poniedziałek, 14 listopada 2016

''Serce z bibuły. Stacja Jagodno'' - Karolina Wilczyńska [PARTONAT]



Serce z bibuły
Karolina Wilczyńska
Cykl: Stacja Jagodno (tom 4)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
liczba stron: 320
Ocena: 5/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

~~ * ~~

  Jadwiga po stracie męża musi sama zająć się wychowaniem piątki dzieci i utrzymaniem domu. Pocieszenie znajduje w małych przyjemnościach: tworzy piękne róże z bibuły. Za namową kobiet spotykających się w dworku zapisuje się na kurs florystyczny. Czy uda jej się zrealizować marzenia i odnaleźć spokój?

  Jeszcze raz odwiedź z nami urokliwe Jagodno i przekonaj się, jak potoczyły się losy jego bohaterów… Czy po powrocie Łukasz zdradzi Tamarze swój sekret? Jak rozwinie się relacja doktor Ewy z ojcem Łukasza?

   Karolina Wilczyńska - urodzona w 1973 r. mieszkanka Kielc, prezeska własnej fundacji, trenerka i terapeutka. Lubi słoneczniki i bursztyny, w wolnym czasie czyta, haftuje obrazy, robi swetry na drutach i szydełku, tworzy biżuterię. Kobieta ze wszystkimi zaletami i wadami swojej płci: wrażliwa, emocjonalna i romantyczna, ale bywa też kapryśna, złośliwa i bezwzględna. Wierzy w przeznaczenie i miłość, a że jest uparta, to mimo różnych doświadczeń nadal ufa w ludzką szczerość i własną intuicję. Pisze o tym, co jej zdaniem ma największe znaczenie w życiu – o uczuciach – nie bojąc się nawet tych najskrytszych i najtrudniejszych. Bo najważniejszy jest dla niej człowiek i jego emocje. Prawie najważniejszy. Zaraz po miłości. Autorka powieści: Performens (2006), Ta druga (2011), Anielski kokon (2013), Jeszcze raz, Nataszo (2014), Ja, kochanka (2016), Dasz radę, Nataszo (2016) oraz bestsellerowego cyklu Stacja Jagodno.

   "Serce z bibuły" to czwarty tom serii "Stacja Jagodno". Poprzednie części wspominam niezwykle entuzjastycznie. I tym razem również jestem zadowolona z lektury. Ponownie dostałam mnóstwo energii, pozytywnego nastawienia oraz motywację do działania, do osiągania swoich celów. Właśnie tak powinna nastrajać dobra powieść obyczajowa.

  Fabuła została ubogacona o kilka nowych postaci. Oprócz babci Róży, Ewy, Tamary, Marysi, Małgosi, Katarzyny i Marzeny, pojawia się między innymi Jadwiga – matka pięciorga dzieci borykająca się z problemami finansowymi i z mężem pijakiem  oraz Roman – dobra dusza pomagająca w trudnych momentach. Każda z osób, nawet ta epizodyczna, jest niezwykle wyrazista, ma swoją historię i swoje emocje. Bardzo się z nimi wszystkimi zżyłam i przeżywałam ich codzienne rozterki jak swoje własne. Szczególnie perypetie Jadwigi poruszyły najczulsze struny mojej wrażliwości. Są jakby wiernym odbiciem rzeczywistości wiejskiej, gdzie często dominuje bieda, alkoholizm oraz brak perspektyw. Na szczęście kobieta spotyka na swojej drodze życzliwych ludzi, którzy przynoszą jej nadzieję na lepszą przyszłość. Aż ciepło robi się na sercu widząc takie przejawy serdeczności. 

  Muszę również wspomnieć o Łukaszu, który po długiej nieobecności wraca do Jagodna i w końcu ujawnia ciemne strony swojej przeszłości oraz pewne szokujące tajemnice. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Totalne zaskoczenie. Także pan wójt pokazał swoje inne oblicze, co pozwoliło mi uwierzyć, że nigdy nie jest za późno, aby przejrzeć na oczy i docenić pewne rzeczy.

  Tym co najbardziej ujmuje mnie w tej powieści jest niezwykle sielski klimat. Choć nie brakuje tu trudnych sytuacji, problemów, smutków, trosk i niepowodzeń, to jednak zewsząd emanuje dobroć, empatia, otwartość oraz swoiste poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka. Czułam tak, jakby autorka chciała czytelnikowi przekazać, że tylko w jedności siła, razem można osiągnąć wszystko.

  Bardzo lubię charakterystyczny i niepowtarzalny styl Pani Karoliny. Z niesamowitą lekkością i swadą opisuje zwyczajną codzienność małych miasteczek, w którym odbijają się wszystkie ludzkie wady, zalety, namiętności i słabości. Gdzie panuje zgoda, przyjaźń i harmonia, a tych co wyrządzają zło dosięga ręka sprawiedliwości. Być może dla niektórych brzmi to zbyt bajkowo, ale moim zdaniem taki przysłowiowy plaster miodu jest jak najbardziej potrzebny, aby rozpromienić naszą nieco szarą i smutną egzystencję. Generalnie cała seria jest wspaniała i doszły mnie wieści, że w planach są kolejne tomy. Ciekawe, co nas czeka 
 
Podsumowując:
  To niezwykle urokliwa, z nutką życiowych mądrości historia o kobietach wspierających się nawzajem wobec niespodzianek losu. Subtelnie i z wyczuciem podkreśla, że warto mieć marzenia, bo czasami się one spełniają, i to z nadwyżką. Po stokroć polecam!


19 komentarzy:

  1. Chciałam już zapoznawać się z tą serią, ale czytałam, że mają być dalsze tomy, więc na razie ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to, że autorka chciała pokazać, jak ważne w życiu dobroć i poczucie odpowiedzialności. Chętnie kiedyś tę książkę przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem ciekawa co będzie w kolejnych tomach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam żadnej z powieści tej serii, ale mam na nią ogromną chęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie gratuluję patronatu. Ciekawa seria i chętnie poznam ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czwarty tom? Oj, to nie dla mnie. Nie lubię, gdy historie ciągną się tak długo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mówię nie, chociaż w tym momencie mam ochotę na powieści z dreszczykiem, więc na razie nie planuję zabierać się za tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydawało mi się, że to odpowiedni moment, żeby rozstać się z bohaterami, ale i tak bardzo się cieszę, że będzie ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś zdecyduje się na tę serię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :) Może kiedyś będę miała okazję poznać tą serię!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba dam się skusić tym kobiecym klimatom. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluje patronatu!:) czyl icala seria mnei czeka xD pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sielski klimat by mi się teraz przydał :)
    Moja biblioteka zakupiła tę serię, więc jest szansa, że kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się ten tytuł ;) Może to przez skojarzenia, że bibuła jest taka cienka... a można z niej tworzyć takie piękne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro czwarty tom, a ja nadal nie znam pierwszego, to oznacza, że już raczej nie nadrobię - jakoś nie przepadam za seriami dłuższymi niż 3 tomy, bo czasami już i te 3 to dla mnie za dużo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na mojej półce nadal czekają w kolejce dwa pierwsze tomy, a tu już ukazał się czwarty i w planach są kolejne? :) Nie nadążam za nowościami wydawniczymi ;) Piękna recenzja, kiedyś na pewno przeczytam tę serię :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...