poniedziałek, 19 października 2015

Do dwóch razy sztuka


Daj nam ostatnią szansę
Abbi Glines

Cykl: Rosemary Beach, Chance (tom 2)
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 336
Ocena: 6/6









   Czy warto dać kolejną szansę człowiekowi, który nas zawiódł i zranił? 

  To była piękna miłość. Jednak Grant popsuł wszystko i pozwolił Harlow odejść ze swojego życia. Ale kiedy ostygły emocje, uświadomił sobie, że zachował się jak kretyn. Zrozpaczony próbuje naprawić swój błąd, lecz nie jest to takie proste. Codziennie dzwoni do Harlow i nagrywa się na poczcie głosowej.
  
''Wiadomość pięćdziesiąta dziewiąta. Prawie dwa miesiące. Nigdy w życiu nie czułem się taki wypalony. Zabrałaś ze sobą moją duszę. Zabrałaś moje serce. Jestem tylko pustą skorupą, która zmusza się do przetrwania kolejnych dni, czekając na twój telefon.''

  Niestety dziewczyna wciąż milczy i unika kontaktu z Grantem. Skąd w niej taki upór? Wkrótce mężczyzna poznaje przyczynę zachowania swojej ukochanej. Ta wiadomość kompletnie zwala go z nóg. Co się dzieje i jakie będą tego konsekwencje?

  ''Daj nam ostatnią szansę'' Abbi Glines to ósmy tom cyklu Rosemary Beach, zarazem drugi tom serii: Chance, traktujący o losach Granta i Harlow. Pierwsza część cyklu bardzo mi się podobała. A jak było tym razem? O niebo lepiej. Tyle emocji, tyle wzruszeń. Nie da się czytać tej książki bez ściśniętego gardła. Fabuła z każdą kolejną stroną przynosi nowe komplikacje i zagmatwania. Raniące słowa Granta zmusiły Harlow do radykalnych kroków. Zamieszkuje u brata w Teksasie, gdzie próbuje dojść do wewnętrznej równowagi. Jednak pojawiają się pewne problemy. Okazuje się, że życie dziewczyny jest zagrożone i jej chore serce może nie sprostać nadchodzącym trudnościom. Czy mimo przeciwności Harlow wyjdzie na prostą? A może happy end nie jest jej pisany? 

   Autorka stworzyła historię, która wzrusza, przejmuje, wciąga i szarpie duszę. Umiejętnie ożywia swoich bohaterów, nadając im cechy ludzi z krwi i kości. Miałam wrażenie, że ich znam i są moimi przyjaciółmi. Wraz z nimi przeżywałam ich rozterki, smutki i radości. Niezwykłe doznania. Całe szczęście brak trójkąta miłosnego i powielania schematów. Tym razem Grant i Harlow skupieni są tylko i wyłącznie na sobie i na sytuacji, w której się znaleźli. Jestem pełna podziwu dla Harlow - urzekła mnie jej odwaga, determinacja, wiara i siła. Jej życie wisiało na włosku, a jednak niezmiennie tkwiła przy swojej decyzji. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na tak heroiczny czyn. Podobała mi się również postawa Granta. Chociaż nie popierał wyboru swojej ukochanej, wspierał i troszczył się o nią. A kiedy nadszedł kulminacyjny moment – dał się poznać z jak najlepszej strony, jako wrażliwy, dojrzały, odpowiedzialny i odważny mężczyzna. Świetne są również postacie drugoplanowe: barwne, wyraziste i mają wiele do zaoferowania. Następuje również manipulacja wizerunku czarnego charakteru. Nie spodziewałam się, że Nan - wcielenie zła i niegodziwości, w krytycznej chwili pokaże swoją dobrą stronę. Mimo to nadal nie potrafię się do niej przekonać.

  Jestem zachwycona tą książką. Nie dość, że świetnie napisana, to jeszcze budzi w cały wachlarz uczuć - od radości do wzruszenia. Autorka posługuje się prostym i zrozumiałym językiem, bez długich opisów i zbędnych słów. Narracja jest dwuosobowa, przez co łatwo możemy ''zobaczyć'' jak wygląda przebieg zdarzeń z punktu widzenia Granta i Harlow. Akcja posiada równomierne tempo, żaden z wątków nie nudzi. Znajdziemy też kilka odważnych i zmysłowych scen erotycznych. Podsumowując - jestem zadowolona i z cierpliwością będę wyczekiwać kolejnych dzieł Abbi Glines.

  Cóż tu więcej pisać, trzeba koniecznie poznać tę niezwykłą serię. Bo to piękna, poruszająca opowieść o miłości, rodzinnych więzach, przebaczeniu, dawaniu sobie drugiej szansy oraz stawianiu czoła własnym słabościom i innym ludziom. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów pisarki i miłośników New Adult. Gorąco polecam!

***
Wydawnictwo Pascal.

34 komentarze:

  1. Jakoś nie jestem przekonana do tej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki. Nie dla mnie ;)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tę książkę będzie mi dane przeczytać, dopiero w przyszłym miesiącu. Wiem, że ta Autorka mnie nie zawiedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam już tej autorki całą serię Rosemary Beach, Za Daleko i bardzo mi się podobała. Jestem bardzo ciekawa historii Granta i na pewno kiedyś postaram się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal pewna, że i powyższa seria skradnie Twoje serce. Polecam gorąco!

      Usuń
  5. O ile się nie mylę to mam jakąś książkę tej autorki na czytniku ;) poczytamy, zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam autorki, ale chętnie to zmienię. Dam jej szansę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Jestem niemal pewna, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  7. Ostatnio przeglądałam na księgarni książki tej pisarki. Na razie czytałam dwa pierwsze tomy z tej pierwszej serii.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja ciągle z jedną książką Glines na liczniku :)) Jednak jakoś przesadnie nie ciągnie mnie do jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wciąż nie znam autorki i jej książek, ale wszystko przede mną. Tylko tak do końca nie wiem, czy teraz potrzebuję szarpania duszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że od czasu do czasu warto wystawić swoją duszę na taką emocjonalną szarparnię :)

      Usuń
  10. Ostrożnie podchodzę do tego typu książek, bo niestety mało kiedy mnie poruszają. Chyba w kryminalnych opowieściach odnajduję się nieco lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  12. No właśnie, już ostatnio pisałam u kogoś, że zostałam niepostrzeżenie skuszona, na książkę która mnie w ogóle nie kusiła ;) New Adult z rzadka czytam, ale chcę poczuć te emocje. Tak po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście uwielbiam książki z gatunku New Adult, ale nie każdy się w nich odnajduje. Musisz zatem sama się przekonać, jak to będzie w Twoim przypadku.

      Usuń
  13. Nic dodać nic ująć! Toż to Abbi Glines! Toż to trzeba czytać! :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie o niej napisałaś. I możemy tu dostrzec wachlarz/różnorodność uczuć. Może kiedyś przeczytam, chociaż zazwyczaj wybieram innego typu lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Rzeczywiście książka dostarcza cały wachlarz przeróżnych emocji. Mam nadzieję, że kiedyś przekonasz się o tym osobiście.

      Usuń
  15. Napisałaś: "wachlarz uczuć - od radości do wzruszenia", a ja już mam ochotę poznać bohaterów i zagłębić się w ich rozterki i pragnienia.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta okładka ma w sobie coś - niby prosta scena, ale chyba ta faktura mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również okładka urzeka. Niby taka zwyczajna a jednak ma coś w sobie.

      Usuń
  17. Czytałam już książki autorki i nawet mi się podobały, więc myślę, że kiedyś sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa co tam się stało, że ona go unika. Muszę przeczytać by się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam na półce pierwszy 1 tom innej serii tej autorki - w pierwszej kolejności się z nim zapoznam. Jak mi się spodoba, to sięgnę po kolejne cykle wydawnicze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam koniecznie. Na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  20. Seria nadal przede mną i jak wiesz, będę zachwycona :) Obie z Sherry nie możecie się mylić ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. seria jeszcze neiznana przeze mnie:) ale mogłabym się w nie zgłębić

    OdpowiedzUsuń
  22. Taka piękna i poruszająca historia o miłości to idealna lektura na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem, sporo słyszałam o autorce, przyglądam się z boku jej twórczości i jakoś nie potrafię się przekonać. Może kiedyś, gdy już nie będę miała co czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  24. U ciebie to zawsze mogę znaleźć takie piękne książki :) Poszukam tomu pierwszego :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam dwie książki autorki i nie zrobiły na mnie wrażenie :( w tej chwili nie zamierzam czytać ale nie mówię "nie" na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...