niedziela, 26 października 2014

Trafiła kosa na kamień


Harpia
Danuta Noszczyńska


Rok wydania: 2014
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ocena: 5/6









     Co zrobić kiedy nasze poukładane życie wymyka się spod kontroli? Poddać się zmianom i uwierzyć w lepsze jutro? A może lepiej zrobić krok w tył i przeczekać, by ponownie wrócić na swoje miejsce? Przed takim dylematem stanęła główna bohaterka książki "Harpia" Danuty Noszczyńskiej.

Trzydziestoparoletnia Adela to młoda wdowa, właścicielka galerii staroci ''Strych''. Niegdyś wrażliwa i uczuciowa, teraz silna i niezależna. W jej życiu nie ma miejsca na emocje i przyjaźnie. Pewnego razu podczas wieczornej przechadzki, Adela nieoczekiwanie wpada na mężczyznę, który ratuje ją przed upadkiem. Nagle dochodzi między nimi do namiętnego pocałunku. Zszokowana kobieta ucieka czym prędzej do domu. A tymczasem od paru dni w galerii dzieją się bardzo niepokojące rzeczy. O co tu chodzi? Czy uda się Adeli poznać tożsamość tajemniczego nieznajomego? Kto myszkuje w jej miejscu pracy i czego szuka?

Danuta Noszczyńska ukończyła krakowskie Liceum Sztuk Plastycznych oraz studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje w Miejskim Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie, gdzie realizuje swoje liczne pasje: prowadzi Młodzieżowy Amatorski Teatr Autorski, warsztaty plastyczne dla dzieci, kabaret ''My se same''-dla dorosłych- oraz inne inicjatywy kulturalne na rzecz środowiska lokalnego. Jako pisarka zadebiutowała w 2007 r. książką ''Historią nie Magdaleny''. Potem ukazały się: ''Blondynka moralnego niepokoju'', ''Hormon nieszczęścia'', ''Mogło być gorzej'', ''Kufer babki Alicji'', ''Luizę pilnie sprzedam'', ''Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana'' , ''Wszystkie życia Heleny P.''.  Autorka po raz drugi została wyróżniona, podczas corocznego siedleckiego Festiwalu Literatury Kobiecej, otrzymując Nagrodę Pazura 2013.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Danuty i mam nadzieję, że nie ostatnie. Dostałam do ręki ciekawą, lekką powieść obyczajową z domieszką kryminału. Główne skrzypce gra Adela, która wykazuje dość specyficzne podejście do relacji damsko-męskich. Jej zdaniem miłość nie istnieje, a faceci są wredni, podstępni i nie warci wyższych uczuć. Dlatego też zmienia narzeczonych jak rękawiczki.

''– Boże mój, Ada! Jesteś okrutnie złośliwa. Zimna i cyniczna, jak jakaś... harpia po prostu''.

Jednak pewnego dnia coś się zmienia, a ciąg nieprzewidzianych zdarzeń wywraca naszej bohaterce poukładane życie do góry nogami. A wszystko zaczyna się od wieczornego spaceru, gdzie niespodziewanie wpada na zagadkowego mężczyznę, następnie ulegają pocałunkowi. Przez ten incydent traci spokój ducha, wszystko zaczyna sypać się niczym puzzle.

''Tak więc, gdy już p r a w i e udało mi się zakopać w kokonie spokoju, samowystarczalności i samozadowolenia, przypełzł do mnie cichutko i podstępnie wąż! Wydawało mi się, ba, przekonana byłam, że jestem czujna, sprytna i przewidująca, ale mój instynkt samozachowawczy mnie nie ostrzegł, nie uchronił''.

Autorka stworzyła zabawną, przekornie romantyczną historię, w której silna, niezależna, bezpośrednia, kąśliwa bestia trafia na na kogoś silniejszego od siebie, kto zwyczajnie pokonuje ją jej własną bronią. Adela próbuje dociec, kim jest nieznajomy i jakie ma wobec niej zamiary, lecz bezskutecznie. Wiadomo jedynie, że ma on jakiś związek z jej galerią, która znalazła się na celowniku pewnej grupy przestępców. Wątek kryminalny, tajemnice, intrygi, kłamstwa, skarb, mafia i uczucia sprawiają, że powieść wciąga niemal od samego początku. A to wszystko okraszone humorem i urokiem niezłomnej bohaterki. Znakomite połączenie.

Książka napisana jest lekkim stylem, ze szczyptą osobliwego humoru. Postacie są dobrze wykreowane, ciekawe i wiarygodnie przedstawione, a tempo akcji całkiem żwawe, nie brakuje kilku ciekawych zwrotów. Pojawia się również wątek miłosny, jednak dojrzewa i rozwija się powoli, by w finałowej fazie rozbłysnąć w pełnej krasie.

Polecam ''Harpię'' nie tylko fanom pisarki, ale również i miłośników komedii romantycznych.  To idealna propozycja w ramach umilenia wolnego czasu i na poprawę nastroju. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.


***
Oficjalna strona D. Noszczyńskiej: klik
  Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

50 komentarzy:

  1. Jeśli spotkam w bibliotece w przyszłości to chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym tę powieści. Połączenie historii obyczajowej z kryminałem i humorem, może być bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli wpadnie w moje ręce przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka ma bardzo bogaty dorobek literacki. Aż dziw, że nie słyszałam o niej wcześniej. Lekkie komedie romantyczne to coś, co lubię czasem przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama podczas pisania recenzji byłam zdziwiona tak wielkim dorobkiem literackim autorki, bowiem ja do tej pory nic na jej temat nie słyszałam. Niemniej zamierzam teraz nadrobić zaległości w tej kwestii.

      Usuń
    2. 5nie mogłam znaleźć innego miejsca na komentarz więc tu, Cyrysiu ti cudowny konkurs... wezmę w nim udział, ciekawi mnie bardzo autorka. Myślę nad pytaniami... a w temacie to powiem, że trzeba brać życie garściami i nigdy nie cofać się ze zła robić dobro a dobro powielać, takie moje zdanie. A teraz dla Ciebie, wpadnij do mnie koniecznie mam propozycję dla Ciebie, pozdrawiam, ucieszysz się...

      Usuń
  5. Nie wiem czemu, ale jakoś nie czuję, żeby miała mnie porwać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, czuję że książka spodoba mi się, chcę ją przeczytać :) zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja reakcja: muszę mieć!

    ...no bo w końcu to komedia romantyczna! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo bym chciała mieć taką możliwość, żeby zrobić rzeczony krok w tył, tak jak to napisałaś o Adeli. Szkoda, że tak można tylko w książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami chciałabym zrobić krok w tył i przeczekać pewne sytuacje, ale niestety tak się nie da :)

      Usuń
  9. Tylko ze względu na to, że to opowieść obyczajowa, nie trafia ona w moje gusta, chociaż dodatek kryminalny, mógłby dostarczyć tu nieco plusów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Autorka wydaje się niezwykle intrygującą postacią!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że to bardzo romantyczna opowieść. Z chęcią przeczytam, tym bardziej, że fragmenty, które wybrałaś intrygują :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że styl pani Danuty przypadł Ci do gustu, bo teraz mogę Cię jeszcze bardziej zachęcać do jej pozostałych książek. A "Harpię" na pewno przeczytam, prędzej czy później;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że styl pani Danuty przypadł mi do gustu i oczywiście nie omieszkam sięgnąć po pozostałe książki z dorobku pisarskiego aurorki :)

      Usuń
  13. opis brzmi ciekawie, chyba sięgnę po tę książkę :) naukajazdy

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie poznam styl pisania tej pisarki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki mylący tytuł. Sądziłam, że to jakiś horro. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie tytuł bardzo zachęcił i ten przekorny romantyzm.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię komedii romantycznych, ale ta książka mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Komedia romantyczna to coś zdecydowanie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cytaty przekonaly mnie domtego stopnia ze zaraz ide kupic ksiazke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstrzymaj się trochę, bo jutro będzie konkurs z tą książką, więc może szczęście ci dopisze? :)

      Usuń
  20. Zapowiada się przemiła lektura! Bardzo chętnie bym się na nią skusiła, w sumie to Ty mnie swoją recenzją skusiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapisuję sobie tytuł i autorkę. Na jesienną chandrę będzie jak raz! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz słyszę o książce i widzę, że warto poszukać- moja tematyka. Nabrałam ochoty na coś przekornie romantycznego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, wyczuwam pielgrzymkę za tą pozycją ;D I mam ogromną nadzieję, że ta pielgrzymka nie będzie długo trwać i szybka dorwę powyższą perełkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi, Ty to potrafisz rozbawić jak mało kto :) Niemal wyobraziłam sobie tą pielgrzymkę, idącą tłumnie i odmawiającą zdrowaśki, byle tylko dorwać ''Harpię'' - :)

      Usuń
  24. Nie jestem miłośniczką komedii romantycznych i powieści obyczajowych, więc z czystym sumieniem pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Historia całkiem dobrze się zapowiada, ale raczej podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm powieść obyczajowa z domieszką kryminału? Zapowiada się ciekawie, chętnie osobiście poznam twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  27. No proszę! I jak tu być sceptycznym wobec naszych rodzimych pisarzy, odwiedzając twojego bloga? Chyba na dłuższą metę się nie da. :) Muszę przyznać, że charakter i patrzenie na świat bohaterki strasznie mnie fascynują, a skoro powieść jest utrzymana w dobrym stylu, z przyjemnym humorem, to nie mówię nie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie mi chodzi, żeby pokazać twórczość naszych rodzimych pisarzy z bardziej pozytywnej perspektywy, ponieważ wielu z nich w niczym nie ustępuje swoim zagranicznym kolegom po fachu.
      A odnośnie powyższej książki, serdecznie polecam, gdyż tak ja sama napisałaś, utrzymana w dobrym stylu, z przyjemnym humorem. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  28. Nie miałam w planie czytać tej książki, ale po Twojej recenzji plany się zmieniły :)

    OdpowiedzUsuń
  29. no nieźle, gratulacje Cyrysia - 36 komentarzy. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja nawet nie podejrzewałam, że może to być taka ciekawa lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja podobnie, jak Irena Bujak, nigdy bym nie przypuszczała, że to taka historia. Dla mnie sądząc po opisie i okładce, książka wydawała się czytadłem, banalnym. Dopiero recenzja Cyrysi zmieniła moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  32. To kolejna książka, którą chciałabym poznać. Zapowiada się w klimatach, które lubię ;) Jak się uporam ze stosem, to się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Z chęcią poznam twórczość pani Danuty, zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Coś czuje, że może mi się spodobać - szkoda tylko, że nie czytałam tej recenzji przed dzisiejszym wyjściem do empiku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Z chęcią bym przeczytała. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyznaję, że nie słyszałam wcześniej o tej książce, o autorce też nie; ale po przeczytaniu Twojej recenzji widzę, że wato przeczytać tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie kojarzę autorki. Książka wydaje się ciekawa i z chęcią po nią sięgnę przy nadarzającej się okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...