"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

czwartek, 20 lipca 2017

''Przesyłka'' Sebastian Fitzek [PATRONAT MEDIALNY]

Przesyłka
Sebastian Fitzek
Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Amber
tytuł oryginału: Das Paket
data wydania: 18 lipca 2017
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

 Doktor Emma Stein, znana psychiatra i szczęśliwa mężatka, została zgwałcona przez „Fryzjera” – seryjnego mordercę, który – zanim zabije – goli kobietom głowy. Tyle że Emma przeżyła... Ona jedna...

 Nie widziała twarzy swojego oprawcy, ale rozpoznaje go w każdym mężczyźnie. Nie pamięta, co naprawdę stało się tamtej nocy w hotelu, w którym nie ma pokoju, jaki opisała. Boi się. Odizolowała się od ludzi. Nie wychodzi z domu.

 Aż do dnia, gdy przyjmuje przesyłkę... Zaadresowaną do sąsiada, którego nie zna i którego nigdy nie spotkała, choć mieszka na tej samej ulicy od lat...

  Sebastian Fitzek – autor numer 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych wydawanych w 29 krajach (PASAŻER 23, OSTATNIE DZIECKO, ODPRYSK, ODCIĘCI). Wszystkie jego powieści są przez wiele miesięcy na 1. miejscu list bestsellerów „Der Spiegel” i osiągają milionowe nakłady. W samych Niemczech sprzedano 9 000 000 egzemplarzy. Kilka zekranizowano. „The Times” nazwał go „mistrzem psychologicznej gry”.
http://www.wydawnictwoamber.pl/kategorie/literacki-kryminal/przesylka,p2112580452

  Najnowszy bestseller największego niemieckiego mistrza bije rekordy popularności. 735 000 egzemplarzy sprzedanych w siedem miesięcy Bestseller „Der Spiegel” przez 34 tygodnie. Postanowiłam osobiście przekonać się w czym tkwi fenomen książek autora. I teraz już wiem, dlaczego czytelnicy tak chętnie sięgają po jego twórczość. Otóż Sebastian Fitzek posiada wyjątkowy dar do tworzenia mrocznych, pokręconych historii, które burzą spokój ducha, szargają nerwy i wywołują ostry stan dezorientacji. Taka jest właśnie ,,Przesyłka''. Wciąga już od pierwszych stron, absorbuje całą naszą uwagę, a na koniec zostawia nas w stanie totalnego osłupienia i podziwu.

  Fabuła rozpoczyna się mocnym akcentem. Poznajemy doktor Emmę Stein - znaną psychiatrę, która pewnego wieczoru, po prelekcji – pada ofiarą seryjnego psychopaty. Traumatyczne przeżycia odbijają na niej swoje piętno, sprawiając, że kobieta niemal w każdym napotkanym mężczyźnie widzi swojego oprawcę, a każdą, nawet najbardziej błahą sytuację, odbiera jako potencjalne zagrożenie. Do czasu, gdy otrzymuje niewinnie wyglądającą przesyłkę, która stopniowo okazuje się drogowskazem prowadzącym do strasznej prawdy.

,,Tak jak alkoholik wie, co robi, kiedy jednym łykiem opróżnia kieliszek, tak Emma wiedziała, co robiła, kiedy zdjęła sznurek z paczki. Rozpoczęła najbardziej niebezpieczny etap podróży, daleko w głąb slumsów swojej bezsensownej egzystencji.''

  To kawał świetnego, trzymającego w napięciu thrillera psychologicznego. Nic tu nie jest proste ani oczywiste. Jawa łączy się z fantazją, przeszłość nakłada się na teraźniejszość, kłamstwo miesza się z niedopowiedzeniami i pomówieniami, a z realne konkrety błądzą w labiryncie paranoicznych wyobrażeń. To wszystko ma na celu pokazanie nam, jak niejednoznaczna, a zarazem krucha jest nasza psychika. Składa się z wielu części - subiektywnych emocji, wierzeń i twierdzeń, które pod wpływem różnych doświadczeń, zmieniają się i rozwijają. Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie ją kontrolować, w wyniku czego dochodzi nieprzewidzianych zakłóceń. A potem już tylko krok dzieli od przepaści…

  Główna bohaterka stanowi najmocniejszą stronę książki. Na pierwszy rzut oka jawi się jako błyskotliwa pani doktor, spełniona pod względem zawodowym jak i prywatnym. Z czasem jednak dowiadujemy się, że za tą maską idealnego wizerunku kryje się wiele szokujących faktów. Między innymi zaniedbywanie w dzieciństwie, odrzucenie przez rodziców, ponadprzeciętna wyobraźnia, która umożliwia ucieczkę w urojony świat itp. Czy jej bolesne wspomnienia i przeżycia stanowią klucz do wyjaśnienia wszystkich zagadkowych wydarzeń? Autor nakreślił wiarygodny portret skonfliktowanej wewnętrznie kobiety. Z łatwością możemy wniknąć w głąb jej umysłu, do skrytych uczuć i myśli. Z drugiej jednak strony, trudno zrozumieć jej motywy postępowania, które w wyniku przebytej traumy uległy przytłumieniu lub zdeformowaniu. Czyżby przeszła na ,,drugą stronę'', przeinaczając swoje obserwacje, interpretując je jako dowód najbardziej podstępnych teorii spiskowych i prześladowczych? Zapewniam, kiedy poznacie faktyczny stan rzeczy, wszelkie Wasze spekulacje legną w gruzach.

  Podoba mi się sposób pisania Sebastiana Fitzeka – niby lekko chaotyczny, a generalnie spójny i harmoniczny. Wszystkie bowiem pozornie rozrzucone elementy składają się w kompletną całość. Każdy skrawek i ułamek ma swój sens, który odkrywamy w miarę rozwoju akcji. Dużym plusem jest także niepowtarzalny klimat książki oraz zapętlona, obfitująca w niespodzianki intryga. Autor systematycznie prowokuje, bawiąc się z nami w ciuciubabkę aż do wielkiego punktu kulminacyjnego. Snułam różne hipotezy, szukałam dowodów, co do winy poszczególnych osób, mimo to zostałam wyprowadzona w pole ze swoimi domysłami, co uważam za ogromną zaletę. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że to kawałek solidnej i nieprzewidywalnej prozy, która mocno mąci w głowie.

Podsumowując:
  ,,Przesyłka'' to niepokojąca powieść o krętych ścieżkach uczuć, pełnych niedopowiedzeń, aluzji i znaków zapytania, jak również wstrząsający obraz ułomności ludzkiej natury owładniętej żądzą posiadania niemożliwego. Brutalnie wciąga w chory świat nieokiełzanego szaleństwa uzmysławiając nam, że miłość nie zawsze jest początkiem czegoś dobrego. Czasem popycha człowieka do największych zbrodni. Polecam! Niesamowita dawka wrażeń gwarantowana. 

20 komentarzy:

  1. Fajnie, że nic nie jest takie jasne i oczywiste. Super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś się zdecyduję na lekturę tegoż thrillera. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły patronat. Nie czytałem jeszcze nic Sebastiana Fitzeka, ale wiele osób zachwala. Może to sprawdzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu, a po samą książkę z chęcią sięgnęłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki autora ostatnio zwracają moją uwagę. Muszę koniecznie w końcu przeczytać "Pasażer 23" i "Odprysk". Wtedy z pewnością rozejrzę się i za tą powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję patronatu. Ja nie znam jeszcze książkę autora. Ale zapewne się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję patronatu! Książki autora bardzo dobrze znam i lubię, więc i po tę muszę sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pióro Fitzeka. Jeszcze przede mną "Ostatnie dziecko".

    OdpowiedzUsuń
  10. Grtuluję patronatu. Tego akurat nie znałam wczześniej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, będą tu mocne wrażenia:) jestem zaintrygowana co jest prawdą

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem bardzo ciekawa kreacji głównej bohaterki, zapowiada się fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serdecznie gratuluję patronatu. Fitzek to jeden z moich ulubionych pisarzy, więc książkę na pewno przeczytam :) Cieszę się, że natknęłam się na Twoją recenzję - przynajmniej wiem, na co polować :)

    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie takie pokręcone książki, więc na pewno przeczytam, tym bardziej, że miałam już przyjemność poznać prozę Fitzeka i byłam bardzo zadowolona.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię twórczość autora, więc z chęcią przeczytam też tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Podoba mi się sposób pisania Sebastiana Fitzeka – niby lekko chaotyczny, a generalnie spójny i harmoniczny." - mnie się również podoba taki opis powieści .Każda zagadka kryminalna dla prowadzącego śledztwo wydaje się niespójna, ale na tym polega rola śledczego , żeby te wszystkie elementy poskładać w całość . Bardzo ciekawa recenzja, a kryminały Fitzeka przyjmowane są rzeczywiście bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytam z przyjemnością! Gratuluję patronatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrym thrillerom psychologicznym zawsze ulegnę;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...