czwartek, 23 marca 2017

''Cela 7'' Kerry Drewery [Oko za oko]

Cela 7
Kerry Drewery
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 29 marca 2017
liczba stron: 472
Ocena: 5-/6

  Zamordowano uwielbianego przez tłumy celebrytę. Zatrzymana na miejscu zbrodni szesnastoletnia Martha Honeydew przyznała się do winy i zajęła miejsce w celi śmierci.

    O losie dziewczyny decydują widzowie reality TV, którzy mają siedem dni na rozstrzygnięcie, czy oskarżona ma żyć, czy umrzeć. Nie ma już sędziów – jest publiczność z telefonami w ręku. Sprawa budzi ogromne emocje, bo po raz pierwszy w historii programu w celi śmierci znalazła się nastolatka.

    Martha uparcie twierdzi, że jest winna, ale czy to ona pociągnęła za spust?
A może rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana niż obrazy, którymi karmią nas media?
 
Kerry Drewery - mieszka w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Jest autorką dwóch innych cieszących się dużym uznaniem powieści dla młodzieży, które poruszają śmiałą tematykę: A Brighter Fear (2012) oraz A Dream of Lights (2013). Zanim Kerry na dobre zajęła się pisaniem, była koordynatorką programu BookStart w brytyjskiej instytucji charytatywnej BookTrust, znalazła się także w finale organizowanego przez BBC konkursu na scenariusz dla dzieci. Ukończyła studia w zakresie profesjonalnego pisarstwa. Kiedy nie pisze, biega, jeździ na rowerze i pływa, co pozwala jej unikać prac domowych i bez wyrzutów sumienia zajadać się sernikiem, za którym przepada. Kocha psy, a jej dom jest pełen książek i filmów. Można ją znaleźć na Facebooku facebook.com/KerryDrewery, Twitterze @KerryDrewery, Instagramie kerry.drewery oraz stronie internetowej www.kerrydreweryauthor.wordpress.com

   ''Cela 7'' to pierwszy tom trylogii osadzonej w świecie, w którym decyzja o życiu lub śmierci oskarżonego zapada w oparciu o SMS-owe głosowanie. Prawa do tytułu jeszcze przed premierą w Wielkiej Brytanii sprzedano do trzynastu krajów. Zaintrygowana kontrowersyjną fabułą, postanowiłam czym prędzej zasiąść do lektury. Już po przeczytaniu kilku stron wiedziałam, że czeka mnie niesamowicie wciągająca historia, której tak łatwo nie zapomnę. Z całą pewnością bardzo mocno wgryza się w umysł czytelnika i nie pozostawia go w obojętności, a wręcz zmusza do uwagi i głębszego zastanowienia się nad różnymi aspektami danej materii i patrzenia na nią z wielu perspektyw. Jestem po prostu wstrząśnięta.

   Zagłębiamy się w teraźniejszość, w której zamiast sądów są reality show, zamiast sędziów - widzowie z telefonami w ręku. Do uprawomocnienia się wyroku aresztant przez siedem dni przebywa w celi śmierci. Po upływie terminu, w oparciu o zestawienie wyników głosowania - nadchodzi czas egzekucji lub wolności. Tym razem społeczeństwo obrało sobie za cel szesnastoletnią Marthę Honeydew, która twierdzi, że zamordowała Jacksona Paige’a – milionera, gwiazdę reality TV, ambasadora działalności charytatywnej. W tej sytuacji werdykt wydaje się prosty i oczywisty. Lecz czy aby na pewno? Czy nastolatka rzeczywiście z zimną krwią zabiła człowieka? 

   Dostałam w swoje ręce emocjonujący thriller dla młodzieży, który wstrząsa, szokuje i poraża swoim rozmachem. Każda kolejna scena jest niczym brakujący element jakiejś skomplikowanej układanki. Naszym celem jest pozbierać wszystkie kawałki i ułożyć je w całość. Nie mogę wyjść z podziwu jak misterną intrygę nakreśliła autorka. Nic nie jest takie, jakie na początku się wydaje. Nic nie idzie tak, jak powinno. Na jaw wychodzą nowe fakty, skrywane dotąd tajemnice i urazy. Pojawiają się także kolejne postacie, które mają fundamentalne znaczenie dla przebiegu akcji. Wszystko to miesza się ze sobą, prowadząc do nieoczywistego zakończenia. Zostałam rozłożona na łopatki. 


   W książce poruszono niezwykle ważną problematykę związaną z karą śmierci. To wielce dyskusyjny temat. Ma swoich zwolenników i przeciwników. W niektórych krajach ten drastyczny proceder nadal jest stosowany, jako środek zaradczy odpowiedni do wyeliminowania ze społeczeństwa najgroźniejszych jednostek, a co za tym idzie - przestrzega innych kryminalistów przed popełnianiem najcięższych przestępstw. W Polsce ostatni wyrok kary śmierci wykonano 21 kwietnia 1988 roku. Czy faktycznie jest to dobra metoda? Szczerze powiedziawszy, nie jestem zbytnio przekonana. Przecież nigdy nie wiadomo, czy nie pojawią się jakieś nowe okoliczności, które rzucą zupełnie inne światło na na „zeznania” i ich wiarygodność. Dlatego też z wielkim niepokojem śledziłam perypetie osadzonej dziewczyny, pogodzonej z tym, co nieuchronne. Rozum podpowiadał mi, że jest winna, serce jednak z coraz większym bólem krzyczało coś zgoła przeciwnego. A jak było naprawdę? Tego musicie dowiedzieć się sami.

,,… przychodzi taki moment, kiedy musisz podjąć decyzję; albo będziesz się kręcić dalej, patrząc, jak maszyna staje się coraz większa i silniejsza, a przy tym niszczy, co jej stanie na drodze, albo zrobisz jedyną rzecz, jaką możesz: wykonasz jeden mały ruch w inną stronę, modląc się, żeby mechanizm się przez to zaciął lub żeby zauważono awarię. Nie planowałam, że tak się to potoczy… prawda powinna być prosta, no nie?'' 
 
 
   Niniejsza publikacja odkrywa przed nami również tajniki psychologicznej manipulacji medialno-społecznej. Zjawisko to wyraźnie możemy zaobserwować podczas emisji programu ,,Sprawiedliwością Jest Śmierć'', gdzie z pozoru każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii i każda osoba, bez względu na swoje pochodzenie i miejsce w społeczeństwie może głosować w sprawach wpływających na bezpieczeństwo państwowe. Niestety ten system prawny nijak się ma do prawdziwych realiów.

,,Ludzie myślą, że rząd daje im władzę, ale to złudzenie! Błędne mniemanie! Rząd kontroluje prasę, a prasa manipuluje ludźmi! Rząd nie dba o właściwe wymierzanie sprawiedliwości – tych ludzi obchodzi tylko władza! To ich jedyny cel.''

  Autorka bezlitośnie demitologizuje rzeczywistość i obnaża mechanizm władzy, docierając do istoty natury ludzkiej zdominowanej przez egoizm, obłudę, brak skrupułów, chciwość i bezwzględność. Pokazuje, że człowiek jest tylko trybikiem, małą śrubką w wielkiej machinie procesowej, w której liczy się wyłącznie zysk.

   Bardzo zręcznie nakreślono sylwetkę główniej bohaterki. Wiarygodnie ukazano jej charakter, sposób bycia, temperament, a także jej słabości i momenty załamania. Choć jawi się jako okrutna zbrodniarka, to jednak budzi sympatię. Zwłaszcza, gdy odkrywamy parę istotnych szczegółów z jej dzieciństwa. Ojciec zniknął, zanim przyszła na świat, matka została zamordowana, a nastoletnia Martha musiała rzucić szkołę, by iść do pracy i zarobić na czynsz i jedzenie. Dlaczego więc dopuściła się przestępstwa? Prawda okazuje się dużo bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.

   Lektura ta wywarła na mnie ogromne wrażenie, ale kilka drobnostek nie wzbudziło mojej aprobaty. Przede wszystkim nie przypadła mi do gustu forma narracji. Kerry Drewery przeplata pierwszo- i trzeciosobową narrację z narratorem wszechwiedzącym. To bez wątpienia bardzo ciekawy zabieg, skutecznie ubarwiający książkę, lecz mi akurat nie przypasował. Liczyłam również na więcej drastycznych scen i żwawsze tempo akcji. Zabrakło też szerszego studium relacji uczuciowych między panną Honeydew a jej ukochanym. Co i tak nie zmienia faktu, że dramat miłosny oparty na schemacie zaczerpniętym z "Romea i Julii" – niesie ze sobą dużo wzruszeń. Generalnie jestem zadowolona z poznania tej książki i na pewno będę czekać na kontynuację.

Podsumowując:
  ''Cela 7'' to fascynująca i nietuzinkowa opowieść o tajemnicach z przeszłości, desperackim poszukiwaniu prawdy i stawieniu jej czoła oraz heroicznym poświęceniu się w imię większej sprawy. Wciąga, angażuje i zostawia czytelnika z głową pełną pytań. Polecam wszystkim zainteresowanym.

http://www.cela7.pl/

29 komentarzy:

  1. uuu ale mi się mega podoba ten klimat zapowiedziany przez Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ochotę na dobry thriller, ale ten mnie trochę nie przekonuje tym, że jest dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam już nie zaczynać żadnych serii ale dla tej zrobię wyjątek. Trochę szkoda, że jest mało krwiście, pomysł kednak podoba mi się na tyle, by książkę nabyć ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też czasami nie odpowiada narracja, generalnie nie lubię pierwszoosobowej, ale w niektórych książkach jakoś naturalnie ona wychodzi, a w innych nie. Nie wiem, od czego to zależy, nie rozgryzłam tego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sama recenzja mnie poruszyła, ten thriller przykuł moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz więcej pozytywnych recenzji czytam, na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem już po lekturze. Wstrząsająca wizja naszego społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie wstrząsająca tematyka. Nie dość, że kara śmierci, to jeszcze osadzona w niej tak młoda osoba. Ale, co wydaje mi się jeszcze bardziej okropne, to to głosowanie za sprawą smsów... Ludzie po prostu naciśnięciem jednego guzika decydują o czyimś życiu, nawet nie mając zbyt wiele do czynienia ze sprawą... Czyż to nie jest przerażające? Z ciekawością sięgnęłabym po tą powieść, wydaje mi się, że to powieść warta przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa i szokująca tematyka, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią zapoznam się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się, że w książce dla młodzieży został poruszony temat machiny medialno-politycznej i wzajemnych zależności. Interesująca lektura, przyznam że chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ ta książka kojarzy mi się z "Behawiorystą" Mroza... Na razie nie będę po nią sięgać, ale za jakiś czas pewnie to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tematyka bardzo przypomina mi niektóre odcinki 3 sezonu serialu "Black Mirrors". Bardzo podobne były sytuacje z tym, że jeszcze fenomenalnej zostało to poprowadzone.
    Zapisuje. Lubię takie klimaty.
    Niestety, bardzo możliwe, że niedługo nasza cywilizacja pójdzie właśnie w taką stronę :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapisuję, koniecznie muszę przeczytać, moje tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tytuł i okładka bardzo intrygują i przyciągają więc na pewno będę miała ta książkę na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Intrygująca i oryginalna fabuła- zainteresowałaś mnie tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa czy i na mnie wywarłaby takie pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam, ale bardzo bym chciała. Jezu, zdecydowanie tak. Jestem bardzo zafascynowana tą fabułą.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do mnie na świeżą recenzję Miasta kości. :) http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/03/dary-anioa-miasto-kosci-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie nią zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej nie jest to książka dla mnie, ale dla innych może być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kara śmierci to temat, który bardzo chciałabym zgłębić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie moje klimaty, ale przyznaję, że recenzja jest intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak wiesz, ja jestem zachwycona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja czekam i czekam na tę książkę i doczekać się nie mogę... utknęła gdzieś między wydawcą a pocztą... winnych brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. O tak, z ogromną chęcią przeczytam tę książkę :D Jestem ciekawa jak Autorka sobie poradziła z przedstawieniem całego systemu kar itp

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie zabieram się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi ciekawie, ale mam jakieś mieszane uczucia. Z jednej strony chętnie bym przeczytała, a z drugiej obawiam się, że nie odnalazłabym się w tej historii. ;/

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...