czwartek, 28 kwietnia 2016

Niebezpieczne kłamstwa - Becca Fitzpatrick (program ochrony świadków)



Niebezpieczne kłamstwa
Becca Fitzpatrick
Oryginalny tytuł: Dangerous Lies
Liczba stron: 424
Polska premiera: 11.05.2016
Ocena: 5/6

~~ * ~~

,,Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić.’’

  Życie siedemnastoletniej Stelli Gordon w jednej chwili wali się jak domek z kart, kiedy niespodziewanie staje się świadkiem morderstwa. Sytuację pogarsza fakt, iż przestępca należy do jednego z najpotężniejszych karteli narkotykowych na Wschodnim Wybrzeżu. W trosce o bezpieczeństwo Stelli, agenci obejmują ją programem ochrony świadków i przenoszą do Thunder Basin - małej miejscowości w Nebrasce, gdzie trafia pod opiekę emerytowanej policjantki. Nowa tożsamość, nowe miejsce, nowe otoczenie – to wszystko przytłacza zdezorientowaną nastolatkę. Jednak powoli zaczyna aklimatyzować się w nowo powstałej rzeczywistości. Zdobywa pracę i poznaje Cheta Falconera, sympatycznego sąsiada, z którym nawiązuje przyjaźń. Mogłoby się wydawać, że nic nie zburzy tego panującego spokoju. Ale im bardziej Stella czuje się bezpieczna, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo…

   Becca Fitzpatrick ((ur. 3 lutego 1979 w Centerville) dla pisarstwa rzuciła pracę w służbie zdrowia. Zadebiutowała powieścią "Szeptem", która od razu po premierze znalazła się na liście bestsellerów "The New York Times". W wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom: uprawia jogging, kupuje buty i ogląda seriale kryminalne.

  Znam i lubię pióro autorki. Co prawda sagę "Szeptem" oceniam jako dobrą, ale za to pojedyncza powieść "Black Ice" wprost mnie oczarowała. A jak sytuacja prezentuje się w przypadku ''Niebezpiecznych kłamstw''? Cóż, spodziewałam się większych fajerwerków, choć ostatecznie jestem zadowolona.

   Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Nie jest może całkiem nowatorski, ale z pewnością na tyle oryginalny, aby utrzymać zainteresowanie czytelnika. Postawcie się na miejscu główniej bohaterki. Musicie zacząć wszystko od zera, z czystą kartką. Porzucić swój dom, przyjaciół, szkołę, chłopaka i wszelkie plany na przyszłość. Coś okropnego, prawda? A jednak dziewczyna nie ma wyjścia. Decydując się zeznawać przeciwko groźnemu przestępcy, definitywnie przekreśliła szansę na powrót do dawnego życia.

,,Nie chciałam się z nim rozstawać, ale w Filadelfii czekał na mnie tylko strach, a może nawet i śmierć. Udawanie, że wciąż tam mogę jeszcze wrócić, było zwykłą fantazją. W dodatku bardzo niebezpieczną.’’ 
 
  Z wielkim przejęciem śledziłam losy Stelli. Początkowo buntuje się wobec zaistniałej sytuacji. Jest niemiła, wręcz opryskliwa. Lecz kiedy na jej drodze pojawia się dobroduszny Chet, wszelkie negatywne emocje odsuwają się w cień. Autorka perfekcyjnie wykreowała tę postać. Wiarygodnie i realistycznie nakreśliła jej portret psychologiczny, doskonale oddając jej ogólne zagubienie i niepewność jutra, a także narastające poczucie winy spowodowane kłamstwami na swój temat. Ale co najistotniejsze, daleko jej do zahukanej szarej myszki. Kiedy trzeba potrafi pokazać pazura i postawić na swoim. Chociaż jak każdemu człowiekowi, zdarza jej się popełniać błędy i ulegać słabościom, lecz dzięki temu wzbudza jeszcze większą sympatię.

  Warto również wspomnieć o bohaterze drugiego planu, czyli Chetcie. Poruszyła mnie jego historia. W wyniku nieprzewidzianych okoliczności został sam wraz z młodszym bratem. Mimo to nie użala się nad sobą. Radzi sobie jak może. Nie sposób nie docenić jego skromności, wrażliwości i rozbrajającego uroku osobistego.

  Nie jest to zwykła obyczajówka jakich wiele. Między wierszami można odszukać kilka ważnych zagadnień dotyczących głównie źle pojętej lojalności oraz destrukcyjnych relacji na linii rodzic – dziecko. To przykre, gdy najbliższa nam osoba zamiast nas wspierać, staje się przyczyną naszych zmartwień. Taka właśnie specyficzna więź wytworzyła się między Stellą a jej matką, która woli pić i ćpać, niż zmierzyć się z własnymi problemami i poszukać dla siebie pomocy.

,, – Cierpię, kiedy ona się ode mnie odwraca – powiedziałam słabym, zachrypniętym głosem. – Cierpię, ponieważ wiem, że narkotyki są dla niej ważniejsze ode mnie.’’

 Czy Stella pozbędzie się w końcu tej wyniszczającej ją trucizny?Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Lektura tej książki przypadła mi do gustu, acz do pełnego zachwytu zabrakło mi dwóch rzeczy – bardziej rozbudowanego wątku miłosnego oraz dynamiczniejszej akcji. W sumie dopiero pod koniec powieści zostajemy wrzuceni w wir przerażających wydarzeń przepojonych atmosferą grozy. Nie oznacza to jednak, że przez większość lektury wieje nudą. Jest odrobina szaleństwa, a także chwile radości, które mieszają się z trudnościami, lękiem i smutkiem. Natomiast wątek uczuciowy, choć ciekawie poprowadzony, według mnie był za mało burzliwy. Co nie zmienia faktu, że odsłania przed nami niezwykle cenne przesłanie:

,,Zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie potrzebuje żadnego konkretnego powodu. Miłość to głęboka więź i pełne oddanie. Prawdziwa miłość powinna zapierać nam dech w piersiach i nigdy nie powinna zmuszać nas do postępowania wbrew sobie.’’

  ,,Niebezpieczne kłamstwa’’ to kawał dobrej młodzieżówki. Intensywnie wciąga w swój świat, czaruje wyjątkowym klimatem Nebraski, kusi mrocznymi sekretami, przyprawia o dreszcze emocji i skłania do przemyśleń nad tym, co jest w życiu ważne. Serdecznie polecam!


***
Wydawnictwo Otwarte

30 komentarzy:

  1. Po pierwsze,okładka bardzo przyciąga wzrok,więc to już połowa sukcesu moim zdaniem ;) Po drugie,treść jak najbardziej przypadłaby mi do gustu,więc z wielką chęcią przeczytałabym ją :) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Program ochrony świadków mnie zainteresował. I mało rozbudowany wątek miłosny; D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam czytać pierwszy tom serii fantastyki tej pisarki, ale nie dałam rady. Może z tą pozycją byłoby inaczej. Fabularnie bardziej do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi zachęcająco- wprawdzie rzadko sięgam po młodzieżówki, ale watek ochrony świadków ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam cykl "Szeptem", daleka byłam od zachwytów, chociaż przyznaję, że mnie wciągnął:) Innych powieści autorki nie czytałam. Trochę szkoda, że akcja jest mało dynamiczna, bo wątek ochrony świadków akurat mnie zaciekawił a brak akcji zniechęca. Dam do przetestowania córce:)

    OdpowiedzUsuń
  6. na pewno nie jest łatwo znaleźć się w takiej sytuacji jak bohaterka. zapowiada się naprawde fajna rozrywka, ja chyba się skuszę. tej autorki nie czytałam oczywiście, chociaż znam wymienione przez Ciebie tytuły. czas coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Autorki nie znam, ale ciekawi mnie, jak autorka przedstawiła ów problem ochrony świadków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy, to wszystko czytać? Bark czasu odczuwam strasznie! Jak tylko znajadę czas z miłą chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Black Ice" mnie nie oczarowało, ale dam kolejną szansę autorce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepada za młodzieżówkami, ale ta mnie o dziwo zaciekawiła. Jeżeli będzie okazja pewnie zdecyduję się na lekturę.
    Pozdrawiam- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Fabuła mnie bardzo ciekawi i chociaż akcja mogłaby być bardziej dynamiczna, to ja się jak najbardziej na książkę pisze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno zapoznam się z tą książką ;) czytałam serię "Szeptem" i jestem ciekawa jak Becca poradziła sobie z czymś innym! :)

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że akcja nie jest bardziej dynamiczna, ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam okazję zapoznać się już z tą autorką (czytałam sagę "Szeptem" i muszę przyznać, że przypadła mi ona do gutu) a teraz Ty sprawiałaś, że mam ochotę na jej kolejną pozycję! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści tej autorki i przyznam, że większą ochotę mam na "Black Ice" niż na nową książkę, więc posłucham intuicji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na dzień premiery, bo jestem ogromnie ciekawa tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam tylko Szeptem, mam całe na półce i mi się podobało. To pewnie też zagości obok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa tej książki, ale skoro nie było aż takiego szału, żebyś dała 6 to może sobie na razie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  19. chce chce chce przeczytac :D dzieki Tobie wiem o ksiazce :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak bym się czuła na miejscu bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam "Szeptem" i "Black ice" i ta druga nawet mi się podobała, mimo iż była bardzo przewidywalna. Po "Niebezpieczne kłamstwa" na pewno kiedyś sięgnę :)
    Pozdrawiam :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam okazję czytać "Szeptem" tej autorki, ale niestety nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Ten tytuł mam w planach, ale nie wiem czy przeczytam. Muszę to przemyśleć :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam serię "Szpetem" i bardzo dobrze ją wspominam, więc mam też w planach zarówno "Black Ice" jak i "Niebezpieczne kłamstwa" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjnie piszesz :)
    Z ogromną przyjemnością czytam Twoje recenzje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  25. Czy ta książka nadaje się dla 13-latki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem po,,Niebezpieczne kłamstwa'' mogą sięgać 13-latki, ponieważ nie ma w tej książce żadnych scen erotycznych, ani żadnych scen brutalnych. W sumie aby jedna scena budzi niepokój (konfrontacja z pewnym bandytą), ale na szczęście wszystko dobrze się kończy, zatem bez obaw można tę lekturę polecić młodej nastolatce.

      Usuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...