poniedziałek, 9 czerwca 2014

Nietypowe ''szczęście''


"Fartowny pech"
Olga Rudnicka


Wydawnictwo Prószyński Media
data premiery: 10.06.2014
ilość stron: 304
ocena: 6/6









      Od czasu do czasu lubię sięgać po kryminały, bowiem szalenie fascynują mnie różnego rodzaju tajemnice, sekrety, morderstwa, poszukiwanie sprawców oraz podpatrywanie i analizowanie kulisów pracy śledczych. Szczególnie upodobałam sobie twórczość Olgi Rudnickiej, dwudziestosześcioletniej, znanej autorki kilku powieści kryminalnych: ''Martwe jezioro'', ''Czy ten rudy kot to pies?'', ''Zacisze 13'', ''Zacisze 13. Powrót'', ''Lilith'', ''Natalii 5'', ''Cichy wielbiciel'' i ''Drugi przekręt Natalii''. Czytelnicy nazwali ją ''drugą Joanną Chmielewską'', i myślę, że to porównanie jak najbardziej trafne. Kiedy tylko dowiedziałam się o premierze jej najnowszej książki "Fartowny pech", od razu zapragnęłam ją mieć w swoich zbiorach. Teraz śmiało mogę powiedzieć, że to była dobra decyzja. Dlaczego? Zanim się tego dowiemy, pokrótce przedstawię fabułę.

Posterunkowy Filip Nadziany, zwany Jokerem nie potrafi pozbyć się prześladującego go pecha. W wyniku pewnych niefortunnych okoliczności, w których ponownie staje się obiektem drwin, załatwia sobie przeniesienie do niewielkiej placówki w Paszczach, aby zacząć wszystko od nowa. Przypadkiem spotyka tam Krystiana Dzianego, kolegę ze szkoły policyjnej, którego zła passa także zdaje się nie opuszczać. Po wlepieniu mandatu żonie komendanta i pobiciu przez dwunastoletnią dziewczynkę dochodzi do wniosku, że zamiast być policjantem woli zostać prywatnym detektywem. Tymczasem do Polski, po wielu latach nieobecności wraca gangster Gianni, prawdziwa legenda przestępczego półświatka, aby wykonać pewne zlecenie od Padliny, mafijnego bossa. Niespodziewanie losy całej trójki wzajemnie się krzyżują. Co z tego wyniknie? Zdradzę jedynie, to będzie istna anarchia połączona z komedią omyłek.

Ta książka mnie urzekła i rozbawiła do łez. Od czasów ''Natalii 5'' i jej kontynuacji, nie pamiętam, abym przeczytała kiedyś równie zabawny i humorystyczny kryminał. W niektórych momentach szczerzyłam się jak głupia. Zapewniam, że waszym przypadku będzie podobnie, gdyż nie sposób beznamiętnie śledzić rozwój fabuły ''Fartownego pecha''. Elementy, zarówno groteskowe jak i komiczne wylewają się tu zewsząd, mimo to ich proporcje są odpowiednio zachowane i nie przytłaczają swoją formą. Nie będę się rozpisywać o samej treści, ale gwarantuje, że otrzymacie wiele nieoczekiwanych atrakcji i niespodzianek m.in. mafijne zlecenia na zgładzenie niewygodnych konkurentów, wojny gangów, trudne śledztwa pod przykrywką, strzelaniny, likwidacja świadków, a nawet nietuzinkowe oferty matrymonialne. Prawdziwy misz-masz. Będziecie zaskoczeni jego świeżością i oryginalnością.

Od dawna wiedziałam, że Olga Rudnicka ma talent i bardzo dobry warsztat. Mimo to jej styl z każdą kolejną powieścią, ulepsza się. Prosty, konkretny język pełen jest ironii, ciętych ripost, efektownego poczucia humoru i sytuacyjnych żartów. Brak zbędnych detali czy też niepotrzebnych opisów to też dodatkowy atut. Do tego dochodzą inteligentne, błyskotliwe dialogi, które brzmią bardzo naturalnie. Akcja mknie do przodu z zawrotną prędkością niczym wystrzał z pistoletu. Cały czas coś się dzieje, wprost nie można oderwać się od czytania. Jednak na największe uznanie zasługują barwni, różnorodni, zabawni, charakterystyczni bohaterowie. Obojętnie jakich by się czynów nie dopuścili - nie sposób ich nie polubić. Może momentami są odrobinę przekoloryzowani, ale nie zmienia to faktu, że ich rys charakterologiczny jest niezwykle silny i pogłębiony. Szczególnie Gianni zafascynował mnie swoją niecodzienną osobowością. Wychodził z założenia, że aby dobrze chronić obiekt, należy wyeliminować zagrożenie. I właśnie tym się zajmował. Nie był jednak bezmyślnym zabójcą czy młócącym pięściami bez opamiętania półgłówkiem z szerokim karkiem. Wręcz przeciwnie. Działał szybko, skutecznie i niekonwencjonalnie. Stworzył sobie własny kodeks honorowy polegający na tym, że kobiety, dzieci i uczciwi ludzie byli nietykalni. Spodobał mi się szalenie ten męski, nieco szorstki typ. Z kolei dwaj panowie policjanci: Filip Nadziany oraz Krystian Dziany budzili we mnie instynkt opiekuńczy. Byli po prostu uroczy z tą całą swoją niezdarnością i prześladującym pechem.

Pisarka bardzo ciekawie i malowniczo pokazała styk świata przestępczego z normalnym życiem. Przedstawia gangsterów nie tylko jako bezwzględne maszyny zabijające się wzajemnie, ale też jako zwyczajnych ludzi, którzy mają swoje słabości, zwłaszcza do kobiet (np. do swoich córek). Z nutką prześmiewczej ironii i dowcipu uświadamia, że nawet twardy bandzior ma miękkie serce.

Z czystym sumieniem polecam "Fartowny pech". To znakomita, niebanalna, wyjątkowa, na bardzo wysokim poziomie komedia kryminalno-sensacyjna. Istny majstersztyk w swoim gatunku. Olga Rudnicka pokazała wielką klasę i udowodniła, że polscy, współcześni pisarze też potrafią pisać książki wcale nie gorsze od światowych autorów. Nie wierzysz - przekonaj się o tym osobiście!

***
  Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

47 komentarzy:

  1. Uwielbiam Rudnicką, uwielbiam "Natalii 5", więc ogromnie się cieszę, że ta książka jest dobra - przeczytam koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. A właśnie ostatnio mam ochotę na dobry kryminał, koniecznie muszę sięgnąć po ,,Fartowny pech" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja + wysoka ocena= muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojej recenzji wynika, że faktycznie Rudnicka ma coś wspólnego z Chmielewską (Niestety nic jeszcze jej nie czytałam). A ponieważ Chmielewską uwielbiam, za kryminałami przepadam, to... Rudnicka raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim subiektywnym zdaniem Olga ma bardzo dużo wspólnego z Chmielewską, ale z całym szacunkiem do Pani Joanny, wolę twórczość Rudnickiej, dlatego polecam ci ją serdecznie, zwłaszcza powyższą książkę.

      Usuń
  5. Zapomniałam zupełnie o tej autorce, a jej kryminały podobno są świetne. Muszę o niej pamiętać w wakacyjnym okresie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie sobie uzmysłowiłam, że muszę sięgnąć po jakiś kryminał :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej kolejna książka pani Olgi a ja na mnie czekają jeszcze 3 jej książki nie przeczytane! Muszę się sprężyć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaraz po premierze powinna u mnie być :) Też uwielbiam książki Olgi Rudnickiej, pisze naprawdę fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam książek tej autorki, ale już sam tytuł mnie zachęca, lubię oksymorony. A zabawne dialogi, ironie i riposty oraz wartka akcja to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Taa. I znów się okazuje, jaka Sherry jest zacofana. No, ale cóż poradzić, czas który przeznaczam na kryminały jest dość ograniczony, bo staram się zmniejszyć swoją własną kolejkę fantastyki i paranormali, wśród których niektóre tytuły, odpoczywają tam już od paru miesięcy! Niemniej jednak... nie powiem - bardzo, bardzo mnie zainteresowałaś. Uwielbiam książki, przy których można się pośmiać, a te w których są błyskotliwe dialogi - uwielbiam jeszcze bardziej! Zapisuję sobie nazwisko tej pani w notesiku i postaram się coś wykombinować w tej sprawie. Pewnie nie szybko, ale nie dopuszczę do tego, by tak przyjemna książeczka i przygoda z nią związana mnie ominęła...
    Pozdrawiam! :)
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, zaraz zacofana :) Nie bądź taka krytyczna wobec siebie, gdyż ja także mam ogromne zaległości książkowe w wielu gatunkach.
      Wracając jednak do powyższej pozycji-gorąco polecam, gdyż mnie zachwyciła bez dwóch zdań. Może dlatego, że uwielbiam czytać o przestępczości zorganizowanej, a jeśli jest ukazana w krzywym zwierciadle to też super:) Mam nadzieję, że tobie również przypadnie do gustu i zapewni doskonałą rozrywkę.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Olga Rudnicka jest jedną z moich ulubionych autorek i na pewno ta książka wpadnie mi niedługo w ręce:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Autorkę znam do tej pory z dwóch książek, ale obie w moim odczuciu były świetne. Nie trzeba mnie więc długo namawiać do jej najnowszej książki, chociaż przed "Fartownym pechem" czeka mnie jeszcze lektura "Natalii 5".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Natalii 5'' oraz jej kontynuacja jest świetna, dlatego serdecznie zachęcam do tej lektury tym bardziej, że ma zostać zekranizowana :)
      Polecam również powyższy kryminał- cudo nad cudeńkami :)

      Usuń
  13. Humorystyczny kryminał przy którym się ubawię? Dlaczego nie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam książki tej autorki. Muszę nadrobić w końcu zaległości i przeczytać te, których jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Krysiu, Ty szczęściaro, już ją przeczytałaś, ale Ci zazdroszczę! Na pewno kupię, bo musi dołączyć do pozostałych książek autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A to jest trochę podobne w stylistyce do Janet Evanovich? Może ktoś czytał?

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, tak. Idealna lektura dla mnie. Uwielbiam książki Rudnickiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziany i Nadziany? Serio? Nie znam tej autorki, ale jej uśmiechnięta buzia jest wszędzie i muszę mieć tę książkę. Może to będzie pierwszy kryminał, który mnie urzeknie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że w końcu jakiś inny kryminał niż wszystkie, z dobrym humorem i ciekawą historią ;D czuję się zainteresowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie jest to tytuł wart zakupienia. Piszę to w ciemno, zachęcona jedynie Twoją recenzją i swoim doświadczeniem nabytym dzięki lekturze poprzednich książek Rudnickiej :)
    Wciąż wierzę w młodziutką pisarkę i myślę, że nie zawiedzie czytelników i tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje. To jedna z niewielu polskich pisarek, której książki można brać dosłownie w ciemno, bowiem każda z nich to gwarancja dobrej literackiej rozrywki.

      Usuń
  21. z chęcią sięgnę po tą książkę, lubię kryminały, a ten wydaje się inny niż wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój gatunek, fantastyczna okładka i recenzja zachęcajaca !

    OdpowiedzUsuń
  23. Kryminał, komedia i sensacja to mi się bardzo podoba. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet nie musiałam czytać twojej recenzji, żeby wiedzieć, że Rudnicka świetnie sobie poradziła. Jej książki zawsze są na wysokim poziomie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzadko sięgam po kryminał, ale kto wie. Może kiedyś, nie wykluczam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam że książka jest dobra, ale nie wiedziałam że aż tak!!! Jacie!! Zachęciłas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A co ja innego mogę niż po prostu sięgnąć po tą książkę? :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe. Bardzo ciekawe. I jeśli to jest oryginalne, jak piszesz, to muszę przeczytać jak najszybciej.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Olga Rudnica i komedia kryminalna? jakoś mi to nie pasuje, ale może dlatego że czytałam jej "Cichego wielbiciela", któremu daleko było do humorystycznej historii. Tak ogólnie to raczej nie czytam kryminałów z dowcipem, bo jakoś mi to do siebie nie pasuje, dziwne to z lekka, bo jednak w swojej karierze czytelniczek kilka takowych przerobiłam i źle nie było, więc może jednak się skuszę i na ten tytuł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga ma na swoim koncie kilka powieści kryminalnych i nawet jedna z nich ,,Natalii 5'' niebawem będzie zekranizowana :)))
      Też czytałam "Cichego wielbiciela", który faktycznie odbiega od humorystycznego klimatu, mimo to niesamowicie mi się podobał. Także ,,Fartowny pech'' urzekł mnie bez reszty, dlatego gorąco zachęcam do tej lektury. Myślę, że nie będziesz zawiedziona :)

      Usuń
  30. "Natalii 5" i "Drugi przekręt Natalii" przeczytałam z ogromną przyjemnością. Uważam że Olga Rudnicka to jedna z najlepszych współczesnych pisarek i chętnie przeczytałabym jej najnowszą powieść:)
    http://mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejna polska autorka na którą do tej pory dopiero poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Słyszałem coś o tej młodej autorce. Musze przeczytać ,,Fartowny pech" ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Koniecznie muszę przeczytać, tym bardzie, że na żadnej książce p. Rudnickiej się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam twórczości Olgi Rudnickiej, ale ostatnio tak wszędzie pojawia się Fartowny pech, inna powieść ma zostać zekranizowana... Przydałoby się zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super recenzja książeczka musi być świetna, muszę wrócić do tego gatunku, dawno nic nie czytałem, a lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Olga Rudnicka całkowicie "kupiła" mnie "Cichym wielbicielem", teraz tylko czekam na okazję, by sięgnąć po jakąś inną książkę jej autorstwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zapoluję na nią z pewnością ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Stylem autorki jestem zachwycona. Czytałam książkę "Cichy wielbiciel" - świetne przedstawienie zjawiska stalkingu, zarówno z perspektywy ofiary jak i sprawcy. Na przeczytanie czeka "Natalii 5", a najnowszy tytuł zapisuję do książek, które muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Obowiązkowo muszę przeczytać - uwielbiam panią Olgę, jej styl i poczucie humoru :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...