poniedziałek, 11 lipca 2016

''We troje'' Hanna Dikta (Iść, ciągle iść w stronę słońca)

We troje
Hanna Dikta
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Ilość Str. 304
Ocena: 5+/6 

 
~~ * ~~

  Agata jest kobietą spełnioną. Pensjonat, który prowadzi w Białogórze, daje jej dużo satysfakcji. Jej mąż, starszy o dwadzieścia lat artysta malarz, jest na każde jej zawołanie, czuły i opiekuńczy. Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również po raz pierwszy spotyka swojego szwagra. Choroba Joanny zbliża je do siebie, ale czy na pewno? Siostrzane uczucia zostają wystawione na próbę, a kontrowersyjne decyzje Joanny w trakcie leczenia wprowadzają dodatkowy zamęt. Pobyt w rodzinnych Piekarach zmusi Agatę nie tylko do zmierzenia się z przeszłością, ale także postawi przed nowymi, niełatwymi wyborami. Czy miłość i prawo do własnego szczęścia okażą się ważniejsze od innych zobowiązań?
źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

  Hanna Dikta - Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Śląskim, a także studium podyplomowe z historii na Uniwersytecie Opolskim. Jest laureatką kilkudziesięciu konkursów poetyckich. Publikuje w ogólnopolskiej prasie literackiej, m.in. w „Odrze”, „Toposie”, „Migotaniach” i „Arkadii”. Debiutowała książką poetycką „Stop – klatka“ („Zeszyty Poetyckie”, Gniezno 2012), dobrze przyjętą przez krytykę. Niedawno, nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazała się pierwsza powieść autorki - "We troje". Mieszka z mężem i trojgiem dzieci w Piekarach Śląskich, gdzie pracuje jako nauczycielka języka polskiego i historii.

  Sugerując się tytułem książki, można by przypuszczać, że czeka nas kolejny sztampowy romans jakich wiele. Nic bardziej mylnego. W istocie otrzymujemy niezwykle bolesną i przejmującą powieść psychologiczną, która wstrząsa i poraża swym realizmem. Na usta aż ciśnie się krótkie: „WOW”.

  Poznajemy Agatę, młodą szczęśliwą mężatkę, która dowiaduje się, że jej siostra jest poważnie chora. Postanawia więc ją odwiedzić i wesprzeć w ciężkiej sytuacji. Wizyta u siostry jest również okazją do poznania Piotra, swojego szwagra. Wspólny niepokój o ukochaną osobę nieoczekiwanie zbliża tych dwoje do siebie. Czy Agata dopuści się zdrady? A może jednak zachowa lojalność wobec męża i siostry?

,,Czy fascynacja drugim człowiekiem może nagle, ot tak wyparować? Dlatego, że poznała innego mężczyznę? Czy ten mechanizm jest właśnie tak? Prosty jak obsługa cepa? Kochasz kogoś, jesteś z nim szczęśliwa, nagle pojawia się inny i wymazuje kilkanaście wspólnych lat jak gumka myszka nieudany rysunek? Tak po prostu?’’

  Mówi się, że miłość nie wybiera. Kiedy trafia strzała Amora nie ma miejsca na rozsądek. Bo jesteśmy tylko ludźmi i czasem zdarza nam się popełniać błędy. Lecz najważniejsze to je dostrzec, wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski i spróbować je naprawić. Wydaje się to banalnie proste i łatwe, ale w rzeczywistości takie nie jest. Pani Hanna nikogo nie ocenia, nie umoralnia. Przeciwnie. Ze zrozumieniem patrzy na ludzkie dramaty, potknięcia i słabości - skłaniając jednocześnie do własnej interpretacji przedstawionych faktów.

  Książka porusza ważną kwestię, jaką jest zmaganie się z chorobą nowotworową. Zazwyczaj chory nie chce przyjąć do wiadomości faktu, że ciąży nad nim widmo śmierci. Niektórzy próbują bagatelizować sprawę, inni za wszelką cenę pragną walczyć z powstałym zagrożeniem, a jeszcze inni prezentują postawę obojętną. Joanna – siostra Agaty zdaje się wypierać ze swojej świadomości problem, który ją dotyka. Nie chce poddawać się chemioterapii i czekać w szpitalu na nieuchronny koniec. Dlatego szuka innych rozwiązań i metod leczenia. Takie postępowanie nie spotyka się jednak z aprobatą jej męża i siostry. Wątek ten daje dużo do myślenia. Pokazuje, jak trudno pomóc komuś kto nie chce pomocy. Potrzeba wiele cierpliwości, taktu i zrozumienia, aby nasze działania przyniosły jakieś wymierne korzyści. Niestety, nie każda walka kończy się zwycięstwem, gdyż człowiek ma wolną wolę i sam o sobie decyduje, sam wybiera swój los.

  To bardzo życiowa powieść. Chwyta za serce, wywołuje lawinę emocji i pobudza do przemyśleń na temat złożoności ludzkiej natury. Napisana lekkim, prostym językiem, bez udziwnień i kombinowania. Akcja nie pędzi z zawrotną prędkością, mimo to, paradoksalnie, dzieje się sporo. Nie sposób nie docenić wspaniałej kreacji bohaterów. Są bardzo dobrze nakreśleni i niezwykle wyraziści. Z łatwością można się z nimi utożsamić - przeżywać ich smutki, radości, osobiste tragedie, jak swoje własne. Pojawiła się jednak jedna rzecz, która kompletnie nie przypadła mi do gustu – otwarte zakończenie. Liczyłam na inny rozwój wydarzeń. Ale cóż, nie można oczekiwać wszystkiego.

Podsumowując:
  Niewiarygodnie autentyczna historia o różnych odcieniach miłości, walce z chorobą, odkrywaniu siebie i podejmowaniu niełatwych decyzji. Mądrze uświadamia, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Wszak mamy tylko jedno życie, dlatego warto słuchać swojego wewnętrznego głosu i iść do przodu, nawet pod wiatr. Polecam - ta książka z pewnością poruszy najczulsze struny Twojej wyobraźni.


30 komentarzy:

  1. Lubię takie książki chwytające za serce, po książkę chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam życiowe powieści, więc na pewno jej nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiednio opisać chorobę nowotworową wcale nie jest łatwo. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w najbliższej rodzinie osobę chorą i sama nie wiem, czy w przyszłości sięgnąć po tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo poruszająca i życiowa powieść, na pewno warto do niej zajrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Potrafisz Cyrysiu jak nikt inny człowieka wzruszyć i zachęcić do czytania.Bardzo zachęcająca ta recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj nie. Pięknie o niej piszesz, ale ja takiej tematyki po prostu się boję i bardzo rzadko po nią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że emocji tu nie brakuje. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowotwory to trudny temat, dlatego chętnie się przekonam, w jaki sposób sobie z nim poradziła siostra bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie - życie mamy tylko jedno, i lubię książki, które nam to uświadamiają, po których bardziej doceniamy każdą chwilę, która mamy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż, każdy ma swoje Westerplatte. Wybory, rozterki, wartości… Może nad uczuciami i tym co nazywa się „strzałą Amora” powinien jednak zapanować rozum? Zwłaszcza w sytuacji ludzi związanych małżeństwem. Odpowiedź zapewne jest w książce. Recenzja zachęca do przeczytania i głębokich przemyśleń... Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo dobrego czytałam już o tej książce. Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam pojęcia, o czym dokładnie jest ta książka. Dopiero teraz, po przeczytaniu Twojej recenzji, zdałam sobie sprawę, że kolejny zakup mnie czeka. ;) Jest mocno psychologicznie, jest problematycznie. Aaa, no i występuje wątek zdrady, który lubię w powieściach. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam już o niej i bardzo chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli trafi w moje ręce, z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na razie mam co czytać, ale będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiem czy bym to chciała czytnąć. jakoś nie korci mnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobra powieść. Ile ja się nad nią "narozmyślałam";)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam, ale fabuła książki opisana przez ciebie wydaje się być niezwykle wzruszająca i wstrząsająca. Z wielką przyjemnością sięgnę po tą powieść. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślałam, że to będzie czytadło, ale zachwyciła mnie ta książka, na pewno nie jest banalna. Warto ją poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie zaciekawiłaś mnie tą recenzją! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie realistyczne, psychologiczne książki zawsze wzbudzają najwięcej emocji. Trzeba zapamiętać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sięgnę po książkę, jeśli będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam ją już jakiś czas temu i bardzo mi się podobała :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie coś dla mnie, bo akurat lubuję się w takich klimatach. Tak więc jak uda mi się ją wyłapać gdzieś, to sięgnę.
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi bardzo ciekawie i pewnie kiedyś po nią sięgnę, ale na razie muszę odpocząć po tego typu książkach, bo ostatnio czytałam powieść o miłości, chorobie i śmierci i czas na małą odmianę.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zawsze, książka którą prezentujesz trafia w moje czytelnicze gusta, więc bardzo chciałabym ją zgarnąć i przeczytać :) Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie już poruszyła Twoja recenzja, będę się za tym tytułem rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  30. z mial checia przeczytalabym ksiazke i kilku osobom ja polecila :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...