poniedziałek, 20 marca 2017

''Kropla zazdrości, morze miłości'' Sońska Natalia [PATRONAT]

Kropla zazdrości, morze miłości
Sońska Natalia
Wydawnictwo: Czwarta strona
Ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI


  Kinga pogrąża się w rozpaczy po stracie ukochanego, zaniedbując pracę i przyjaciół. Czy otrząśnie się na czas, by nie stracić tego, co najważniejsze i co dotąd trzymało ją przy życiu? Nie jest to łatwe, bo ilekroć Kinga wyjdzie na prostą, powracają do niej koszmary…

  Tymczasem Hania, przyjaciółka Kingi, staje na początku nowej drogi – niestety bardzo wyboistej. Przeszkodą w dążeniu do szczęścia okazują się liczne zobowiązania oraz chęć osiągnięcia sukcesu. Rosnąca ambicja przyćmiewa wartości, dla których jeszcze nie tak dawno Hania była w stanie poświęcić wszystko.

Natalia Sońska – pełna życia, przepełniona dobrą energią i wciąż szukająca inspiracji młoda kobieta, dla której każdy dzień jest nowym odkryciem, a każda przygoda cennym doświadczeniem. Życie postrzega jako pasmo wzlotów i upadków, jednak jako realistka, trzeźwo patrzy na każdy z nich. Mimo że twardo stąpa po ziemi, lubi bujać w obłokach, marząc o niebieskich migdałach. Sukcesy przyjmuje z radością, nie dając się ponieść dumie, zaś porażki rozważa z pokorą, wyciągając z nich nauczkę na przyszłość.

  Studentka, dla której pisanie jest pasją i przyjemnością. Jako autorka powieści obyczajowych stara się przekazać, że życie potrafi zaskakiwać i to w dużej mierze od człowieka zależy, jak potoczą się jego losy. Wierzy w happy endy i z tą dewizą podąża również przez własne życie.

  ''Kropla zazdrości, morze miłości'' to trzecia odsłona przygód Hani i Kingi – bohaterek znanych już z dwóch poprzednich powieści autorki: ''Garść pierników, szczypta miłości'' oraz ''Mniej złości, więcej miłości''. Dodam, że można ten tom czytać bez znajomości pozostałych części, ponieważ najważniejsze aspekty są w skrócie wytłumaczone. Choć osobiście zachęcam do zapoznania się z całą historią, żeby mieć lepsze rozeznanie w fabule.

  Bardzo lubię twórczość Natalii Sońskiej. Z ogromnym wdziękiem potrafi pisać o zwyczajnej codzienności, odkrywaniu samego siebie, miłosnych wzlotach i upadkach i poszukiwaniu szczęścia tam, gdzie pozornie nie sposób go odnaleźć. Z właściwą sobie wrażliwością dotyka najgłębszych ludzkich namiętności, oczekiwań, pragnień i marzeń, pokazując, że nigdy nie wolno się poddawać. Nawet jeśli los rzuca kłody pod nogi, trzeba nieustannie brnąć do przodu, pod prąd, wbrew wszystkim i wszystkiemu. Dlatego też każda kolejna książka autorki to wspaniała literacka uczta dla mojej duszy. Nie inaczej jest tym razem.

  Przyszłość Kingi rysuje się w ciemnych barwach. Pogrążona w żałobie po stracie ukochanego, nie potrafi uporać się z traumą. Także w życiu Hani nie dzieje się najlepiej. Ciągłe pretensje, nieporozumienia i kłótnie, stawiają jej związek z Wiktorem pod znakiem zapytania. W efekcie wspólnie postanawiają odpocząć od siebie, nabrać dystansu. Tylko czy to aby dobre rozwiązanie? Czy w morzu niepewności i lęków, obie przyjaciółki odnajdą swoją właściwą drogę?

  Jestem oczarowana, zachwycona i zauroczona. Po raz kolejny otrzymałam niezwykłą, przesyconą emocjami powieść o wyjątkowej sile przyjaźni i miłości przeplatanej z zazdrością, rozczarowaniem i buntem. Wszystko ze sobą idealnie współgra, każdy element wydaje się być niezbędny i czemuś służy. Bohaterowie błądzą w labiryncie własnych uczuć, podejmują pochopne decyzje, ulegają wpływom, wahają się, popadają w rozterki, a także zmieniają się w toku akcji. Dzięki temu ma się wrażenie, jakby istnieli naprawdę, jakby byli żywymi ludźmi, ze swoimi słabościami, zmiennymi nastrojami, wadami i przyzwyczajeniami. Wielkie uznanie dla autorki za tak stworzenie tak wyrazistych i wiarygodnych psychologicznie postaci.

  Nie mogło oczywiście zabraknąć wątku miłosnego, który znakomicie dopełnia i podkreśla walory tej cudownej historii. Początkowo jest jedynie tłem dla rozgrywających się wydarzeń, dopiero z czasem zaczyna wychodzić na pierwszy plan. Ale nie traci przy tym swojej subtelności i uroku. Wszystko toczy się swoim naturalnym rytmem, pozbawionym nadmiernej słodyczy i infantylizmu. Autorka przede wszystkim próbuje nam uświadomić, jak dbać o związek i na bieżąco pokazywać partnerowi, że jest dla nas ważny. Wymaga to ciągłego zaangażowania i dobrej woli dwóch stron. Potrzebna jest również kropla zazdrości, która niczym afrodyzjak wzmacnia siłę uczuć oraz stanowi dobry impuls do przemyślenia pewnych spraw. Należy jednak zachować umiar, by nie narobić więcej szkody, niż pożytku.

,,Kropla zazdrości jest potrzebna w każdym związku. To właśnie zazdrość, zaraz obok miłości, motywuje nas do walki o druga osobę. To ona pozwala uświadomić sobie,, ile ktoś dla nas znaczy! I w końcu to dzięki niej wiemy, że w ogóle kogoś kochamy! Że chcemy mieć go dla siebie iż robimy wszystko, by ktoś inny nas nie uprzedził. Ale musimy uważać, bo to bardzo pikantna przyprawa. Wlejemy za dużo i posiłek będzie nie do przełknięcia! Kropla. Kropla zazdrości wystarczy.''

  Smaczku książce dodaje wątek delikatny wątek kryminalno-detektywistyczny. Policja wpada na trop szajki zajmującej się nielegalnym procederem. Hania i Kinga nieoczekiwanie wplątują się w sam środek spisu, mającego doprowadzić do odkrycia tożsamości sprawców. Co z tego wyniknie? Pisarka całkiem umiejętnie bawi się z czytelnikiem, podsuwa niby oczywiste wskazówki, żeby na koniec zaserwować nam zupełnie inne rozwiązanie. Czuję jednak mały niedosyt, bo liczyłam na bardziej spektakularne zakończenie śledztwa np. na bezpośrednią konfrontację z przestępcą. Ale nie zmienia to faktu, że całokształt prezentuje się nader dobrze.

  Nie sposób nie docenić stylu pisania Natalii Sońskiej. Z niezwykłą lekkością operuje barwnym, plastycznym językiem, sprawnie prowadzi żywą narrację i zręcznie buduje naturalne dialogi. Także tempo akcji jest bez zarzutu. Płynie spokojnie i miarowo, ale nie brakuje różnych zawirowań i zaskakujących zdarzeń. Mam tylko zastrzeżenie co do samego finiszu. Moim zdaniem zbyt szybko zostało opowiedziane, aż prosi się, aby było jeszcze więcej. Są to jednak drobnostki, które nie mają wpływu na ogólny odbiór lektury. 

Podsumowując:
  To ciepła, wzruszająca i refleksyjna lektura, której nie sposób zapomnieć. Napawa optymizmem i pozwala uwierzyć, że po każdej burzy wychodzi słońce. Wszak ,,Każdy może się w życiu pogubić. Ważne, by odnaleźć właściwą drogę i niestrudzenie nią kroczyć''. Polecam najgoręcej jak potrafię, wszystkim bez wyjątku. 

28 komentarzy:

  1. Będe o tych pozycjach pamiętać. Tylko czasu na czytanie jakoś brak

    OdpowiedzUsuń
  2. autorka jest prześliczną kobietą;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu, a książkę planuję przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę książkę w domu, ale jeszcze dużo czasu minie, zanim ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również lubię książki Natalii. Są takie ciepłe dla serca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Siostra z chęcią zapozna się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że książka jest tak dobra. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się poznać twórczość tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo odpowiada mi styl pisania pani Natalii. Tę książkę także chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koleżanka polecała mi już te autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skuszę się z całą pewnością. Czytałam tylko jedną powieść autorki i zostałam zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyna ma wielki talent. Pisze lekko, dobrze się czyta jej powieści. Tę tez z chęcią poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam serii, ale chciałabym kiedyś poznać. Kusi!
    Gratuluję patronatu!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i nie mogę się doczekać na przeczytanie tej częsci. Czekam tylko na kieszonkowe :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Po "Mniej złości, więcej miłości" mam ogromną chrapkę na tą część, więc na pewno po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię twórczość tej autorki :) Gratuluję patronatu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusząca propozycja, tym bardziej że jest kawałek kryminału w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam pióro Natalii, więc tę książkę muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Narobiłaś mi apetytu na truskawki, na książkę oczywiście też. Lubię takie pełne emocji lektury.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje! :) Książka jednak nie dla mnie, choć autorka kusi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam twórczość tej autorki i na pewno niedługo zaopatrzę się we własny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że autorka utrzymała poziom.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam pierwszą część, która nawet mi się podobała, więc czym prędzej muszę sięgnąć i po tę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książkę chętnie przeczytam, wydaje się idealnym pomysłem na wakacyjne zaczytanie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta seria nawet mnie kusi, lubię takie obyczajówki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka nie dla mnie, ale tą okładką jeszcze się pozachwycam, bo jest urocza! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tyle książkowych zaległości - kolejna lektura, która wpadła mi w oko i chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...