wtorek, 17 maja 2016

KONKURS: Komu i za co chciałbyś podziękować?

Kochani,

zapraszam na konkurs, w którym można wygrać:

 
Moje serce należy do ciebie - Alessio Puleo.


W codziennym pędzie często zapominamy, że każdy dzień jest darem, że wokół nas są ludzie, którzy często bezinteresownie wyciągają do nas pomocną dłoń i proponują swoje wsparcie. Czasami jest to osoba zupełnie nieznajoma. Niestety nie zawsze pamiętamy o słowach podziękowania.
 
 Stąd też narodził się pomysł mojego konkursu.
 
Zadanie konkursowe:  

Komu i za co chciałbyś podziękować?

 ~~ * ~~

 Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę dwóch laureatów, którzy otrzymają jeszcze ciepły egzemplarz ,,Szczęścia na wagę''.
 __
 
  Będzie mi miło, jeśli:

         - zostaniesz obserwatorem mojego bloga

         - polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie :)
- See more at: http://cyrysia.blogspot.com/2016/04/konkurs-peen-szczescia.html#sthash.9roe4qXV.dpuf

 Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę dwóch laureatów, którzy otrzymają jeszcze ciepły egzemplarz ,,Moje serce należy do Ciebie''.
 __

  Będzie mi miło, jeśli:

         - zostaniesz obserwatorem mojego bloga
         - polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie :)



ZAPROŚCIE RÓWNIEŻ SWOICH ZNAJOMYCH DO ZABAWY :)
 
 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo
Muza
3. Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedzieć na pytanie: Komu i za co chciałbyś podziękować.
4. Konkurs trwa od 17 maja 2016 roku do 23 maja 2016 do godz. 23.59
5. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania 25 maja 2016 roku.
6. Nagrodą jest jeden egzemplarz książki ''Moje serce należy do ciebie''.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

37 komentarzy:

  1. Chciałabym podziękować mojej babci. A za co ? To ona mnie wychowała, ukierunkowała, pomogła wkroczyć w dorosłe życie. Kiedy stałam na życiowym rozstaju dróg to ona pomogła mi obrać tą najlepszą dla mnie. Przekonałam się o tym z perspektywy czasu. Gdy tylko jest mi źle, mam problem pomimo dzielących Nas kilometrów, potrafi mi pomóc, doradzić i szczerze mówiąc nie czuje, że jej przy mnie nie ma fizycznie. Zawsze jest przy mnie psychicznie. A gdy tylko się spotkamy zachowujemy się jak dwie najlepsze przyjaciółki. Dlatego bardzo jej dziękuje :)
    Małgorzata Kowalska

    e-mail: malgorzatakowalska26@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  2. Komu bym podziękowała? To proste mojej mamie. Za jej cierpliwość do mnie i zmian moich decyzji w czasach mojego dorastania. Oraz za to, że teraz gdy już jestem dorosła zawsze znajdzie czas by ze mną porozmawiać, doradzić coś albo po prostu pocieszyć. Jest najukochansza osobą jaka znam.
    Danuta Matusz
    Lorien_dana@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym podziękować mojemu szwagrowi za to, że zawsze mogę na niego liczyć. Zawsze gdy potrzebuje pomocy mogę do niego zadzwonić i wiem, że postara się mi pomóc. Dzięki niemu nauczyłam się sztuczek w rysowaniu, jeździć samochodem i wielu robótek domowych.
    renata_lach@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym podziękować mojej Oli za to, że codziennie się ze mną męczy, ale koniec końców i tak mnie kocha. Za to, że mnie rozumie i słucha, nawet jak gadam głupoty, nigdy ocenia. Mówi mi, że wyglądam okropnie, kiedy rzeczywiście tak jest albo mówi, że mam coś między zębami, bo "nie chce, żebym wyglądała jak debilka". Również za to, że kopie mnie w tyłek, jak trzeba. No i w ogóle, za jej obecność, która jest pokrzepiająca i mnie niesamowicie uszczęśliwia. Ja też Cie kocham, wariatko! ;)

    Oliwiadz123@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcialabym podziękować mojej mamie za to ze jest ze mna pomimo tego co musi znosci co dzieki niej znosze to z kims a nie samotnie jestem dumna majac kogos takiego przy sobie ksiazke dalabym jej prezencie z podziekowaniami. Za to ze jest i mnie wspiera za to ze mnie nie zostawila w tak trudnych dla mnie chwilach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym podziękować mojemu dziadkowi, którego niestety nie miałam okazji poznać- za to, że wrócił do Polski. W trudnym czasie wojny wyjechał do Kanady i pracował w kopalni złota! Potem już z rodziną wyjechał do Francji i chciał tam zostać. Jednak wrócił i dziękuję mu za to, że jestem Polką i mieszkam w pięknej polskiej wsi :-)

    email: iza380@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałbym podziękować kochanej mamie za to, że mnie urodziła i wspólnie z tatusiem wychowała na porządnego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcialabym podziękować każdemu człowiekowi, którego kiedykolwiek spotkalam. Każdy z nich w jakiś sposób wpłynął na to, jaka jestem teraz. Niekoniecznie dostrzegam ten wpływ, ale wszystkim dziękuję.

    marysia.17.s@gmail.con

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wezmę udział w konkursie! :)
    Obserwuję bloga jako: Megami R.
    Lubię na fb jako: Magdalena Robert
    Udostępniam informację o konkursie: https://plus.google.com/117774752459485523095/posts/QUxfeUMe8re
    Mój mail: magdalena.robert@o2.pl

    Moje serce należy do mamy. To ona czytała mi niegdyś najpiękniejsze baśnie Andersena do snu i zabawne wiersze Tuwima. Ona całowała stłuczone kolana i łokcie, bo jako dziecko, nigdy nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. Ona pocieszała, gdy w szkole nie poszła mi klasówka z matematyki i cieszyła się wraz ze mną, gdy zaliczałam inne przedmioty śpiewająco. Gdy byłam chora, to mama siedziała przy moim łóżku, była przy moich astmatycznych napadach i zachowywała zimną krew. Zimą zawsze podawała mi kubek gorącej czekolady, a latem najlepszą (bo własnoręcznie zrobioną) lemoniadę. Zawsze służyła mi radą w momentach zwątpienia i mobilizowała do działania. Do dziś wspiera mnie w moich (czasem szalonych) wyborach i choć często mamy odmienne zdania na różne tematy, jestem wdzięczna, że potrafimy nawzajem się słuchać. Chciałabym podziękować jej za poświęcenie swojego czasu, nerwów (ze stali!), całej siebie. Mogłabym jej dziękować za milion rzeczy - od pięknych prezentów pod choinkę, gdy jeszcze wierzyłam w św. Mikołaja; po najcudowniejsze wspomnienia, wycieczki rowerowe, rodzinne wakacje nad morzem, z których zawsze wracałam z naręczem muszelek i bursztynów znalezionych przy brzegu; jej ogromne serce i ciepły uśmiech; ale to wciąż nie zamykałoby całej listy. Cieszę się, że trafiła mi się tak kochająca i wyrozumiała matka. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła znów się z nią zobaczyć i powiedzieć: "Kocham cię mamo!", bo na ten zwrot nigdy nie jest się za starym. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałbym podziękować mojej Dianie. Jest to najlepszy pies pod słońcem. Daje mi codziennie dużo radości, zawsze jest przy mnie i kiedy tylko chce mogę się do niej przytulić *_* uwielbiam zabawy z nią i wspólne spacery. Wielkie dzięki Diana :* wiem, że tego nie przeczyta ale to pierwsza istota, która mi przyszła na myśl w zwiazku z podziękowaniem dlatego właśnie jej Dziękuję;)
    Julia (jullkaa91@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje przyjaciółki nie jeden raz słyszały ode mnie słowo o tej ogromnej, magicznej mocy: dziękuję. Teraz też chcę im podziękować za to, że wciąż ze mną wytrzymują, jak również za to, że niepokoją się o mnie, gdy z mojej twarzy choć na chwilę znika uśmiech. Nikt nie interesuje się mną i tym, co się u mnie dzieje, tak jak one. Gdyby nie te dwa skarby, nie prowadziłabym mojego bloga. Gdyby nie one, nie miałabym tylu wspaniałych wspomnień, nie przeżyłabym tylu pięknych chwil. Gdyby nie one miałabym pewnie więcej pieniędzy, bo nie wydawałabym ich wiecznie na piwo :D Ale wypić browara w ich towarzystwie, to jak wejść w japonkach na Kasprowy Wierch. Takie szaleństwo, takie emocje!
    Dziękuję za każdy spędzony wspólnie dzień, za wszystkie wygłupy, kuksańce, wyzwiska, które bawią zamiast obrażać. Jesteście jak amfetamina, dajecie mojemu życiu ogromnego kopa.

    Pozdrawiam i wszystkim uczestnikom konkursu życzę powodzenia!
    tamczytam@gmail.com
    tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Poprzez trudne doświadczenia życiowe, zrozumiałam sens słowa „dziękuję”, oraz dowiedziałam się, w czym tkwi istota bezinteresownej pomocy.

    Istnieje na świecie osoba, którą od najmłodszych lat źle oceniałam, błędnie postrzegałam jej postępowanie wobec mnie, w nieodpowiedni sposób odczytywałam dobre intencje. Ona widziała we mnie przyjaciela, bliskiego człowieka, a ja nie potrafiłam tego docenić. Dopiero po wielu latach dotarło do mnie, jak wielki skarb mam obok - siostrę, która w każdej sytuacji była (jest) w stanie skoczyć za mną w ogień.
    Opowiem od początku...
    Siostra jest ode mnie starsza o pięć lat. Od dzieciństwa nie dogadywałyśmy się, nie potrafiłyśmy znaleźć wspólnego języka - teraz wiem, że z mojej winy. Ona próbowała się mną opiekować, pomagać, doradzać w różnych sprawach, a ja odbierałam to zupełnie inaczej - oskarżałam ją o nadopiekuńczość, wtrącanie się w moje życie. Buntowałam się przeciwko temu, a ona to tolerowała. Czasami w ramach zemsty za nadgorliwe interesowanie się moją osobą, podsłuchiwałam jej prywatne rozmowy ze znajomymi, podkradałam kosmetyki i ubrania, odzywałam się niekulturalnie. Teraz wiem, że z mojej strony była to podłość. Jako starsza siostra, chciała się mną zająć, przestrzec przed życiowymi zagrożeniami, podzielić się doświadczeniami. Chciała, abyśmy były prawdziwymi siostrami. Wielokrotnie próbowała się ze mną porozumieć, pogodzić, a ja odpychałam próby pojednania. Teraz, na przestrzeni czasu uświadomiłam sobie, że chyba trochę z nią rywalizowałam o zawładnięcie uczuciami rodziców.
    Wszystko zmieniło się w jednym momencie, kiedy...
    Na pewnym etapie życia znalazłam się na zakręcie . Nie zauważyłam znaków ostrzegawczych, postawionych ma mojej drodze przez siostrę. Próbowała powstrzymać mnie przed popełnieniem ogromnego błędu. Nie posłuchałam jej. Po raz kolejny uznałam, że się wymądrza i uważa za lepszą ode mnie. Teraz tego żałuję. Potknęłam się o własną dumę. Podążyłam nie tą ścieżką, co powinnam. Podjęłam bardzo złą decyzję, na przekór siostrze. Przez to, straciłam wiele. Nie mogłam sobie spojrzeć w twarz. Życie bardzo mnie doświadczyło. Znalazłam się w dołku. Odwróciła się ode mnie nawet najlepsza przyjaciółka. Nie chciała mi pomóc. Zostałam osamotniona, bez nikogo. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęła do mnie Ona. Ta, której w dzieciństwie uprzykrzałam życie. Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Siostra pomogła mi pokonać depresję. Właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że moje postępowanie wobec niej było okropne. W końcu ujrzałam w niej człowieka, bratnią duszę, przyjaciółkę, siostrę. Dokładnie pamiętam moment naszego pojednania - przeprosiłam ją za wszystko, co zrobiłam złego. Obie się popłakałyśmy i wtuliłyśmy się w siebie.
    Przykre doświadczenia otworzyły mi oczy. Dzięki nim zupełnie inaczej, niż na początku, spojrzałam na siostrę.
    Żałuję zmarnowanego czasu. Teraz mamy ze sobą bardzo dobry kontakt. Więź, która nas łączy, jest silna, jak nigdy wcześniej. Wspaniałym uczuciem jest świadomość, że mogę polegać na siostrze i w pełni móc jej zaufać. Potrzebowałam wielu lat, by Ją docenić. Żałuję, że nasze dzieciństwo wiązało się z wieloma konfliktami. Nie jestem w stanie powrócić do przeszłości, ale mogę zrobić wszystko, aby nasza siostrzana przyjaźń przetrwała i była coraz większa.
    Teraz jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Ufamy sobie, pomagamy, wspieramy. Jesteśmy razem. Droga naszej przyjaźni była bardzo długa i ciężka, ale warto było ją przejść.
    Chciałabym podziękować mojej najukochańszej siostrze…
    Za to, że , że była przy mnie, gdy wszyscy inni (uważający się za moich przyjaciół) odwrócili się.
    Za to, że udzieliła mi wsparcia, gdy go najbardziej potrzebowałam.
    Za to, że w dramatycznych chwilach otoczyła mnie troską i opieką.
    Za to, że wybaczyła mi moje okropne postępowanie wobec siebie.
    Za podanie mi pomocnej dłoni, choć nie byłam tego warta.
    Za to, że czuwała nade mną, niczym Anioł Stróż.
    Za to, że dała mi nadzieję na lepsze jutro.
    Za to, że okazała mi serce, choć na to nie zasługiwałam.

    anetakasza28944@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciała bym podziękować mojemu mężowi Darkowi za te wszystkie wspólne lata spędzone razem w zgodzie ,miłości i przyjaźni . On jest nie tylko moim mężem ale też przyjacielem na którego mogę liczyć w każdej chwili . Jestem mu wdzięczna za to ,że jak się okazało że nasze wymarzone ,wyśnione dziecko urodziła się niepełnosprawne ,że nigdy nie będzie mógł żyć samodzielnie ,że będziemy mu musieli pomagać mu już do końca swojego życia -on się nie załamał , nie biadolił tylko zakasał rękawy i zabrał się do ciężkiej pracy aby móc zapewnić nam bezpieczeństwo finansowe . To on zagrzewał mnie do walki o lepsze jutro naszego syna , zmuszał mnie do optymizmu ,sprawiał ze odzyskiwałam chęć do życia i widziałam dobre strony naszej sytuacji . Mój małżonek jest jedyną osoba która mnie nigdy nie zawiodła ,jest osobą której ufam bo wiem ze mnie nie zdradzi . Przez te wszystkie lata naszego małżeństwa nawet jak było bardzo źle ,jak opuszczała mnie już nadzieja i wola walki wiedziałam że jest ktoś przy mnie kto nie pozwoli abym się załamała , odpuściła czy przestała wierzyć ,osoba która stawia mnie do pionu ,osoba która mnie kocha i szanuje . Dziękuje Ci kochanie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję ulubionym Autorom ! Emocji i wzruszeń które spływają na mnie z ich książek, nikt mi nie odbierze!
    grondorota@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym podziękować mojemu chłopakowi za to, że zawsze jest przy mnie, wspiera mnie w trudnych chwilach, jest przy mnie kiedy pojawiają się problemy i za to, że kocha mnie najbardziej na świecie pomimo moich wad. Chciałabym mu też podziękować za to, że to ja jestem na pierwszym miejscu jako kobieta jego życia, a nie mama.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym podziękować mojej przyjaciółce za to, że jest. Za wszystkie moje dziwactwa, za to, że czasem bywam okropna ale i tak się ze mną przyjaźni. Przede wszystkim dziękuję Jej za to, że jest ze mną szczera i potrafi postawić mnie do pionu
    E-mail : m.prusinowska92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym podziękować moim rodzicom, za życie które mi dali, za czas poświęcony na wychowanie mnie i nieskończoną cierpliwość do moich wybryków.
    Chciałabym też podziękować swoim przyjaciołom, na których zawsze mogłam (i nadal mogę) polegać niezależnie od sytuacji (czy pory dnia lub nocy). Za to, ze mnie wspierali i nie odwrócili się ode mnie, gdy inni to zrobili.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym podziekowac za wszystko mojej mamie, ponieważ jest jedyną najcudowniejszą kobieta w moim życiu i rodzinie.
    Ceni przyjaźń i ma wielu przyjaciół, wobec których jest lojalna. Moja mama jest troskliwa i opiekuńcza . Najmniejszy mój problem jest i jej zmartwieniem , a każdy sukces radością i dumą . Zawsze mogę liczyć na pomoc i wsparcie z jej strony. Wszystko co posiadam zawdzięczam jej ciężkiej pracy. Swoim uśmiechem potrafi rozweselić każdego, nawet największego ponuraka. Bardzo kocham i cenię moją mamę, ponieważ ma wrażliwe i zdolne do poświęceń serce. Jest wartościowym człowiekiem, na którego zawsze mogę liczyć. Nawet jeżeli nie wszystko robi idealnie, to zdaję sobie sprawę, że nie ma ludzi bez wad. Lubię spędzać z nią czas i nigdy się nie nudzę.Moja mama jest moją najlepszą przyjaciołką. 
    Mam naprawde najcudowniejszą mamę na świecie i żadna inna lepsza, przynajmniej dla mnie, być nie może! Kocham Ją, jest wspaniała, zrobiła dla mnie tyle dobrego, z pewnością wiele osób mówi tak o swoich mamach, ale moja jest naprawdę wyjątkowa, To prawdziwy Skarb o którym Z każdym dniem przekonuję się bardziej.
    Jestem jej bardzo wdzięczna za jej bezinteresowną miłość.
    E-mail patyszkaaa@gmail.com
    Udostępniam na FB, obserwuje bloga i lubię fanpage na FB ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To, że zbliża się Dzień Matki, chciałabym właśnie jej podziękować.
    MOJA KOCHANA MAMO!
    Dziękuję Ci:
    Za każdą chwilę jak ze snu.
    Za przytulenie gdy ciepła mi potrzeba.
    Za troski, które odsyłasz w cień.
    Za tyle chwil zrozumienia.
    Za drobne gesty dobroci.
    Za serce, które masz.
    Za ręce, które obejmują mnie.
    Za miliony uśmiechów, które wypełniły moje życie.
    Za ocieranie moich łez smutku.
    Za zaufanie, którym mnie obdarzasz.
    Za to, że pokazałaś mi że proste rzeczy są najważniejsze.
    Za to, że dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar jaki można dać.
    Za to, że jesteś dla mnie światłem w tunelu.
    Za to, że przy Tobie wciąż jest lato.
    Za to, że zawsze mogę na Ciebie liczyć.
    Nawet za to, że czasem pomarudzisz.
    Tyle by jeszcze wymieniać...
    Dziękuję Ci za to, że tak po prostu jesteś.
    W świątek piątek i w niedzielę.
    Mamo, nadal Cię potrzebuję!
    Twoja niesforna córka

    E-mail: iza.81@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chciałabym podziękować bardzo bliskiej mojemu sercu osobie, mianowicie mojej kochanej i niezastąpionej Anecie.
    Nie musimy być blisko,
    nie musimy stać ramię w ramię,
    by się wspierać,
    by rozmawiać,
    by się wzajemnie rozumieć,
    by być takie same, a jednocześnie tak różne,
    by być obok siebie,
    wystarczy rozumieć się bez słów.
    To trudna sztuka, jednak osiągalna, myślę, że my już mamy ją opracowaną. Prawda Aneta?
    Dziękuję za każdy dzień,
    za każdą rozmowę,
    za wsparcie,
    za każdą naszą przypadkową zbieżność.
    I za milion innych rzeczy.
    Kiedy widzę słowa typu, i tu zacytuję: " (...) swojej kochanej przyjaciółce - Izunia Raszka, która jest dla spadającą gwiazdą, spełniającą życzenia.
    Iza zawsze jest przy mnie - w dobrych i złych chwilach; w słoneczny i deszczowy czas.
    Jest moją gwiazdką na szarym i pochmurnym niebie...
    Która zawsze do mnie mruga.
    Która w trudach lśni iskrą nadziei.
    Która w dramatach jaśnieje blaskiem otuchy.
    Która w cierpieniach pobłyskuje światłem wiary.
    Która w łzach rozbłyskuje promieniami uciechy.

    Jest moją gwiazdką na bezchmurnym niebie...
    Która zawsze do mnie mruga.
    Która w radościach mieni się strugami pogodności.
    Która w szczęściach iskrzy płomieniami miłości.
    Która w błogościach rozświetla pasma pomyślności.
    Która w beztroskach płonie wstęgami wesołości.

    Iza, spełniła moje życzenie - została moją przyjaciółką! <3
    Podarowałabym Jej bransoletkę, jako podziękowanie za to, że jest obecna w moim życiu. Chciałabym, aby ten "amulet życzeń", spełnił Jej marzenia. <3 "

    Przyjaźń... Dla mnie jest nierozerwalną nicią wiążącą dwie osoby równie mocno, niekiedy nawet mocniej niż miłość.
    Na osobie z którą łączy nas przyjaźń zawsze można polegać, nigdy nas nie zrani, dzieli z nami nasze smutki, radości, pasje, sukcesy, porażki, NIE usłyszysz od niej/niego nigdy: NIE MAM CZASU, RADŹ SOBIE SAM,
    Taka właśnie jest moja kochana Aneta. Nie wyobrażam sobie by od teraz mogło jej w moim życiu zabraknąć! <3
    Za tę przyjaźń tu i teraz dziękuję.
    Iza, po.zachodzie.slonca@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym podziękować swojej kochanej koleżance z ławki szkolnej, która przywróciła mi wiarę w ludzi. Dziękuję Ci, Sylwio, że potrafisz mnie wysłuchać w najtrudniejszych chwilach mojego życia, potrafisz mi doradzić i powiedzieć pocieszne słowo, dzięki któremu od razu mi lżej na sercu. Dziękuję Ci za to, że z Tobą każda lekcja wydaje się interesująca. Dziękuję Ci za te niezliczone minuty naszych wybuchów śmiechu, których nikt nie rozumie, za porozumiewawcze wymiany spojrzeń, kiedy tylko my obie wiemy o co chodzi, podczas gdy każdy inny jest zielony, a także za nasze tajemnicze kody i słowa, która bawią tylko i wyłącznie nas obie. Dziękuję Ci również za to, że kiedy trzeba przystawiasz mnie do pionu bym komuś nie przywaliła. Podziękowania ślę Ci również ciesząc się, że rozumiesz mnie jak mało kto i akceptujesz wszystkie moje wygłupy i dziwactwa. Jesteś cudowna :). Dałaś mi wiarę w ludzi, kiedy zaczynałam w nich wątpić. Pokazałaś, że nie muszę być samotna, pokazałaś mi jak się otworzyć na świat. Dziękuję Ci, Sylweczko, za to wszystko i wiele, wiele innych. Bardzo się cieszę, że miałyśmy okazję się poznać i troszkę zmienić ten świat. Dziękuję Ci za to, że tak namieszałaś w moim życiu ;).

    e-mail: asiulka98@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Twarz to maska, obierana na potrzeby własnego przedstawienia.
    Zmieniana przez radości, żale, smutki...
    Rozciągana przez uśmiechy, wydrążana przez łzy.
    Żywa maska.
    Jednak Twoja twarz wciąż jest dla mnie taka sama:
    wyrozumiała i pełna radości.
    Bądź taka zawsze, dziękuję Ci, mamo.

    patrycja.dorotka@gmail.com

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja chcę podziękować Tobie, Cyrysiu, że pokazujesz tak cudne książki, w tak piękny sposób o nich piszesz, ale także za to, że potrafisz napisać prawdę, nawet, jeśli będzie niewygodna dla autora. Dziękuję za dobrą robotę, która czasem na pewno bywa ciężka i niewdzięczna, za pełne wrażeń podróże książkowe, bez lukru i słodzenia. Dziękuję, że jesteś.

    katarzyna.boron@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym podziękować pierwszemu i najważniejszemu mężczyźnie w moim życiu - mojemu Tacie:)
    Za to, że zawsze spokojnie i cierpliwie odpowiadał na tysiące trudnych pytań, a gdy nie znał odpowiedzi, to uczył mnie, gdzie mam ich szukać, i szukał ich razem ze mną. Nauczył mnie, że nie jest wstydem czegoś nie wiedzieć, że wstydem jest nie poszukiwać odpowiedzi.
    Za to, że wpoił we mnie przekonanie, iż w życiu niezwykle istotna i potrzebna jest odwaga oraz wiara w siebie, bo to one sprawiają, że człowiek ma poczucie własnej wartości, że idzie z podniesioną głową przez życie, że radzi sobie w trudnych sytuacjach, że nie ma problemów z nawiązywaniem relacji, nie daje się wykorzystywać i sobą manipulować, nie boi się nowych, nieznanych rzeczy, wyzwań, sytuacji…
    Jestem Mu za te nauki oraz życiowe mądrości ogromnie wdzięczna:)
    Justyna Potomska
    E-mail: juta18@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Chiałabym podziękować mojemu pierwszemu nauczycielowi instrumentu... bo dzięki niemu jestem tu gdzie jestem i wyrosłam na takiego a nie innego człowieka. Przygodę z instrumentem na którym teraz gram zawodowo rozpoczęłam dość późno bo w wieku 14 lat... jednak dzięki wspaniałemu nauczycielowi zdołałam dogonić innych w moim wieku i mogłam się dostać dalej na studia muzyczne. Jednak nie jest on tylko świetnym pedagogiem... był i jest moim najlepszym przyjacielem... Możnaby pomyśleć że to dziwne że zawiązała się taka przyjaźń między nauczycielem a uczennicą, których dzieli ponad 10 lat i miliony innych doświadczeń życiowych. To on poprowadził mnie przez cały "burzliwy" okres dorastania, oprócz muzyki swoim przykładem uczył mnie też jak być po prostu dobrym człowiekiem. Kto wie kim byłabym dzisiaj gdybym go nie spotkała. Mam nadzieję że kiedyś zbiorę się na odwagę i mu to powiem. :)

    weronika15000@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  26. Istnieje wiele osób, którym chciałoby się bez przerwy powtarzać "dziękuję" - rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, przyjaciele... a nawet wrogowie, bo z dzielenia egzystencji z nimi również coś w życiu wynieśliśmy.
    Ja za to chciałabym podziękować przede wszystkim sobie.
    Za to, kim jestem i za to, że nie dałam się złamać.
    Za to, że dziś nie przeszkadza mi już to, iż inni mają mnie za dziwną i odmienną, bo moją pasją są książki.
    Za to, że najlepiej jak umiem dbam o tych, na których mi zależy i zawsze wspieram ich dobrą radą.
    Za to, że mimo wielu przykrych słów, które padają z moich ust, potrafię powiedzieć "przepraszam" i wyciągnąć rękę na zgodę.
    Za to, że umiem wybaczać nawet najprecyzyjniej zadane ciosy.
    Za to, że każdego dnia zmuszam się, by walczyć o swoje przekonania.
    A zwłaszcza za to, że budząc się rano, mogę śmiało spojrzeć sobie w twarz w lustrze bez łamiących serce wyrzutów sumienia.
    Bo nic nie daje większej satysfakcji niż możliwość powiedzenia, że wszystko działa, jak działać powinno.


    E-mail: naomi.stark.malfoy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Obserwuje jako mejaczek (blog) Katarzyna Gnacikowska (FB). Udostępniłam na swoim FB informację. katarzyna_gnacikowska@o2.pl

    Przewinęłam szybko wcześniejsze wiadomości żeby nie widzieć kto komu dziękuję. Usiadłam sobie i skupiłam się na tym co czuje. Jasne, najłatwiej jest napisać, ze chłopakowi, bo jest blisko albo przyjaciółce. Jednak...

    Chcę podziękować trzem osobom, które są w moim życiu. Dwie poświęciły dla mnie wiele, a trzecia zawsze we mnie wierzyła na każdym kroku.

    Dwie osoby są moimi rodzicami. Nigdy nie byłam łatwym dzieckiem, a potem - im dalej w las, tym gorzej. Jestem uparta i niekontrolowana, na własne życzenie wpadam w kłopoty i coś zawalam. Chciałam podziękować rodzicom, że obojętnie jak coś zawaliłam, czy dałam ciała - zawsze przy mnie byli. Nie robili mi wymówek, nie wywoływali poczucia winy. Po prostu wiedzieli, że najgorszym katem jestem sama dla siebie.
    Nie było momentu w moim życiu, w którym nie rzucili by dla mnie wszystkiego. Nie poświęcili żebym tylko ja miała. Było sporo takich momentów kiedy się nie przelewało, ale nigdy nie dali mi tego odczuć. Tzn. wiedziałam, że jest źle, ale nie marudzili, tylko sobie z tym radzili. Od zawsze woleli sobie czegoś odmówić, niż mi. Może wychodzę na dziwnie rozpuszczoną - nie jest tak. Nie wykorzystywałam ich dobrego serca, ale wiem, że zawsze by mi dali to czego pragnę.
    Nie mogę już dalej o nich pisać, bo tak mi lecą łzy, że nic nie widzę...



    Trzecią osobą jest moja ciocia. Jest to osoba, którą zawsze jak poproszę o pomoc, to żeby się waliło, czy tam paliło - pomoże. Mimo, że reszta rodziny ma mnie za nieogarniętą marzycielkę - ona zawsze we mnie wierzy :) Najbardziej szalone myśli pomaga spełniać :) Życzę każdemu takiej osoby w rodzinie.

    To tyle. Naprawdę to jest wyciskacz i łamacz łez. Na co dzień nie zdaje sobie sprawy o takich uczuciach, póki nie usiądę i nie spełnię tematu.

    Mam nadzieję, że choć w jednej milionowej oddałam swoje myśli i przemyślenia, tak jakbym chciała :)

    Serdecznie pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziękowania dla mojej bratowej. Przez ostatni rok była zawsze przy moim schorowanym bracie. Zrobiła wszystko, to co można było zrobić. Jeździła na chemie do szpitala. pielęgnowała. dawała miłość ostatkiem sił. Kiedyś jej powiedziała, że będę Ci dziękować na kolanach, za to co zrobiłaś. Dziękuję Ci Tereś. Grażyna Grzesiak, graz2007@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się!
    Obserwuję bloga jako: Piotr Iwanowski
    Lubię na FB jako: Piotr Iwanowski
    Informację o konkursie udostępniłem na FB: https://www.facebook.com/peter.iwanowski.3/posts/615675911930612?pnref=story

    Bardzo długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. To, że jestem wdzięczny Mamie, Tacie, rodzeństwu, dziadkom, to dla mnie wiadome. Ja chciałbym podziękować mojej szefowej! To ONA podała mi rękę, gdy najbardziej tego potrzebowałem. Zatrudniła mnie nieletniego wówczas, dawała nadzieję i wsparcie! To dzięki NIEJ zdałem maturę! To ona wlewała we mnie każdego dnia pozytywne nastawienie, energię do działania i wiele optymizmu. Poświęcała mi czas, mimo że miała 3 swoich synów! Gdy zacząłem studiować, to tak układała mi grafik, by praca nie kolidowała z zajęciami na uczelni, a gdy była sesja, to dawała parę dni wolnych, bym mógł się wyspać i przygotować do egzaminów. Nie zawsze byłem grzecznym chłopcem, a Pani Ania zawsze we mnie wierzyła!! Dziś nadal pracuję w Jej firmie! Pani Ania jest już na emeryturze, ale z Jej synami równie dobrze mi się pracuje, jak z Nią. Często przychodzi do nas, rozmawiamy, pijemy kawę. Wie, co powiedzieć, by mnie pocieszyć! Jest dla mnie jak Mama... Została matką-chrzestną mojego synka! Nie wiem, co bym zrobił bez Jej pomocy...

    Pozdrawiam serdecznie!
    piotr.iwanowski1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałabym podziękować mojej nieżyjącej już Kochanej Babci:
    - za jej tak ważną obecność w moim życiu,
    - za każdy dzień z nią spędzony,
    - za jej miłość i dobroć do mnie,
    - za szczęśliwe dzieciństwo,
    - za opiekę nade mną,
    - za przekazane cenne życiowe wartości,
    - za ukazanie piękna świata i sensu życia,
    - za smaczne gotowane obiadki i pieczone ciasta drożdżowe oraz babki.
    - za jej ciepło i zawsze otwarte serce.
    - za to, że była jedyna, moja i wyjątkowa.

    Lubię i obserwuję jako: Beata Kandzia
    Baner: beatahttps://www.facebook.com/beata.kandzia.52/posts/1797209697157118?pnref=story
    Znajomi zaproszeni :)
    beatakandzia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...