Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same. Sztuka życia – to cieszyć się małym szczęściem. [Phil Bosmans] ❤

niedziela, 8 października 2017

Wywiad z Pawłem Ślusarczykiem

Witam wszystkich serdecznie!

Na wstępie chciałbym podziękować Cyrysi za zorganizowanie tego wywiadu, a biorącym udział za zadawanie pytań. Po przeczytaniu niektórych z nich, zrodziły się u mnie refleksje dotyczące pisania prozy, o których wcześniej nawet nie myślałem.


Małgorzata
Podobno większość Polaków nie czyta książek, a wśród tej mniejszości, która czyta, zdecydowanie przeważają kobiety. No a kobiety, jak wiadomo, najbardziej lubią powieści o miłości. Co w takim razie motywuje polskiego mężczyznę do tego, by zostać pisarzem?


Zainteresowanie płci przeciwnej pisarzem jest niewątpliwą motywacją, przynajmniej dla młodych twórców, do których niestety przestałem się już zaliczać. Pisząc tę książkę motywowała mnie przede wszystkim chęć zrobienia czegoś nowego (wcześniej pisałem głównie utwory wierszowane), a także zaspokojenie własnej ambicji. Wracając do tego, co kobiety lubią najbardziej czytać, to w powieści są wątki miłosne, nawet jeden z tytułów roboczych miał brzmieć „Romans z trupem w tle”.
 
Czy poezja i proza są jednakowo bliskie Pańskiemu sercu, czy jednak poezja pozostaje Pana stałą miłością, a proza jest tylko czymś w rodzaju przelotnego romansu?

Pomimo, że poezja i proza wspólnie składają się na literaturę, to trudno je ze sobą zestawiać. To jakby zadać pytanie czy wolę piosenkę czy film. Mroczna tajemnica Bieszczad jest moim debiutem wydawniczy, aczkolwiek wcześniej pisałem już utwory prozatorskie, w tym dwie dłuższe komedie. Myślę, że wiersze pisze się częściej ze względu na to, że zajmuje to mniej czasu.

Zacisze Lenki
Jaki prywatnie jest Paweł Ślusarczyk?


Bardzo ogólne pytanie, odpowiem także ogólnie fragmentem wciąż aktualnego wiersza sprzed kilkunastu lat:

Na dwóch drutach mnie uszyto,

Jednym diablim, drugim boskim

We mnie dźwięczy: nic i wszystko,

Grzech, frywolność, krzyż i troski.
 
Pisanie wymaga lekkiego pióra. Jak z jego lekkością było w czasach szkolnych? Jak Pana wypracowania oceniali poloniści – co chwalili, a co krytykowali? Czy widzieli w Panu talent literacki?

W szkole średniej miałem raczej ciężkie pióro. Miałem na koncie już pierwsze wiersze, ale podczas wypracowań pisałem raczej suche konkrety. Patrząc z perspektywy czasu mam wrażenie, że bałem się rozwijać swoje wypowiedzi. Natomiast naście lat po maturze moja polonistka miała okazje usłyszeć czytane przez mnie „Sonety o szkole”. Podobały się jej :)

Małgorzata R
Jak by padła propozycja aby zekranizować książkę i osadzili by Pana jako głównego bohatera czy Pan by się zgodził

Chętnie, choć byłby pewien problem. Główny bohater jest ode mnie 15 lat młodszy i płci przeciwnej, a w charakteryzatorni mógłbym wytrzymać góra 15 minut. Jedyne co mi pozostaje, to poczekać kolejne ok. 15 lat i wtedy mógłbym zagrać starego zakapiora. Mam nadzieję, że jeszcze będę wtedy miał długie włosy.

Kinga
Jaki jest Pana ulubiony deser?


Ciężkie pytanie, myślę, że będzie to ciastko chmielowe w płynnej postaci.
 
Skąd czerpie Pan inspiracje do pisania książki?

Pierwszą inspiracją, po której zapadła decyzja o pisaniu powieści, było przeczytanie jakiegoś kryminału oznaczonego dopiskiem bestseller. Z tym, że nie treść i nie akcja były inspiracją, tylko chęć pisania czegoś dłuższego. Kolejne inspiracje czerpałem z filmów, z muzyki, wreszcie z szeroko pojętych Bieszczad.

martucha180
Czym dla Pana jest słowo?

Elżbieta Adamiak, kiedyś śpiewała piękną sentencję „biorę się za słowo, jak za chleb”. Często mi ona towarzyszy, gdy zaczynam pisać, szczególnie wiersze.

Jak napisać dobry limeryk?

Nie wiem. Ponoć wykładnią dobrego limeryku, poza wszystkim słownikowymi obostrzeniami, jest jego bezsensowność, czy też abstrakcyjność. Ogólnie rzecz biorąc, napisanie dobrego utworu literackiego wiąże się przede wszystkim z trafieniem w gusta odbiorców. Niestety albo na szczęście sztuka jest wartością niewymierną, można odróżnić grafomanię od poezji, a dalej są już tylko gusta…

Henry-ka
Witam. Sonety, limeryki, wiersze, a tu (z tego co czytam) "zakapiorski" kryminał. Zastanawiam się czym była spowodowana zmiana? Sprawdzeniem się w innej dziedzinie pisarskiej, zarobkiem (z wierszy, to u nas nikt nigdy nie wyżył za życia :), a może tym i tym lub jeszcze czymś innym?

Pomimo tego, że jako poeta mogę chodzić z głową w chmurach, to jednak nogami stąpam po ziemi i mam pełną świadomość, że z działalności literackiej raczej nie da się wyżyć, jak z resztą słusznie Pani zauważyła. W odpowiedzi na jedno z pytań, nadmieniłem już, że to nie jest mój debiut prozatorski. Napisanie tej powieści traktuję głównie, jako chęć zrobienia czegoś innego. Jak się teraz tak zastanawiam, wydaje mi się, że tematyką wierszy nie docieram do odbiorców, w tym do samych poetów. Nie dość, że piszę głównie używając form klasycznych, można rzec że anachronicznych, to także treścią odbiegam od tego, co piszą koleżanki i koledzy po piórze. Dla mnie głównym tematem jest człowiek współczesny, zawieszony miedzy życiem, a decyzjami które musi podejmować. Rzadko piszę utwory osobiste, czy też modne o zachodach słońca, deszczu czy nawet o górach.

Księgozbiór Kasiny
Jak zaczęła się ta przygoda z pisaniem wierszy? Co było impulsem?


Zaczęło się bardzo dawno, gdzieś na początku szkoły średniej. Myślę, że jak u większości największym impulsem były pierwsze miłości, a inspiracje znajdowałem w piosenkach, trochę później w poezji z epoki romantyzmu. 
 

Dlaczego akcja osadzona w Bieszczadach? Wiąże się z tym miejscem jakaś historia?

Na pewno wiąże się niejedna historia. Jednak jest to przede wszystkim miejsce, gdzie przez ostatnie lata systematycznie spędzam wakacje. Można by tutaj zadać pytanie czemu nie piszę o Tatrach, w pobliżu których w końcu mieszkam i widzę je z okna? Przede wszystkim dlatego, że nie odczuwałbym przyjemności pisząc o tym, z czym się spotykam na co dzień. To ogranicza moją wyobraźnię.

Magia słowa
Gdyby miał Pan złotą rybkę, która spełni trzy rzeczy, o które się ją poprosi... to co by to było? Panna Ślusarczyk :D


Panno Ślusarczyk! Jestem już dużym chłopcem i zdążyłem zauważyć, że złote rybki nie istnieją :) W Twoim wieku pewnie wypisałbym całą litanię życzeń, teraz mimo że posiadam pewne pokłady fantazji, raczej ograniczyłbym się do rzeczy prozaicznych i przyziemnych, aczkolwiek pozostanę egoistą: 1. więcej spokoju – związanego głównie z trzymaniem się z dala od służby zdrowia, 2. motywacja do tworzenia, 3. może jakiś mały sukces…

Femina domi
Czy istnieje książka, do której lubi Pan wracać?


Jeżeli chodzi o powieść, to chyba nie było książki, którą bym przeczytał dwa razy. Kiedyś często wracałem do poezji Mickiewicza. Obecnie takimi książkami są tomiki Zbigniewa Herberta. 
 
Czy opiera Pan swoich bohaterów na realnych, znanych sobie postaciach, czy jednak każdego stwarza w głowie?

W Mrocznej tajemnicy Bieszczad właściwie żadna postać nie ma odpowiednika w rzeczywistości. Jedynie nazwisko (imię już nie) detektywa Zubka zapożyczyłem z serialu 07 zgłoś się, charakter też nie miał nic wspólnego z filmowym bohaterem.

Sabina
Jak pracuje się Panu z młodzieżą?


Lubię swoją pracę, mam ambitną grupę uczniów, którzy chętnie poszerzają swoje umiejętności poza obowiązującą podstawę programową. Realizujemy wspólnie różne ciekawe zadania związane z informatyką. Można powiedzieć, że motywujemy się nawzajem. Oni zdobywają praktyczną wiedzę, która być może przyda im się w pracy zawodowej, a ja czerpię z tego satysfakcję. W sferze artystycznej współpracuję nieco ze szkolną grupą teatralną. Oczywiście zdarzają się też uczniowie odporni na wiedzę, ale dajemy radę. 
 
Czy istnieją legendy o Bieszczadach, jeśli tam to która Panu się najbardziej podoba?

Na pewno istnieje nie jedna. Po napisaniu książki oglądałem w TV programy dokumentalne o Bieszczadach. Zakapiory opowiadają tam różne ciekawe historię, ale ulubionej nie wybiorę. Traktuję to jako inspirację do kontynuacji powieści w drugiej części, jeżeli takowa powstanie.
 
IdęCośWszamać
Słucha Pan Eluveitie?

 
Nie. Ale z podobnych słucham polskiego gotyku. Właśnie zostałem posiadaczem najnowszej płyty Closterkeller i podczas pisania odpowiedzi, leci sobie w tle. 
 
Czy jest Pan tym, kogo sobie wyobrażał w dzieciństwie?

Nie pamiętam kogo sobie wyobrażałem, ale chyba nie był to ani nauczyciel, ani informatyk, ani pisarz. Czyli z czystym sumieniem mogę odpowiedzieć: nie.

Wercia
Jest taka książka którą Pan przeczytał i wywarła największe wrażenie i pamięta ją Pan do dziś?


Myślę, że powinienem tu wymienić utwory romantyczne: Dziady, Konrad Wallenrod, Kordian, Beniowski, Balladyna, następnie z kolejnej epoki: Quo Vadis, Ogniem i mieczem, Potop. Wiem, że mało oryginalnie, ale za to patriotycznie. Może jeszcze dorzucę z zagranicy Terry Pratchett, Nail Gaiman „Dobry Omen”. Mocno zainspirowany tym ostatnim napisałem pierwszy długi utwór prozatorski. 
 
Czy będąc w wieku szkolnym z chęcią czytał Pan lektury szkolne czy wręcz przeciwnie unikał czytania?

Raczej nie lubiłem lektur. Wyjątki stanowią pozycje z poprzedniego pytania.

red_sonia
Czy miłość do gór i w sumie idealna sceneria, samotne domki, kręte i strome ścieżki, daleko do głównej drogi, czy Pana mroczna dusza, a może zupełny przypadek, co spowodowało wybór właśnie kryminału, a nie innego gatunku? Np. komedii?


Mroczna tajemnica Bieszczad jest mieszanką gatunkową (kryminał, romans, lekka erotyka, komedia, proza poetycka) jednak chyba faktycznie dominuje tu kryminał. A czy mam mroczną duszę? Nie wiem, nie widziałem jej. O wyborze gatunku pisałem już wcześniej, ale powtórzę, że decyzję o pisaniu podjąłem po przeczytaniu właśnie kryminału.

Basia
Czy długo Pan pisał zanim został Pan zauważony? Jak potoczyły się losy związane z twórczością? Pozdrawiam i życzę moc sukcesów i spełnienia najskrytszych marzeń, tych z twórczością związanych i oczywiście życiowych też.

Na początek warto by się zastanowić nad skalą zauważalności. Póki co czuję się rozpoznawalny w literackim środowisku Podhala. Samo wydanie książki jeszcze niczego nie gwarantuje. Zobaczymy co będzie dalej, staram się być dobrej myśli. Dzięki za życzenia.

Karolina Magdalena
Ile treści Pana książek pochodzi z Pana wyobraźni, a ile z Pana życia i doświadczenia czy też życia bliskich bądź z historii zasłyszanych, zapożyczonych?


Zakładam, że pytanie dotyczy wyłącznie powieści (nie wierszy) zatem stwierdzam, że wyobraźnia zajmuje tu ok. 90-95%, reszta być może podświadomie wkradła się z filmów. Poza miejscem geograficznym cała reszta jest czystą fikcją. W książce nie ma żadnych osobistych wątków. Można się ewentualnie domyśleć, jakiej muzyki słucha autor. 
 
Mając taką możliwość, z jakim pisarzem chciałby Pan znaleźć się na bezludnej wyspie i czy, a może jaką książkę wspólnie byście stworzyli?

Przede wszystkim wyobraziłem sobie Robinsona z Piętaszkiem siedzących na rajskiej, słonecznej plaży nad laptopem. I tak się zastanawiam, kto by im dowoził prąd, żeby mogli pisać. A wracają do pytania, myślę że może z Terry Pratchettem znaleźlibyśmy wspólne poczucie humoru, ewentualnie prześcigalibyśmy się w abstrakcjach. A z żyjących, współczesnych pisarzy, to wymienię Katarzynę Puzyńską. Klementyna i Daniel mogliby wyjechać na wakacje w Bieszczady i pomóc rozwiązać kolejną mroczną tajemnicę.
 
Czy pisanie, tworzenie książek wpłynęło na Pana osobowość?

Mam bardzo złożoną osobowość. Jednak rozróżniam słowa pisane od codziennego życia. Myślę, że bardziej na mnie wpływają utwory innych, niż moje własne.

Ania J
Zaintrygowało mnie to, że jest Pan nauczycielem i wydał Pan książkę!
Nie ma oczywiście w tym nic złego. Chodzi mi o to, że sama jestem uczennicą i bardzo chciałabym wiedzieć jak uczniowie reagują na to, że ich nauczyciel jest pisarzem.


Raczej byli zaskoczeni, zwłaszcza że nie jestem nauczycielem języka polskiego tylko informatyki. Ktoś nawet myślał, że wydałem książkę branżową, związaną z komputerami, a nie tzw. literaturę piękną. Niektórzy z uczniów już mnie informowali, że nabyli książkę w Internecie. Nawet się licytowali, który kupił taniej. :) Tak więc reakcja jest pozytywna. Poza tym absolwenci szkoły, których uczyłem parę lat temu lajkują stronę książki na Facebooku, mimo że ich nie mam w znajomych.

Gosia
Czy chciałby Pan zobaczyć ekranizację swojej powieści?

Bardzo chętnie, tylko kto chciałby z tego zrobić film?:)

Faceci z reguły wolą piłkę niż książki... A Pan poza literaturą jakie ma hobby i co lubi robić w wolnym czasie? A może kibicuje Pan którejś z drużyn?

Ja też wolę piłkę niż książki. Jak już pisałem, mam złożoną osobowość. Na pewno nie jestem jakimś fanatykiem literatury czy poezji. Oczywiście czytam książki, ale do tego potrzebuję odpowiednich warunków, najlepiej całego wolnego dnia, a jeszcze lepiej tygodnia, żeby można książkę skończyć w dwa-trzy dni. Dlatego najwięcej czytam w wakacje. Oglądanie meczu jest bardziej pasywne i nie wymaga zaangażowania. Systematycznie oglądam ligę hiszpańską.


Teraz muszę podziękować wszystkim, którzy zdołali dotrwać do końca. Pytań nie było bardzo dużo, więc jakaś szansa istniała. Starałem się odpowiadać w miarę krótko, a zarazem sumiennie.

Zapraszam na moją stronę: KLIK oraz na FB KLIK

Na koniec oczywiście najważniejsze, czyli zwycięzcy!

Może jeszcze dodam (jako nauczyciel), że ocenianie nie jest tak łatwe i przyjemne jak się wydaje uczniom, dlatego też często jestem zmuszony powtarzać: nikt nie mówił, że będzie sprawiedliwie!

Najbardziej kreatywne pytanie pochodziło od Karoliny Magdaleny: Mając taką możliwość, z jakim pisarzem chciałby Pan znaleźć się na bezludnej wyspie i czy, a może jaką książkę wspólnie byście stworzyli?

Drugą laureatką zostaje Henry-ka.

Dziękuję wszystkim, pozdrawiam i życzę powodzenia w kolejnych konkursach!

Paweł 
 
 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Panu Pawłowi Ślusarczykowi za niezwykle interesujący wywiad, a nagrodzonych laureatów proszę o kontakt mailowy.
 
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie,
Cyrysia

9 komentarzy:

  1. Super wywiad, bardzo ciekawie czytało się wszystkie odpowiedzi. Ale dziękuję szczególnie za odpowiedzi na moje:) fajna sprawa, tak wspólnie tworzyć wywiad:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa postać ;) nigdy wcześniej nie słyszałam o p. Pawle. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki jeszcze nie czytałam, ale z wywiadem zapoznałam się z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autora nie kojarzę, ale ciekawy wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały wywiad, bardzo dobrze się czytało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie wywiady, pozwalają lepiej poznać autora, a pytania czytelników potrafią być zaskakujące

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...