wtorek, 13 października 2015

''Czy wspominałam, że cię kocham?'' pod patronatem LŚC


Dimily. Czy wspominałam, że cię kocham?
Maskame Estelle 

Wydawnictwo Feeria Young
Ilość stron: 408
Data premiery: 21.10.2015

Ocena: 6/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI




    Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc kusi najbardziej. Taka to już natura człowieka - pragnie iść pod prąd, za głosem serca...

 Szesnastoletnia Eden Munro mieszka wraz z mamą w Portland. Jej rodzice rozwiedli się trzy lata temu. Od tamtej pory dziewczyna nie miała żadnego kontaktu ze swoim ojcem, który ułożył sobie życie od nowa z inną kobietą. Ale pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie dostaje od niego zaproszenie do wspólnego spędzenia wakacji w jego domu
w Santa Monica w Kalifornii. Eden, mimo początkowej niechęci, zgadza się na tę propozycję. Macocha oraz jej dwaj młodsi synowie wydają się całkiem sympatyczni. Jedynie najstarszy, siedemnastoletni przybrany brat - Tyler Bruce, to chłopak zagadka: zbuntowany, wybuchowy i pełen nałogów. Na początku nastolatka próbuje go ignorować, ale z czasem między nimi zaczyna kiełkować dziwna relacja, która łudząco przypomina … miłość? Jak dalej potoczy się ta znajomość? Czy uda im się powstrzymać niemoralne uczucie, które nimi zawładnęło?

  ''Czy wspomniałam, że Cię kocham...?'' to pierwsza część trylogii DIMILY, napisana przez zaledwie 17-letnią Estelle Maskame. Autorka zaczęła zamieszczać kolejne rozdziały swojej książki na platformie Wattpad i niemal od razu zyskała rzesze wiernych czytelniczek, które nazwały ją „głosem pokolenia”. Oficjalnej premiery pierwszego tomu i kolejnych części powieści z niecierpliwością oczekują fani z całego świata.


  Fabuła już od pierwszych stron niczym wir wciąga w odmęty swojego świata. Po wielu latach milczenia ojciec Eden w końcu postanawia naprawić rodzinne relacje i zaprasza córkę do siebie na całe lato. Tylko czy można naprawić zerwaną więź? Tak, lecz do tanga trzeba dwojga – inaczej to bezowocna walka z wiatrakami. A jak sytuacja przedstawia się w tym przypadku? Cóż, nie będzie lekko

.
  W powieści oczywiście spotkamy wątek miłosny, poprowadzony nader subtelnie, bez taniego sentymentalizmu. Między Eden i Tylerem rodzi się zakazana fascynacja. 


''W głowie mam gonitwę myśli, serce wali mi jak oszalałe, a gdzieś w tym wszystkim, powoli, ale nieubłaganie, dociera do mnie jedno. Właśnie całowałam się z Tylerem.  Moim przyrodnim bratem. (…) Kolesiem, który doprowadza mnie do szału i który podnosi mi ciśnienie za każdym razem, kiedy go widzę.''

  Z początku żadne z nich nie dopuszcza do siebie myśli, że mogą podobać się sobie. Wprost przeciwnie. Kłótnie, chamskie komentarze i gniewne spojrzenia są na porządku dziennym. Poza tym Tyler od dłuższego czasu związany jest z Tiffani. Jak widać, autorka wikła postacie w skomplikowany trójkąt miłosny. Przyszywane rodzeństwo musi trzymać swój związek w tajemnicy. Oliwy do ognia dolewa fakt, że Tyler z pewnych powodów NIE MOŻE zerwać ze swoją ówczesną dziewczyną. I co dalej? Czy to koniec z flirtowaniem, ukradkowymi pocałunkami i seksualnymi podtekstami? A może młodzi zawalczą o siebie i swoje szczęście? Uchylę rąbka sekretu i napiszę, że nie grozi nam popadnięcie w banał.


'''
  Warto zwrócić uwagę na wyraziste, barwne postacie. Prym wiedzie Eden i Tyler. Ona – skromna nastolatka z kompleksami. On – buntownik o zmiennych nastrojach, wybuchowej naturze i wielkim ego. Z łatwością żongluje sympatią i nienawiścią. Ale tak naprawdę to tylko gra pozorów.  Zakłada maskę głupiego twardziela, by mieć kontrolę nad sobą i przewagę nad innymi. W rzeczywistości to bezbronny, zraniony chłopak, który przeszedł w swoim życiu przez piekło. Dopiero dzięki Eden zaczyna odzyskiwać wiarę w siebie, samoakceptację i wewnętrzny spokój.
 ''Szydzimy z siebie, odkąd tu przy­jechałam, i kłócimy się, żeby poznać nawzajem swoje słabości. Moją jest brak pewności siebie. Słabością Tylera jest prawda.''
  Autorka ciekawie nakreśliła ich wzajemne interakcje i relacje. Wiarygodnie oddaje burzliwą fazę bycia nastolatkiem – bohaterowie robią szalone rzeczy, popełniają błędy, ulegają słabościom. Ale w tym właśnie tkwi cały urok. Bo młodość rządzi się swoim prawami, których rozum nie jest w stanie pojąć.

 Niemniej ważne są również drugoplanowe role. Nowo poznani przyjaciele Eden biorą ją pod swoje skrzydła i pokazują, jak czerpać z życia pełnymi garściami oraz jak łamać wszelkie bariery i zasady. Co z tego wyniknie? Nie obejdzie się też bez uczuciowych zawirowań, konfliktów z prawem i zaskakujących niespodzianek. 

  Podoba mi się styl pisania nastoletniej debiutantki. Pisze niezwykle lekko i dojrzale.
Całości dopełnia bardzo realistycznie oddana rzeczywistość rozpieszczonych dzieciaków z bogatych rodzin z Kalifornii. Tempo akcji jest dynamiczne i nieprzewidywalne. Ciężko domyślić się, w jakim kierunku zmierza fabuła i jakie będzie zakończenie. Skoro już o tym mowa, epilog chwyta za serce i wywołuje jakąś dziwną tęsknotę. Wprost nie mogę doczekać się kontynuacji.

  Co tu więcej pisać? Jestem zachwycona tą książką. Bardzo dobrze napisana, pełna kontrastów, niespodzianek, silnych emocji i wewnętrznych napięć. Można się w niej zatracić bez końca. Trzy razy TAK! Polecam.



***
Wydawnictwo Feeria Young 
PRZEDSPRZEDAŻ KSIĄŻKI W EMPIKU: KLIK

51 komentarzy:

  1. Jak już pisałam w ,,zapowiedzi" Paulinę bardziej interesuje ta historia. Jestem jednak ciekawa, dlaczego chłopak nie może zerwać z Tiffany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, ze Paulina będzie zainteresowana. Ale Tobie również polecam. A nuż ci się spodoba?

      Usuń
  2. Jestem ciekawa tej pozycji - właśnie do mnie leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny dobry debiut się szykuje. Bardzo mnie zaintrygowałaś tym tytułem. Fajnie że bohaterowie są wyraziści, a rzeczywistość jest oddana realistycznie. No i przede wszystkim dynamiczne tempo akcji, to zdecydowanie jest na plus. Nie pozostaje mi nic innego, jak poczekać na premierę i zaopatrzyć się w ten tytuł :).
    I oczywiście, jeszcze raz gratuluję patronatu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ogólnie książka bardzo się podobała. I jako debiut oceniam ją bardzo wysoko. Polecam!
      Dziękuję raz jeszcze za nadesłane gratulacje :)

      Usuń
  4. To, że autorka ma 17 lat a zyskała rozgłos na pewno intryguje. Tylko ja zazwyczaj nie ufam młodym autorom. Chyba jeszcze trochę poczekam i zobaczę, czy przycichnie trochę o tej książce, czy nadal będzie chwalona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje obawy, bo sama czułam podobnie. Ale mimo wszystko uważam, że jak na swój wiek autorka pisze nadzwyczaj dobrze.

      Usuń
  5. No proszę, tak młoda autorka i tak dobrze pisze. Zainteresowała mnie ta książka i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak pięknie o niej piszesz, że już nie mogę się doczekać lektury!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na tę książkę mam bardzo wielką ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomina mi jedną z książek Abbi Glines, ale może to tylko takie wrażenie :) Na razie nie ciągnie mnie do tej powieści, ale nie ukrywam - intryguje spora liczba pozytywnych recenzji.
    P.S. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wszystkie dotychczas wydane w Polsce książki Abbi Glines i moim zdaniem nie widzę wielkich znaczących podobieństw.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  9. Jestem zaciekawiona tą zakazaną fascynacją i stworzonymi przez tak młodą autorkę relacjami między bohaterami. Z chęcią powrócę do czasów bycia nastolatką i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo się cieszę, że książka Ci się spodobała, czekam na nią i mam nadzieję że też będę zachwycona lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie czekam na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka młoda autorka i już światowa książka, no, no, musi być naprawdę niezła :) Może nie jestem grupą docelową, ale i tak chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że warto sprawdzić nawet ze względu, żeby zobaczyć co tak młoda osóbka napisała. A poza tym to mój gatunek + pozytywna recenzja = muszę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyrodni brat nie jest tożsamy z bratem przyszywanym, tłumacz/tłumaczka lub autorka popełnili błąd. Związek przyszywanego rodzeństwa, które nie jest połączone więzami krwi i nie wychowywało się razem od najmłodszych lat, wcale nie kojarzy mi się z zakazanym owocem.

    Książa mnie interesowała, ale zapał zgasł. Po lekturze opinii, odnoszę wrażenie, że to tylko przedramatyzowany romans, w którym smaczkiem miało być zakazane uczucie "rodzeństwa".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to wina tłumaczki, czy autorka jest źle zorientowana w temacie, niemniej w książce pisze ''przyrodni brat'', a przecież bohaterowie nie są ze sobą połączeni więzami krwi. Dlatego też w recenzji napisałam ''przybrany brat'' zamiast przyrodni.
      Mimo wszystko książka bardzo mi się podobała, bo nie ocieka banałem.

      Usuń
    2. Do recenzji nie mam żadnego zastrzeżenia ;) To zacytowany w niej fragment i opis powieści sugerujące, że mamy do czynienia z zakazanym uczuciem rodzeństwa przyrodniego, a potem okazuje się, że to jednak mijanie się z prawdą (chwyt marketingowy? próba ściągnięcia czytelników poprzez wprowadzenie kontrowersyjnego wątku?) i bohaterowie wcale tym rodzeństwem nie są, zniechęciły mnie do tytułu.

      Sama recenzja jest bardzo udana :)

      Usuń
    3. Przyznam, że też zwróciłam uwagę na tę dziwną rozbieżność i tak jak wcześniej napisałam - albo autorka jest niezbyt dobrze zorientowana w koligacjach rodzinnych, albo to celowy chwyt marketingowy :)
      Nie zmienia to jednak faktu, że książka bardzo ciekawa i emocjonalna. Ja przeczytałam ją z zapartym tchem.

      Dziękuję pięknie za miłe słowa pod adresem mojej recenzji :)

      Usuń
    4. Hi, I'm actually the author. Thank you very much for the kind review! Tyler and Eden are step siblings, not half siblings, and I know the subject well. I'm not sure where half siblings and adoption has came from - I have not read the translated edition because I do not understand Polish, so any confusion that there may be is from the translator, not me.

      Usuń
    5. Unknown - Thank you for your comment, your book was great! And translating sometimes lead to confusions. Don't worry, the story is fantastic :)

      Usuń
  15. Trylogia DIMILY mnie zainteresowała. Lubię książki wzbudzające wiele emocji i wypełnione niespodziankami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hm nie wiem czy mam ochotę na taką tematykę;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna książka, którą muszę przeczytać. Już wcześniej widziałam jej zapowiedzi, ale nie miałam pojęcia, że jest tak doskonała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem już , że obok tej książki nie przejdę obojętnie;) Koniecznie muszę poznać tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam tej książki w planach, albowiem nie jestem jej adresatem, nie mniej jednak po tak pozytywnej opinii zapisuję ją na moją listę książek obowiązkowych do przeczytania! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję patronatu :D
    Ale na razie... nie, odmówiłam przeczytania tej powieści :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje i mam nadzieję, że kiedyś skusisz się jednak na tę książkę.

      Usuń
  21. Wow, taka młoda dziewczyna napisała książkę. Może przeczytam :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomimo tego, że tak pięknie napisałaś o tym debiucie, to na razie po książkę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja, już czuję, że muszę poznac książkę. ;) Doskonale nakreślone postaci i relacja między nimi, to wróży niesamowitą powieść. ;) Gratuluję kolejnego patronatu. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania pod adresem mojej recenzji i za nadesłane gratulacje.
      I oczywiście gorąco polecam ''Czy wspomniałam, że Cię kocham?''. To naprawdę świetna powieść.

      Usuń
  24. Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś, ponieważ nie sądziłam że ta pozycja będzie aż tak dobra.

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, gratuluje :)

    Po książkę może siegnę, gdy gdzies na nia trafię :) Młodziutka autorka, to dam jej szansę :D Fabuła wydaje sie byc troszeczkę oklepana, ale może mnie czymś zaskoczy? Tego nie wie nikt :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje.

      Fabuła może i wydaje się oklepana, ale nietypowe zakończenie stawia ją w zupełnie innym świetle. Polecam przekonać się o tym osobiście.

      Również pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie.

      Usuń
  26. Bardzo mnie zachęciłaś :D Gdyby nie Twoja recenzja pewnie pominęłabym tę pozycję, a tak brzmi całkiem ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Już nie mogę się doczekać, kiedy książka do mnie przyjdzie. Zapowiada się niezwykle ciekawie :D
    Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją odbierasz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak to dobrze, że trafiasz na książki, które dostarczają Ci tyle przyjemności:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaintrygował mnie wiek autorki, z chęcią przeczytam, chociażby po to by przekonać się jak może pisać nastolatka

    OdpowiedzUsuń
  30. Chcę już :D
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojej, jak wysoko oceniałaś tę książkę :) Taka młoda pisarka, debiutancka powieść i tak ogromne wrażenie zrobiła na Tobie? Zaintrygowałaś mnie, będę miała na uwadze ten tytuł :) Oczywiście gratuluję kolejnego patronatu :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoko oceniłam, gdyż książka przypadła mi do gustu :) Mimo młodego wieku autorki uważam, że bardzo dobrze pisze.
      Dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje. I również pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  32. Trochę się sobie dziwię, ale chętnie bym przeczytała, jak znajdzie się sprzyjająca okazja :) Nawet jeżeli zwykle preferuję nieco inne książki, to warto poszerzać swoje czytelnicze horyzonty :) Zapisuję sobie ten tytuł w kolejce do przeczytania.
    Gratuluję kolejnego patronatu! To niesamowity sukces :D
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że należy poszerzać swoje horyzonty :)
      Dziękuję za nadesłane gratulacje i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  33. Już nie mogę się doczekać aż dostanę ją w swoje łapki :) Coś czuję, że się nie zawiodę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem pod wielkim wrażeniem tego jak autorce udało się osiągnąć sukces. Wattpad to taka platforma, z której okazuje się, można się nieźle wybić. Tak skrycie marzę, by moje ulubione książki publikowane przez użytkowników - te z którymi jestem na bieżąco i które czytam, zostały kiedyś wydane, bo zasługują. :)
    A odnośnie powyższej książki - lubię YA, więc oczywiście książka jest na mojej liście, aczkolwiek do tej pory, szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Cieszę się, że tak pozytywne zrobiła na tobie wrażenie. Mam nadzieję, że ze mną będzie podobnie.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...