poniedziałek, 14 marca 2016

Zanim zrozumiem - Małgorzata Mroczkowska pod patronatem medialnym LŚC


Zanim zrozumiem
Małgorzata Mroczkowska 

Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Data premiery: 16 marca
Ocena: 5/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI







,,Relacje miedzy ludźmi są jak droga, jedne są gładkie, a inne wyboiste i pełne zakrętów.’’

  Piotr i Joanna są młodym małżeństwem. On pochodzi z zamożnej, inteligenckiej rodziny. Pracuje jako psycholog - terapeuta. Ona przyjechała z prowincji na studia do stolicy i po ich ukończeniu podjęła zatrudnienie na stanowisku księgowej. Na pozór są bardzo szczęśliwi. Jednak rzeczywistość nieco odbiega od ideału. Okazuje się, że Joanna z każdym dniem staje się coraz bardziej zazdrosna, zaborcza. Niestety zakochany Piotr zdaje się nie zauważać wad swojej żony. Czy w końcu przejrzy na oczy? A może sama miłość wystarczy, by naprawić destrukcyjny związek?

  Małgorzata Mroczkowska skończyła politologię na UMCS w Lublinie. Przez wiele lat pracowała jako reporterka i dziennikarka. Nagradzana w wielu konkursach literackich. Prywatnie matka dwójki dzieci i posiadaczka labradora. W wolnych chwilach maluje obrazy i pielęgnuje kwiaty w swoim miejskim ogrodzie. Założycielka portalu dla polskich rodzin mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii mumsfromlondon.com. Mieszka i pracuje w Londynie, dokąd wyjechała z Warszawy w 2004 roku. Nakładem wydawnictwa Czwarta Strona wydała książkę zatytułowaną ''Angielskie lato''.

  Z twórczością autorki miałam już wcześniej styczność i oceniam ją nadzwyczaj dobrze. Dlatego bez chwili wahania sięgnęłam po ,,Zanim zrozumiem’’. I to był słuszny wybór, bowiem poznałam wyjątkową historię, która wstrząsnęła mną dogłębnie i zmusiła do refleksji nad wieloma istotnymi sprawami,

    Sama fabuła jest sprawnie nakreślona i bardzo umiejętnie poprowadzona. Wprost nie mogłam oderwać się od czytania, bo cały czas z napięciem śledziłam losy głównych bohaterów. Z pozoru normalny związek zmienia się w toksyczną zależność. Zamiast czułości, spokoju i bezpieczeństwa, obecna staje się podejrzliwość, cierpienie i tęsknota. Joanna niczym trucizna powoli i stopniowo niszczy wszystko wokół. Niby niezauważalnie próbuje sterować Piotrem oraz ich wspólnym życiem.

,,Ona jest z tych, którym do szczęścia potrzebny jest cały ocean. Inna zadowoliłaby się jedynie kroplą, ale Joanna musi mieć od razu wszystkie wody tego świata.’’

  Nie będę owijać w bawełną: historia Joanny i Piotra przeraziła mnie i zarazem bardzo zasmuciła. Znam wiele rodzajów uzależnień i nałogów współczesnego świata, między innymi: alkoholizm, seksoholizm, pracoholizm, narkomania itp. Ale nigdy nie spotkałam się z obsesyjnym uzależnieniem emocjonalnym od partnera. To dla mnie coś nowego. Dlatego ze zdumieniem obserwowałam złożoność interakcji między małżonkami. Nie potrafiłam zrozumieć, jak Piotr może być tak uległy i z pokorą przytakiwać na każde słowo Joanny. Jak mówi znane porzekadło - szewc bez butów chodzi i to prawda stara jak świat. Jako psycholog pomaga wielu ludziom w rozwiązaniu ich problemów, a w obliczu demonów własnej ukochanej staje się całkowicie bezsilny.

  Niewątpliwą zaletą książki są pełnokrwiści bohaterowie. Jak każdy z nas mają swoje pragnienia, zalety, wady i przywary. Szczególnie postać Joanny dopracowana jest do perfekcji. Zachowuje się jak egoistyczna introwertyczka, patrząca na świat innymi perspektywami. Ogranicza swojego męża, nie pozwala mu mieć własnego zdania, osacza swoim uczuciem, sprytnie manipuluje. Często miewa też chwiejne nastroje i byle drobnostka wyprowadza ją z równowagi. Bardzo bolała mnie jej postawa. Najgorsze były słowne przytyki wypowiadane pod adresem Piotra:

,,Nie mogę przy tobie oddychać, brakuje mi powietrza, zasłaniasz mi słońce, tak jak teraz. Myślisz, że cały świat kręci się wokół ciebie?’’
 
  Chyba nikt nie chciałby usłyszeć od najbliższej osoby tyle gorzkich słów. A niestety jest ich o wiele więcej. Aczkolwiek zdradzę, że specyficzne zachowanie Joanny nie wzięło się znikąd, ale lepiej jak sami do tego dojdziecie.

  Książka wywarła na mnie niesamowite wrażenie. W ogóle nie czułam upływającego czasu ani tego, co wokół mnie się działo. Muszę jednak przyznać, że jest to trudna lektura, nie dla każdego. Dużo w niej psychologicznej głębi, nad którą warto się pochylić. Bardzo ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę jest przeplatanie kadrów z małżeńskiego życia z sesjami terapeutycznymi pacjentów Piotra, co pozwala nam lepiej zilustrować jego oddanie i zaangażowanie w pracę. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego, jak wielu ludzi bez względu na wiek, pleć, wykształcenie, wykonywany zawód - żyje pod presją z różnych stron i boryka się z różnymi trudnościami.

  Pisarka doskonale oddała rzeczywistość, w jakiej żyją bohaterowie. Bez upiększania i koloryzowania opowiada o ich codziennych sprawach, radościach i troskach. Acz nie skupia się tylko i wyłącznie na perypetiach młodych małżonków. Również mamy wgląd w przeżycia sióstr Piotra i Joanny. Zarówno Agata, jak i Monika mają swoje troski i zmartwienia, z którymi próbują jakoś uporać się. Czy im się to uda? Tego już musicie dowiedzieć się sami.

  Według mnie to kawał dobrej prozy obyczajowo-psychologicznej. Mimo niełatwej problematyki, napisana jest przystępnym językiem, bez zbędnego zadęcia. Co do akcji, jej tempo jest raczej spokojne, mimo to ani przez chwilę nie nudzi. Jedynie zakończenie pozostawiło we mnie ogromny niedosyt, gdyż lubię jasne, klarowne sytuacje. W tekście znalazłam też kilka literówek, bynajmniej nie wpłynęło to na mój pozytywny odbiór całości.

 ,,Zanim zrozumiem’’ to jedna z tych powieści, które długo nie dają o sobie zapomnieć. Porusza serca i skłania do zadumy nad nadmiernym, wręcz obsesyjnym przywiązaniem emocjonalnym do drugiej osoby – a co za tym idzie, subtelnie uświadamia, że nie można kroczyć przez życie pod czyjeś dyktando. Ponieważ każdy człowiek ma naturalne prawo do wolności, godności i decydowania o sobie. Każdy ma prawo żyć tak, jak chce. Gorąco polecam!


***
Wydawnictwo Czwarta Strona
Fan-page autorki na Facebooku: klik
TU można kupić książkę: klik

42 komentarze:

  1. Czekałam na tę recenzję :) I teraz nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na premierę książki i później czym prędzej ją przeczytać. Jestem pewna, że przypadnie mi do gustu ;) Pozdrawiam i raz jeszcze gratuluję kolejnego patronatu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco ,,Zanim zrozumiem''. To naprawdę godna uwagi pozycja.
      Również pozdrawiam i dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  2. Gratuluję patronatu. Lubię książki, które pochłaniają tak, że nie rejestrujemy płynącego czasu. Ostatni akapit Twojego wpisu dał mi do myślenia, chyba powinnam przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje. I serdecznie zachęcam do powyższej lektury. Myślę, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  3. Wiem, że jest takie uzależnienie emocjonalne od partnera, ale książki z tym motywem nie czytałam. Zapisuję tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba był celowy zamysł autorki - on psycholog pomaga innym, a nie może rozwiązać własnych problemów, często tak się zdarza :) super recenzja, chetnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że autorka chciała pokazać, iż szewc bez butów chodzi :)
      Dziękuję za miłe słowa pod adresem mojej recenzji i bardzo się cieszę, że jesteś chętna poznać ,,Zanim zrozumiem''. Doskonała decyzja!

      Usuń
  5. Gratuluję patronatu, recenzja świetna i pobudzająca apetyt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje i miłe słowa uznania pod adresem mojej recenzji ;)
      I oczywiście gorąco zachęcam do przeczytania ,,Zanim zrozumiem''.

      Usuń
  6. ALe ty masz wspaniałe książki <3 Czytasz same wspaniałości! :) Muszę ją koniecznie poznać :)
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie na konkurs! DO wygrania nowa powieść o wampirach, która będzie miała swoją premierę już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że może mi się spodobać. Gratuluje patronatu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że przypadnie Ci do gustu.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  8. Dzisiaj do mnie dotarła, ale pewnie nie sięgnę wcześniej niż pod koniec miesiąca.
    Gratuluję patronatu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa, jak Ty odbierzesz tę książkę. Czekam na recenzje.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  9. Coś jak wampir energetyczny?
    Gratuluję patronatu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne podsumowanie :)
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  10. Uzależnienie od partnera. No przyznam, że temat niebywale ciekawy i kuszący. A to dopracowanie bohaterów, a zwłaszcza żony? Sprawia, że muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję się zachęcona. Muszę poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie, z drugiej strony boję się po nią sięgnąć. Jestem osobą bujającą w chmurach, szerokim łukiem mijam historie, które mogłyby wydarzyć się na prawdę, jednak to co napisałaś przyciągnęło moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę. Porusza trudny temat a czasem warto o takich poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobra proza psychologiczno- obyczajowa o relacjach międzyludzkich u mnie jest w cenie, poszukam książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ogromnie ciekawa tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przyznać, że rozbudziłaś moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. z chęcią przeczytam coś o tak zlożonych i trudnych relacjach małżeńskich.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że nie ma zbędnego koloryzowania. Z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też nie spotkałam się z uzależnieniem od partnera, dlatego chętnie po książkę sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tę książkę na celowniku :) Powiem Ci, że to jedna z najpiękniejszych okładek, jakie Czwarta Strona wyprodukowała :)
    Masz papierowy? Okładka jest zintegrowana czy zwykła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również okładka szalenie się podoba i ,,na żywo'' wygląda jeszcze piękniej :)

      Usuń
  21. Uzależnienie od partnera... ciekawy temat, chętnie sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To jest kolejna książka pod Twoim patronatem którą muszę mieć!
    Faktycznie okładka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Taką powieść mogłabym przeczytać. Zdumiewające, że bohater dał się tak stłamsić żonie, zwłaszcza że zawodowo zajmuje się pomaganiem zagubionym ludziom z problemami emocjonalnymi. Jestem ciekawa tej historii, więc tytuł już zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze nakreślona warstwa psychologiczna przyciąga mnie do tej książki. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychologiczna głębia to moim zdaniem największy atut tej książki . Polecam.
      I dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  25. fajnie nakreślona psychologia:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję kolejnego patronatu :) Ta książka kusi i to bardzo, do tego Twoja recenzja podsyca apetyt. Chyba się skuszę :)
    Ps. Ciekawa liczba obserwatorów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje. Polecam gorąco ,,Zanim zrozumiem''. To ciekawa, dająca do myślenia lektura.
      ps. faktycznie fajna liczba obserwatorów :)

      Usuń
  27. Podoba mi się styl autorki, chętnie sięgnę po tę książkę, mimo że temat jest niełatwy i na pewno bardzo mnie poruszy. Tym bardziej że znam przypadek takiego emocjonalnego uzależnienie, ale choć współczuję jednej ze stron, to nie mogę zrozumieć chorych relacji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie jestem zainteresowana, ale polecę Paulinie. Myślę, że jej się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem w trakcie lektury. Joannie to mam ochotę przywalić, i to tak konkretnie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Powieści, o których nie można zapomnieć... takie są najlepsze! Z chęcią przeczytam.
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja spotkałam się z uzależnieniem emocjonalnym od partnera, znam aż nazbyt dobrze tę przypadłość. Książka bardzo mnie zainteresowała, zapisuję tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  32. Same patronaty, gratuluję! Po książkę chętnie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...