekawy, ale niedopracowany w szczegółach.

  Poznajemy nastoletnią Cassie, która jest naturalną profilerką. Pewnego dnia FBI zaprasza do ścisłej współpracy przy niedokończonych sprawach z przeszłości. Dziewczyna w miarę szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu i zaprzyjaźnia z pozostałymi członkami tajnego programu.

,,Garstka uczniów szkolonych do analizowania miejsc przestępstw, ślęczenia nad nagraniami zeznań i tropienia seryjnych morderców. Co mogło im grozić?’’

  Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie Cassie zostaje uwikłana w niebezpieczną grę z seryjnym mordercą, w której stawką życie wielu ludzi. Kim jest nieobliczalny szaleniec i jakie motywy nim kierują? Autorka stworzyła niepokojący kryminał młodzieżowy pełen zagadek, tajemnic i domysłów. Nieustanie kluczy, podaje mylne tropy i skutecznie usypia naszą czujność. Praktycznie do samego końca nie mogłam odgadnąć tożsamości zbrodniarza, co osobiście uważam za ogromną zaletę.

  Na kartach powieści przewija się cała plejada różnorodnych postaci o wyjątkowych zdolnościach. Cassie potrafi rozszyfrować ludzi np. dostrzec zachowania i określić osobowość danego człowieka albo stwierdzić, jak dana osoba postąpi w przyszłości. Taką samą umiejętność posiada również Dean. Z kolei Michael znakomicie odczytuje emocje, Lia to żywy wykrywacz kłamstw, a Sloane jak mało kto radzi sobie ze statystykami. Z przykrością muszę stwierdzić, że tylko główna bohaterka wyróżnia się na tle pozostałych osób. Reszta została potraktowana po macoszemu, stanowiąc jedynie tło. Szkoda, bo niektórzy z nich mieli nam sporo do zaoferowania. Aż się prosiło, żeby odkryć ich drugie, mroczniejsze oblicze, ich słabości, lęki i ukryte pragnienia.

  W książce pojawia się także wątek uczuciowy, który niestety nie przypadł mi do gustu. Lubię trójkąty miłosny, gdy są odpowiednio zbudowane. Jednak tym razem tak nie było. Relacje między bohaterami są ledwo zarysowane, próżno tu szukać romantycznej chemii, czy jakiś większych emocji. Jestem zawiedziona. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie będzie znacznie lepiej.

  Styl autorki oceniam pozytywnie. Posiada lekkie pióro, tworzy plastyczne opisy, dość sprawnie stopniuje napięcie oraz stosunkowo umiejętnie buduje klimat grozy i zagrożenia. Ciekawym zabiegiem jest wplecenie w narrację punkt widzenia seryjnego mordercy, dzięki temu całość nabiera subtelnie niepokojącego wymiaru. Niemniej jednak ponarzekam na akcję – bardzo nierówna. Na początku niewiele się dzieje. Poznajemy tajniki profilowania, próbując wniknąć w wynaturzony umysł morderców oraz odkrywamy coraz więcej faktów dotyczących pewnego tajemniczego zaginięcia sprzed lat. Dopiero w drugiej połowie powieści rozpoczyna się dynamiczna gra w kotka i myszkę, która kończy się kończy się spektakularnym starciem. Ogólnie rzecz biorąc - nie jest najgorzej acz mogło być dużo lepiej. 

  Mimo różnych zastrzeżeń, książkę mogę polecić jako całkiem niezłą rozrywkę, która zaciekawi i zainspiruje każdego miłośnika zagadek i kryminalnych łamigłówek. Znajdziecie tu między innymi: zbrodnie, intrygi, fałszywe wskazówki i zawiłe śledztwa. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać.

 
*** 
Wydawnictwo Pascal.

23 komentarze:

  1. Zaintrygowała mnie. Szukam dobrych kryminałów dla znajomego, który - odkąd przeczytał książki Severskiego - zaczął "połykać" książki z wątkami sensacyjnymi, ku uciesze swojej małżonki :)
    sarajewianka

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że pierwsza połowa książki jest nużąca. Mimo wszystko, mogłabym kupić dla brata, mogłaby mu się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekkie pióro, interesujący bohaterowie, fajna fabuła. Może się skuszę na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach. Zainteresował mnie tytuł , a teraz i Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła mimo wszystko zapowiada się bardzo nowatorsko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wiesz lubię rozrywki kryminalne :) Chętnie przyjrzę się książce bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Profilowanie to dla mnie ciekawy temat, jak też i inne zagadnienia z zakresu psychologii. Nie dziwi mnie fakt, że część postaci została potraktowana po macoszemu, bo to się często zdarza w młodzieżówkach. Jednak dałabym szansę tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kryminały, ale tę książkę raczej sobie odpuszczę. Nie przekonuje mnie już sam pomysł na fabułę, czyli fakt, że FBI potrzebuje pomocy nastolatków. Rozumiem, że to młodzieżowa powieść, ale mimo wszystko za bardzo mi taki pomysł zgrzyta. Na dodatek brak emocji w pierwszej połowie historii też nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę mam zapisaną do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją w planach, ale zabiorę się za nią prawdopodobnie dopiero za kilka miesięcy. To stosunkowo nowa książka, a ja za nowościami nie przepadam - nie chcę marnować pieniędzy, a zyskiwać rozczarowania.
    Nie lubię trójkątów miłosnych - w młodzieżówkach jest ich aż tyle, że można normalnie zanudzić się na śmierć. Ciągle to samo. Chociaż podobnie jak ty, jeśli taki trójkąt jest odpowiednio wykreowany i przedstawiony, pałam do niego leciutką, maluteńką sympatią :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie że lekki styl a zarazem niepokojący kryminał:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba mogłabym przeczytać, ale znów kolejna seria...

    A u mnie konkurs - można wygrać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę zniechęca mi spora ilość postaci. Czasami w takich przypadkach trudno mi się połapać. Niemniej jednak fabuła prezentuje się całkiem ciekawie. Muszę się zastanowić nad tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba jednak odpuszczę, te zastrzeżenia, o których wspominasz, jakoś mnie zniechęciły.

    OdpowiedzUsuń
  15. Początkowo myślałam, że mogłabym przeczytać, ale gdy doszłam do końca recenzji stwierdziłam, że jednak to nie jest książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogę być naznaczona, nawet z tymi niedociągnięciami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że niedopracowana, bo bardzo zaintrygował mnie opis i okładka. W takim razie, nie będę się śpieszyła z lekturą, bo sądzę, że mogę mieć bardzo podobną opinię do Twojej o tym tytule. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, zbyt dużo innych do przeczytania, by sięgać i po tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pojawi się na mojej rezerwowej chciejliście. Może kiedyś ją czytnę

    OdpowiedzUsuń
  20. A już myślałam, że czytałam, bo gdzieś widziałam podobną okładkę :) ale jednak nie ;) kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wątek sensacyjno kryminalny może by mnie zaciekawił, natomiast odstrasza słaby trójkąt miłosny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszzcze nigdy nie czytałam kryminału młodzieżowego :o może czas to nadrobić? Mimo twoich zastrzeżeń, już sam pomysł na fabułę mi się podoba!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...