niedziela, 14 czerwca 2015

Nie wyrzeknę się swojej miłości



Kochając pana Danielsa 
Brittainy C. Cherry

Wydawnictwo: Filia 
Data premiery: 17 czerwca 
Ocena: 6/6








    Prawdziwa, głęboka i silna miłość nie zda­rza się często, dlatego jeśli zapuka do naszych drzwi, przyjmijmy ją wówczas z otwartymi rękoma, bez względu na wszelkie przeciwności losu...

  Dziewiętnastoletnia Ashlyn po śmierci ukochanej siostry bliźniaczki przeprowadza się do ojca, z którym od dawna nie ma kontaktu. Podczas podróży pociągiem przypadkiem poznaje Daniela Danielsa - Pan Cudne Oczęta, wokalistę zespołu ''Misja Romea''. Między nimi szybko nawiązuje się nić wzajemnej fascynacji. Jednak los postanawia zadrwić z nich obojga. Okazuje się bowiem, że Daniel jest nie tylko muzykiem, ale także nauczycielem w szkole Ashlyn. 

''– Dlaczego musisz być moją uczennicą?
Mimowolnie się uśmiechnęłam.
– Bo Bóg ma chore poczucie humoru''. 

  W zaistniałych okolicznościach próbują trzymać siebie na dystans, lecz ciężko zapomnieć o kimś, kto stał się częścią twojej duszy. Co się dalej wydarzy, jak będzie wyglądać relacja tych dwojga? 

  Zakochałam się w tej powieści – chwyta za serce, przenika duszę i daje nadzieję na lepsze jutro. Po prostu CUDOWNA w każdym znaczeniu tego słowa. Tak wiem, fabuła wydaje się schematyczna i oklepana: kolejna historia zakazanego uczucia nauczyciela i uczennicy. Nie w tym wypadku. Chodzi o coś znacznie głębszego: to niezwykłe po­rozu­mienie dusz w czys­tej pos­ta­ci, bez żadnego upiększania, naciągania rzeczywistości i koloryzowania. Mamy dwoje młodych ludzi, których dzieli trzy lata różnicy. Nie jest to przeszkodą dla związku, tylko warunki w jakich się znaleźli. Pech chciał, że Daniel uczy w szkole, do której uczęszcza Ashlyn. Jak przełamać tę barierę bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji?

 ''Wiedziałem, że to złe. Wszystko było nie tak. Nie było co do tego wątpliwości – nauczyciele nie umawiają się z uczniami. Sprzeciwia się temu stała etyka, wbijali nam to do głowy na studiach. Nigdy w życiu bym o czymś takim nie pomyślał. Przynajmniej póki nie pojawiła się Ashlyn Jennings''.

  Brittainy C. Cherry stworzyła przepiękną, przejmującą opowieść o miłości, stracie ukochanych osób, poczuciu samotności, odwadze bycia sobą, walce o własne szczęście, pasji do muzyki i uwielbieniu do Szekspira. Jestem zachwycona i oczarowana! Wszystko zostało doszlifowane niemal do perfekcji. Zwłaszcza bohaterowie są wiarygodnie przedstawieni i dopracowani psychologicznie. Bardzo się z nimi zżyłam, wspólnie z nimi przeżywałam ich wzloty i upadki i z całych sił kibicowałam, by ułożyło się po ich myśli. Relacje, jakie łączą Daniela z Ashlyn są wyjątkowe, wręcz magiczne. Rozumieją się bez słów, odbierają swoje myśli wręcz telepatycznie, i wyznają swoje najskrytsze uczucia poprzez cytaty Szekspira. Dawno nie spotkałam się z tak urzekającym wątkiem miłosnym.

''Jesteś powodem, dla którego warto wierzyć w jutro. Jesteś głosem, który płoszy cienie. Jesteś miłością, dzięki której oddycham''.

 Postacie drugoplanowe również są wyraziste, barwne i najważniejsze - indywidualne. Nawet nieżyjąca Gabby w jakiś sposób wygrała ze śmiercią. Jej obecność czuło się na każdym kroku: pozostawiła Ashlyn swoją korespondencję wraz ze specjalną listą, aby siostra sukcesywnie ją realizowała:

#23 – Pocałować nieznajomego
#16 – Iść na domówkę
#14 – Zaprzyjaźnić się 
#12 – Uprawiać seks w samochodzie 
#6 – Spróbować grać na gitarze
#1 – Pokochać kogoś

  W ten sposób chciała pokazać, że nie można ciągle być w żałobie i tkwić w martwym punkcie. Trzeba żyć każdego dnia, jakby nie istniały żadne ograniczenia. Tak jakby udzielała wskazówek z zaświatów. Coś wspaniałego.

  Polubiłam też Hailey i Ryana, przyszywane rodzeństwo Ashlyn. Każde z nich zmaga się z jakimś problemem,  które skrzętnie skrywa w obawie przed odrzuceniem i ostracyzmem ze strony najbliższej rodziny. Niespodziewanie prawda jednak wychodzi na światło dzienne, w następstwie prowadzi do nieszczęścia i wyrzutów sumienia. W szczególności tragedia Ryana dała mi dużo do myślenia. Ludzie, którzy powinni kochać kogoś bezwarunkowo, bez względu na cokolwiek - bez względu na wygląd, zachowanie czy inne niedoskonałości, są tymi, którzy w mgnieniu oka się odwracają. A potem jest za późno na naprawę życiowych błędów.

  Książka napisana jest barwnym, poetyckim językiem, zawiera sporo mądrych przemyśleń, metafor, sentencji, wieloznaczności, niedomówień. Zazwyczaj wolę prosty przekaz, lecz tym razem nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Wszystko stanowiło kompletną i doskonale wykonaną całość. Przed każdym rozdziałem znajduje się fragment piosenek (opartych na dziełach Szekspira) zespołu Daniela. Poruszający dodatek. Także akcja płynie wartko, cały czas coś się dzieje. Natomiast zakończenie – radosne, ekscytujące i wyzwalające. Czy można chcieć czegoś więcej? W wielkim skrócie: REWELACJA.

  Brak mi słów, żeby zachęcić Was do przeczytania ''Kochając pana Danielsa''. Nie jest to zwykły, banalny romans jakich wiele. Wprost przeciwnie: to wspaniała, życiowa, mądra opowieść, która niepostrzeżenie, niemal hipnotycznie wciąga nas do swojego świata, żeby pokazać, jak odczuwać szczęście każdą cząstką siebie. Jestem przekonana, że Wy też dostrzeżecie jej urok. Gorąco polecam!

*** 
Wydawnictwo FILIA.

59 komentarzy:

  1. Właśnie takiej historii teraz mi trzeba. Przyznaję, że pierwszy raz słyszę o tej książce, ale po Twojej recenzji wiem, że muszę ją dostać w swoje ręce ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się zastanawiałam, co kryje w środku taka piękna okładka. A.widzę, że mamy do czynienia trochę jakby z gatunkiem NA, z czego baaaardzo się cieszę. Cyrusiu, właśnie mnie zmusilas, do wydania pieniędzy :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie ta książka! Jestem przekonana, że i mnie przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Potrafisz zachęcać ;) Ostatnio właśnie czytam książki w takim klimacie, bo są najodpowiedniejsze na tą porę roku ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przeczytała :) ostatnio mam ochotę na takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna książka obok której nie potrafię przejść obojętnie. Już sama okładka bardzo mnie kusiła, a po przeczytaniu Twojej recenzji, nie mam wątpliwości, że jest to lektura dla mnie. Chętnie dam się wciągnąć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam tę powieść w zapowiedziach, ale nie sądziłam, że jest tak ciekawa. Po Twojej recenzji Krysiu mam zamiar ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjnie się zapowiada ta powieść. Jeśli mi się uda to ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie, ciekawie... chore poczucie humoru Pana Boga, lista do realizacji i fragmenty piosenek. Trzeba się rozejrzeć za książką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pięknie to napisałaś.. Książkę muszę w takim razie przeczytać !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją na uwadze, odkąd pierwszy raz o niej usłyszałam, ale na razie nie trafiła jeszcze na moją półkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli dobrze przeczuwałam, że to będzie coś niesamowitego :D
    Myślałam, że będzie ich dzielić większa różnica wiekowa, ale te 3 lata to w sumie jeszcze lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem się skusze, bo tak zaczarowałaś mnie tym opisem, że nie mogę nie spróbować jej pozyskać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na razie nie mam ochoty,ale w przyszłości czemu nie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama uwielbiam Szekspira, a ta powieść brzmi uroczo i ciekawie. W sam raz na upalny dzień, chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusisz Cyrysiu, chociaż ja nie przepadam za książkami o miłości, ale podkreślasz, że to nie jest banalny romans, że to mądra i życiowa książka, być może na nią zapoluję, nie natychmiast, ale będę miała ją na uwadze! :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, Twoje recenzja jest tak entuzjastyczna, że postaram się tę powieść upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna recenzja. Myślę, że książka też mnie oczaruje :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  19. :) Nie czytałam książki z wątkiem uczennicy i nauczyciela :) Myślę, że kiedyś przyjdzie na to czas :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem jak czytam Twoje recenzje, chcę mieć książkę ,,na już" w rękach, tak jest i teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  21. zrobiło mi się tak magicznie czytając o tym porozumieniu dusz... chętnie przeczytam mimo że nie lubię takich klimatów zwykle:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejna premiera, której nie mogę się doczekać! :) A okładka ma coś w sobie, przykuwa wzrok.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten tytuł mam już zapisany od jakieś czasu na liście książek do przeczytania i po Twojej recenzji utwierdziłam się w przekonaniu, że muszę ją poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo chętnie przeczytam, jak oczywiście wygrzebię się ze swoich stosów:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz szczęście, że trafiasz na tak cudowne pozycje i to jeszcze przed premierą. Poradzenia sobie z żałobą zawsze mnie ciekawiło, ten temat w książkach jest niewyczerpany, bo autor może całkowicie interpretować temat. Z chęcią zapoznam się z powieścią. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogromnie Ci zazdroszczę możliwości szybkiego przeczytania tej książki. Dla mnie od pierwszej zapowiedzi to lektura obowiązkowa i cieszę się, że warto było czekać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę się, że książka tak Ci się spodobała, bo mam ją w najbliższych planach! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chociaż new adult to coś bardziej dla mojej nastoletniej siostry to czasem lubię się odprężyć przy takich historiach.... myślę, że prędzej czy później książkę przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od daaaawna wiedziałam, że to historia w sam raz dla mnie i proszę - romans uczennicy z nauczycielem. Bingo! Uwielbiam takie historie.
    I jak zwykle zazdroszczę Ci, że już mogłaś to cudo przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam nadzieję, że wpadnie w moje łapy

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, ale mnie zaintrygowałaś. Na pewno trafi na listę "Muszę przeczytać" :)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę możliwości wcześniejszego przeczytania (-: Czekam na nią, odkąd pojawiła się w zapowiedziach (-:

    OdpowiedzUsuń
  33. Dość ciekawie się zapowiada być może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hipnotyzujesz i kusisz. Ciężko się oprzeć takiej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam książki które chwytają za serce. A skoro piszesz że jest cudowna w każdym calu, to już wiem, że muszę ją koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  36. A nabrałam ochoty na ten tytuł :) Świetna recenzja, pełna entuzjazmu.

    OdpowiedzUsuń
  37. Po takiej recenzji nie widzę innej opcji, niż się za nią rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna historia, warta przeczytania, na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Podoba mi się ta lista ;)
    Zdecydowanie zachęciło mnie to, że nie jest to typowy romans. Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie zachęciłaś i to bardzo skutecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam takie książki, więc chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Pewnie nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, ale Ty mocno mnie do niej zachęciłaś - będę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  43. Banalnych romansów nie lubię, a tu fabuła przedstawia się naprawdę interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  44. To z pewnością ciekawa lektura, ale rzadko czytam takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Treść tej książki przypomina mi "Pułapkę uczuć" Colleen Hoover. :-) Jestem ciekawa tej powieści. :-D

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo kusząca recenzja. Nie pozostaje nic innego jak nabyć tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ojej! Nie dość, że tyle zachwytów w tej recenzji, to jeszcze miłość do Szekspira bohaterów! Więcej mi do zachęty nie potrzeba, już zapisuję na listę i zamawiam w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Bo jakkolwiek nie miałabym czasu na czytanie, zwłaszcza ostatnio, to po prostu nie ma opcji, żeby coś tak cudownego mi umknęło. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  48. Skoro aż brakuje Ci słów, to chyba naprawdę warto się skusić:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Już nie mogę się doczekać i wiem, że mi chyba też zabraknie słów ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kusisz, kusisz, pewnie i ja skuszę się :P

    OdpowiedzUsuń
  51. Już czytając zapowiedź tej książki, strasznie mnie ona zaciekawiła, a Twoja recenzja tylko upewniła mnie w przekonaniu, że muszę ją przeczytać:D

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Biorę udział w konkursie właśnie z tą książką. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać bo po takiej recenzji grzech nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Brzmi zachęcająco i choć nie jest to gatunek, który bym lubiła to może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  54. Czytałam już o tej książce i zainteresowała mnie fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Brzmi bardzo interesująco i już wpisałam ją na listę. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  56. Ależ Ci zazdroszczę, że już ją przeczytałaś! Ja też chcę w końcu dorwać ją w swoje łapki ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. Już nie mogę się doczekać swojego egzemplarzu, a po twojej recenzji moja ochota na tą książke wzrosła! :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...