czwartek, 15 października 2015

Oddech szczęścia


Kiedy wolność mówi szeptem
Martyna Senator

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 27 maj 2015
Liczba stron: 384
Ocena: 5/6







    
    Czasem tak bywa, że przyszłość niektórych ludzi kreowana jest przez wyrachowany rozsądek a nie przez marzenia...

  Jane jest spokojną, ułożoną studentką prawa. Nikt jednak nie wie, że z dala od murów uczelni przeobraża się w zupełnie inną osobę, która robi to, co chce, a nie to, czego oczekują od niej inni. Pewnego dnia zdarza się tragiczny wypadek. Nieoczekiwany epizod zmienia światopogląd Jane i wpływa na jej zachowanie.
  
''Za wszelką cenę chciałam dopasować własne życie do upodobań innych. Słuchałam cudzych rad i poleceń, mimo że chciałam pójść w zupełnie innym kierunku. (…) – Nie mogę dłużej tak żyć, po prostu nie mogę! Czuję, że coraz częściej brakuje mi powietrza.''

  Dziewczyna postanawia zerwać skuwające ją kajdany i zawalczyć o swoją wolność. Tylko czy znajdzie w sobie dość siły i determinacji, żeby przeciwstawić się oczekiwaniom rodziców i zacząć wszystko od nowa, po swojemu?

  ''Kiedy wolność mówi szeptem'' to debiut literacki Martyny Senator. Autorka ukończyła informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na co dzień jest jednym z wielu trybików w międzynarodowej korporacji. Pisze niezależnie od pory dnia i nocy; ceni sobie konstruktywną krytykę. 

  Sięgając po tę książkę tak naprawdę nie wiedziałam, czego spodziewać. Byłam przekonana, że to zwyczajna obyczajówka jakich wiele. Tymczasem znalazłam tu coś znacznie więcej, pewne wartości i problemy, które dotyczą bądź mogą dotyczyć każdego z nas. Fabuła wydaje się banalna, lecz wcale taka nie jest. Mamy młodą dziewczynę, która całe swoje życie ma ustawione pod kontrolą rodziców. Mimo to na swój sposób się buntuje. Dawno temu stworzyła w sobie dwie całkowicie różne osoby. Jedna z nich za wszelką cenę stara się wkomponować w otoczenie. Druga natomiast uparcie żyje marzeniami wierząc, że kiedyś się spełnią. Ale jedna dramatyczna chwila zmienia wszystko o 180 stopni. Jane opuszcza Chicago i wyjeżdża do Szkocji. Czy tam znajdzie to, czego szuka?

  Autorka stworzyła piękną, przejmującą historię o próbach wyzwolenia się spod kurateli otoczenia, podejmowaniu niełatwych wyborów, odkrywaniu rodzinnych tajemnic oraz walce o własne szczęście. Mądrze, choć bez moralizowania pokazuje, że życie mamy tylko jedno, więc powinnyśmy je przeżyć według naszych wyobrażeń. Słuchać siebie, swojego serca i nie bać się dążyć do spełnienia marzeń. Bo nie ma nic gorszego niż tkwić w cudzych ograniczeniach i robić coś wbrew sobie. Sami powinniśmy decydować o tym, co jest dla nas dobre i w jakim kierunku chcemy podążać. Tak właśnie zrobiła Jane. Przewróciła swój świat do góry nogami, zaryzykowała i postawiła wszystko na jedną kartę. Ale czy to była dobra decyzja? Tego musicie dowiedzieć się sami. 

  Książka jest bardzo dobrze napisana, nie znalazłam w niej praktycznie żadnych błędów. Autorka posiada przyjemny styl, operuje bogatym, plastycznym językiem, równoważąc proporcje między opisami, dialogami, akcją itp. Tempo wydarzeń jest odpowiednie; miarowe i spokojne, choć nie obędzie się bez drobnych incydentów i zaskakujących niespodzianek. Bardzo wiarygodnie odzwierciedlono również specyficzny klimat Szkocji.  Oczyma wyobraźni widziałam zapierające dech w piersiach trawiaste wzgórza, udekorowane wrzosem, średniowieczne zamki/ruiny lub opuszczone domy pełne tajemnic. Aż chciałoby się tam być. Podoba mi się także naturalna kreacja bohaterów oraz sposób prowadzenia narracji. Całość przedstawiona jest perspektywy Jane. Dzięki temu możemy lepiej ją poznać i dowiedzieć się, o czym myśli, co czuje, czego pragnie oraz dokładniej dostrzec jej rozterki, zmartwienia i obawy. Moim zdaniem pani Martyna znakomicie ''ożywiła'' tę postać. Dosyć mocno się z nią zżyłam, przeżywałam jej przygody, smutki i radości oraz kibicowałam w dążeniu do odkrycia prawdy o swoim pochodzeniu. Bo musicie widzieć, że  przeszłość Jane spowita jest gęsta mgłą niedomówień i pilnie strzeżonych tajemnic. Jednak stopniowo krok po kroku dopasowujemy brakujące elementy rozsypanych puzzli, z których wyłania się zaskakujący obraz. W ostatecznym rozrachunku jestem zadowolona i z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję.

  Podsumowując. To fascynująca i na swój sposób magiczna opowieść o miłości, przyjaźni i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Ociepla serce, skłania do refleksji, napawa optymizmem i daje wiarę w lepsze jutro. Zapraszam zainteresowanych. 


***
Wydawnictwo: Videograf.

ps. jutro zapraszam na konkurs, gdzie do wygrania będzie ''Kiedy wolność mówi szeptem''.

44 komentarze:

  1. Kolejny debiut, dużo ich ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję już ten szkocki, wietrzny klimat powieści:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo, bardzo mnie zaciekawiłaś. Chętnie bym przeczytała tę cudowną książkę :D
    Pozdrawiam :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę i wierzę, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  4. Ostatnimi czasy widzę wysyp bardzo dobrych książek, a już szczególnie gdy jest to debiut to warto się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnimi czasy widzę wysyp bardzo dobrych książek, a już szczególnie gdy jest to debiut to warto się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie bym przeczytała, czuję, że przypadła by mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawie zapowiada się ten debiut. Chciałabym się z nim zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  8. To ciekawy debiut choć niepozbawiony pewnych mankamentów. Z chęcią zobaczę jak pisarka się rozwinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie znalazłam żadnych poważnych wad. I jak najbardziej czekam na kolejne dzieła autorki.

      Usuń
  9. Mnie zaprosiłaś do...ocieplenia serca i poznania tajmnic.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio zauważyłam coraz więcej polskich interesujących debiutów, chętnie sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo bym chciała przeczytać, bo brzmi interesująco, ale mam takie zaległości w czytaniu, że unie wiem kiedy mi się to uda. Mimo to, będę miała ten tytuł na uwadze :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Twój ''ból'', bo sama tonę w zaległościach czytelniczych :) Zatem usilnie nie namawiam, ale może kiedyś?

      Usuń
  12. Już gdzieś czytałam o tej powieści, wydaje się być interesująca. Musze się skusić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka ciekawie się zapowiada. Ale na razie nie mam czasu na jej poznanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To już kolejna świetna recenzja tej książki, więc postaram się zapoznać z nią jak najszybciej, bo czeka już u mnie na półce na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje mi się, że to kolejny udany debiut polskiej autorki. Z niecierpliwością zatem czekam na konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zachęcająco napisałaś o tej książce, aż już bym z chęcią się za nią zabrała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli nie jest to zwykła i banalna obyczajówka to trzeba czytać :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio wychodzi tyle ciekawych pozycji, że naprawdę nie wiem, kiedy ja mam to wszystko przeczytać :)
    Bardzo się cieszę, że książka Ci się podobała, a ten klimat Szkocji strasznie kusi. Na pewno jak znajdę wolną chwilę, to sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się, że książka ukazuje poszukiwania własnego miejsca na Ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba czegoś takiego teraz potrzebuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje się, że to naprawdę dobry debiut i interesująca historia. Jeśli ta pozycja pojawi się w mojej bibliotece- na pewno po nią sięgnę :) Uwielbiam Szkocję i jej krajobrazy, zdecydowanie kusząca lektura :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem w Twojej bibliotece zagości tak cudna powieść.

      Usuń
  22. Debiuty interesują mnie od zawsze, więc kto wie, może wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa jestem, jak autorka przedstawiła Szkocję. A co do samej lektury - trudno powiedzieć, czy by mi się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Znowu książka dla mnie, zainteresowała mnie będę się za nią rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolejna książka,która mnie zaciekawiła i wydaje się być świetna. Zapisuje sobie tytuł :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że książka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Na pewno się nie zawiedziesz.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  26. Dziewczyna bardzo dobrze robi, że zrywa z kajdankami :) Książka jak najbardziej interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie dobre debiuty, bez żadnych błędów - to chce się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiele jest takich osób jak bohaterka, które z jednej strony starają się być częścią społeczeństwa, nie wyróżniać, a z drugiej strony drzemie w nich potężna siła do spełniania własnych marzeń i dążenia do czegoś więcej. Z chęcią poznam dwuznaczną naturę tej bohaterki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, też znam takie osoby, które żyją jakby podwójnie, dlatego zachowanie bohaterki uważam za jak najbardziej wiarygodne. Polecam przekonać się o tym osobiście.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  29. Hm, poczułam się zaintrygowana fabułą:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo, czyżby podwójna tożsamość? :D ciekawie, ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio wyjątkowo ciągnie mnie to tego typu powieści, więc chętnie przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytam Twoje recenzje, i mam wrażenie, że przekonałabyś nawet niemego do swoich racji! :) Chętnie zapoznałabym się z akcją, a szczególnie główną bohaterką. Uwielbiam różnorodność postaci w książkach! :)
    Pozdrawiam, Oliwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moja recenzja skutecznie zachęciła Cię do lektury. Wierzę, że się nie zawiedziesz.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Jestem ciekawa co takiego dramatycznego spotkało bohaterkę, poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Również ciepło wspominam tę książkę, była idealna na deszczowe popołudnie, poprawiła mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda bardzo przyjemnie, ale znów - kompletnie nie w moim stylu. Bardzo chciałabym, by takie powieści do mnie przemawiały, niestety to zupełnie nie mój świat. :( A teraz żałuję tym bardziej, bo kocham Szkocję, kocham tamtejsze krajobrazy i kulturę, także miło byłoby przenieść się tam z lekturą.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...